MULTILASHES Z JOANNĄ


Kochani!
Wracamy do normalności i regularnych postów. Ogarnęłam dom po świętach, odbębniłam dzisiaj ostatnią wizytę lekarską z córką ( w tym roku ), postanowienia noworoczne zrobione ( w 2017 roku lecimy z grubej rury ) i zasiadłam z wielkim kubkiem kawy by opowiedzieć Wam o kolejnym kosmetyku, który od jakiegoś czasu jest u mnie w użyciu.



Te z Was, które są ze mną już jakiś czas wiedzą, że próbowałam już kilku różnych, tego typu preparatów. Jedne sprawdzały mi się lepiej, inne gorzej. Ja swoje rzęsy mam bardzo jasne, rzadkie i dość krótkie, więc nie spodziewam się cudów jeśli chodzi o ich długość i nie oczekuję od tego typu odżywek, że nagle będę miała rzęsy jak lalka. Także "reelax"..


"Stymulujące serum do rzęs zostało starannie opracowane, aby wzmacniać, wydłużać i zagęszczać rzęsy. Szczególnie polecane jest osobom, które mają słabe, krótkie lub osłabione rzęsy. Serum zawiera aktywne, innowacyjne składniki, które znacząco wpływają na kondycję i piękny wygląd rzęs. Pierwsze efekty można zauważyć już po 3 tygodniach regularnego stosowania, a po 6-miesięcznej kuracji Twoje rzęsy zyskają nowy wygląd - będą dłuższe, gęstsze oraz zregenerowane."
cena: 34,99zł ( sklep Joanna )


Zanim przejdę jednak do opisywania moich spostrzeżeń po prawie 2 miesiącach kuracji, chciałabym Wam powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy. Po otwarciu pudełka czeka na nas niespodzianka w postaci zalotki. Ucieszyłam się, bo mam z zalotkami ogromny problem. Mianowicie - gubią mi się. Notorycznie, każda z zakupionych zalotek - dziwnym trafem znika, wyparowuje i jest nie do odnalezienia. Także radość - mam kolejną zalotkę!

Przejdźmy jednak do konkretów i dzisiejszego bohatera.



Opakowanie jest dość standardowe w kształcie jeśli chodzi o tego typu kosmetyki - wygląda jak opakowanie od eyelinera. Podoba mi się kolorystyka - połączenie bieli i matowego srebra. W środku znajduje się niewielki, ale dość giętki pędzelek i serum - przezroczyste i kompletnie bezzapachowe.
Przejdźmy jednak do konkretów.
Nauczona doświadczeniami ze stosowania poprzednich odżywek, wiedziałam, że trzeba bardzo uważać z ilością i z miejscem nakładania odżywki - im bliżej samego oka tym gorzej. W moim przypadku skończyłoby się strasznym łzawieniem i zaczerwienieniem gałki ocznej. Nakładając Multilashes bardzo uważałam w tej kwestii.
Serum starałam się stosować bardzo regularnie: tylko raz, może dwa zdarzyło mi się zapomnieć o nim.
Ciekawe jesteście jak moje wrażenia no i efekty?



Te dwa powyższe zdjęcia zrobione zostały w dniu rozpoczęcia kuracji. Widać na nich jak krótkie są moje rzęsy, rzadkie i cienkie. Dodatkowo są mocno nieregularne jeśli chodzi o długość.

Poniższe zdjęcie zostało zrobione po 6 tygodniach kuracji.


Jeśli chodzi o widoczne zmiany to:
- rzęsy są zdecydowanie bardziej gęstsze
- zmieniła się ich długość. Nie jest to porażająca zmiana, ale zauważalna.

Zauważyłam również, że stały się mocniejsze. Nie wypadają już tak często jak to było przed rozpoczęciem kuracji. Stały się bardziej sprężyste - łatwiej jest je umalować tuszem i nie ubrudzić sobie powieki.

Po za tym - żadnych efektów ubocznych. Brak zaczerwienienia gałki ocznej, nie pojawiło się też żadne zaczerwienienie w obrębie powieki, w miejscu nakładania serum.

4ml opakowanie ma ( wg producenta ) wystarczyć na 6 miesięcy stosowania. W związku z brakiem jakichkolwiek efektów ubocznych, a przy widocznych, delikatnych zmianach - mam zamiar dalej je używać i zobaczyć jak będą wyglądały moje rzęsy po pół roku stosowania i wtedy podejmę decyzję o ewentualnym zakończeniu kuracji lub kontynuowaniu jej w formie podtrzymującej efekty.
Na chwilę obecną jestem zadowolona z tego kosmetyku i nadal będzie miał on miejsce w mojej cowieczornej pielęgnacji.

Ciekawa jestem czy stosujecie tego typu kosmetyki? Jeśli tak to dajcie znać z jakimi efektami!

POZDRAWIAM
OLA


14 komentarzy:

  1. Widać, że pięknie się zagęściły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt! Zauważalne, szczególnie przy takich słabych rzęsach jak moje.

      Usuń
  2. Ja też znów zaczęłam używać tego secyfiku :) Poprzednio naprawde bylam zadowolona z efektow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś gdzieś o nim? Chętnie poczytałabym o Twoich wrażeniach.

      Usuń
  3. Dobrze wiedzieć, szukam tego typu produktu dla siostry a ona ma delikatne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mile zaskoczona brakiem jakichkolwiek negatywnych reakcji ze strony moich oczu. Do tej pory, z różnymi odżywkami, różnie bywało.

      Usuń
  4. Zmiany są widoczne :) Ja na razie używam odżywki LashVolution i efekty są ale nie jakieś powalające.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam jej od miesiąca i już są pierwsze efekty, naprawdę jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdecydujesz się o niej napisać na blogu - proszę, podrzuć link. Chętnie poczytam o Twoich wrażeniach.

      Usuń
  6. Rzeczywiście widać poprawę ja mam gęste, ale bardzo krótkie rzęsy taka ich natura i chyba na ich wydłużenie nie mam szans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie dość, że mam krótkie to jeszcze rzadkie. Takie 2w1. Na powalające zmiany nie liczyłam, ale tu mnie serum Joanny mile zaskoczyło.

      Usuń
  7. Lubię takie produkty. Pomagają mi.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger