15 stycznia, 2016

SMART GIRLS GET MORE - KOSMETYKI KOLOROWE DO TWARZY


Hej, hej!
Zapraszam na kolejny post. Miał być tasiemiec, ale stwierdziłam, że znowu podzielę go na dwie części :)
Dzisiaj będzie kilka spostrzeżeń na temat kolorówki, kosmetyków do makijażu twarzy - produkowanych w Polsce.

"Twórcy marki, to oczywiście Smart Girls: 3 przyjaciółki z Polski i Chorwacji, które po latach pracy dla międzynarodowych firm kosmetycznych postanowiły stworzyć własny biznes.
Wszystkie kosmetyki Smart Girls Get More produkowane są w Polsce.
Świetna cena kosmetyków Smart Girls Get More w połączeniu z dobrą jakością przysporzyła im w ciągu pierwszych 2 lat ponad milion klientek, które wracają po nowe produkty."

W moje ręce trafiły różne produkty i dzisiaj chciałabym Wam co nie co o nich powiedzieć.
 Zacznijmy od podstawy - podkład + korektor.



PODKŁAD MATTE & MOISTURE - z kwasem hialuronowym, o działaniu nawilżającym i matującym, nadaje świeży i promienny wygląd.
Podkład występuje w 5 odcieniach: Ivory, Light Beige, Sand, Amber, Tanned. 
W moje ręce, jak widzicie, trafił podkład o kolorze LIGHT BEIGE. Jako, że ja na co dzień używam najjaśniejszych w gamie podkładów, obawiałam się, że 02 może być dla mnie za ciemny. I niestety okazało się to prawdą. O ton, może półtora jest ciut za ciemny - myślę, że idealny byłby w okresie letnim, kiedy moja buzia jest lekko opalona. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie sprawdziła działania tego mazidła. Trzeba przyznać, że jest to dość lekki w konsystencji podkład ( nie zapycha! ), który po nałożeniu lekko zasycha, nie tworząc jednak efektu maski ( nie podkreśla suchych skórek! ). Twarz jest rozświetlona, wygląda świeżo. Podkład ma działanie matujące i da się to zauważyć, choć w moim przypadku wymaga wspomagania jakimś pudrem sypkim. Ach! i warto wspomnieć, że podkład nie utlenia się na tyle by zmienić kompletnie kolor na skórze. Dla mnie to bardzo istotna kwestia.
( dostępny 5 kolorach, kosztuje około 8zł )

Na poniższych zdjęciach widzicie dwa swatche: ciemniejszy to podkład a jaśniejszy to korektor.



STAY LONG CONCEALER - korektor w płynie
Całe szczęście okazało się, że korektor trafił do mnie w najjaśniejszym z możliwych kolorów, z czego bardzo się ucieszyłam, bo wiedziałam, że jeśli okaże się być fajnym kosmetykiem - to na stałe trafi do mojego kufra z kosmetykami.
Jest to płynny kosmetyk o bardzo lekkiej konsystencji. Według mnie jest to typowy kosmetyk, który ma nas wspomóc w rozjaśnieniu, rozświetleniu skóry. Jeśli chodzi o działanie kryjące - jak dla mnie jest zdecydowanie za słaby, ale świetnie sprawdza się jako ten, który rozświetli podkówki pod oczami i za to bardzo go polubiłam. Nie obciąża delikatnej skóry wokół oczu ( bo sam jest bardzo lekki ), a jednocześnie sprawia, że wygląda ona zdecydowanie lepiej.
( dostępny w 3 odcieniach, kosztuje około 7zł )

Było już o podkładzie i korektorze, pora na puder matujący w kamieniu i puder brązujący.



PUDER W KAMIENIU - lekki i delikatny, doskonale matuje. Ciemne odcienie mogą być używane jako puder brązujący.
Ja mam odcień 02, który okazał się być na tyle jasny, że bez problemu mogę go używać na co dzień i nie musi czekać na czas kiedy ciut się przybrązowię.
Jest to typowy puder w kamieniu - służący do lekkiego zmatowienia skóry. Mimo, iż jest wiele odcieni - według mnie, ta dwójeczka, która mam - nie zmienia mi koloru podkładu, skóry. Jest to dość suchy kosmetyk, więc obawiałam się, że będzie podkreślał mi suche skórki, jednak przy wcześniejszym, porządnym nawilżeniu skóry, nie ma nawet śladu po tego typu niedoskonałościach.
Nie ściąga skóry, nie robi na niej maski - wydaje mi się, że nieźle nadaje się jako puder do co dziennego noszenia w torebce i poprawek w trakcie dnia.
( dostępny w 4 kolorach, kosztuje około 7-8zł )



BRONZING POWDER SHIMMER - prasowany puder brązujący.
Wersja "shimmer" dostępna jest w dwóch odcieniach, mamy jeszcze wersję brązującą-matową, którą również znajdziemy w dwóch wersjach kolorostycznych ( kosztują około 8zł za sztukę ).
Zdecydowanie bardziej wolę połyskujące produkty brązujące do twarzy. Nie wiem czy wynika to z mojego uwielbienia do błysku czy z braku umiejętności w posługiwaniu się tego typu produktami matowymi?!
To co bardzo pod pasowało mi w tym kosmetyku, to możliwość stopniowania jego intensywności: od delikatnego połysku ( zaznaczam, że są widoczne brokatowe drobinki ) po mega błysk. No taka sroka ze mnie i lubię tego typu kosmetyki. 
Duży plus dla tego kosmetyku, iż mimo duży drobinek, błysku - nie wędruje po twarzy i nie ma obaw, że nagle całe będziemy świecić się jak bombka.

Ciekawa jestem czy znacie jakieś kosmetyki Smart Girls Get More ( dostępne są np w Naturze )? Może macie jakiś konkretny do polecenia?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA


9 komentarzy :

  1. Nie próbowałam jeszcze tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji testować tych kosmetyków, ale widziałam je w Naturze i z chęcią wypróbowałam ten puder brązujący, wersję matową. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam się jeszcze z tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Markę kojarzę, ale nic z niej nie mam ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. mam te kosmetyki i jestem z nich zadowolona, trwałe, ładnie zapakowane, dot ego tanie, czegóż chcieć więcej? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam ich. Opakowania przypominają mi bardzo jakąś inną znaną markę, ale nie mogę skojarzyć jaką...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam okazji używać produktów tej firmy, ale ciekawią mnie od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nic jeszcze z tej firmy :) ceny są korzystne więc coś pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.