TRUSKAWKOWE SZOROWANIE Z ŻABĄ


Dziś zapraszam Was na post z serii DZIECKO.
Myślę, że produkt, o którym chcę Wam dzisiaj pokrótce opowiedzieć może zainteresować przede wszystkim mamy. A będzie o "kosmetyku" niezbędnym, o czymś co powinno mieć każde dziecko - o paście do zębów. I to nie byle jakiej...
Ale najpierw kilka słów naszej "zębowej" historii. 
Moja córa bardzo wcześnie zaczęła ząbkować i nikt nie chce mi wierzyć jak mówię, że pierwsze zęby pojawiły się jej po skończonym 3 miesiącu życia. Szybko też zaczęłyśmy myć zęby z pomocą pasty. Początkowo najistotniejsze było dla mnie by pasta była dostosowana do jej wieku i żeby w składzie nie miała fluoru ( w związku z brakiem umiejętności płukania zębów ) - w zamian była krzemionka. Bardzo żałuję, że nie było wtedy jeszcze TEGO postu ( warto zerknąć i co nie co doczytać ), bo zdecydowanie ułatwiłoby mi to wybór, a tak błądziłam jak we mgle. 
Uświadomiłam sobie jednak, już jakiś czas temu, że warto zainwestować w porządną pastę i zapłacić ciut więcej ale nie mieć później problemów z zębami. 
Moja córka ma w tej chwili wszystkie zęby, które powinna mieć w swoim wieku - sztuk 20; mamy za sobą również wizytę u stomatologa dziecięcego - zero kamienia, zero próchnicy - dwa ząbki miały niewielkie dziurki, wszystko zostało wyczyszczone i wyleczone - bez borowania. I powiem Wam, że spuchłam z dumy jak usłyszałam, że widać, że dbam o higienę jamy ustnej mojego dziecka i że chyba nie je w ogóle słodyczy - bo jak na dzieciaka w swoim wieku ma świetne zęby w porównaniu do tego co dentystka widziała już na swoim fotelu. Rozumiecie więc moją dumę? Oczywiście pojawiło się również pytanie o szczoteczkę ( myjemy zęby szczoteczką elektryczną dla dzieci ) oraz o pastę..I pani aż otworzyła oczy jak powiedziałam jej czego używamy i że nie jest to żadna z popularnych i ogólnodostępnych past dla dzieci. A jest to:


"Pasta o truskawkowym smaku, w formie żelu - idealna do codziennej higieny jamy ustnej dla dzieci od 0-12 lat. Składniki zawarte w paście pomagają zapobiegać tworzeniu próchnicy i kamienia nazębnego. Pasta ma również właściwości ochronne, łagodzi podrażnienia dziąseł. Nie zawiera fluoru."
źródło: BIO BEAUTY



- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów
- bez glikolu, alkoholu
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu, aluminium
- bez phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne ph
- hypoalergiczny
- spełnia wymogi homeopatii

Skład: 
SORBITOL, AQUA, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, SILICA, XYLITOL, XANTHAN GUM, GLYCERIN, SODIUM DEHYDROACETATE, POTASSIUM SORBATE, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, SODIUM LAUROYL GLUTAMATE, AROMA, LIMONENE

Cena: około 24zł ( sklep )


Moje Wrażenia:
Pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła jeśli chodzi o ten produkt to konsystencja. Jest żelowa, dość rzadka. Nie jest to gęsta pasta do zębów, która nałożona na szczoteczkę, trzyma się włosia - wręcz przeciwnie, spływa z niego, więc trzeba uważać, bo szybko możemy zostać bez pasty na szczoteczce.
Po drugie - pasta nie pieni się jak standardowe pasty, mimo intensywnego szorowania. Dość rzadka konsystencja, po prostu rozwadnia się jeszcze bardziej.
Po trzecie - przyjemny, truskawkowy aromat i smak. Nie jest to truskawkowa chemia.
I co ważne jeśli chodzi o używanie tej pasty przez dzieci, pasta nie szczypie i nie piecze w buzi. Moja córka jest dość wyczulona na tę kwestię i wszystkie pasty, które są "pieczące" ( jak to ona mówi ) są problematyczne w używaniu i nie ma mowy o długim i solidnym szczotkowaniu.
Córka zadowolona ze smakowej i delikatnej pasty, zęby zdrowe - a dodatkowo bardzo przyjemny skład. Czego chcieć więcej?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

7 komentarzy:

  1. Skład pasty do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę jak pasty się pienią :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też wolę pieniące się pasty, ale te żabki są przesłodkie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. no i już wiem jaką następną pastę kupię mojej córci :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ta marka, teraz już zamówiłąm sobie pastę do zębów innej firmy, ale w końcu skuszę się na jakąś od nicj dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie, że istnieją pasty dla najmłodszych bo przyzwyczajają do dbania o jamę ustną a do tego nie zniechęcają do smaku miętowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mojego Tomka i nawet dobrze, że bez piany, bo on i tak nie chce wypluwać, tylko połyka. Jedyna zaleta taka, że jedzenia też nie wypluwa ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger