FEMME FATALE Z DEBORAH MILANO


Czy jest inny kolor niż czerwień, który jednoznacznie kojarzy się z czymś bardzo kobiecym, seksownym?
Nie ma!
Jeszcze nie tak dawno miałam wręcz obsesję na punkcie czerwonych szminek. Uwielbiałam całym sercem i mogłam nosić ten kolor non stop. Później jednak odkryłam urok róży i jakoś moja miłość do czerwieni opadła.. Mało tego - pozbyłam się wszystkich czerwonych szminek, a zapełniłam kuferek wszystkimi innymi możliwymi kolorami, których używam na co dzień.
Są jednak takie okazje, kiedy czerwień okazuje się być niezastąpiona, prawda?

deborah milano



deborah milano

Przepiękna!
Niesamowicie napigmentowany odcień, w pełni kryjąca formuła. Jedna warstwa i mamy całkiem niezłe krycie, dwie warstwy dają pełny, intensywny kolor. Do tego delikatny, kremowy zapach ( zapach jest naprawdę bardzo subtelny - nie ma mowy tu o naperfumowaniu ).
Coś czym zaskoczyła mnie ta pomadka to jej właściwości pielęgnacyjne. Pomadka nie przesusza ust, nie podkreśla nam suchych skórek. Powiecie:"No ale co to za właściwości pielęgnacyjne?" Ano szminka ta wygładza usta, sprawia, że robią się aksamitnie gładkie, wręcz jakby nawilżone. Pewnie jest to zasługa kwasu hialuronowego, który jest w składzie i mieszanki naturalnych wosków. Pomadka wręcz sunie po ustach podczas aplikacji.

A do tego wszystkiego mamy złote, bardzo eleganckie opakowanie. I mała ciekawostka na jego temat - zamykane jest na magnes, wiec bez obaw możemy włożyć szminkę do torebki - nic nam się nie otworzy i nie ubrudzi jej wnętrza.

deborah milano

deborah milano

deborah milano

Warto też wspomnieć o jej trwałości. Zaskakująco dobrze wypada podczas testu trwałości. Kolor, pigment wręcz "wżera" się w usta, dzięki czemu picie i jedzenie nie jest tej szmince straszne.  
Fakt, po kilku godzinach szminka wyciera się z ust ( całe szczęście dość równomiernie ), jednak mimo wszystko trwałość to jej duży plus.

Jeśli chciałybyście dowiedzieć się czegoś jeszcze na temat tych pomadek - zapraszam poniżej. Znajdziecie tam również grafikę z dostępnymi kolorami, chociaż ja mam wrażenie, że te realne są bardziej "żywe". Zresztą porównajcie mój 31 a ten z grafiki.




Ciekawa jestem czy znacie w ogóle markę Deborah Milano? A jeśli tak to z jakim kosmetykiem Wam się kojarzy? Może macie coś ulubionego?

POZDRAWIAM
OLA

20 komentarzy:

  1. O marce słyszałam ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować ich kosmetyków. Piękne opakowanie i kolor pomadki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor pomadki przepiękny, a opakowanie - bardzo eleganckie. Klasa!

      Usuń
  2. Jeszcze nie miałam do czynienia z tą marką, ale opakowanie jest cudne :) Ja nie przepadam za czerwieniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś inny kolor z gamy tych szminek przypasował Ci do gustu?

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dodałabym jeszcze, że bardzo kobieca i elegancka :)

      Usuń
  4. piękny odcień, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%, i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Masz rację, cudowny, elegancki i kobiecy kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I do tego te eleganckie opakowanie :) WOW!

      Usuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger