SZYBKI MAKIJAŻ NA CO DZIEŃ

SZYBKI MAKIJAŻ NA CO DZIEŃ


Nie znam kobiety, która na co dzień nie robi chociaż minimalnego makijażu. Delikatny rozświetlający podkład albo krem bb, subtelnie wytuszowane rzęsy i odrobina różu na policzki. Każda z nas chce się poczuć lepiej, wyeksponować to co w nas najładniejsze i zatuszować jakieś ewentualne mankamenty cery ( niedoskonałości czy chociażby podpuchnięte z niewyspania oczy – mamy małych dzieci na pewno wiedzą co mam na myśli ).

Najczęściej rano nikt nie ma czasu na „zabawy” w profesjonalną makijażystkę. Makijaż na dzień ma być delikatny i subtelny, prosty w wykonaniu i dający efekt świeżej, promiennej twarzy.
Jako mama małego dziecka nie chcę robić na twarzy ciężkiego i mocnego makijażu, który w ciągu dnia, podczas zabawy - „spłynie”, rozmaże się lub po prostu będzie wyglądał jak na większe wyjście a nie jak makijaż dzienny do zabaw w piaskownicy.

makijaż na dzień

Powyżej, sprawdzony przeze mnie zestaw na makijaż dzienny – żaden z tych kosmetyków mnie nie zawiódł i świetnie się sprawdza.
Gdy nie mam większych problemów z cerą w zupełności wystarcza mi krem bb – np. RIMMEL BB CREAM albo delikatny, rozświetlający RIMMEL PODKŁAD WAKE ME UP. W porze letniej, gdy skóra jest muśnięta delikatną opalenizną, kolory MEDIUM i TRUE IVORY są odpowiednim odcieniem. Zimą używam najjaśniejszych kolorów jakie są w gamie kolorystycznej tych kosmetyków.

makijaż dzienny krok po kroku

Oba te kosmetyki dają mojej twarzy rozświetlenie i zdrowy blask, dzięki czemu moje zmęczenie jest zdecydowanie mniej widoczne ( żywa 5-latka, remont i wyprowadzka potrafią wykończyć, uwierzcie na słowo ). I WAKE ME UP i BB CREAM to kosmetyki lekkie, nie obciążające skóry, nie ważące się na niej – idealne na lato, gdy słonce i temperatura potrafią dać nam do wiwatu.

codzienny makijaż

Oprócz podkładu istotnym kosmetykiem przy dziennym makijażu jest dla mnie rozświetlacz, tu: RIMMEL ROZŚWIETLACZ MATCH PERFECTION. Pozwala mi rozjaśnić-rozświetlić cienie pod oczami, która są zmorą chyba każdej mamy. Niestety na moich oczach odbija się każda gorsza noc: niewyspanie, słaby sen i rano budzę się z podkówkami pod oczami. Kryjący korektor i coś do rozświetlenia sprawiają, że patrząc w lustro zapominam o tym jak wyglądałam tuż po przebudzeniu i tylko każda kolejna kawa wspomaga mnie w walce ze zmęczeniem.
Gdy moja cera ma gorszy dzień i błyszczy się jak szalona – łapię za puder matujący, chociaż nie ukrywam, że latem, przy wysokich temparaturach wolę na twarz nakładać jak najmniej, lekkich warstw.

makijaż na co dzień

Jako, że włosy mam ciemne a rzęsy jaśniuteńkie – potrzebuję wsparcia w ich przyciemnieniu. Rzęsy – moja zmora. Są jasne i bardzo delikatne. Raz w życiu spróbowałam przedłużenia i zagęszczenia rzęs i nigdy więcej – po okresie trwałości takiej stylizacji, moje rzęsy okazały się być w jeszcze gorszym stanie niż przed. Używając tuszu nie spodziewam się teatralnego efektu WOW. Zależy mi na przyciemnieniu rzęs, ich podkreśleniu i sprawieniu, że w ogóle będą widoczne. Takim tuszem, który świetnie sprawdzi się w makijażu dziennym jest RIMMEL EXTRA SUPER LASH CURVED BRUSH. Przyciemnia moje jasne rzęsy, delikatnie je podkręca – sprawia, że oko jest delikatnie podkreślone, ale w bardzo natualny sposób. I jeśli chodzi o makijaż oka to tyle. W dziennym, letnim makijażu nie używam ani eyelinera, ani kredki do oczu, ani cieni. Robie takie make up no make up.

W gruncie rzeczy to w sumie wszystko jeśli chodzi o mój makijaż na co dzień. Czasami sięgam jeszcze po rozświetlacz na kości skroniowe, albo jakiś delikatny róż ( np. RIMMEL LASTING FINISH SOFT COLOUR BLUSH ), który tylko delikatnie zaróżowi mi policzki i podkreśli ich naturalny odcień.

makijaż dzienny

Tak jak wspominałam na początku – nie mam za dużo czasu rano by bawić się makijażem, kombinować, ćwiczyć i sprawdzać. Dlatego wiem, że gdy potrzebuję wyglądać świeżo i zdrowo – delikatny podkład, rozświetlacz, róż i tusz do rzęs, w zupełności wystarczą by ukryć moje niedospanie i wyglądać tak by później nie wstydzić się otworzyć komukolwiek drzwi.

Ciekawa jestem czy Wy też macie swój sprawdzony zestaw na makijaż na co dzień?

POZDRAWIAM
OLA
TWOJA PIELĘGNACJA Z BIELENDĄ

TWOJA PIELĘGNACJA Z BIELENDĄ


Witajcie Kochani!
W ramach relaksu zasiadłam do komputera i mam nadzieję, że uda mi się nie zasnąć przed monitorem. Ostatnie dni są dla mnie bardzo intensywne - biegam po urzędach i załatwiam jakieś pierdoły ( wybaczcie! ) byśmy mogli spokojnie dokończyć remont. Kontener na gruz, zdjęcie kaloryferów, internet ( już mam! już mam! ), kablówka...i cała lista innych spraw urzędowych "na później" ( bez obaw, nie ogarniam remontu sama - mąż ma na głowie te hardcorowe roboty ).
Zapełniłam wielki kontener gruzem, jęczę mężowi "że już dość, że koniec", zwiedzam internety wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu różnych rzeczy ( nie mam kompletnie koncepcji na dodatki do pokoju naszej córki! ) i coraz bardziej wariuje. Dzisiaj w przypływie chwilowego zaćmienia zakupiłam idealnie różową farbę i wzięłam się za malowanie. Ciekawa jestem efektu końcowego... Ha! I czekam aż mąż dzisiaj wróci do domu ( starego ) i powie jak wrażenia po tym co wymodziłam w pokoju naszej Księżniczki :) Będzie wesoło!
Zaskakuje mnie tylko jedna kwestia - im więcej zrobię, im więcej jestem zmęczona i obolała - tym bardziej zadowolona i szczęśliwa. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy i przyznam Wam, że nie mogę doczekać się jutra i dalszych prac. Wariatka, co?

Oj, o wyprowadzce, remoncie i wszystkich sprawach z nimi związanych mogłabym gadać i gadać, a przecież nie po to tu zaglądacie, prawda?
Dzisiaj zapraszam Was na post o dwóch kosmetykach z nowej serii Bielendy. Ciekawa jestem czy są Wam znane?


Dwa bardzo fajne kosmetyki w iście wakacyjnych opakowaniach.
NATURALNA MIGDAŁOWA PIELĘGNACJA

NATURALNA MIGDAŁOWA PIELĘGNACJA


Witajcie!
Zebrałam się w końcu, tak pomiędzy wyborem glazury a stołu do salonu, i jest post. Ale o czym to za moment.
W łazience przeszło tornado - w tej chwili są tylko gołe, betonowe ściany. Istna makabra. Trzeba położyć glazurę, zdjąć stary kaloryfer i założyć nowy, zamontować wszystkie sprzęty, do których trzeba zrobić odpływy. Tyyle roboty, a to tylko łazienka. Czas się kurczy a ja o niczym innym nie czytam i nie myślę jak o kwestiach remontowo-meblowych. I najgorsze jest to, że czas nas goni :( 
Myślę tylko o konkretach - o dekoracjach nie ma mowy. Nawet nie mam kiedy pojeździć po sklepach - bo mam w domu 5-latkę po operacji i muszę z nią być non stop a ona też nie nadaje się na żadne wyjścia. Dziękuję mądrym ludziom za internet, bo bez niego nie dałabym sobie rady.

Ale już nie będę Wam zawracała głowy - musiałam gdzieś "spuścić z siebie ciśnienie", bo inaczej wybuchłabym jak bomba atomowa.
Zamiast wybuchu będzie za to post o przecudownych olejach, które..



Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger