WANILIOWO - KOKOSOWO... IDEALNIE!


Witajcie!
Przepraszam za takie dziwne przerwy - zakup prezentów pochłonął mnie kompletnie: mikołajki, urodziny, święta - i wszystko razy dwa. Już oczopląsu zaczęłam dostawać od przeglądania najróżniejszych stron w poszukiwaniu czegoś co sprawi radość. Ale... ogłaszam wszem i wobec, że wszystkie prezenty, na wszystkie okazje i dla wszystkich osób  - zostały zakupione! Uff.. Pozostało oczekiwać kurierów :) A później patrzeć na radość osób obdarowywanych :)
A jak u Was wyglądają przygotowania do świąt? Poszukujecie już prezentów czy uważacie, że jeszcze zdecydowanie za wcześnie na to? 

Dziś chciałabym Wam pokazać dwa kosmetyki, które podczas ich stosowania rozpieściły wszystkie moje zmysły, a szczególnie węch..
Te z Was, które są ze mną już jakiś czas, pewnie po samym tytule wiedzą dlaczego :)


"Peeling suchy jest w 100% wegański. Jest to połączenie "suchych" naturalnych składników z naturalnymi olejami. Ten mechaniczny peeling rozpieści Twoją skórę i sprawi, że zakochasz się w nim bezgranicznie. Twoja skóra będzie Ci wdzięczna i w zamian da Ci piękny i zdrowy wygląd. Cellulit, rozstępy i sucha skóra - te słowa na zawsze odejdą w niepamięć. Dzięki niemu możesz się poczuć jak w najbardziej ekskluzywnym SPA, a zapach pobudzi a zarazem odpręży."


- pomaga zwalczać cellulit i rozstępy
- nawilża, odżywia i regeneruje skórę
- złuszcza martwy naskórek i pomaga w oczyszczaniu z toksyn
- uelastycznia i ujędrnia skórę
- poprawia wygląd i koloryt skóry
- chroni skórę przed utratą wody
- świetnie nadaje się jako peeling przed opalaniem lub innymi zabiegami

Skład:
COFFEA ROBUSTA SEED POWDER, SUCROSE, MARIS SAL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, COCOS NUCIFERA FRUIT EXTRACT, THEOBROMA CACAO (COCOA) SEED BUTTER, TOCOPHERYL ACETATE, PARFUM

Cena: 46zł za 200g ( dostępne nuty zapachowe: truskawka i kawa )


Moje Wrażenia:
Przyznam Wam, że nie wiedziałam czego się spodziewać jeśli chodzi o konsystencję tego kosmetyku. Nigdy nie miałam do czynienia z suchym peelingiem. Okazało się, że kawowo-kokosowe cudo od Nacomi to zmielona kawa z drobinami cukru i czymś co (chyba) wygląda jak wiórki kokosa? Mimo iż teoretycznie powinien być kompletnie sypkiej konsystencji sprawia wrażenie jakby lekko wilgotnego.
Przy aplikacji peelingu na skórę i kontakcie z wodą przykleja się do peelingowanego miejsca ( nie całkiem, bo swoje się osypuje ) i pozwala na całkiem solidny, pobudzający krążenie w skórze, masaż.
Zapach, który unosi się w trakcie jest niesamowity - aromat kawy ze słodyczą kokosa. Zachwycił mnie od pierwszego użycia. Bomba! Polecam każdemu, kto lubi tego typu aromaty.
Ciekawi Was pewnie działanie tego kosmetyku?
Oprócz wspaniałych doznań zapachowych, które w sumie to chyba są takim gratisem do całego zabiegu peelingowania..gładka skóra. Nie..gładka to chyba mało powiedziane - jest wygładzona, a zarazem rozgrzana ( u mnie pojawiło się lekkie zaczerwienienie - pewnie spowodowane tarciem i jego intensywnością ), sprawia wrażenie jakby jędrniejszej.
Warto też zaznaczyć, że po takim solidnym peelingu, wszelkie kosmetyki służące pielęgnacji - nawilżaniu, odżywianiu, ujędrnianiu.. zdecydowanie lepiej się wchłaniają i ich działanie jest intensywniejsze.
Przyznam, że ten kosmetyk mile mnie zaskoczył i byłam z niego bardzo zadowolona. Jedyne czego mi brakuje to innego opakowania. Tego typu kosmetyki przechowuje w kabinie prysznicowej, by mieć je za każdym razem pod ręką. Tu niestety nie mam takiej możliwości i niestety torebkę trzymam poza kabiną a jak muszę po niego sięgnąć to zdarza mi się zachlapać pół łazienki wodą.. Gdyby tylko ten peeling był w jakimś pudełku, słoiczku..


Drugim kosmetykiem, który mnie zachwycił i który pokochałam od pierwszego użycia, jest..


"Kuszący aromat wanilii i słodkich migdałów oraz intensywne nawilżanie skóry wrażliwej...
Balsam dzięki swojej jedwabistej konsystencji może być z powodzeniem stosowany do masażu całego ciała, jednak jest szczególnie polecany w kuracji zmniejszającej istniejące rozstępy i zapobiegającej powstawaniu nowych. Naturalny kosmetyk z masłem shea o zapachu wanilii jest balsamem w 100% naturalnym, o działaniu intensywnie nawilżającym, poprawiającym koloryt skóry i ujędrniającym. Naturalny olej ze słodkich migdałów jest znany ze swoich silnych właściwości wygładzających i nawilżających, a w medycynie naturalnej używany jest w leczeniu chorób skórnych - egzemy i łuszczycy, oraz jako środek regenerujący w stanach miejscowego podrażnienia i świądu. Ekologiczna formuła balsamu jest bogata w przeciwutleniacze mające pozytywny wpływ na jędrność i elastyczność skóry. Balsam nie zawiera sztucznych konserwantów i parabenów, natomiast jest bogaty w witaminę E - zwalczającą wolne rodniki i  sprzyjającą produkcję kolagenu w skórze.

Skład:
BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, TOCOPHEROL ACETATE, PARFUM

Cena: 17zł za 100ml ( dostępne zapachy: kakao, poziomka, piżmo, zielona herbata, róża z jogurtem, pomarańcza, wiśnia )


Moje Wrażenia:
Tego typu masła kocham od zawsze. Mocno nawilżające, natłuszczające - idealnie nadające się do pielęgnacji całego ciała: od włosów aż po stopy. Masło shea nadaje się dbania o każdą część ciała i te z Was, które miały już z takim kosmetykiem styczność, zapewne przyznają mi rację.
Nie ma nic wspanialszego niż gładka, nawilżona i natłuszczona skóra - świeżo po kąpieli, a idealnie jest jak ten efekt utrzymuje się dłużej a nie tylko na kilka chwil. I właśnie takie długo trwałe efekty daje nam powyższy kosmetyk. A wisienką na torcie jest zapach tego masła: wanilia, słodkie migdały.. Przepyszny! Idealny! Taki mój!
Cóż mogę więcej powiedzieć - zachwyt na całego!

Te dwa powyższe kosmetyki, to kolejne z nazwą Nacomi na opakowaniu, które mi pasują i mile zaskakują swoim działaniem. Lubię to!
Wiem, że część z Was miała do czynienia z musami Nacomi, ciekawi mnie jednak czy polecacie jeszcze jakieś kosmetyki tej firmy?

POZDRAWIAM
OLA

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam..
      Święta się zbliżają - można chcieć niektóre rzeczy w prezencie od Mikołaja.

      Usuń
  2. Peeling mam, ale czekam aż zużyję mały cukrowy - mam w wersji pomarańczowej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem zapachu. Kawa połączona z pomarańczą - może być ciekawie.

      Usuń
  3. na samą myśl o tych zapachach robi mi się błogo i przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I człowiek odruchowo się zaczyna oblizywać :)

      Usuń
  4. Ten peeling kawowy uwielbiam, chociaż rzeczywiście mogliby pomyśleć o bardziej wodoszczelnym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Zmiana opakowania i kosmetyk byłby perfekcyjny pod każdym względem.

      Usuń
  5. Masełko waniliowo-migdałowe <3 Ależ chciałabym je powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne kosmetyki zwłaszcza to masło shea o tak cudownym zapachu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach bombowy - i w przypadku masła, jak i peelingu :)

      Usuń
  7. Ojjj, bardzo kuszą :) Przy następnej wizycie w Hebe na coś się na pewno zdecyduję.
    U mnie post o czarnym mydle Nacomi. Jeżeli jeszcze go nie używałaś to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie! Idę poczytać :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger