TWOJA PIELĘGNACJA Z BIELENDĄ

TWOJA PIELĘGNACJA Z BIELENDĄ


Witajcie Kochani!
W ramach relaksu zasiadłam do komputera i mam nadzieję, że uda mi się nie zasnąć przed monitorem. Ostatnie dni są dla mnie bardzo intensywne - biegam po urzędach i załatwiam jakieś pierdoły ( wybaczcie! ) byśmy mogli spokojnie dokończyć remont. Kontener na gruz, zdjęcie kaloryferów, internet ( już mam! już mam! ), kablówka...i cała lista innych spraw urzędowych "na później" ( bez obaw, nie ogarniam remontu sama - mąż ma na głowie te hardcorowe roboty ).
Zapełniłam wielki kontener gruzem, jęczę mężowi "że już dość, że koniec", zwiedzam internety wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu różnych rzeczy ( nie mam kompletnie koncepcji na dodatki do pokoju naszej córki! ) i coraz bardziej wariuje. Dzisiaj w przypływie chwilowego zaćmienia zakupiłam idealnie różową farbę i wzięłam się za malowanie. Ciekawa jestem efektu końcowego... Ha! I czekam aż mąż dzisiaj wróci do domu ( starego ) i powie jak wrażenia po tym co wymodziłam w pokoju naszej Księżniczki :) Będzie wesoło!
Zaskakuje mnie tylko jedna kwestia - im więcej zrobię, im więcej jestem zmęczona i obolała - tym bardziej zadowolona i szczęśliwa. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy i przyznam Wam, że nie mogę doczekać się jutra i dalszych prac. Wariatka, co?

Oj, o wyprowadzce, remoncie i wszystkich sprawach z nimi związanych mogłabym gadać i gadać, a przecież nie po to tu zaglądacie, prawda?
Dzisiaj zapraszam Was na post o dwóch kosmetykach z nowej serii Bielendy. Ciekawa jestem czy są Wam znane?


Dwa bardzo fajne kosmetyki w iście wakacyjnych opakowaniach.
NATURALNA MIGDAŁOWA PIELĘGNACJA

NATURALNA MIGDAŁOWA PIELĘGNACJA


Witajcie!
Zebrałam się w końcu, tak pomiędzy wyborem glazury a stołu do salonu, i jest post. Ale o czym to za moment.
W łazience przeszło tornado - w tej chwili są tylko gołe, betonowe ściany. Istna makabra. Trzeba położyć glazurę, zdjąć stary kaloryfer i założyć nowy, zamontować wszystkie sprzęty, do których trzeba zrobić odpływy. Tyyle roboty, a to tylko łazienka. Czas się kurczy a ja o niczym innym nie czytam i nie myślę jak o kwestiach remontowo-meblowych. I najgorsze jest to, że czas nas goni :( 
Myślę tylko o konkretach - o dekoracjach nie ma mowy. Nawet nie mam kiedy pojeździć po sklepach - bo mam w domu 5-latkę po operacji i muszę z nią być non stop a ona też nie nadaje się na żadne wyjścia. Dziękuję mądrym ludziom za internet, bo bez niego nie dałabym sobie rady.

Ale już nie będę Wam zawracała głowy - musiałam gdzieś "spuścić z siebie ciśnienie", bo inaczej wybuchłabym jak bomba atomowa.
Zamiast wybuchu będzie za to post o przecudownych olejach, które..



Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger