STRONG AND HARD


Hej!
Mocno przemarzłyście wczoraj? Niestety jesienna pogoda nas nie rozpieszcza, a podobno tak ma być jeszcze przez kilka najbliższych dni.. Gdzie się podziała polska, złota jesień? Brakuje mi słońca, żółci liści i możliwości spacerów. A tak, przez ten deszcz i wiatr, człowiek "uwięziony" jest w domu. A nie ma nic gorszego.. Mam szczerą nadzieję, że możemy liczyć jeszcze na ciut jesiennego słońca.

Ja już spakowałam torbę na jutrzejszy wyjazd i mimo tego, że tak naprawdę nie będzie mnie w domu niecałe dwa dni to wyjazd z dzieckiem, z noclegiem w obcym miejscu wiąże się z zabraniem mnóstwa niezbędnych rzeczy. I o ile swoje rzeczy ograniczam do niezbędnego minimum ( w takich chwilach dziękuję swojej manierze chomikowania próbek i miniatur ) o tyle dla córy muszę wziąć wszystko co potrzebne w wersji minimalnej +1 ( tak na wszelki wypadek ). Gdybym wybierała się samochodem w ogóle nie przejmowałabym się wielkością bagażu, ale jedziemy pociągiem więc ja jedna + dziecko + torba.. Ahoj przygodo!
Denerwuję się tym wyjazdem ale mam nadzieję, że damy radę i wrócimy do domu z dobrymi wieściami.

Przeprowadzka skończona, remont z grubsza też - zostały nam jakieś drobiazgi, które będzie się robiło w międzyczasie. I tak jestem bardzo zadowolona, bo cały remont robiliśmy od podstaw własnymi rękami, bez pomocy jakichkolwiek fachowców. Było tego od groma i tak naprawdę, gdy myślę o tym jak to wszystko wyglądało przed i w trakcie a jak jest teraz, to rozpiera mnie duma. Malowanie ścian to pikuś, ale stawianie ich czy wylewanie posadzek to już roboty z grubej rury.
Wyobraźcie więc sobie w jakim stanie były moje dłonie. Myślę, że tak wysuszoną skórą, odciskami i połamanymi paznokciami mogłabym konkurować z niejednym budowlańcem. Remont się jednak skończył i wypadałoby doprowadzić swoje ręce do stanu używalności. Ogromne ilości kremu do rąk, oliwek do skórek, peelingów ( o tym też będzie ) by skóra jako tako zaczęła wyglądać i przestała sprawiać ból. 
Długo zastanawiałam się nad tym jakiej odżywki zacząć używać by wspomóc płytkę w odbudowie. Szukałam czegoś co przyspieszy wzrost, utwardzi paznokcie a przy okazji nie narobi mi z nimi ambarasu.

Zaryzykowałam i od ponad miesiąca używam odżywki/utwardzacza Herome Nail Hardener Strong.


"To rewelacyjny utwardzacza do paznokci o wzmocnionym działaniu, stworzony aby wyleczyć i wzmocnić słabe, szybko pękające i rozdwajające się paznokcie.
Pędzelek o długości 1,5cm pozwala na dokładne rozprowadzenie lakieru a specjalny kształt nakrętki służy do odsuwania skórek paznokci. Sam lakier nie jest zbyt wodnisty, szybko schnie, nadaje połysk paznokciom i nie ma intensywnego czy przykrego zapachu."


Skład:
BUTYLACETATE, ETHYLACETATE, NITROCELLULOSE, ACETYL TRIBUTYL CITRATE, ISOPROPYL ALCOHOL, AQUA, ISOBUTYL ACETATE, PHTHALIC ANHYDRIDE/TRIMELLITIC/ANHYDRIDE/GLYCOLS COPOLYMER, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, FORMALDEHYDE, STEARALKONIUM HECTORITE, METHANOL, BENZOPHENONE-1, CITRAL, CITRIC ACID, ACETYL METHIONIONE, N-ACETYL-L-CYSTEINE, CI 77891 (NANO )

Cena: w tej chwili jest w promocji po 39,90zł ZA 10ml ( sklep Bodyland ), jego regularna cena to około 52zł

Sposób użycia:
"Pierwszego dnia należy nanieść pierwszą warstwę utwardzacza, drugiego dnia drugą. Trzeciego dnia należy zmyć te dwie warstwy. Proces powtarzać przez 14 dni. Po zakończeniu kuracji można używać kosmetyku maksymalnie 1-2 razy w tygodniu. Nie poleca się przeprowadzania kuracji więcej niż 2 razy do roku. Kosmetyk zawiera dopuszczalną ustawowo ilość formaldehydu. Przed użyciem wstrząsnąć."
źródło: Herome


Moje Wrażenia:
Mogłabym Wam zrobić najpierw wstęp i napisać jak stosowałam odżywkę i jak to wyglądało dzień po dniu. Ale to bez sensu. Stosowałam się bardzo dokładnie do zaleceń producenta. Dwa dni pod rząd malowania, trzeci - zmywanie. I tak przed 2 tygodnie. I zaskakujące, ale.. ODZYSKAŁAM PAZNOKCIE!
Nie są to jeszcze takie paznokcie, którymi mogłabym się chwalić i prezentować najróżniejsze lakiery do paznokci, ale.. one przede wszystkim są. Nie maja długości kilku milimetrów, nie są połamane i przede wszystkim są twarde. Przestały wyginać się jak papier, rwać i zaczepiać o wszystko. Są na tyle twarde, że teraz bez problemu wykonuję część prac domowych bez rękawiczek i nie obawiam się, że znowu zostanę bez paznokci. Wspomagam się odżywko-utwardzaczem raz w tygodniu i czekam aż w końcu moje paznokcie złapią długość tak bym mogła malować je na najróżniejsze kolory i ręka nie będzie wyglądała jak dłoń dziecka z paznokciami pomalowanymi mamy lakierem. 

Zdecydowanie polecam wypróbowanie tego utwardzacza osobom, które mają podobne do moich, problemy z paznokciami.
Dodatkowo chciałam tylko zwrócić uwagę na jedną kwestię - przy aplikacji odżywki na płytkę paznokcia - nic mnie nie piekło, nie czułam uczucia ciepła. Wszystko było tak jakbym malowała paznokcie zwykłym lakierem a nie utwardzaczem.

Jeśli jesteście zainteresowane tym, albo innymi produktami marki Herome, poniżej zostawiam Wam namiary na www i FB firmy, oraz namiar do sklepu, w którym możecie zaopatrzyć się w kosmetyki tej firmy:


POZDRAWIAM
OLA

16 komentarzy:

  1. Ooo myślę że przypadłby mi do gustu ten cudak ! Muszę go dorwać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula - polecam! Jest naprawdę świetny. Pomógł odbudować mi moje zniszczone paznokcie.

      Usuń
  2. Od dawna mnie ciekawi ta marka, ale jeszcze nie zdecydowałam się by ją w końcu zakupić.
    Ten produkt to coś dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pokażę Wam jeszcze dwa inne kosmetyki tej marki, ale również służące pielęgnacji dłoni i paznokci :)

      Usuń
  3. Powinnam wypróbować. Moje paznokcie z natury są bardzo słabe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borykam się od wielu lat z takim samym problemem, a teraz remont jeszcze to spotęgował..

      Usuń
  4. Mam odżywkę Herome ale akurat nie tą co ty. Jednak jestem z niej bardzo zadowolona. Uratowała moje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tę delikatniejszą? Jak się sprawdza?

      Usuń
  5. Olu! podziwiam Cię za to, że sama przeniosłaś i złożyłaś tą ogromną szafę! i że sama ułożyłaś panele w salonie!!! Kobieta złota rączka! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ehhh remonty...u nas też niedawno się skończyły... A tego produktu jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odetchnęłaś jak zobaczyłaś, że to już koniec?

      Usuń
  7. Szczerze? nie dałabym tyle za odżywke

    zapraszam na wpis: www.lamia-riae.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio odsprzedałam zachomikowane 3 sztuki :D

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger