NATYCHMIASTOWY EFEKT I BLASK?


Witajcie poniedziałkowo!
Odkopałam się spod góry chusteczek i leków, doczłapałam do komputera i od samego rana próbuje się rozruszać i zacząć normalnie funkcjonować.
Kolejny kubek kawy, powieki oparte na zapałkach i działamy..

Nie będę ukrywać, że lubię ładnie wyglądające kosmetyki. Przyciągają mój wzrok na półce w drogerii, miło jest mi na nie patrzeć w mojej łazience..ba..zauważyłam, że częściej po nie sięgam jak rzucają mi się w oczy. Kuurcze, nie ma co kombinować - chyba wszystkie lubimy ładne rzeczy, prawda?
Nie wiem czy Wy też tak macie, że od tych ulubionych, tych ładniejszych, tych po które częściej sięgacie - więcej oczekujecie? Liczycie na to, że skoro ładnie wyglądają to i pewnie rewelacyjnie działają? Powiedzcie, że nie tylko ja mam takiego fizia?!

Dziś zapraszam Was na kilka słów, właśnie o ładnym kosmetyku..a czy rewelacyjnym w działaniu? To się okaże.

sensilis serum


sensilis serum

W pewnym wieku, człowiek zaczyna wariować i jak widzi w nazwie "antiwrinkle" to MUSI to mieć, kupuje i codziennie rano ogląda efekty i sprawdza czy te ledwo widoczne kreseczki już zniknęły. To nie prawda, że kremy z działaniem przeciwzmarszczkowym przeznaczone są dla określonych grup wiekowych ( 40+, 50+, 60+... ). Tak naprawdę to powinniśmy używać kosmetyków, które mają zadbać o spełnienie potrzeb naszej skóry, bez względu na producenckie oznaczenia wiekowe.
Ja wybierając kosmetyk do twarzy szukam czegoś silnie nawilżającego, czegoś do matowienia strefy T i dodatkowo czegoś o działaniu przeciwstarzeniowym. I najczęściej jest tak, że używam 2-3 kremów naraz.. Znacie to? Czy raczej jeden krem i dość?

sensilis serum przeciwzmarszczkowe

Ten kosmetyk Sensilis miał się okazać taki 2w1 - coś na odmłodzenie i nawilżenie. A dodatkowo dzięki kompleksowi rozświetlającemu otrzymujemy obietnicę świetlistej i promiennej cery. 
Kosmetyk do każdego typu cery, wymagającej szokowej terapii przeciwzmarszczkowej.

cena: 159zł/30ml

Skład:
AQUA (WATER), HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL) LEAF WATER, ALCOHOL DENAT., CYCLOPENTASILOXANE, GLYCERIN, ISOHEXADECANE, THERMUS THERMOPHILLUS FERMENT, BUTYLENE GLYCOL, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, DIVINYLDIMETHICONE, DIMETHICONE COPOLYMER, IMPERATA CYLINDRICA ROOT EXTRACT, OEG/PPG-14/4 DIMETHICONE, PHENOXYETHANOL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) SEED EXTRACT, HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, PANTHENOL, MICA, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, XANTHAN GUM, ETHYLHEXYLGLYCERIN, TRISODIUM EDTA, GLYCERYL POLYACRYLATE, GLUCONOLACTONE, C12-13 PARETH-23, C12-13 PARETH-3, SODIUM HYALURONATE, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT, RUMEX OCCIDENTALIS EXTRACT, GANODERMA LUCIDUM (MUSHROOM) STEM EXTRACT, SODIUM BENZOATE, CAPRYLYL GLYCOL, CARBOMER, SODIUM CITRATE, POTASSIUM SORBATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, CITRIC ACID, ASCORBIC ACID, CALCIUM GLUCONATE, BIOTIN, HEXAPEPTIDE-9, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 16035 (RED 40), PARFUM (FRAGRANCE)

sensilis serum

Te serum to jeden z tych kosmetyków, które ładnie wyglądają. Metalowa, lustrzana tuba; opakowanie typu airless. Trzeba przyznać, że samo opakowanie przyciąga wzrok i sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z kosmetykiem..cóż..luksusowym?

Lekka konsystencja serum, sprawia, że wchłania się ono w tempie ekspresowym, nie pozostawiając na skórze żadnego filmu. Po kilku minutach nie ma śladu po zaaplikowanym kosmetyku. Dzięki temu, serum świetnie nadaje się do stosowania pod makijaż. Jedyne co mogłabym mu zarzucić to zapach - nie jest to zapach luksusowego kremu ( niestety przebija przez niego nuta alkoholowa ). Myślę, że producent powinien pomyśleć nad jakąś zmianą w tej kwestii.
Tyle jeśli chodzi o postawy dotyczące samego serum. Pora na kilka słów na temat działania.

serum sensilis

Przyznam, że przez pierwsze kilka użyć, w gruncie rzeczy nie widziałam żadnych niesamowitych i spektakularnych zmian. Serum stosowałam rano i wieczorem i tak naprawdę jedyną rzeczą, którą zauważałam to to, że znikało nieprzyjemne napięcie, przesuszenie skóry ( u mnie szczególnie wyczuwalne po myciu twarzy ). Efekty jednak pojawiły się dopiero przy regularnym stosowaniu przez około 2 tygodnie. Zauważyłam obiecywaną promienność i rozświetlenie. Rzeczywiście, cera jakby nabrała przedziwnego, zdrowego blasku. Twarz sprawia wrażenie bardziej wypoczętej, zdrowszej, jakby właśnie rozświetlonej. A teraz w szaro-burym okresie zimowym - taki look jest na wagę złota. Nie wyglądamy wtedy na smutne i zmęczone. Mam wrażenie, że dzięki temu rozświetlającemu efektowi - "niteczki" wokół oczu staja się mniej widoczne. Czy płytsze? Nie wiem, ale na pewno nie wychodzą na pierwszy plan.

Serum Excellent to taki kosmetyk, który w gruncie rzeczy spełnia moje oczekiwania jeśli chodzi o działanie, ale i dodatkowo rozpieszcza moje kobiece ego - coś luksusowego tylko dla mnie :)


Wracam do chusteczek i kubasa herbaty... i do gier planszowych. A Wy koniecznie dajcie mi znać jak na Was działa wygląd opakowania kosmetyku. Zwracacie na to uwagę czy jest Wam to kompletnie obojętne? Jakie wrażenie robi na Was bohater dzisiejszego postu?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

12 komentarzy:

  1. Lubię takie lekkie a jednocześnie treściwe konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak jeszcze dobrze działają to w ogóle super co?

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To naprawdę świetny kosmetyk i do tego ładnie wygląda :)

      Usuń
  3. Ja mam tak samo jak ty. Lubię jak kosmetyk ładnie wygląda i przywiązuję dużą uwagę do opakowania. Taka ze mnie sroka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo to tak miło popatrzeć na ładne opakowanie. Ja też jestem sroka:) Możemy załozyć klub :)

      Usuń
  4. oczywiście, że musi ładnie wyglądać. Z reguły wszystkie kosmetyki mam pochowane, ale te ładnie wyglądające stanowią czasem nawet ozdobę w łazience czy na toaletce :D. Co do efektów - pomimo młodego wieku mam te nieszczęsne zmarszczki, słabe, ale mam.... jednak wciąż utwierdzam się w przekonaniu, że jeżeli dziś zacznę traktować skórę silnymi kremami to co później jak już się przyzwyczai? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba szukać czegoś odpowiedniego dla siebie. Jeśli boisz się lecieć od razu "z grubej rury" to zawsze możesz zacząć delikatnie i zwiększać moc..Ja już jestem po 30-stce więc na całego już myślę o zmniejszeniu tych zmarszczek, które mam i zapobieganiu tego co może jeszcze powstać.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger