ARTISTRY LUXE METALLIC


Hej, hej!
Mimo, iż do Sylwestra i karnawału mamy jeszcze trochę czasu, Artistry wypuściło nową kolekcję kosmetyków kolorowych - Artistry Luxe Metallics. Kolekcja dedykowana jest sezonowi jesień-zima, więc pewnie zapytacie dlaczego wspominam o karnawale.. Cóż - widząc jej kolory i błysk na myśl przychodzi mi szampańska zabawa pełna blasku. Zresztą same zaraz zobaczycie skąd takie skojarzenie u mnie.
Ale ale..wiecie, że uwielbiam błyszczące kosmetyki: podkłady rozświetlające, ROZŚWIETLACZE, olejki z drobinkami, balsamy.. Uwielbiam! Ale bez obaw, nie świecę się jak choinka :)

Chodźcie więc pooglądać moje nowe błyskotki :)




Na pierwszy ogień: 3D FACE POWDER REFILL w kolorze SHIMMERING NUDES
"Marka ARTISTRY wprowadza nowy produkt do perfekcyjnego makijażu o naturalnym blasku - puder do twarzy ARTISTRY 3D HI-TECH METALLIC. Dzięki sześciu uzupełniającym się odcieniom o różnym poziomie połysku - od jasnych poprzez średnie do ciemnych, można stworzyć niepowtarzalny makijaż dopasowany do różnych kolorów skóry. Doskonale rozprowadza się na skórze, stapia się z jej tonacją, zapewniając promienny blask i naturalny wygląd. Puder przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Utrzymuje nieskazitelny wygląd skóry twarzy nawet do 24 godzin. Jest idealnym dopełnieniem do innych produktów z kolekcji ARTISTRY HI-TECH METALLICS."
Cena: 117zł




Nie będę ukrywać, że zachwycają mnie opakowania tych kosmetyków. Są solidne ( nie jest to cienki i "byle jaki" plastik, to coś solidnego - nie ma obaw, przeżyje nie jeden upadek na ziemię, bez żadnego uszczerbku ) a zarazem bardzo eleganckie - połączenie czerni i złota, wszystko lustrzanie błyszczące; do tego zamszowy woreczek i czarny, lakierowany, elegancki kartonik. Już opakowanie sygnalizuje nam wartościową zawartość.
Mozaika ma ładny i wydawałoby się, że dość delikatny połyskujący odcień, jednak bez problemu jego intensywność możemy stopniować, należy tylko uważać by nie przesadzić..
Nie będę ukrywać, że uwielbiam takie kosmetyki, które pozwalają stworzyć i delikatny, naturalny makijaż i ten błyszczący, mocno wieczorowy.
Trzeba przyznać, że puder trzyma się skóry jak szalony i nawet po całym dniu wygląda na niej dobrze. Cenię sobie kosmetyki, które nałożone na twarz w godzinach porannych, wieczorem dalej wyglądają dobrze. A ten puder właśnie taki jest.



Drugim kosmetykiem z kolekcji są cienie do powiek, które pokazałam Wam wraz ze swatchami na Instagramie ( zapraszam! najczęściej nowości w pierwszej kolejności pokazuje właśnie tam w formie zdjęć albo na instastory - np. zdjęcie 3D FACE POWDER REFILL ).
Same zobaczcie jak wyglądają te kosmetyki i czy nie przyznacie mi racji, iż to coś idealnego na nocną zabawę sylwestrową?



"Dominującym trendem w makijażu są wszelkie metaliczne odcienie. Nie może ich zabraknąć w jesienno-zimowych stylizacjach makijażu oczu. Kolekcja ARTISTRY LUXE METALLICS jest właśnie odpowiedzią na modowe trendy. 
ARTISTRY LUXE METALLICS to limitowany zestaw trzech połyskujących cieni do powiek: Platinum, Emerald i Amethyst. Stworzenie metalicznego efektu osiągniesz dzięki błyszczącym drobinom znajdującym się w kremowo-pudrowej  konsystencji produktu. Zestaw jest alternatywą dla cieni w formie pudru."
Cena: 194zł

PLATINUM - srebrzysto-złoto lśniący beż
EMERALD - głęboki, połyskujący odcień zielony
AMETHYST - połyskujący odcień śliwki



Ten złoto-szampański kolor - poezja! Chociaż i ten szmaragd  i fiolet..Istny obłęd!
Coś co mnie niesamowicie zaskoczyło w przypadku tych cieni to ich trwałość. Początkowo myślałam, że mam do czynienia ze zwykłymi kremowo-pudrowymi cieniami, które niestety maja to do siebie, że znikają z czasem, że wchodzą w załamania..A tu wielkie zaskoczenie. Cienie te schną na skórze, nie tworząc na niej skorupy. Wygląda to jakby po prostu zabarwiły skórę. Zaschnięte są  nie do ruszenia. Nie straszny im pot, ani łzy ani zwykła woda, z ich zmyciem nie radzą sobie również chusteczki nawilżane. Jedyne co dało radę do solidny płyn micelarny. Przyznam Wam, że byłam pod wrażeniem aż takiej trwałości.

Kolejnym kosmetykiem z tej kolekcji, który miałam niewątpliwą przyjemność sprawdzić jest ARTISTRY SIGNATURE COLOR LONGWEARING LIQUID LINER. Kosmetyk o przeciwnym kolorze..



"ARTISTRY SIGNATURE COLOR proponuje eyeliner w dwóch kolorach: czarnym i fioletowym. Długotrwały tusz do kresek w płynie z szybko schnącą formułą umożliwia maksimum kontroli podczas nakładania, a aplikator o precyzyjnej końcówce umożliwi Ci stworzenie idealnego makijażu. Trwałość makijażu aż do 24 godzin zapewnia specjalna formuła z polimerami, dzięki której tusz się nie kruszy i nie rozmazuje. Produkt bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe oraz testowany alergologicznie."
Cena: 133zł

Ciekawe jesteście czym ten eyeliner różni się od innych dostępnych na rynku? Czym różni się od innych eyelinerów, z którymi miałam do czynienia?
Przyznam Wam, że bardzo ciężko było mi zrobić zdjęcia tego kosmetyku tak by dobrze pokazać Wam jego kolor. Bo jest niespotykany. Niby mamy do czynienia z czarnym eyelinerem, który ma w sobie metaliczny, fioletowy połysk. Przedziwny kolor. Całe szczęście nie jest to połysk z drobinami brokatu, bo taki eyeliner raczej nie nadawałby się do stosowania na co dzień, i zostawałyby nam już tylko jakieś większe okazje.
Eyeliner ma idealną konsystencję: nie jest ani za rzadki - więc nie spływa z powieki, nie jest też zbyt gęsty - więc nie ma problemu z narysowaniem kreski. 
Dzięki cienkiemu aplikatorowi pozwala na narysowanie idealnej, wymarzonej kreski ( od tej niesamowicie cienkiej po grubszą i bardziej widoczną - każdy będzie miał możliwość stworzenia czegoś co lubi i w czym wygląda najlepiej ).
Rysujemy kreskę, chwilę czekamy aż tusz zaschnie i... i na kilka dobrych godzin możemy w ogóle zapomnieć, że mamy go na oku. 
- nie traci swojej intensywności i blasku
- nie kruszy się
- nie rozciera
- trzyma się na powiece jak przyklejony i dopiero przy pomocy płynu micelarnego możemy usunąć go ze skóry ( zwykła woda nie daje sobie z nim rady )
Ideał!




Na sam koniec zostawiłam serum do włosów SATINIQUE HAIR OIL SERUM.


"Uzupełnieniem blasku twarzy będą wyjątkowo lśniące i gładkie włosy, dzięki limitowanej serii kosmetyków marki SATINIQUE. Efekt ten zapewni serum do włosów z olejkiem zawierającym kompleks ENERJUVE. Odżywcza formuła posiada w swoim składzie nawilżające olejki: olejek arganowy, olejek z awokado oraz olejek kukui. Serum zapewnia bardzo dobre rezultaty już po pierwszej aplikacji. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów."
Cena: 100ml/85zł

O tym kosmetyku teraz nie opowiem Wam za wiele. Poznaję go zdecydowanie bliżej i myślę, że za jakiś czas zaprezentuję Wam jego pełną recenzję ze wszystkimi zaletami i wadami. Obiecuję :)

Ciekawa jestem czy coś Was jakoś szczególnie zaciekawiło jeśli chodzi o kolekcję ARTISTRY LUXE METALLIC?  A może miałyście możliwość poznania któregoś z tych kosmetyków?

A tak na zakończenie małe pytanie.
Jak podobają Wam się te niewielkie zmiany wprowadzone na blogu? No i jak nowe tło? Żegnamy się już na zawsze z tą niebieskością, którą można było znaleźć tu przez ostatnie miesiące..
Dajcie znać co myślicie o tym jak jest teraz!

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

14 komentarzy:

  1. Cienie do powiek ciekawie się prezentują. Ale ich ceny już niekoniecznie :D Jak na sporadyczne okazje do używania to raczej się nie skuszę :) Zmiany bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kosmetyki do najtańszych nie należą..
      Cienie mnie zachwyciły swoją trwałością.. wow..

      Cieszę się, że podobają Ci się zmiany na blogu. Na razie zostanie tak, a później będę kombinować dalej.

      Usuń
  2. O widzę, że mnie czytasz :)
    Mnie serum ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po czym zgadłaś?? :)

      Będzie i o serum :)

      Usuń
  3. Ola, jak tu ładnie się u Ciebie zrobiło :-) super że zrezygnowałaś z niebieskiego tła ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu. Przyszedł czas na zmiany.. Będzie więcej tylko muszę ciut czasu załapać i pomyśleć jak dalej. Ale kierunek już jest..

      Usuń
  4. Nie znam kosmetyków Artistry Luxe Metallics. Ale bardzo ładnie wyglądają.
    Bardzo chętnie bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na stronę Amway - znajdziesz więcej cuda od Artistry.

      Usuń
  5. Ciekawe to dla mnie nowinki, ale faktycznie chyba idealne na Sylwestra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz Joasiu, ja za pomocą cienkiego pędzelka robię sobie tymi cieniami kreskę na powiece. Fakt, błyszczy ale nie tak szalenie jakbym miała potraktować nim całą powiekę. A jako eyeliner wygląda naprawdę dobrze.

      Usuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger