OBUDŹ SWOJĄ SKÓRĘ! ZACZNIJ NOWY DZIEŃ!


W ostatnim czasie sprawdzam wiele kremów do twarzy. Jedne są zachwycające i zostają ze mną na dłużej, inne po kilku użyciach wędrują dalej ( staram się nie wyrzucać pełnowartościowych kosmetyków - a szukam im drugiego życia u kogoś innego ).
Jednym z kremów, z którym miała ostatnio do czynienia jest:





"Stworzony, aby dać Twojej skórze widoczny efekt rozświetlenia dzięki zastosowaniu inteligentnego mechanizmu operowania światłem. Wygładza skórę, działa przeciwzmarszczkowo i nawilżająco. Zawiera filtry UV chroniące skórę przed promieniowaniem słonecznym."

Skład:
AQUA (WATER), C12-15 ALKYL BENZOATE, GLYCERIN, PROPANEDIOL, POLYSILICONE-11, C15-19 ALKENE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, OCTOCERYLENE ARACHIDYL ALCOHOL, BEHENYL ALCOHOL, CETEARYL ALCOHOL, ISONONYL ISONONANOATE, ARGININE HCL, DIETHYLEXYL BUTAMIDO TRIAZONE, ACETYL GLUCOSAMINE, ETHYL ASCORBIC ACID, ARGININE, VERBASCUM THAPSUS EXTRACT, TAURINE, OLUS OIL (VEGETABLE OIL), TRIACONTANYL PV, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, POLYGONUM BISTORTA ROOT EXTRACT, PENTAERYTHRITYL DISTEARATE, PENTAERYTHRITYL, TETRAETHYLHEXANOATE, GLYCOL PALMITATE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, CANDELILLA CERA (EUPHORBIA CERIFERA WAX), HYDROGENATED VEGETABLE OIL, METHYLPROPANEDIOL, ACACIA SENEGAL GUM, ARACHIDYL GLUCOSIDE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, XANTHAN GUM, CETEARYL GLUCOSIDE, POLYISOBUTENE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, DISODIUM EDTA, LAURETH-12, CAPRYLHYDROXAMIC ACID, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, PEG-7 TRIMETHYLOLPROPANE COCONUT ETHER, HEXYLENE GLYCOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, CAPRYLYL GLYCOL, PARFUM (FRAGRANCE)



Dwa pudełka, niewielka 50ml zakręcana tubka i około 78zł do wydania. Wszystko utrzymane w różowo-perłowej kolorystyce. W ogólnym rozrachunku nie jest źle, jednak mam pewne..hm..sugestie. Jeśli tubka - to konieczna jest zmiana zamknięcia - zakręcany korek to chyba najbardziej niewygodne zamknięcie jakie jest możliwe. Może coś zamykanego na klik? A już tak całkiem na marginesie uważam, że najlepsze byłoby opakowanie z pompką, np. air-less. Wyobraźcie sobie szklana buteleczkę z różowo-perłowymi elementami + pompka - brzmi idealnie, prawda?




PerkyPearl jest bardzo delikatnym kosmetykiem. Aksamitna, gładka i zaskakująco lekka konsystencja sprawia, iż kosmetyk bezproblematycznie daje się rozprowadzić na twarzy a dodatkowo, wchłania się w tempie wręcz ekspresowym, nie pozostawiając na skórze żadnego filmu. Nie zapycha.
Krem jest kompletnie bezzapachowy.
Ciekawe jesteście pewnie jego działania?
Jest to kosmetyk lekko nawilżający. Co znaczy "lekko"? Po aplikacji, niweluje uczucie spierzchnięcia, napięcia skóry, ale niestety w przypadku mojej mocno przesuszonej skóry - konieczne jest wsparcie jakimś silnym nawilżaczem. Niezbędne. 
Według mnie jest to typowo dzienny krem( za lekki, za mało treściwy na noc ), który całkiem nieźle sprawuje się jako mazidło pod makijaż, współgra z większością moich podkładów nie wpływając w żadnej sposób na zmianę ich koloru czy ogólną trwałość makijażu. Dodatkowo, fantastycznie sprawdza się jako baza rozświetlająca pod makijaż. Przy aplikacji kremu na rękę nie widać żadnego rozświetlenia, drobin - no nic. A przy rozsmarowaniu na twarzy, mam wrażenie, że pojawia się, ledwo widoczne, perłowe glow. Nie umiem Wam tego wyjaśnić. Niby nie jest to widoczny błysk jak w rozświetlaczach, ale skóra zauważalnie i natychmiastowo zyskuje rozświetlenia. Ciekawe, prawda?
PerkyPearl okazał się być całkiem przyjemnym kosmetykiem - a jakby lepiej nawilżał i opakowanie zostałoby zmienione na coś ekstra - mogłoby być fantastycznie.

POZDRAWIAM
OLA

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, wróć koniecznie do tego postu i daj mi znać jak wrażenia.

      Usuń
  2. Może na lato by się dobrze sprawdzał ?

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger