YOCHIMU BY JACQUES BATTINI - CZĘŚĆ I


Witam, witam.
Dziś chciałabym Wam pokazać serię kosmetyków Yochimu, w skład której wchodzi: krem na dzień, krem na noc, serum oraz roll-on pod oczy. Kosmetyki są w bardzo przystępnej cenie a dzięki temu dostępne na każdą kieszeń. Podzielę to na dwa oddzielne posty, bo chyba nie przetrwałybyście takiego tasiemca. Dzisiaj będzie tylko o kremie na dzień i na noc.
Nie wiem jak Wy ale ja lubię ( już chyba z 1000 razy o tym mówiłam ) mieć komplet jeśli chodzi o pielęgnację: krem na dzień i na noc, jakieś serum - wszystko z tej samej firmy i serii. Właśnie tak najbardziej lubię , ale to taki mój mały fiź..Każdy jakiegoś ma, prawda?
Czujecie się zainteresowane? Jeśli tak to zapraszam dalej :)





Opakowanie: folia i kartonik - i mamy 100% pewności, że nikt przed nami nie zaglądał do słoiczka. kartonik jest z przyjemnego w dotyku, matowego papieru. W środku - szklany słoiczek. W przypadku kremu na dzień jest on czerwony, na noc - niebieski. Zero problemów z odróżnieniem przeznaczenia kremu. Słoiczki są ciężkie i solidne, szklane. Dodatkowo srebrna, plastikowa zakrętka. Całość robi bardzo niegłupie wrażenie, przyjemnie się patrzy na te opakowanie. 
Warto jeszcze wspomnieć o tym, że dodatkowo krem zabezpieczony jest srebrna folią aluminiową. Lubię takie szczegóły, które sprawiają, że mam pewność, że krem jest świeży i mogę bez stresu go używać.

Pojemność: 50ml

Cena: 49,95zł za sztukę ( DZIEŃ, NOC )


Opis producenta:

"Lekki krem do pielęgnacji skóry twarzy wymagającej intensywnego i długotrwałego nawilżenia, skóry skłonnej do utraty elastyczności i sprężystości."

NOC:
"Lekki krem do skóry twarzy, bogaty w składniki silnie nawilżające i regenerujące o przedłużonym działaniu, dla cery skłonnej do utraty elastyczności i nawilżenia."


Skład KREM NA DZIEŃ:
AQUA, GLYCERIN, AVOCADO (PERSEA GRATTISIMA) OIL, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, OCTOCRYLENE, GLYCERYL STEARATE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTER, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, HYDROXYETHYL ACRELATE/SODIUM ACRYLODIMETHYL TAURATE COPOLYMER, ISOHEXADECAN, DIMETHICONE, TOCOPHERYL ACETATE, PHENOXYETHANOL, CETEARETH-20, CETEARETH-12, XANTAN GUM, POLYSORBATE 60, CETEARYL ALCOHOL, CETYL PALMITATE, SODIUM PCA, CENTELIA ASIATICA EXTRACT, ETYLHEXYLGLYCERIN, EDTA, JUNGLANS REGIA EXTRACT, MESPILUS GERMANICA EXTRACT, SODIUM CARRAGEENAN, HYDROXYCITRONELLAL, LINALOOL, GERANIOL, SEA SALT


Skład KREM NA NOC:
AQUA, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, AVOCADO (PERSEA GRATTISIMA) OIL, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL ALCOHOL, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, POLYACRYLAMIDE, DIMETHICONE, SQUALANE, PHENOXYETHANOL, C13-14 ISOPARAFIN, CETEARETH-20, ISOPROPYL MYRISTATE, BUTYLENE GLYCOL, CETEARETH-12 GLYCINE SOJA (SOYBEAN) OIL, CETYL PALMITATE, LAURETH-7, PEG-8, ETYLHEXYLGLYCERIN, EDTA, LAMINARIA HYPERBOREA EXTRACT, TOCOPHEROL, CENTELLA ASIATICA EXTRACT, PHOSPHOLIPIDS, JUNGLANS REGIA EXTRACT, MESPILUS GERMANICA EXTRACT, CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER) SEED OIL, LINOLEIC ACID, TOCOPHERYL ACETATE, ACSORBYL PALMITATE, SPHINGOLIPIDS, RETINYL PALMITATE, HYDROXYCITRONELLAL, POTASSIUM SORBATE, ASCORBIC ACID, LINALOOL, CITRIC ACID, GERANIOL

Moje Wrażenia:
Gdy zaczyna się okres jesienno-zimowy najważniejszą rzeczą na jaką zwracam, jeśli chodzi o działanie kremów, to nawilżanie. Rozszalałe kaloryfery, suche powietrze, mróz - to wszystko sprawia, że moja skóra robi się bardzo wysuszona, nieprzyjemna w dotyku, szorstka. Nawet strefa T, która przeważnie się u mnie jednak przetłuszcza - również wymaga solidnego nawilżenia. 
Oprócz nawilżenia, zwracam również uwagę na kwestie ochrony skóry właśnie przed zimnym, mroźnym powietrzem.
Czy kosmetyki Yochimu dały mi to na czym mi najbardziej zależy?
Zacznijmy od kilku słów na temat kremu na dzień. 
Początkowo byłam mocno zaskoczona, producent obiecywał lekki krem a po otworzeniu słoiczka miałam wrażenie, że mam do czynienia z całkiem konkretnym mazidłem. Podczas aplikacji okazało się jednak, że to tylko złudne wrażenie - krem jest dość lekki i odświeżający. Nie obkleja skóry tłustą warstwa, wchłania się prawie ekspresowo - nie pozostawiając na skórze żadnego filmu. Świetnie nadaje się pod makijaż: nakładany na niego podkład, nie roluje się i nie ściera; nie schodzi w ciągu dnia w jakimś zastraszającym tempie.
Krem ma dość przyjemny, otulający - dla mnie typowo zimowy zapach. Czuć nutkę orientu i coś jeszcze. Długo zastanawiałam się co to może być i w końcu udało mi się znaleźć odpowiedź na to pytanie. Ten krem pachnie trochę jak orzechy. Dość szybko, jednak, się ulatnia - dzięki czemu nie będzie drażnił nawet tych najwrażliwszych nosów.
A co jeśli chodzi o działanie? Nieźle radzi sobie jeśli chodzi o nawilżenie, sprawia, że sucha i napięta skóra zyskuje na elastyczności, traci swą szorstkość, jest przyjemna w dotyku no i przede wszystkim nie sprawia wrażenia przesuszonej. Po aplikacji, pozbywamy się suchych skórek. Daje się też zauważyć odświeżenie skóry i, przy dłuższym i regularnym stosowaniu, lekkie jej rozświetlenie.
Jak dla mnie - całkiem przyjemny krem w BARDZO przyzwoitej cenie. Szkoda, że dostępny tylko online.
I pora na kilka słów o kremie na noc.
I tu kolejne zaskoczenie: spodziewałam się gęstego i bardzo solidnego w konsystencji, kremu - takiego typowego mazidła nocnego. Krem po wyjęciu ze słoiczka sprawia wrażenie bardzo lekkiego, wręcz wodnistego. Przy aplikacji na twarz i rozsmarowywaniu, zyskuje na swojej treściwości i zostawia na niej lekko tłustawy film. Zanim się wchłonie do zera, potrzebuje dobrych kilkunastu minut. Jest to typowo nocny krem, odżywczy i regenerujący. Sprawia, że skóra staje się odżywiona, gładka i elastyczna. Idealnie nadaje się jako mazidło, które w nocy ma wspomóc naszą skórę w odpoczynku i regeneracji.

Przyznam Wam, że jestem mile zaskoczona działaniem tych kosmetyków - nawilżają i odżywiają skórę. Nie powodują jej zapychania, nie ma mowy o podskórnych gulkach czy jakichś dodatkowych wypryskach. Nie pojawiły się u mnie żadne reakcje alergiczne, zaczerwienienia.
Z tej dwójki, zdecydowanie bardziej, jednak, podpasował mi krem na dzień - jego efekty mogłam naocznie zauważyć i chętniej go używałam. Na tyle chętnie, że już sięgnęłam dna.
Ciekawa jestem czy któraś z Was miała styczność z kosmetykami Jacques Battini i jakie były jej wrażenia?


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

7 komentarzy:

  1. nie znam marki, ale bardzo podoba mi się wizualna strona kosmetyków :-) i ja również lubię pielęgnować twarz kosmetykami jednej marki, choć obecnie to mam misz masz wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też zaskoczyło to, że oba kremy są tak bogate. Działanie mają fantastyczne, ja mam suchą skórę i dają mi to czego mi trzeba- nawilżenie i odżywienie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, też bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji jeszcze stosować tych kosmetyków, ale prezentują się super no i te ceny zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Składy mają bardzo zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiła mnie ta marka :) Już widziałam jeden krem na innym blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger