TAK, NIE, MOŻE...


Dzień dobry!
Staram się jak mogę ogarnąć trochę jeśli chodzi o zdrowie - mam nadzieję, że idzie już ku dobremu. Niestety nie udało mi się uniknąć antybiotyku i od wczoraj łykam wielkie tablety i czekam na poprawę. Bardzo zależało mi na tym by uniknąć antybiotyku. Niestety leczy mi chorobę, ale później ja muszę leczyć się po antybiotyku. Też macie po kuracji takimi solidnymi lekami, problemy? Koszmar..

No ale ja nie o chorobach..
Chciałabym Wam dziś pokazać dwa kosmetyki i powiedzieć Wam o moich wrażeniach jeśli chodzi o ich stosowanie.
Oba kosmetyki to Bell z serii Secretale. Ba.. oba wodoodporne. Czy aby na pewno?

bell


bell

bell

Długo zastanawiałam się co napisać o tym kosmetyku, bo nie będę ukrywać, że nie do końca chyba... Nie wiem jak go ugryźć. 
Myślałam, że będzie to ciemno-grafitowy, błyszczący cień. Okazało się jednak, że szarości jest niewiele ( dlaczego ja go w ogóle rozcierałam? ), za to błysku i to takiego mega brokatowego, aż w nadmiarze. 
Początkowo próbowałam używać go na górną powiekę ( i z bazą i bez ) ale w przypadku moich dość tłustych powiek, kompletnie się to nie sprawdziło. Po 2, może 3 godzinach cień zaczynał mi się rolować a że był już zaschnięty na powiece..no cóż..za ciekawie to nie wyglądało.
Później wykombinowałam sobie, że nie będę go rozcierać tylko zostawię tak jak pierwotnie namaluję ( warto wspomnieć, że zanim zaschnie można kolor wzmacniać kilkukrotnym poprawieniem - i jest ten obiecywany grafit! ). I nie na górną powiekę a jako podkreślenie dolnej albo po prostu kreska na oku ( taka ciut grubsza..wiem..wiem.. ). I tu już zaczęło być lepiej, bo kolor był intensywny, nie rolował się bo był użyty na mniejszej powierzchni i nie w tym miejscu nadmiernie przetłuszczającym się. Tu już było ok.
Jeśli chodzi o trwałość..dopóki nie dotkniemy oka jest naprawdę bardzo ok. Z czasem kolor może traci trochę na swojej intensywności, ale ogólnie jest bardzo dobrze. Jedyne co mnie martwi to "wędrujące" brokatowe drobiny. Iście sylwestrowe szaleństwo.
Gdyby kolor pozostał metalicznie szary, a trochę zminimalizować ilość tego brokatu - myślę, że byłby całkiem fajny i tani kosmetyk, po który chętniej bym sięgała.
(poniżej zdjęcie po dosłownie jednym pociągnięciu stickiem po skórze )

kosmetyki bell


No i pora na ten drugi, obiecywany wodoodporny. I w dodatku jeszcze longlasting, i intense..

eyeliner bell

eyeliner bell

Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że do malowania eyelinerem i do takim wodoodpornym i w dodatku trwałym, trzeba mieć zdolności albo bardzo wyćwiczoną rękę. Mi brak i tego i tego. Idę na łatwiznę i częściej sięgam po kredki albo cienie ( by namalować kreskę na powiece ). Tak jest szybciej, łatwiej, kreski wyglądają tak samo.
Tylko, że żadna kredka nie zrobi nam efektu idealnej czerni i przecudną "jaskółką". Czy jest jakaś kredka, która zrobi nam piękne kocie oko - tak jak może to zrobić dobry eyeliner? Nie sądzę.. Dajcie namiar jeśli coś takiego jest.

eyeliner bell

Bell Secretale Intense Pen Eye Liner to jeden z lepszych kosmetyków tego typu na jakie trafiłam w ostatnim czasie. Idealna czerwień, wodoodporność i niesamowita trwałość, a do tego końcówka, która pozwala nam wypróbować różne grubości kreski.
Eyeliner zasycha ekspresowo i raczej bez możliwości poprawek. Trzeba więc pamiętać, że jak już rysujemy to raz a porządnie. Możliwości na poprawki są niewielkie. 
No a jak już wyschnie to trudne warunku mu nie straszne. Deszcz, pot, łzy..nic na niego nie działa. Mało tego - zwykły płyn micelarny czy mleczko, też średnio radzą sobie z jego zmyciem - lepsza jest dwufazówka albo naprawdę DOBRY micel, taki sprawdzony.

( zdjęcie poniżej jest zdjęciem poglądowym, aby pokazać Wam możliwości jakie możemy uzyskać jeśli chodzi o kreskę - eyeliner jest dość mokry i w przypadku skóry dłoni - powpływał w załamania skóry - na powiece tego nie ma )



Znacie te kosmetyki? W ogóle znana jest Wam linia Secertale? Jakiś czas temu pokazywałam Wam podkład i puder matujący z tej serii.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

6 komentarzy:

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger