TYM RAZEM COŚ O KOŃCZYNACH..

Hej!
Zima i okres grzewczy mocno dały do wiwatu mojej skórze. Jest szorstka, mocno przesuszona. Ratuje się jak mogę. Kremy, balsamy, masła..wszystko idzie dosłownie w ilościach hurtowych. Te z Was, które borykają się z suchą skórą na pewno wiedzą jak to jest uciążliwe i jak bywa bolesne.
Mam nadzieję, że znajdzie się kiedyś czarodziejski sposób, który pozwoli mi balsamy traktować jak przyjemność a nie jak konieczność. A może już jest tylko ja o tym nic nie wiem?

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który od jakiegoś czasu ze mną był i bardzo szybko dobił dna, podwójnie.





( z leczniczą solanką jodowo-bromową, olejem z avocado, słodkich migdałów, mocznikiem, olejkiem pomarańczowym i ekstraktem z cytryny )
"Intensywnie odżywiająca maska zawierająca naturalne składniki aktywne: roślinne oleje oraz wodę wydobywaną ze złóż wód leczniczych. Składniki te dostarczają skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, protein i minerałów. Przywracają jej naturalną gładkość, elastyczność, przyspieszając regenerację, wzmacniając płytkę paznokciową. Mocznik, d-panthenol i alantoina uzupełniają prawidłowe nawilżenie skóry, a ekstrakt z cytryny pomaga w rozjaśnianiu przebarwień."

Skład:
AQUA, MARIS SAL, PERSEA GRATISSIMA AVOCADO OIL, GLYCERIN, UREA, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL ALCOHOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PROPYLENE GLYCOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CETEARETH-20, LIMONENE, CITRUS AURANTIUM DULCIS FLOWER OIL, CITRUS LIMON FRUIT EXTRACT, CITRUS LIMON FRUIT OIL, PANTHENOL, DIMETHICONE, CETYL PALMITATE, CETEARETH-12, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALLANTOIN, LACTIC ACID, LINALOOL, CITRAL, CITRONELLOL, GERANIOL


Wskazania do stosowania:
- sucha, szorstka, zniszczona skóra stóp i dłoni 
- pękające pięty, zrogowacenia
- mikrouszkodzenia, utrata elastyczności

Efekty stosowania:
- głębokie odżywienie, nawilżenie i natłuszczenie skóry
- likwidacja mikrouszkodzeń naskórka, wzmocnienie jego struktury
- odzyskanie elastyczności i gładkości skóry
- wzmocnienie płytki paznokciowej
- zmniejszenie przebarwień pigmentacyjnych
- szybkie efekty wchłaniania

Cena: ( kosmetyki Armed do znalezienia w aptekach )
50ml - około 8-9zł
200ml - około 25zł


Zaskakujące ale zużyłam już jedno i drugie opakowanie ( 50ml i 200ml ), ale tak jak wspominałam - zużywam teraz hektolitry tego typu produktów.
Kremowa, dość charakterystyczna dla masek, konsystencja - bez względu na ilość jaką aplikuję, wszystko jestem w stanie wsmarować i za jakiś czas wchłonie się do zera. Przy zastosowaniu normalnej, niewielkiej ilości - nie zostawia na skórze żadnego filmu.
Zacznę od rzeczy, z którą jestem na nie. Zapach. Bardzo intensywny, cytrynowy - bardzo mocno wyczuwalny..i kompletnie nie mój. I gdyby nie to, że działanie tej maski jest odczuwalne od razu, to nie wiem jak dalej wyglądało by moje stosowanie tego kosmetyku.
I to tyle jeśli chodzi o rzeczy, które mi przeszkadzają, albo które bym zmieniła. Wszystko pozostałe jest na plus. Konsystencja, aplikacja i działanie - tu nie mam tym produktom nic do zarzucenia i uważam, że świetnie spełniają swoją rolę. Suchość i szorstkość skóry znika od razu po aplikacji maski - dłonie i stopy robią się jakby odżywione, a przy dłuższym i regularnym stosowaniu: efekt codziennego przesuszenia jest zdecydowanie mniej odczuwalny, a przez to i mniej uporczywy w codziennym życiu. A przecież właśnie o to chodzi by pozbyć się tej szorstkości i napięcia, prawda?

Ciekawa jestem czy znacie produkty Armed? Może miałyście już z jakimiś do czynienia?

POZDRAWIAM
OLA

4 komentarze:

  1. Nie miałam styczności z kosmetykami tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis :) Pani Olu, skoro zużywa Pani hektolitry takich kremów, to wierzę w Pani rekomdację :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger