TWARZOWY SEKRET


Witajcie poniedziałkowo!
Wchodzimy w nowy tydzień z uśmiechem i nową energią?
Bardzo bym chciała by ten zaczynający się właśnie tydzień, przyniósł jakieś pozytywne emocje. Bardzo potrzebuję solidnej dawki szczęścia :) Trzymajcie kciuki!

Tym razem chciałabym Wam pokazać nowości makijażowe MY SECRET, które już pojawiły się w Drogeriach Natura. Ostrzegam, że będzie dużo i długo, także kubas herbaty w dłoń i zapraszam!
Lecimy po kolei! I zaczynamy od podkładów.

my secret podkład matte blur effect

my secret podkład matte blur effect

MY SECRET MATTE BLUR EFFECT MAKE-UP
"Matujący podkład o lekkiej, pudrowej formule, zawierającej witaminy A, C i E, która sprawia, że skóra jest miękka i jedwabista. Ujednolica koloryt skóry, retuszuje niedoskonałości. Można stopniować krycie bez efektu maski."

cena: 15,99zł/30ml

my secret podkład matte blur effect

my secret podkład matte blur effect

my secret podkład matte blur effect

Opis producenta brzmi obiecująco.. Tanie, łatwo dostępne, a do tego okazują się być bardzo fajnymi, drogeryjnymi podkładami.
Przyjemna, średnio-lekka konsystencja przyjemnie rozprowadza się po skórze, warto jednak zaznaczyć, że podkład na twarzy trochę gęstnieje - kojarzy mi się wtedy z konsystencja podkładów w musie. Jak dla mnie krycie jest w zupełności wystarczające, jednak ja nie mam większych problemów ze skórą. Zdarzają mi się czasem jakieś niedoskonałości, ale wtedy krycie wspomagam innego rodzaju kosmetykami. Jeśli chodzi o przebarwienia i piegi, ten podkład radzi sobie z nimi w wystarczający sposób. Ale o tym za sekundkę.
Najpierw coś o kolorach. Zazwyczaj, jeśli chodzi o podkłady drogeryjne, wybieram te najjaśniejsze. Początkowo myślałam też, że IVORY będzie dla mnie odpowiedni, zaskoczenie było ogromne, gdy okazało się, że podkład ten utlenia się i to w stronę pomarańczowych nut i robi się dla mnie zdecydowanie za ciemny ( by go używać będę wspomagała się jakimś rozjaśniaczem do podkładu i zobaczymy jakie będą wrażenia ). Nie spodziewałam się więc, że "dwójka", czyli SHELL okaże się być tym NAJ. A jednak tak się stało. On również delikatnie się utlenia ale jest to trochę subtelniejszy ciepły odcień. Jeśli chodzi o dwa najciemniejsze kolory - NUDE i BEIGE, to nie moja bajka kolorystyczna.
Pora na kilka słów o efekcie na twarzy.
Jak dla mnie bomba! Jedne z przyjemniejszych, drogeryjnych podkładów z jakimi miałam do czynienia. Tak jak wspominałam, po aplikacji na twarz, podkład ten gęstnieje i jakby zasycha do prawie kompletnie matowego efektu. Na dobrą sprawę nie wymaga nawet przypudrowania ( ja jednak nie rezygnowałam z niego, by utrwalić makijaż ). Mimo iż na skórze wydaje się być matowy, sprawia wrażenie jakby lekko rozświetlającego. Wygląda naprawdę świetnie - twarz wydaje się być fantastycznie wygładzona. Na skórze utrzymuje się u mnie cały, boży dzień i wieczorem podczas zmywania makijażu, nadal widać go na płatkach kosmetycznych. Jedyne co mogę mu zarzucić, to to iż po kilku godzinach niestety w okolicy oczu i zmarszczek staje się bardziej widoczny, tak jakby w nie wchodził. Żadnych innych minusów nie widzę.

Oprócz podkładów, do oferty MY SECRET weszły również kamuflaże.

my secret camouflage

my secret camouflage

MY SECRET CREAM CAMUFLAGE
"Ukrywa cienie pod oczami, tuszuje przebarwienia oraz inne niedoskonałości. Gwarantuje wielogodzinny, perfekcyjny wygląd. Idealnie stapia się z cerą - nie tworzy efektu maski. Delikatna formuła, zapewnia właściwą pielęgnację oraz długotrwały efekt pięknej cery bez cienia zmęczenia."

cena: 14,99zł

my secret camouflage

my secret camouflage

my secret camouflage

Przyznam Wam, że ciężko mi jeszcze cokolwiek powiedzieć na ich temat. Do tej pory używałam raczej korektorów a nie kamuflaży i nie bardzo wiedziałam czego mam się po tych drugich spodziewać. Poznaję, sprawdzam, testuję. Nie jestem do końca przekonana czy ta formuła kosmetyku na pewno jest dla mnie.
MY SECRET wypuściło dwa kolory kamuflaży. Oba dość jasne, jednak jeden jest wręcz porcelanowy i wydaje mi się, że w tym odcieniem nieźle nadaje się do stosowania pod oczy, do rozjaśniania. Kolor NATURAL jest beżowo-żółty i lepiej będzie się sprawdzał do maskowania niedoskonałości.
Zanim podejmę jakąkolwiek decyzję jeśli chodzi o moje zdanie na temat tych kosmetyków, musi jeszcze chwilka minąć.

I na koniec, coś niezbędnego, do wykończenia makijażu.

my secret rice powder

my secret rice powder

MY SECRET RICE MATT POWDER
"Puder sypki ryżowy - lekki, jedwabisty i łatwy w aplikacji, utrzymujący się przez wiele godzin. Redukuje świecenie, matuje cerę oraz wyrównuje jej koloryt. Polecany głównie do cery mieszanej i tłustej, ponieważ absorbuje nadmiar sebum. Może być stosowany na całej twarzy lub jedynie na wybrane jej partie. Biały kolor pudru, po nałożeniu na twarz staje się całkowicie transparentny."

cena: 16,99zł/12g

my secret rice powder

Puder jak puder. Całkiem drobno zmielony, nie bieli twarzy ( staje się na niej transparentny ), nie przesusza jej. No i co najważniejsze - matuje. Ja używam go tylko na strefę T i całkiem nieźle spisuje się w roli tego matującego i ogarniającego nadmiar sebum. Jak dla mnie jest całkiem ok.

Zaciekawiły Was nowości MY SECRET? Ciekawa jestem czy któraś z Was miała już jakiś z tych kosmetyków? Dajcie znać jak wrażenia!

POZDRAWIAM
OLA



12 komentarzy:

  1. Jak będę w Naturze to na pewno się rozejrzę za nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się na coś zdecydujesz to daj znać..i koniecznie napisz jak wrażenia :)

      Usuń
  2. Kurcze,podkład naprawdę mnie zaciekawił,myślę,że się skuszę :)Kończy mi się również korektor z Catrice,więc moze wypróbuję własnie ten kamuflaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkład jest świetny, kamuflaże też bardzo ok :) Fajne kosmetyki im wyszły.

      Usuń
  3. Trzymam kciuki byś otrzymała to dawkę energii szczęścia mi też by się przydała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.. I Tobie również życzę szczęśliwości :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger