DREAM artègo - AMPUŁKI ODBUDOWUJĄCE


Hej, hej!
Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją niesamowitego preparatu od ARTEGO - na pewno zauważyłyście już na Facebooku ( klik, klik ) i Instagramie ( klik, klik ) informacje dotyczące akcji ambasadorskiej . Być może moja recenzja zachęci Was do zgłoszenia się do super akcji i wypróbowania ampułek DREAM. Jeśli któraś z Was miała by chęć - zapraszam do aplikacji na FB ( klik ) - wypełnijcie krótki quiz i zgłoście się do akcji, a będziecie miały możliwość przetestowania produktów z linii DREAM.

Równocześnie akcja promocyjna prowadzona jest również w całym kraju, w wybranych salonach fryzjerskich - listę salonów biorących udział w akcji znajdziecie pod TYM LINKIEM. Do zabiegu koloryzacji, każda klientka otrzyma ampułki DREAM do przetestowania. Zajrzyjcie na stronę po szczegóły - ARTEGO COLOR FOREVER.




"Artego to marka profesjonalnych produktów fryzjerskich, stawiająca na pasję, twórczość i niepowtarzalność.
Artego zrodziło się w stolicy Włoch w 2000 roku. Stworzone przez grupę specjalistów z branży fryzjerskiej, powstało aby zaspokajać potrzeby salonów fryzjerskich, przyczyniając się do ich rozwoju. Naszym punktem wyjścia są nasi klienci, ich satysfakcja motywuje nas do działania a ich potrzeby wyznaczają kierunki naszego rozwoju. Dzięki zaufaniu salonów fryzjerskich w ciągu dekady ARTEGO stało się znaczącą marką fryzjerską obecną w kilkunastu krajach na świecie.
Tworzymy nasze produkty z pasją i zaangażowaniem. Dzięki temu preparaty i kosmetyki ARTEGO łączą w sobie delikatność i pewność rezultatu, łagodność i ekspresję barw, świeżość zapachów i bogactwo składników naturalnego pochodzenia."
źródło: ARTEGO



 Trafił do mnie pełny zestaw kosmetyków z serii DREAM: szampon, maska i bohater dzisiejszego postu.
 Zapraszam Was, więc, na kilka słów ode mnie, na temat ampułek odbudowujących DREAM marki ARTEGO.

- chroni kolor i nadaje błysk włosom farbowanym
- filtry UV chronią włosy farbowane przed blaknięciem koloru
- nadają połysk, objętość i naturalny, zdrowy wygląd
- keratyna w płynnej postaci spaja łuski włosa



"Ochronny lotion nawilżający i spajający łuski włosa. Składniki zawarte w lotionie zatrzymują wodę i odżywiają włosy, przywracając im połysk i ułatwiając ich rozczesywanie. Zawiera specjalne filtry UV chroniące włosy przed działaniem czynników zewnętrznych."

Skład:
PROPYLENE GLYCOL, ALCOHOL DENAT., AQUA, MYRISTYL ALCOHOL, CETRIMONIUM CHLORIDE, TETRASODIUM DISUCCINOYL CYSTINE, KERATIN, HYDROLYZED KERATIN, PARFUM, POLYAMIDE-2, CI 19140, CI 14720, CI 16255, CI 28440, CI 73015, BENZYL BENZOATE, HEXYL CINNAMAL, EUGENOL, SUCCINIC ACID, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, CI 42051, PHOSPHORIC ACID, CINNAMAL, CINNAMYL ALCOHOL


Opakowanie: prosty, biały lakierowany kartonik. Przód opakowania to dosłownie 3 napisy, z tyłu mamy INCI + opis produktu w kilku językach. Jest prosto a zarazem elegancko. Ale przecież nie interesuje nas to co na zewnątrz a w środku, prawda? A w środku czeka na nas 16 ampułek ( 2 poziomy, po 8 ampułek w każdym ) - każda o pojemności 8ml. Ampułki są szklane-przezroczyste z korkiem z aluminium i giętkiego plastiku ( którego pozbywamy się przy otwieraniu ). Myślę, że warto w tej chwili wspomnieć, że jedna taka ampułka wystarcza na więcej niż 1 aplikację, 2-3 spokojnie. Na buteleczce mamy niewielka etykietę na której znajdziemy tylko nazwę firmy, linii i samego kosmetyku. Jest maksymalnie minimalistycznie, bez zbędnych ozdóbek, błyskotek ( Tak na marginesie dodam od siebie, że marka ARTEGO broni się swoimi produktami i ich jakością i nie potrzebuje miliarda obietnic, blasku i udziwnień. Ale o tym za moment ).

Cena/Dostępność: kosmetyk dostępny tylko w sklepach i hurtowniach fryzjerskich, ale w tej chwili macie możliwość uzyskania takiej ampułki od swojego fryzjera - po koloryzacji włosów ( lista salonów biorących udział w promocji TUTAJ ) / około 140zł za opakowanie i około 9zł za pojedynczą ampułkę



Moje Wrażenia:
Nie będę ukrywać, że do kosmetyków tej marki mam szczególny sentyment. Kilka lat temu były to chyba pierwsze, profesjonalne kosmetyki fryzjerskie, z którymi miałam styczność. Moją "znajomość" z ARTEGO rozpoczynałam od serii EASY CARE DAILY i zużyłam ich kilka dobrych kompletów. Później poznałam serię intensywnie nawilżającą RAIN DANCE, która mnie oczarowała i polecam ją wszystkim osobom, które mają problem z mocnym przesuszaniem się włosów.
Przyznam Wam, że rozpoczynając kurację DREAM, ciekawa byłam czy i tym razem, ARTEGO, pozytywnie mnie zaskoczy.
Ampułki odbudowujące można stosować w zestawie ( wraz z szamponem i maską ) oraz samodzielnie. Bez względu na sposób stosowania - efekt jest ( chociaż mam wrażenie, że lotion stosowany w komplecie z pozostałymi kosmetykami z linii DREAM, "robi" nam na włosach większe wow! ).
Przygotujcie się na intensywny i mocno słodki, landrynkowy zapach - uwielbiam! Lotion jest płynnym kosmetykiem, ale jednocześnie lekko olejkowym i tłustawym.
Lotion jest bardzo delikatnym kosmetykiem, nie obciąża nam włosów, nie powoduje ich szybszego brudzenia, przetłuszczania.
Ale pewnie najbardziej interesuje Was efekt na włosach?
Włosy są mega błyszczące - wyglądają jakby zostały potraktowane jakimś kosmetykiem przeznaczonym specjalnie do nabłyszczania. Oprócz błysku - niesamowita gładkość. Przyznam Wam, że miałam ogromne problemy z powstrzymaniem się od ciągłego dotykania włosów ( też tak macie, że jak włosy są wygładzone to ciągle ich dotykacie, nawijacie pasma na palec? ).
Włosy wyglądały zdrowo, bez puszenia się i efektu "bylejakości". Najbardziej jednak zaskoczyło mnie w działaniu tych ampułek coś czego w ogóle się nie spodziewałam. Połączone z szamponem i maską - podziałały na moje włosy jak czarodziejska prostownica. Nie ma mowy o jakichś sterczących "antenkach" czy szalonych pasmach włosów ( każde w inną stronę ). Włosy wyglądają jak tafla. I przyznam, że ten efekt podoba mi się najbardziej, a w połączeniu z błyskiem - no cóż..jestem zachwycona i na pewno seria DREAM zostanie ze mną na dłużej.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

Pamiętajcie by koniecznie zgłosić się do akcji ambasadorskiej - FACEBOOK.

9 komentarzy:

  1. Takie ampułeczki pewnie potrafią czynić cuda, przydało by się moim włoskom takie nabłyszczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. te ampułki wyglądają zachęcająco i działanie też jest interesujące :) Pomyślę nad nimi :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo...odstające włoski na całej długości to mój koszmar :D Świetna sprawa i całkiem niedroga :) Ogólnie zaczynam zastanawiać sie nad kosmetykami fryzjerskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie mam niestety cierpliwości do takich produktów, choć ostatnio bardzo męczę się z elektryzowaniem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy marzą o takim produkcie, ale może wreszcie się skuszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ampułek raczej nie wypróbuję bo moje włosy z natury są proste jak drut, a także (hmmm, chyba jedyna ich zaleta) są lśniące :D Ale nie mogę i cały czas dotykać bo zaraz się przetłuszczają :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja teraz używam kapsułek Safira i jestem zachwycona, coraz bardziej przekonuję się do tego typu rozwiązań :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger