PIELĘGNACJA WŁOSÓW DLA WYMAGAJĄCYCH

PIELĘGNACJA WŁOSÓW DLA WYMAGAJĄCYCH


Heeej!
Wiem, że do świąt jeszcze mnóstwo czasu ale zaczynacie już czuć ten klimat? Czy jeszcze za wcześnie dla Was?
Mnie już powoli zaczynają wkręcać wszechobecne stoiska z ozdobami i dekoracjami świątecznymi. Uwierzcie mi, że resztkami sił powstrzymuje się przed rozpoczęciem tego rodzaju zakupów. Obawiam się tylko, że jakbym już zaczęła znosić do domu tego typu dekoracje to mój małżonek popukał by się w głowę. Ha! On jeszcze nie wie, że w tym roku chcę całkiem zmienić koncepcję kolorystyczną naszej choinki :) Ale ciii.. Będzie musiał jakoś to przeboleć.
Tak, tak.. jestem totalnym freakiem świątecznym. Uwielbiam! Oprócz świąt, ozdób..to cały rok czekam na Wigilie i potrawy z kolacji. Ale może nie będę się o tym dziś rozpisywać, bo nie tylko mój mąż będzie się pukał w głowę :)


Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o kosmetykach jakie jakiś czas temu trafiły do mnie od marki Cece of Sweden ( przesyłkę pokazywałam Wam na instagramie albo na instasnapie ).
Cece of Sweden wypuściło na rynek nową linię kosmetyków do włosów - Experto.
"Marka Experto powstała z myślą o wymagających kobietach, które poszukują wyjątkowych i skutecznych kosmetyków pielęgnacyjnych, idealnie dopasowanych do ich potrzeb."

Mamy do wyboru 4 linie pielęgnacyjne, każda dopasowana do innych potrzeb:
"Profesjonalna pielęgnacja włosów suchych i zniszczonych"
"Profesjonalna pielęgnacja włosów farbowanych."
"Profesjonalna pielęgnacja włosów puszących się i matowych."
"Profesjonalna pielęgnacja włosów cienkich i pozbawionych objętości."

Ja wybrałam dla siebie kosmetyki z linii REPAIR i to właśnie o nich chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.




CATRICE WINTER 2016 PRET-A-LUMIERE COLLECTION

CATRICE WINTER 2016 PRET-A-LUMIERE COLLECTION


Wiem, że dawno na blogu nie pokazywałam zapowiedzi najnowszych kolekcji Essence i Catrice - od jakiegoś czasu wrzucam je tylko na Facebooka albo Instagram.
Dzisiaj jednak muszę pokazać Wam najnowszą zapowiedź. Muszę!
Po za tym mam ogromną prośbę - dajcie znać w komentarzach czy chcecie bym wrzucała na bloga zapowiedzi limitek i kolekcji tych dwóch marek - Essence i Catrice ( bez względu na to czy pojawią się w polskich drogeriach czy nie ). Wystarczy zwykłe TAK albo NIE w komentarzu - będę wdzięczna!

Dlaczego jednak podjęłam decyzję, że tę kolekcję Wam tu pokażę? Bo ja, fanka rozświetlania i wszelkiej maści rozświetlaczy, jestem ZACHWYCONA. I chcę każdy kosmetyk z tej serii - od pierwszego po ostatni. A dlaczego? Patrzcie!


Kolekcja Catrice Pret-a-Lumiere pojawi się w drogierach na przełomie grudnia 2016 i stycznia 2017, więc już lada moment. I przyznam, że będę czatować i czekać ( chyba muszę wejść w jakieś konszachty z paniami w drogerii by dały znać jak będzie już dostawa ).

Dość pisania - lecimy z obrazkami!







Fanki rozświetlenia z pewnością rozumieją mój zachwyt :)
To co dziewczyny? Grudzień i styczeń - szturmem na szafy Catrice?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
INFORMACYJNIE O NOWOŚCIACH - DROGERIA NATURA

INFORMACYJNIE O NOWOŚCIACH - DROGERIA NATURA


Dziś tylko króciutko i informacyjnie.

Już jutro w Drogeriach Natura pojawią się nowe kosmetyki w szafach KOBO i MY SECRET. Coś na sezon jesień/zima. Fanki szminek z pewnością będą zachwycone! Ja jestem :)
Nie będę się rozgadywać..
Na pierwszy ogień paleta trzech odcieni różu - 24,99zł

Która z nas nie ma problemu z za ciemnym podkładem? Jestem więcej niż pewna, że przynajmniej raz zdarzyło Wam się kupić za ciemny podkład a później pluć sobie w brodę, gdy okazywał się za ciemny.. KOBO również pomyślało o takich problemach i już jutro pojawi się produkt do rozjaśniania podkładów ( 19,99zł ).



Już jutro w szafach KOBO znajdziemy również intensywne i trwałe perłowe pigmenty sypkie w 4 kolorach ( 16,99zł/szt ): 511 Magic Sparks, 512 Cherry Sparks, 513 Golden Sky, 514 Hypnotic Mango.




Lakiery marki SENSIQUE są mi kompletnie nie znane w działaniu. Jakoś nigdy nie się złożyło bym, któryś z nich miała. A teraz pojawiają się takie ładne dwa zestawy ( 9,99zł za zestaw )..Idealne kolorystycznie dla mnie.


I na koniec zostawiłam najlepsze - POMADKI :) Jesienne kolory KOBO ( 16,99zł ) i MY SECRET ( 12,99zł ).
Zapraszam do oglądania.

MY SECRET I LOVE MATTE LIPS
Matowa pomadka do ust. Zapewnia wysokie krycie już po pierwszej aplikacji, nie wysusza ust i nadaje jedwabiste wykończenie. 
Dostępna w 10 kolorach: 1 Sophie, 2 Lily, 3 Lucy, 4 Holly, 5 Freya, 6 Molly, 7 Daisy, 8 Amber, 9 Ayla, 10 Laila.




 I pora na pomadki KOBO.
KOBO PROFESSIONAL MATTE LIPS
Pomadka zapewniająca ustom matowe wykończenie oraz pełne zasycenie kolorem. Równomiernie nakłada się i długo utrzymuje na ustach. Połączenie specjalnie dobranych polimerów oraz składników aktywnych pozwala ustom utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, jędrności i wygładzenia przez długi czas.
Dostępna będzie w 5 kolorach: 413 Burned Ruby, 414 Smoked Wood, 415 Your Freedom, 416 Walk od fame, 417 Rose Desert.




Wpadło Wam coś w oko?
Ja mam ochotę wybrać się i pooglądać te nowe szminki..

POZDRAWIAM
OLA

UPOMINKI DLA DZIECI - ROCZNICOWE SPOTKANIE BLOGEREK

UPOMINKI DLA DZIECI - ROCZNICOWE SPOTKANIE BLOGEREK


Tak jak wspominałam w poście z relacją spotkania ( KLIK ) i w poście prezentującym upominki, które otrzymałyśmy my ( KLIK ) - dzieci również zostały obdarowane prezentami.
Dziś chciałabym Wam pokazać z czego cieszyła się moja córka i co nowego pojawiło się w jej pokoju.


Organizatorką i osobą, która kontaktowała się z firmami w kwestii niespodzianek dla dzieci była Magda, która chyba nie tylko dzieciom zrobiła ogromną niespodziankę.
Przyznam Wam, że byłam niesamowicie zaskoczona, mile zaskoczona, jak okazało się, że Magda pomyślała też o najmłodszych.

PIELĘGNACJI RĄK CIĄG DALSZY..

PIELĘGNACJI RĄK CIĄG DALSZY..


Jeszcze na dobre się ta zima nie zaczęła a ja już mam dość. Szybko zaczyna robić się ciemno, przez co tracę poczucie czasu i o 17 jestem ledwo żywa i gotowa do nocnego snu ( tylko moja 5-latka mi na to nie pozwala ), za to po 20 odzyskuję energię i w czasie, kiedy mogłabym już iść spać - siedzę albo z książką, albo przy komputerze i kończę po 2 w nocy ( a pobudka najczęściej o 7 ). No absurd jakiś..
Po za tym jest strasznie zimno i to nie moje klimaty: rękawiczek nie noszę bo nie lubię więc dłonie mi marzną, czapki nie noszę bo mam wrażenie, że mnie swędzi cała głowa, więc marznę w uszy.. do kompletu nie noszę zimowych, ciepłych szalików bo mam wrażenie, że mnie podduszają, więc marznę.. Wariatka, co?
Jedyny plus tego wszystkiego, że w sklepach pojawiają się zimowe edycje smakowe różnych herbat, których latem nie można znaleźć w żadnym sklepie.. Więcej plusów nie widzę, a Wy?

Siedzenie po nocach owocuje ogarnianiem niektórych zaległości i tym sposobem mam dla Was dzisiaj kolejny post.
Zapraszam na ciąg dalszy "dłoniowych" historii..
Było o czymś do paznokci ( odżywka ), było o kremie.. dziś zapraszam Was na kilka słów o olejku i peelingu..
O kosmetykach tych opowiem Wam tak jak ja je stosuję.
Zaczynam od peelingu.




Peeling ma działanie wygładzające, odżywcze i rewitalizujące. Świetnie wpływa zarówno na skórę dłoni, jak i paznokcie i skórki.

W składzie kosmetyku znajduje się olej z rokietnika, który ma właściwości rewitalizujące i bogaty jest w przeciwutleniacze. Produkt przyjemnie pachnie orzeźwiającym połączeniem cytryny i pomarańczy."
źródło: HEROME

Herome One Minute Manicure to naturalny peeling oparty na morskiej soli, nawilżających olejkach ( migdałowym i jojoba ) oraz olejkach esencjonalnych. Produkt jest bogaty w witaminy A, C i E. Złuszcza martwy naskórek aktywując produkcje nowego i stymuluje przepływ krwi w skórze dłoni, poprawiając jej procesy odnowy. Herome One Minute Manicure nawilża Twoją skórę dogłębnie i intensywnie, nadając jej wspaniałej miękkości i delikatności. Ma wspaniały delikatny, świeży zapach cytryny i może być stosowany do wszystkich rodzajów skóry.
źródło: BODYLAND


Skład:
MARIS SAL, BUXUS CHINENSIS, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS, OCTYLDODECANOL, TOCOPHERYL ACETATE, HIPPOPHAE RHAMNOIDES, CITRUS LIMONUM, CITRUS DULCIS, CITRAL, GERANIOL, LIMONENE, LINALOOL

Cena: teraz w promocji za 69,90zł ( sklep ), jego regularna cena to: 94,60zł  ( 120ml )


Moje Wrażenia:
Przyznam, że początkowo obawiałam się tego zapachu. Połączenie świeżej i soczystej cytryny, pomarańczy powodowało u mnie skojarzenie raczej ze środkami czystości niż w moimi ulubionymi kosmetykami. Całe szczęście okazało się, że nie jest to ten zapach, którego tak bardzo się obawiałam. Owszem czuć cytrusy ale to taki zapach, który bardziej kojarzy mi się z cytryną z herbaty. Na pewno wiecie o jakim aromacie mówię?!
Wiecie co? Fajnie jest czasami coś dla siebie zrobić..
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy mam czasami tak, że robię sobie wieczór spa - maseczki, peelingi, płatki - cuda wianki i wtedy czuję, że zrobiłam coś dla siebie, że się dopieściłam.
Zaskoczyłam sama siebie, gdy okazało się, że z dłońmi mam tak samo. Zmycie lakieru, ogarnięcie skórek, peeling, kąpiel, olejki, krem i na koniec moje must have jeśli chodzi o odżywki. No bomba!
Jeśli chodzi o sam peeling.. jest bardzo przyjemny w użyciu. Oprócz dość szorstkich ale nie ostrych! ( więc bez obaw, nie podrażnimy skóry dłoni ) drobinek, mamy jeszcze oleje. I te połączenie robi nam całą robotę. Drobinki ścierają martwy naskórek, wygładzają szorstkie miejsca a olejki odżywiają i natłuszczają. Dłonie po takim zabiegu są gładkie, mocno natłuszczone. O ile efekt natłuszczenia po kilku chwilach wchłania się ( nie ma więc obaw o ubrudzenie czegokolwiek ), o tyle gładkie i przyjemne w dotyku dłonie mamy na dłużej. Zauważyłam też, że przy regularnym stosowaniu tego zabiegu ( około 2 razy w tygodniu ) rzadziej zaczęłam używać kremu do rąk. Cudowne działanie :)


Kolejnym kosmetykiem, który chciałabym Wam dzisiaj pokazać to olejek do kąpieli paznokci.



Olejek do kąpieli przeznaczony jest do suchych paznokci i skórek. W jego składzie znajduje się 100% czysty olej migdałowy. W efekcie skórki są nawilżone, sprężyste a paznokcie zdrowe i lśniące.
źródło: HEROME

100% naturalny olejek z migdałów Herome Nail Bath Oil to idealne rozwiązanie dla  rozdwajających się, kruchych suchych paznokci i skórek. Głęboko nawilża, uelastycznia i odżywia. W widoczny sposób poprawia kondycję paznokci. Zmiękcza skórki, odżywia je i przywraca im piękny, zdrowy wygląd.
źródło: BODYLAND


Skład:
PRUNUS DULCIS

Cena: obecna cena to 35,50zł ( sklep ), regularna to 47,30zł ( 30ml )


Moje Wrażenia:
Oprócz peelingu w moim koszyczku paznokciowym pojawił się również olejek. Ale nie jakiś nie wiadomo jaki cudak, to zwykły olej migdałowy. Zwykły i niezwykły, bo okazało się, że..
...zapewnił mi turbonawilżenie jeśli chodzi o skórki wokół paznokci. Stały się jaśniejsze, zniknęło ich przesuszenie dzięki czemu wydawały się być mniej widoczne, a jednocześnie zadbane i estetyczne. Nie ma co ukrywać, skórki dużo robią jeśli chodzi o wygląd ogólny paznokci, dłoni. Suche i pozadzierane skórki nawet przy najpiękniejszych paznokciach świata, sprawią, że dłoń będzie wyglądała koszmarnie.
A już tak całkiem na marginesie, ten kosmetyk sprawia, że mam 20 minut tylko dla siebie i nikt i nic nie może mnie poderwać od miseczki z olejkiem i wodą. A w związku z tym,że jest to sam olej - bez dodatku chemii, bez problemu mogę zaprosić moją córkę do takiej zabawy w spa, tak by mogła poczuć się jak mała dama, bo która dziewczynka tego nie lubi?

A Wy co robicie dla swoich dłoni i paznokci? Używacie jakichś specjalnych kosmetyków, zabiegów?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
ALOESOWO POD OCZY

ALOESOWO POD OCZY


Witajcie!
Po wczorajszym "chwalipięctwie" przychodzę do Was z normalnym postem.
Chciałabym Wam pokazać bardzo ciekawy kosmetyk - myślę, że niewielka część z Was miała w ogóle świadomość jego istnienia. Przyznam szczerze, że ja też do pewnego czasu nie wiedziałam o jego istnieniu. Ubolewam nad tym, bo okazał się być świetnym produktem, godnym zainteresowania.



- koryguje niedoskonałości skóry pod oczami
- idealny na opuchliznę i podkrążone oczy
- natychmiastowy efekt odświeżenia.

Skład:
ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, AQUA (WATER), BUTYLENE GLYCOL, SODIUM STEARATE, GLYCERIN, GLYCERYL CAPRYLATE, PHENOXYETHANOL, MACROCYSTIS PYRIFERA, HYDROLIZED WHEAT PROTEIN, PVP, HESPERIDIN METHYL CHALCONE, STEARETH - 20, CI 42090 (FD&C BLU N.1 AL LAKE), CI 19140 (FD&C YELLOW N.5 AL LAKE) P-ANISIC ACID, LEVULINIC ACID, SODIUM LEVULINATE, TERPINEOL, HYDROXYSUCCINIMIDE, DIPEPTIDE 2, CHRYSIN, PALMITOYL OLIGOPEPTIDE, PALMITOYL TETRAPEPTIDE - 3  ( warto wspomnieć, że skład zmienił się dość znacząco w przeciągu ostatniego roku, na plus! )

Cena: 29,99zł za 5,5ml ( Sklep Equilibra )



Ten sztyft to kolejny kosmetyk, który dołączył do mojej "lodówkowej kolekcji". Mąż zaczyna już coś przebąkiwać o konieczności zakupu nowej lodówki jak to wszystko tak dalej będzie wyglądało. 
Ale co ja poradzę na to, że są kosmetyki, które moim zdaniem przy trzymaniu ich w chłodnej temperaturze, zdecydowanie lepiej się sprawują - jak np. wspomniany sztyft czy płatki pod oczy.
Co prawda po trzymaniu w lodówce kosmetyk twardnieje i ciężej jest z jego aplikacją, ale za to lepiej działa ( ale o tym za momencik ).
Mamy tu do czynienia z niewielkim sztyftem - jeszcze mniejszym niż pomadki ochronne ( choć może ciut większym jeśli chodzi o średnicę ) i dokładnie w ten sam sposób jak pomadki na ustach, ten aplikujemy na skórę wokół oczu ( wykręcamy z opakowania ).
Tuż po aplikacji na skórę mamy wrażenie, że jest jakby mokra i pojawia się efekt chłodzenia ( u mnie wzmocniony trzymaniem kosmetyku w niższej temperaturze niż pokojowa ). Nie powiem, jest przyjemnie. 
Sztyft ma neutralny, prawie niewyczuwalny zapach - nie ma więc obaw, że osoby z wrażliwymi oczami zaczną łzawić przez sam zapach.
Sam kosmetyk wchłania się prawie do zera, początkowo tuż po aplikacji pozostawia na skórze lekko lepką warstwę, która jednak po kilku chwilach znika. Trzeba jednak o tym pamiętać stosując ten kosmetyk przed nałożeniem makijażu i dać mu chwilę na wchłonięcie się, aby podkład czy korektor nam się nie rolowały. 
Przyznam, że sztyftu używam tylko rano, po porannej toalecie. Wraz z płatkami kolagenowymi ( które również mieszkają w lodówce ) wspomaga mnie w pozbyciu się ponocnej opuchlizny wokół oczu, oznak zmęczenia i niewyspania. I świetnie sobie z tym radzi. Dzięki temperaturze i aloesowi opuchlizna znika szybciej niż zawsze, a skóra wokół oczu jest przyjemnie nawilżona - ale nie napięta czy naciągnięta.
Stosowanie tego aloesowego sztyftu nie wpływa na jakość później nakładanego makijażu, także bez obaw - nic nie znika i nie ściera się szybciej niż powinno.

Przyznam, że polubiłam ten kosmetyk dzięki jego działaniu, a dodatkowo..cóż - mam wrażenie, że robię dla siebie więcej niż zawsze :)

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA


UPOMINKI Z ROCZNICOWEGO SPOTKANIA BLOGEREK

UPOMINKI Z ROCZNICOWEGO SPOTKANIA BLOGEREK


Kilka dni temu pokazywałam Wam relację z ROCZNICOWEGO SPOTKANIA PODLASKICH BLOGEREK BEAUTY i obiecywałam post z upominkami, które otrzymałyśmy na tym spotkaniu.
Sama bardzo lubię oglądać takie posty, bo dzięki temu mam możliwość poznania nowych kosmetyków.
Może dzisiaj Wam też coś wpadnie w oko?
Post z upominkami podzieliłam na dwie części: tę kosmetyczną/dorosłą i dziecięcą ( ta już za kilka dni ). Zdecydowałam się na rozdzielenie, bo chciałabym aby te posty wyglądały trochę inaczej - oprócz zdjęć i linków, chciałabym również mieć możliwość napisania kilku słów a propo tego co pojawi się na zdjęciach.

Zapraszam więc do oglądania :)
Zacznijmy od kolorówki - kosmetyków do makijażu.

BELL


Na pierwszy ogień - kosmetyki Bell.
Wszystkie te kosmetyki to kompletna nowość dla mnie - żadnego z nich jeszcze nie miałam więc z dużym zaciekawieniem będę je poznawać. Chciałabym Wam pokazać swatche tych złoto-białych szminek z serii Bell Secretale.
Czaję się na podkłady, róże i rozświetlacz w sztyfcie z serii Bell Hypoallergenic - niestety są nieosiągalne stacjonarnie, w sklepie online również :(


SMART GIRLS GET MORE


Wśród upominków spotkaniowych, wyglądem wyróżniał się prezent od Smart Girls Get More. Oprócz zwykłej papierowej torebki, kosmetyki zapakowane były w ozdobną folię związane firmową wstążeczką z logo i nazwą firmy. Taki detal a jednak cieszy oko.
Jak widzicie w przesyłce znalazł się komplet kosmetyków do makijażu. I nie ukrywam, że chyba najbardziej cieszę się z HIGHLIGHTER'a  ( <3 ) i szminek. Doczytałam też, że SGGM wypuścili na rynek nowe produkty do brwi - bardzo jestem ich ciekawa.


EUROFASHION/COLOR CLUB


Wśród upominków znalazło się też coś do paznokci - lakiery do paznokci Color Club: piękna kobieca czerwień i szalony, mocno błyszczący, brokatowo złoty. 
Paznokcie już doprowadzone do ładu ( mniej więcej ), czeka mnie jeszcze wizyta u kosmetyczki by zajęła się ich kształtem i ogólnym wyglądem i będę mogła pokazać Wam jak te lakiery prezentują się na paznokciach.


INDIGO



Ogromną radość sprawiło nam swoją przesyłką INDIGO. Już od początku przesyłka cieszyła oko - eleganckie, solidne, fioletowe pudełko, a w środku same dobroci: oliwka, serum, lakiery ( Beach Please, Cafe del Mar; oba z linii "by Natalia Siwiec ), krem do rąk - Arome99, balsam - Pop Sugar..
Dodatkową niespodzianką okazała się być pluszowa niespodzianka, która szybko powędrowała w małe 5-letnie rączki mojej córki. Był też zapach samochodowy w kształcie misia, ale zanim zrobiłam zdjęcie, już wisiał w moim aucie.


NEICHA

Aby dopełnić makijażu, otrzymałyśmy również dwa komplety rzęs firmy Neicha. Rzęsy te są już mi znane, bo pisałam o nich o TUTAJ.


Pora na prezentację kosmetyków pielęgnacyjnych. Zobaczcie - same dobroci!

EQUILIBRA


O tym, że markę Equilibra darzę bardzo miłymi uczuciami dobrze wiecie. Zdecydowana większość kosmetyków z ich asortymentu świetnie się u mnie sprawdza. 
W przesyłce upominkowej, oprócz kosmetyków dla mnie, znalazło się też coś dla mojej córy. No i ten napis na przesyłce.. Miło!


DAX COSMETICS

W przesyłce od Dax Cosmetics znalazło się i coś dla mamy i dla dziecka. Zimowy krem w sam raz na rozpoczynającą się zimę ( niby mamy połowę listopada a u mnie śnieg leży ). Do tego maska na dobranoc i fluid z serii Cashmere ( uwielbiam kosmetyki z tej serii i zaciskam kciuki by podkład w kolorze 02 nie okazał się być za ciemny, bo inaczej będzie musiał czekać na lato :(  ).


BIOXSINE
Ten kosmetyk wybrałam sama, po dokładnym przestudiowaniu strony Bioxsine. Jest to ZIOŁOWY OLEJEK DERMAGEN, do wzmocnienia i pielęgnacji włosów suchych. Zaczął się najtrudniejszy okres w roku chyba dla wszystkich, warto wspomagać się więc na wszystkich frontach i zadbać o włosy.


CD


Przesyłkę od CD pokazywałam Wam już na Instagramie. Komplet kosmetyków od A - Z. Ciekawa jestem jak mi się sprawdzą, bo to mój pierwszy kontakt z tą matką.


OCEANIC AA/ OILLAN
Tu mamy nowości od Oillan - 5 różnych kosmetyków, wszystko to nowości dla mnie. Taką samą paczkę jaką ja dostałam mam też dla Was. Kto się jeszcze nie zgłosił niech KLIKA.


TRADE TRACKER


 Torba wraz z kosmetykami TOŁPY to prezent od Trade Tracker, firmy zajmującej się marketingiem afiliacyjnym. Dokształcę się, sprawdzę i dam Wam znać co o tym myślę.



MIRAVENA COSMETICS

Miravena to kolejna marka, z którą mam styczność po raz pierwszy. Przyznam Wam, że nawet nie wiedziałam o jej istnieniu, tym bardziej więc jestem nią zaciekawiona. No i przede wszystkim mamy do czynienia z polską firmą! A to się chwali!


SHE FOOT
Swojego czasu o kosmetykach SHE FOOT było dość głośno w blogosferze i raczej pozytywnie się o nich czytało. Jako, że jestem dość wymagająca jeśli chodzi o kosmetyki dedykowane pielęgnacji stóp - sprawdzę je i dam Wam znać co w trawie piszczy!


PALMERS
Kosmetyki Palmers znam i lubię i gdy okazało się, że mamy możliwość samodzielnie wybrać sobie upominek od nich, od razu wiedziałam jaki będzie mój wybór. Zdecydowałam się na NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA Z MASŁEM KAKAOWYM. Miałam próbki tego kosmetyku i LUUUUUUDZIE....jak on pachnie!


MIYA COSMETICS
Na te kolorowe pudełka trafiałam już na różnych blogach. Podobno żółta wersja jest naj naj! Sprawdzę i dam Wam znać :)


APIS NATURAL COSMETICS
Krem APIS mam już w użyciu i powiem Wam tylko tyle - mam problem z powstrzymaniem się by nie oblizać palca zanim jeszcze nałożę krem-żel na twarz. Przecudowny zapach...A o działaniu opowiem za jakiś czas.


Znając upodobania niektórych z Was, jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji, myślę, że ta część bardzo Was zainteresuje.

IVANATURA



W tej prosto a jednak pięknie, zapakowanej paczuszce znajdował się kosmetyk Iva Natura - NAWILŻAJĄCY LOTION DO CIAŁA. Jest to kolejny kosmetyk z tych otrzymanych na spotkaniu, który mam już w użyciu - nie mogłam się powstrzymać!


NATURALISSA
Naturalissa przygotowała mi kosmetyk specjalnie dostosowany do potrzeb i wieku mojej skóry. Jestem pod wrażeniem! Od ponad 2 tygodni poznaję TONIK PHA 7% KWAS LAKTOBIONOWY i GLUKONOLAKTON. Niedługo opowiem Wam o nim.
"Sklep Naturalissa oferuje surowce oraz półprodukty kosmetyczne dla hobbystów, przeznaczone do domowego wyrobu kosmetyków."


ESENT COSMETICS
Jak zobaczyłam upominki od Esent, pomyślałam, że koniecznie muszę się dokształcić w tej kwestii. Dokupić i stworzyć jakieś fajne kosmetyki :) Może macie jakieś pomysły na wykorzystanie: oleju kameliowego, oleju z pachnotki, oleju cacay, kwasu hialuronowego i keratyny hydrolizowanej.


WYTWÓRNIA MYDŁA
Widzicie po etykietkach opakowań jakie niesamowite zapachy? Mydełko CZERWONA KONICZYNA, mus do ciała EARL GREY ( chciałabym jeszcze Caffe Latte ) i półkula kąpielowa CAFFE LATTE. WOW. Jestem pod wrażeniem. W asortymencie są jeszcze masła do rąk i stóp o niesamowitych zapachach!


ZIELONY KREDENS
Zielony Kredens rozpieścił nas wspaniale pachnącymi mydłami marsylskimi - mi trafił się kwiat lotosu, oraz olejkami - czekolada!!!

CHERRY SOAP

Jeśli lubicie mydła ręcznie robione o przefantazyjnych kształtach - koniecznie zajrzyjcie na Instagram Cherry Soap. Gwarantuje, że będziecie pod wrażeniem.



MYDLANE REWOLUCJE


Niewielka wymiarem kosteczka, ale jaka pielęgnacja..Ale o tym jeszcze nie teraz - przyjdzie czas i pora jak opowiem Wam o tym mydle. Czekoladowym! 
Dodam tylko, że zbliżają się święta a Mydlane Rewolucje przygotowują świetne, mydlane prezenty świąteczne - zerknijcie TU.


Na zakończenie - coś kompletnie niekosmetycznego :)

ATRAMENTO

CHOCOLISSIMO

KIK

I to tyle na dziś...
Ilość niesamowita, same dobroci - czym będę mogła, będę się dzieliła :)

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger