NATURALNIE, MAKIJAŻOWO...

NATURALNIE, MAKIJAŻOWO...


Witajcie!
Bez narzekania na zimno, na śnieg, na chlapę i wszystko inne..przechodzę do konkretów.
Co jakiś czas na blogach, na youtubie pojawiają się różne nowinki - to jakby normalne. Są kosmetyki obok, których przechodzę obojętnie a są takie, które raz, drugi, trzeci i kolejny - rzucają mi się w oczy. Coraz częściej je spotykam w różnych miejscach, coraz bardziej zwracam na nie uwagę, zaczynam szukać więcej informacji..I jak to się kończy? Ano tak, że trafiają w moje ręce i sama sprawdzam z czym tak naprawdę mam do czynienia.


I tak właśnie było z powyższymi kosmetykami. Najpierw zobaczyłam je na YT, później zaczęły mi się przewijać na blogach..No i tak jakoś wyszło..
I właśnie o nich dzisiaj chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Ciekawa jestem czy może któraś z Was miała już z nimi do czynienia i jakie są jej wrażenia? Może podobne do moich?
O świetnym działaniu pudru ryżowego i bambusowego czytałam już od jakiegoś czasu - zawsze jednak okazywało się, że coś jeszcze zostało mi w zapasach, że coś jeszcze mam w użyciu.
Ale w końcu są!

YOCHIMU BY JACQUES BATTINI - CZĘŚĆ II

YOCHIMU BY JACQUES BATTINI - CZĘŚĆ II


Witajcie :)
Całkiem niedawno pojawiła się na blogu post z moją opinią na temat kosmetyków Jacques Battini. Dla tych którzy przegapili - klik link :).
Dziś zapraszam Was na drugą część: będzie o: serum do twarzy i roll-on lotion pod oczy.
Mam nadzieję, że poprzednia część zaciekawiła Was na tyle, by zerknąć i dowiedzieć się czegoś więcej na temat pozostałych kosmetyków pielęgnacyjnych jakie ta firma ma w swoim asortymencie.

,

SMART GIRLS GET MORE - NA USTACH!

SMART GIRLS GET MORE - NA USTACH!


Stomatolog zaliczony, w kinie byłyśmy - kilogram popcorny zjedzony. Południe wyjątkowo udane :)
Film o Barbie polecam fankom wszystkiego co słodkie, różowe - dla małych i tych większych dziewczynek. Ja ubawiłam się przednio.

I na zakończenie serii, krótko o kosmetykach do ust od Smart Girls Get More.
Obiecuję, że będzie bardzo krótko.

Błyszczyki chciałabym Wam tylko pokazać, już jakiś czas temu praktycznie zrezygnowałam z ich używania. Mam kilka w domu, ale dość rzadko ich używam ( chyba, że są to tzw. lip lacquery ). Teraz zdecydowanie przerzuciłam się na szminki i szaleję kolorystycznie.


SMART GIRLS GET MORE - CIĄG DALSZY

SMART GIRLS GET MORE - CIĄG DALSZY


Witajcie Kochane!
Zaczynamy nowy tydzień. Jakie macie plany na nadchodzące kilka dni? Planujecie może już ferie?
My przygotowujemy się do imprezy urodzinowej Babci, która odbędzie się na początku lutego, a zaraz później kolejny wyjazd do szpitala. A na razie cieszymy się domową wolnością :)
A dzisiaj - stomatolog i kino! Babskie południe sobie z Mała robimy :)

Kilka dni temu pojawił się na blogu post z prezentacją kilku podstawowych kosmetyków marki Smart Girls Get More. Dziś przychodzę do Was z opinią, ze spostrzeżeniami na temat kosmetyków, których miałam możliwość używać.
Zapraszam :)


Kredki. Lipliner, eyeliner.. Obie są w niesamowicie śmiesznej cenie - raptem 5zł. 
Kredka do oczu - "Cudownie miękka kredka o długotrwałym i intensywnym kolorze. Prosta i precyzyjna aplikacja."
Kredka do ust - "Miękka, wydajna, długo utrzymująca się na ustach kredka, idealnie podkreśla kontur i nadaje im idealny kształt."
Kredka do oczu okazała się być dla mnie zdecydowanie za miękka - już przy pierwszym użyciu złamała mi się - czego efekt widzicie na zdjęciu - kredka bez wkładu. Robiłam jeszcze dwa podejścia do niej i okazało się, że jestem w stanie używać jej na tyle umiejętnie by jej nie łamać. A szkoda bo trafił do mnie fajny kolor do rozjaśnienia oka, do stosowania na linię wodną - 06 Nude.
Kredka do ust - tu już było zdecydowanie lepiej. Kredka na tyle miękka by bez problemu zaznaczyć kontur, umalować nią całe usta ( czy Wy też tak robicie, że konturówkę traktujecie jak szminkę? ) i nie obawiać się ich podrażnienia przez zbyt duży nacisk czy szorowanie. Utrzymuje się na ustach całkiem nieźle, nie rozmazuje się, nie wędruje. A po za tym ma całkiem niegłupi kolor - 02 Nude, chociaż mam ogromną ochotę na 04 Pink Rose ( miałyście może? ).
SMART GIRLS GET MORE - KOSMETYKI KOLOROWE DO TWARZY

SMART GIRLS GET MORE - KOSMETYKI KOLOROWE DO TWARZY


Hej, hej!
Zapraszam na kolejny post. Miał być tasiemiec, ale stwierdziłam, że znowu podzielę go na dwie części :)
Dzisiaj będzie kilka spostrzeżeń na temat kolorówki, kosmetyków do makijażu twarzy - produkowanych w Polsce.

"Twórcy marki, to oczywiście Smart Girls: 3 przyjaciółki z Polski i Chorwacji, które po latach pracy dla międzynarodowych firm kosmetycznych postanowiły stworzyć własny biznes.
Wszystkie kosmetyki Smart Girls Get More produkowane są w Polsce.
Świetna cena kosmetyków Smart Girls Get More w połączeniu z dobrą jakością przysporzyła im w ciągu pierwszych 2 lat ponad milion klientek, które wracają po nowe produkty."

W moje ręce trafiły różne produkty i dzisiaj chciałabym Wam co nie co o nich powiedzieć.
 Zacznijmy od podstawy - podkład + korektor.


YOCHIMU BY JACQUES BATTINI - CZĘŚĆ I

YOCHIMU BY JACQUES BATTINI - CZĘŚĆ I


Witam, witam.
Dziś chciałabym Wam pokazać serię kosmetyków Yochimu, w skład której wchodzi: krem na dzień, krem na noc, serum oraz roll-on pod oczy. Kosmetyki są w bardzo przystępnej cenie a dzięki temu dostępne na każdą kieszeń. Podzielę to na dwa oddzielne posty, bo chyba nie przetrwałybyście takiego tasiemca. Dzisiaj będzie tylko o kremie na dzień i na noc.
Nie wiem jak Wy ale ja lubię ( już chyba z 1000 razy o tym mówiłam ) mieć komplet jeśli chodzi o pielęgnację: krem na dzień i na noc, jakieś serum - wszystko z tej samej firmy i serii. Właśnie tak najbardziej lubię , ale to taki mój mały fiź..Każdy jakiegoś ma, prawda?
Czujecie się zainteresowane? Jeśli tak to zapraszam dalej :)


SYLVECO DLA DZIECI

SYLVECO DLA DZIECI


Uwaga, uwaga!
W końcu zebrałam się w sobie i jest nowy post.
Chyba muszę się rozkręcić po takiej przerwie? Mam Wam mnóstwo fajnych rzeczy do pokazania, więc muszę wziąć się do pisania :) Te z Was, które widziały mój poprzedni post z życzeniami noworocznymi - wiedzą mniej więcej co się u mnie działo i skąd taka przerwa ( już teraz wiem, że w połowie lutego pewnie znowu nie będę na bieżąco przez kilka dni ale postaram się zostawić Wam co nie co do czytania ). 

No ale już nie jęczę i nie marudzę, tylko przechodzę do konkretów.
Te z Was, które obserwują mnie już od jakiegoś czasu, wiedzą, że kosmetyki Sylveco nie zachwyciły mnie na tyle by powalić na kolana i bym śpiewała im pieśni pochwalne. Przyznam, że nie do końca rozumiałam ich fenomen. 
Okazało się jednak, że Sylveco to nie tylko pielęgnacja dla dorosłych, są też kosmetyki dla dzieci. I to o nich chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć, bo okazały się być...Ale to za chwilę.


Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger