MIĘTOWE BORN TO BIO


Witajcie!
Dziś bez zbędnych wstępów - mam nadzieję, że wybaczycie mi brak wszelkich wstawek dotyczących tego co zrobiłam, a jaka to nie jest pogoda i jakie mam plany. W gruncie rzeczy chyba nic ciekawego się u mnie nie dzieje. Codzienność..
Przejdę jednak do konkretów.
Od jakiegoś czasu staram się systematycznie opróżniać moje zapasy kosmetyczne. O ile mam problem z opanowaniem się z kupowaniem nowych kosmetyków do makijażu, o tyle pielęgnacji mam aż w nadmiarze i zużywam, rozdaję, zużywam.. i tak w kółko.

Dziś dosłownie kilka słów..


"Kompozycja olejków eterycznych z mięty pieprzowej i mięty polnej gwarantuje wspaniałe działanie oczyszczające i łagodzące zarówno dla włosów jak i skóry głowy.
Nie zawiera: parabenów, glikolu, sztucznych barwników, silikonu, phenoxyethanolu, PEG, SLS.:


Skład:
AQUA, CITRUS LEMON FRUIT EXTRACT, AMMONIUM LAURYL SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, DECYL GLUCOSIDE, GLYCERIN, SUCROSE COCOATE, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM, CHLORIDE, POTASSIUM SORBATE, BENZOIC ACID, MENTHA ARVENSIS LEAF OIL, MENTHA PIPERITA OIL


Opakowanie: w gruncie rzeczy niewielka buteleczka - mam nieodparte skojarzenie z opakowanie od jogurtu do picia np; etykieta: dużo napisów, rysunków - wszystko w 2-3 kolorach.

Pojemność: 300ml

Cena: około 30zł ( BIO BEAUTY )

Moje wrażenia:
Na temat tego kosmetyku raczej niewiele Wam napiszę. Bardzo krótko miała z nim styczność, a dlaczego? O tym za momencik.
Konsystencja dość standardowa jeśli chodzi o tego typu kosmetyki. Zapach - świeży, nawet bardzo.
Moje włosy lubią wszelkiego rodzaju "wygładzacze", więc przyznam Wam, że obawiałam się trochę tego oczyszczania. Bałam się, że włosy będą nieokiełznane. W ogólnym rozrachunku nie jest źle jeśli chodzi o tę kwestię. Fakt - włosy są puszyste, nie ma mowy o oklapnięciu czy ulizaniu. Niestety miałam problem z rozczesaniu ich i musiałam wspomagać się olejkiem do włosów - by móc je rozczesać i nie powyrywać sobie połowy.
I drugą kwestią, która sprawiła, że szamponu użyłam dosłownie 2-3 razy była reakcja mojej skóry. Już podczas mycia zaczęłam odczuwać dziwne wrażenie chłodu na skórze, przy zmywaniu szamponu chłód się potęguje i niestety nie znika nawet po całkowicie zmytym szamponie i podczas suszenia włosów ( w ręczniku, bez suszarki ). Wrażenie lekkiego pieczenia, mrożenia ( skóra jest robi się nienaturalnie zaróżowiona ) - znika po jakichś 20 minutach od zmycia szamponu. Taka reakcja mojej skóry pojawiła mi się i przy drugim i trzecim myciu i niestety była dla mnie na tyle uciążliwa, że nie byłam w stanie dalej używać tego szamponu.
Wiem, że są osoby, którym takie odczucia temperaturowe, nie przeszkadzają - wiecie, że ja nie przepadam za czymś takim, dlatego np nie używam kosmetyków do pielęgnacji ciała, tych z działaniem chłodzącym lub rozgrzewającym.

Czy któraś z Was miała może ten szampon? Jeśli tak to czy możecie dać znać czy miałyście podobną reakcję skóry głowy jak moja? Ciekawa jestem czy to moja nadwrażliwość czy tak po prostu działa ten szampon.

POZDRAWIAM
OLA

6 komentarzy:

  1. wydaje się idealny na upalne dni^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, szkoda, ze tak dziwnie u Ciebie działał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super szata graficzna nie znam jeszcze produktów tej marki. Ten efekt chłodzenia głowy trochę dziwny :-o

    OdpowiedzUsuń
  5. Szampon idealny na lato :D lubiłabym go <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat lubię taki efekt chłodzący, więc mogłabym go polubić ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger