GENTLE CLEANSER - GSC


Dziś zapraszam Was na kontynuację tematu mycia, oczyszczania twarzy. Wczoraj było o płynie micelarnym, dzisiaj o czymś do ostatecznego mycia twarzy. Będzie to kolejny kosmetyk Glyskincare - chyba polubię się z tą marką.


"Skoncentrowany płyn do mycia twarzy, bez dodatku mydła i alkaliów. Skutecznie usuwa makijaż pozostawiając uczucie komfortu nawilżonej skóry. Zawarty w preparacie kwas glikolowy, pomaga przywrócić jej naturalny odczyn ph. Preparat może być stosowany przez osoby mające cerę skłonną do podrażnień."

Skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE,GLYCERYL STEARATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM COCOGLYCERYL ETHER SULFONATE, SODIUM CHLORIDE, COCAMIDE DEA, PHENOXYETHANOL, MAGNESIUM ALIMINIUM SILICATE, CAPRYLYL GLYCOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, GLYCOLIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, HEXYLENE GLYCOL, ALCOHOL, SODIUM HYDROXIDE, CITRUS MEDICA LIMONUM (LEMON) FRUIT EXTRACT




Opakowanie: prosta, plastikowa fioletowa ( lekko przezroczysta ) butelka z aplikatorem w formie pompki. Do tego srebrne i białe napisy. Jest skromnie a zarazem przyjemnie dla oka. Czasami niewiele trzeba by kosmetyk przyciągał wzrok.

Pojemność: 200ml

Cena: od 25 do 50zł ( dostępne tylko w aptekach ) - niesamowita rozpiętość cenowa w aptekach online

Moje Wrażenia:
Zacznę od nazwy tego kosmetyku i jego konsystencji. Producent mówi o "płynie" - ja bardziej nazwałabym go emulsją. Płyn kojarzy mi się z konsystencją i wyglądem kosmetyku takim jak np. w płynach micelarnych. Tu mamy do czynienia z czymś lekko gęstym, z mlecznobiałym lekko perłowym kolorze - słowo "emulsja" pasuje idealnie. Na skórze również zachowuje się bardziej jak emulsja - nie pieni się, rozprowadza się bez żadnego problemu.
Ciężko jest mi określić zapach tego produktu - nazwałabym go po prostu "kosmetycznym". Nie przeszkadza, nie drażni, ale nie jest to również perfumeryjny aromat.
Nie mam żadnych zastrzeżeń jeśli chodzi o ten kosmetyk. Świetnie radzi sobie z oczyszczaniem twarzy z pozostałości makijażu, z codziennego "brudu". Sprawia, że skóra jest przyjemnie odświeżona, oczyszczona - bez efektu ściągnięcia ( często towarzyszącemu kosmetykom przeznaczonym do mycia i oczyszczania skóry twarzy ).
Gentle Cleanser to produkt bardzo delikatny dla skóry. Nie ma mowy o jakimkolwiek podrażnieniu. Skóra jest przyjemna w dotyku, miękka - bez efektu przesuszenia i szorstkości.
Jestem zadowolona z działania tego kosmetyku i jeśli ktoś z Was zastanawia się nad jego kupnem - to polecam.

Macie swoje ulubione emulsje, żele, płyny do mycia twarzy? Co to za kosmetyki?

Przyznam Wam, że kosmetyki Glyskincare mocno mnie zaciekawiły i mam ochotę na coś jeszcze. Przeglądam różne blogi, czytam recenzje i szukam. Zobaczymy, na co teraz się skuszę.

POZDRAWIAM
OLA

4 komentarze:

  1. Nie miałam okazji używać, ale chętnie bym wypróbowała coś od firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy kosmetyk, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że ta konsystencja mnie zaciekawiła i na dodatek pielęgnacja do kupienia tylko w aptekach odatkowo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię kosmetyki w opakowaniach z pompką :). Firmy kompletnie nie znam, jak widać to niedobrze! :D

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger