PO POLSKU PRZECIWKO SŁOŃCU - CZĘŚĆ 2


Witajcie!
Dziś zapraszam Was na drugą część opowieści o kosmetykach związanych z tematem bezpiecznego opalania. Tym razem również będzie to Kolastyna, ale teraz coś dla starszych wiekiem.



„Ciesz się letnim słońcem z Emulsją do opalania SPF 20 KOLASTYNA, która stanowi tarczę ochronną przed promieniowaniem UVA/UVB oraz poparzeniem słonecznym i przedwczesnym starzeniem. Jednocześnie emulsja wspomaga skutecznie nawilżać skórę podczas kąpieli słonecznych oraz chronić ją przed odwodnieniem.”
źródło: KOLASTYNA

Skład: ( post zostanie zedytowany jak tylko będę miała dostęp do opakowania – znaczy się wrócę ze szpitala do domu, niestety nie udało mi się znaleźć składu dokładnie tego kosmetyku w czeluściach internetu – jeśli któraś z Was go ma to będę wdzięczna za podrzucenie to post zedytuje natychmiastowo )

Cena: od 13-18zł za 200ml



„Zapewnij swojej skórze intensywną pielęgnację i komfort po opalaniu dzięki tarczy ochronnej Balsamu po opalaniu SOS KOLASTYNA. Dokładnie wyselekcjonowane składniki aktywne zapewniają Twojej skórze optymalny poziom nawilżenia oraz chronią ją przed podrażnieniami.”
źródło: KOLASTYNA

Skład:
AQUA, PARAFFINUM LIQUIDUM, VITIS VINIFERA SEED OIL, CECLOPENTASILOXANE GLYCERIN, ISOPROPYL MYRISTATE, CETEARYL ALCOHOL, PHENOXYETHAANOL, CETYL ALCOHOL, PANTHENOL, CETEARETH-20, TOCOPHERYL ACETATE, SODIUM POLYACRYLATE, XANTHAN GUM, PARFUM, ETHYLHEXYLGLYCERIN, ALLANTOIN, DISODIUM EDTA, BISABOLOL, DECYLENE GLYCOL, CAPRYLYL GLYCOL, PROPYLENE GLYCOL, CUCUMIS SATIVUS FRUIT EXTRACT, CUCUMIS MELO FRUIT EXTRACT, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, CITRUS LIMON FRUIT EXTRACT, SOLUBLE COLLAGEN, CITRIC ACID, GLYCOGEN, COUMARIN, EUGENOL, HYDROLYZED ELASTIN, SORBIC ACID, SODIUM SUCCINATE, IMIDAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN

Cena: od 10-15zł za 200ml



MOJE WRAŻENIA:
Niestety tak jak i moja córka, ja również nie zaznałam słońca w tym roku. Kilka ciepłych dni, a największe upały niestety spędziłam w murach szpitala. Całe szczęście udało mi się złapać trochę słonecznych promieni i naładować baterie.
Kiedyś, gdy byłam nastolatką, nie znałam w ogóle umiaru jeśli chodzi o słonce – dużo, na płasko i bez żadnej ochrony przeciwsłonecznej. A że mam wrażliwą skórę i opalam się raczej na różowo-czerwono ( dopiero później pojawia się jakakolwiek opalenizna ), najczęściej kończyło się to poparzeniem, piekącą skórą – ba..raz nawet gorączką. Całe szczęście, z wiekiem, udało mi się zmądrzeć. Już nie opalam się jak szalona, a jak wychodzę na słonce to zawsze wysmarowana czymś z filtrem, a po opalaniu stosuję kosmetyki mocno nawilżające, które za zadanie mają przywrócić skórze odpowiedni poziom nawodnienia i złagodzić skutki działania słońca.
W tym roku wypróbowywałam zestaw KOLASTYNA i mam nadzieję, że będę mogła jeszcze go po używać ( LATO! GDZIE JESTEŚ??!! ). Na polskie, mało intensywne słońce okazał się być w zupełności wystarczający.
Oba kosmetyki bardzo przyjemnie rozsmarowują się na skórze i dość szybko się wchłaniają, chociaż mam wrażenie, że SOS moja skóra po słońcu wręcz pije. A później pojawia się przyjemny i wyczuwalny efekt nawilżenia. Nie ma mowy o przesuszonej, szorstkiej skórze. Balsam nie pozostawia tłustego filmu, więc nie ma obaw o zabrudzone ubranie. W zupełności SOS spełnia moje oczekiwania.
Jeśli chodzi o emulsję do opalania, jest bardzo delikatna dla skóry. Nie pojawiły mi się żadne reakcje alergiczne i nieprzyjemnie zaskakujące zaczerwienienia. Ważna kwestia – nie spowodowała u mnie zapychania skóry. Chroni ją również przed działaniem słońca nawet po nadmiernej ekspozycji. Skóra była zaróżowiona ale nie piekąco czerwona. A chyba właśnie o taki efekt mi chodziło.

Zestaw nie dość, że przyjemny dla skóry i spełniający moje oczekiwania to jeszcze jego cena jest bardzo przyjemna dla portfela – nawet jeśli miałoby się okazać, że muszę po jednym sezonie pozbyć się wpół pełnego opakowania.

A Wy macie jakieś sprawdzone przez Was tego typu zestawy: tanie a działające?


BUZIAKI!
OLA


4 komentarze:

  1. Taki balsamik po opalaniu by się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a czemu szpital? przegapiłam u Ciebie te wieści :(
    zdrowia!!!

    Kolastyna w zeszłym roku miło mnie zaskoczyła. Wróciłam po wieloletniej przerwie (takiej od podstawówki) i okazało się, że całkiem przyjemne są te ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zapragnęłam znowu polecieć na ulop.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger