DEBORAH MILANO - WŁOSKIE CUDA DO OCZU


Jak tam rozpoczęliście nowy miesiąc? Same pozytywne wydarzenia?
U mnie "liipa..", ale obiecuję, że dziś będzie bez rozwodzenia się nad moim brakiem energii i szczęśliwości! Obiecuję.

Dziś chciałabym Wam pokazać 3 kredki marki Deborah Milano, które od jakiegoś czasu mam w użyciu. Pokazać i oczywiście opowiedzieć o moich odczuciach jeśli chodzi o makijaż zrobiony przy ich pomocy.
Zapraszam!

kredki deborah milano

Bohaterami dzisiejszego postu są: 2in1 GEL KAJAL & EYELINER WATERPROOF, KAJAL i EXTRA EYE PENCIL. 3 kredki i wszystkie trzy kompletnie inne.

Zacznę od tej, którą bardzo polubiłam - a dlaczego? O tym za momencik.


deborah milano eyeliner

Tak trwałej kredki do powiek nie miałam chyba nigdy w życiu! Jest nie do zdarcia. Wiem, wiem, że zasadniczo jest to kosmetyk wodoodporny a te są wyjątkowo trwałe. Ale.. Uwierzcie mi - nawet płyn micelarny czy dwufazówka ma problem z demakijażem jeśli chodzi o zmywanie kreski zrobionej tą kredką. Jak dla mnie bomba. I teraz już mam kosmetyk na wielkie wyjścia - tańce, hulanki i swawole mu nie straszne. Na pewno pomyśle o kupnie jeszcze czarnej i szarej 2w1.
A teraz pora na kilka wręcz prozaicznych spraw.
Kredka jest dość miękka, ale nie kruszy się podczas malowania. I co ważne! - nie rozmazuje się. Tam gdzie narysujemy kredkę - tam zostanie. Co prawda mam wrażenie, że kilka sekund po namalowaniu kreski, mamy jeszcze możliwość delikatnych poprawek. Później jednak jak już kolor "zaschnie" - sorry...ale nic a nic już nie popoprawiacie.
Rysuje równą kolorystycznie kreskę - mocne napigmentowanie na pewno ma na to wpływ. Nie ma obaw o prześwity.
Jest to chyba jedna z najlepszych kredek z jakimi miałam do czynienia w swoim ponad 30-letnim życiu. Polecam z pełną odpowiedzialnością. Jak dla mnie bomba!


Drugą z kredek jest:

deborah milano eyeliner kajal

Widząc paletę kolorów spodziewałam się trochę innego odcienia: czegoś ciemniejszego, mniej intensywnego w kolorze. Okazało się, że mam do czynienia z lekko metaliczną, chłodno-zieloną, ale jednak intensywną kolorystycznie kredką.
Jest za to zdecydowanie delikatniejsza jeśli chodzi o trwałość. Trzyma się powieki, nie rozmazuje ale mam wrażenie, że z upływem godzin, traci na swojej intensywności koloru.
Ma dość miękki grafit, mam wrażenie jakby była lekko woskowana. Łatwo prowadzi się na skórze, wręcz po niej sunie.
Ze zmyciem jej nie ma większych problemów, jednak zwykłą chusteczką raczej jej nie zetrzemy - to potrzebny jest jakiś fajny micel.
A KAJAL to po prostu fajna, codzienna kredka

Trzecia jest dość zaskakująca kolorystycznie. Nie miałam jeszcze z czymś takim do czynienia.


deborah milano eyeliner

Efekt kolorystyczny jaki robi ta kredka bardzo ciężko jest uchwycić na zdjęciu. Myślę, że tak naprawdę, dopiero film ukazałby jej urok. Zasadniczo miałby to być ciemno-granatowy kolor. Okazuje się jednak, że nie dość, że ma lekko metaliczny kolor to jeszcze opalizuje. Opalizuje i z ciemnego granatu, pojawia się intensywny niebieski, taka ultramaryna. Fantastyczny kolor. Ciekawa jestem czy pozostałe kolory z gamy zachowują sie w podobny sposób i na jakie kolory opalizują?!
Dodatkowo okazało się, że jest to kolejna kredka "nie do zdarcia". Niesamowita trwałość. Mam wrażenie, że wręcz przykleja się do powieki, a wszelkie kosmetyki do demakijażu muszą wręcz popracować, by ją zmyć ze skóry.
Zdecydowanie z tych trzech kredek, ta jest moja ulubiona. Trwałość i niesamowity kolor czynią ją faworytem :) Brawo Deborah Milano!


Poniżej swatche wszystkich trzech kredek. Kolory na swatchach prezentowane są w tej samej kolejności, w której dzisiaj pisałam o tych kredkach. Najpierw 2w1, później Kajal a na końcu ExtraEyePencil.

swatche deborah milano

swatche deborah milano

Ciekawa jestem czy któraś z tych kredek Was zainteresowała? Jeśli nie kolor to może formuła? Koniecznie dajcie znać..
A już tak na marginesie, czy marka Deborah jest Wam znana? Ja ją kojarzę jeszcze z czasów powolnego "wchodzenia" w świat makijażu..Tylko, że wtedy była to firma kompletnie poza moim zasięgiem finansowym. A teraz?Włoska firma, najwyższa jakość i przyjemna dla portfela cena. Czego chcieć więcej?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA




24 komentarze:

  1. Nie znam tej firmy ale kolorki bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe prawda? Szczególnie ten opalizujący granat.

      Usuń
  2. Najbardziej podoba mi się ostatnia kredka w kolorze granatu. Nie jestem pewna czy pasował by do mnie ten kolor ale bardzo mi się podoba taka opalizująca wersja. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękny jest i taki inny..Ja jeszcze się z czymś takim nie spotkałam.

      Usuń
  3. fajny ten turkus, ale uwielbiam granaty;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turkus dla odważnych :)
      A ten ostatni granat - bombowy!

      Usuń
  4. EEee nie moje kolory. Ja tylko czarną używam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Extra Eyepencil wygląda przepięknie, bardzo mi się podoba jej odcień i metaliczne wykończenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko mnie zachwycił :)

      Usuń
  6. Pierwszy raz spotykam się z tą marką. Z chęcią wypróbowałabym zieloną kredkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w asortymencie mają też inne ciekawe kosmetyki :)

      Usuń
  7. Podoba mi się granat. Nigdy nie miałam takiego koloru na oku i jestem strasznie ciekawa jak bym wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niedługo się widzimy, więc mogę wziąć ze sobą tę kredkę :)

      Usuń
  8. Kolory piękne. Ja jednak w ogole nie sięgam po takie produkty.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne kolorki :) pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger