I CO NA NOWY ROK?

I CO NA NOWY ROK?


Witajcie Kochane!
Większość z Was pewnie szykuje się właśnie do wieczornych imprez, sięga po sprawdzone kosmetyki, prasuje kreacje, ewentualnie: stoi przy garach i resztkami sił stara się jeszcze ogarnąć dania przed przyjściem gości.

U nas dzisiaj ogromny spokój. Pierwszy raz od kilku lat spędzamy Sylwestra w swoim gronie. Tylko ja, mąż i córka. Będą pyszne przekąski, gry.. Chcemy nacieszyć się sobą.
Kończący się właśnie rok był dla nas trudny, ciężki, pełen stresu i nerwów. Chciałabym móc powiedzieć, że 2016 taki nie będzie. Ale wiem, że niestety to nie koniec ciężkiej drogi. Moja córka jest po bardzo ciężkiej operacji, a kolejna już lada moment. Powoli dochodzi do siebie, ale potrzebuje mojej 100%-owej uwagi i pomocy.
Nie chcę się usprawiedliwiać, ale mam nadzieję, że zrozumiecie chwilową ciszę na blogu i brak mojej aktywności. Wrócę ze zdwojoną siłę - mam nadzieję.

Na nadchodzące miesiące życzę Wam wszystkiego co najlepsze, dużo spokoju, miłości i zdrowia; spełnienia marzeń. Aby ten rok był owocny w szczęśliwe wydarzenia, oby ominęły Was jakiekolwiek smutki.
Kochani! Szczęśliwości!

CAŁUJĘ CIEPŁO
OLA





KOLORÓWKA PRESTIGE - CZ. II

KOLORÓWKA PRESTIGE - CZ. II


Witajcie!
Dziś chciałabym Was zaprosić na drugą część opowieści o kosmetykach do makijażu firmy Prestige. Jeśli nie widzieliście jeszcze pierwszej części, zapraszam TUTAJ.

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć krótko o:
- lakierach do paznokci
- kredkach do oczu
- błyszczykach
i tuszu do rzęs.
W moje ręce trafiła również odżywka do rzęs, ale ja takich już nie używam i nie sprawdzam na sobie więc pewnie powędruje w jakieś dobre ręce, które dobrze spożytkują ten kosmetyk.
Przechodząc jednak do konkretów..
Na pierwszy ogień idą lakiery do paznokci!


KOLORÓWKA PRESTIGE - CZ. I

KOLORÓWKA PRESTIGE - CZ. I


Kosmetyki marki Prestige były mi do tej pory kompletnie nieznane. Gdy otrzymałam przesyłkę od Pani Iwony - przyznam, że z nieukrywaną ciekawością zajrzałam do niej i już pierwszego dnia sprawdzałam co to za cuda. 
Moje wrażenia na temat tych kosmetyków chciałabym podzielić na dwie części i w każdej z nich co nie co o nich opowiedzieć. Dziś zapraszam Was na CZĘŚĆ I :)

"Prestige Cosmetics to wyjątkowe, amerykańskie kosmetyki kolorowe, które powinny znaleźć się w kosmetyczce każdej kobiety. posiadają w swojej ofercie wszystkie niezbędne produkty do makijażu dziennego, jak i wieczorowego: od podkładu, przez pudry, cienie do powiek po kredki i mascary. Tak, by każda z nas, z ich pomocą mogła wyczarować codziennie inny, oryginalny look."


ALGOWE INTENSYWNE NAWILŻANIE

ALGOWE INTENSYWNE NAWILŻANIE


Witajcie poniedziałkowo!
Dziś bez zbędnych wstępów, przechodzę od razu do konkretu.
Ciekawa jestem czy znajdzie się ktoś kto nie lubi sobie raz na jakiś czas zafundować maseczki. Nawilżenie, oczyszczenie, wygładzenie..Czy jest ktoś kto nie lubi tego typu domowego SPA? Szczerze wątpię. Ja sama jestem ogromną fanką maseczek i przynajmniej 2 razy w tygodniu jakaś ląduje na mojej twarzy.
Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który ostatnio cieszy się u mnie powodzeniem jeśli chodzi o maseczkowanie.


"Ta oliwkowa maska posiada właściwości oliwy z oliwek i liści drzewa oliwnego, dzięki czemu odżywia, regeneruje i intensywnie nawilża.
Oliwa z oliwek zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe ( oleinowy, linolenowy, alfa linolenowy ) jest bogatą w prowitaminę A i tokoferole ( witamina F ), które poprawiają elastyczność skóry i czynią ją miękką."

NATYCHMIASTOWA POMOC BY EVREE

NATYCHMIASTOWA POMOC BY EVREE


Dosłownie 2 tygodnie temu trafiła w moje ręce niesamowita apteczka. Jej zawartość poszła w ruch już pierwszego dnia i myślę, że niedługo będę musiała tę "apteczkę" zapełnić ponownie - tymi samymi kosmetykami.
Pewnie widziałyście już zawartość tych metalowych pudełek - ja chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o moich pierwszych wrażeniach jeśli chodzi o te kosmetyki.



Przyznam, że uwielbiam przesyłki od Evree i ich opakowania. Pamiętacie duże pudełko biało-czerwone z kremami? Dla przypomnienia - KLIK.
Tym razem była kolejna miła niespodzianka.
Metalowe pudełko, w środku czerwona bibuła + logo EVREE a w środku kosmetyki. Wszystko utrzymane w tym samym klimacie jeśli chodzi o kolory. Przyznam Wam, że ja lubię tego typu szczególiki.

ZŁOTE SERUM ANTI-AGING

ZŁOTE SERUM ANTI-AGING


Witajcie Kochani!
Święta zbliżają się wielkimi krokami.. Zaczęliście już przygotowania? Choinki już ubrane? U nas od soboty stoją obie choinki ( no bo przecież córa musi mieć swoją w pokoju ), a my wieczorami cieszymy się ich światłem. UUUUwielbiam jak w domu stoi choinka - jakoś od razu inny klimat się robi. W kominku świąteczny wosk - uchowane z zeszłego roku Christmas Cookie i Merry Marshmallow. Całe szczęście, że coś mnie tknęło by w zeszłym roku zrobić zapas tych zapachów - oba świetnie sprawdzają się na przedświąteczny czas. A U Was co pachnie?
Ale nie o zapachach i nie o świętach dzisiaj chciałam.
Z pół roku temu pokazywałam Wam świetny, pielęgnacyjny zestaw z serii anti-aging Gold Research. Link do recenzji znajdziecie TU - tak dla przypomnienia. Gdy pojawił się nowy kosmetyk - serum, wiedziałam, że muszę spróbować.


"SERUM GOLD RESEARCH anti aging zawiera wyselekcjonowany kompleks składników, które zapewniają długotrwałe odżywienie i regenerację. 
Złoto koloidalne hamuje proces powstawania zmarszczek, wygładza i spłyca zmarszczki już istniejące. Zwiększa elastyczność naskórka i zmniejsza przebarwienia. Kwas hialuronowy zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry oraz nadaje jej niezwykłą gładkość. Roślinne komórki macierzyste chronią skórę przed działaniem wolnych rodników oraz pobudzają naturalne procesy regeneracyjne."
źródło: MURIER PARIS

BORÓWKOWE WYGŁADZANIE

BORÓWKOWE WYGŁADZANIE


Wczoraj było o czymś co wspomaga nas w peelingowaniu ciała, dziś będzie o peelingowaniu twarzy :) Pięlęgnacja musi być kompleksowa, prawda?
Z kosmetykami Nacomi dopiero się poznaję i jak na razie jestem mile zaskoczona ich działaniem.  I przyznam Wam, że coraz więcej mnie zaciekawia. Miałyście jakieś kosmetyki tej firmy? Jeśli tak to koniecznie dajcie znać w komentarzach co miałyście i jakie są Wasze wrażenia. Jeśli macie blog a na nim jakąś recenzję produktu Nacomi - zostawcie proszę link :)
A teraz już przechodzimy do sedna - do peelingu.


Nacomi - wygładzający peeling do twarzy, który wspomaga naszą skórę dając rozświetlenie i wygładzenie.
 Ekstrakt z borówki, witamina C oraz olej z dzikiej róży chronią przed przebarwieniami oraz są idealne dla skóry naczynkowej.
Peeling z naturalnymi ekstraktami roślinnymi o właściwościach zabiegu mikrodermabrazji z salonu kosmetycznego. Żel po spotkaniu z wodą zmienia się w krem. Dzięki temu, cenne olejki pozostają na skórze, nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra po peelingu jest wyraźnie wygładzona. Peeling wygładza skórę twarzy, rozjaśnia przebarwienia i zmniejsza zaczerwienienia.

LUFFA EGIPSKA - ROŚLINNE CUDO KOSMETYCZNE

LUFFA EGIPSKA - ROŚLINNE CUDO KOSMETYCZNE


Ciekawa jestem czy któraś z Was miała z czymś takim styczność? Ja jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o tego typu "akcesoria". Ciekawa jestem Waszych wrażeń. Piszcie!

Dzisiejszą bohaterką postu będzie Luffa Egipska.


"Luffa ( nazywana również Trukwą lub Gąbczakiem ) to jednoroczna roślina z rodziny dyniowatych, występująca w Afryce i Azji. Rodzi owoce podobne do cukinii - dopóki są delikatne, nie za bardzo dojrzałe, nadają się do jedzenia. Gdy owoce staja się "przejrzałe" pojawiają się w nich silne i elastyczne włókna, tworzące gąbczastą strukturę. Najbardziej poszukiwane luffy pochodzą z Egiptu. na wysoką jakość rosnących z tego regionu roślin ma suchy wpływ klimat i idealne dla jej rozwoju warunki glebowe, które odróżniają egipską trukwę od "gąbczaków" z innych części świata. Z luffy wytwarza się naturalne, wysokiej jakości gąbki, jak również stosuje się ją w produkcji mydeł o działaniu peelingującym."
źródło: ELAMO
DROGOCENNY OLEJ

DROGOCENNY OLEJ


Witajcie już po Mikołajkach!
Co znaleźliście w butach? Czy "mały Mikołaj" spełnił Wasze marzenia? Ciekawa jestem czy w ogóle obchodzicie Mikołajki?

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o chyba najdroższym oleju na świecie. Dlaczego najdroższym? Aby stworzyć niewielką, litrową buteleczkę - potrzeba około 500kg owoców tej rośliny. Ogromna ilość, prawda? Ciekawe jesteście cóż to za drogocenne cudo i czy warte jest takiego "zachodu"?
"Opuncja figowa (Opuntia ficus indica) to roślina pochodząca z Meksyku, uprawiana także w wielu innych krajach o ciepłym klimacie m. in. w Maroku. Z jej drobnych pestek wytwarzany jest jeden z najdroższych i luksusowych olejów kosmetycznych na świecie. Proces wytwarzania oleju jest niezwykle czasochłonny i żmudny – potrzeba aż milion pestek opuncji figowej, aby otrzymać 1 litr oleju! Dlatego też jego cena może wynosić nawet około 1000 EUR za 1 litr."
źródło: ELAMO 


O samej opuncji figowej możecie przeczytać tu: ELAMO BLOG.



CUDOWNOŚCI OD ILES DU VENT ( CZ.II ) - PEELING

CUDOWNOŚCI OD ILES DU VENT ( CZ.II ) - PEELING


Dosłownie kilka dni temu pokazywałam Wam niesamowity krem marki ILES DU VENT ( dla tych co przegapili - KLIK ). Dziś pora na drugi kosmetyk z tego zestawu, który teoretycznie powinnam była przedstawić jako pierwszy ( bo w sumie jest to pierwszy krok w pielęgnacji - oczywiście jeśli miałabym brać pod uwagę tylko te dwa kosmetyki ). Niestety jednak peelingu ( bo o nim dziś będzie mowa ) zaczęłam używać ciut później ze względu na problemy z cerą. Ale ogarnęłam się, peeling poszedł w ruch więc jest i recenzja :)


WŁOSOWO Z ROKITNIKIEM

WŁOSOWO Z ROKITNIKIEM


Hej hej!
Jak widzicie, zebrałam się do kupy i w końcu posty zaczęły się regularnie pojawiać :) Chyba potrzebowałam trochę odpoczynku od bloga, blogowania i całego tego światka. Przewartościowałam sama dla siebie trochę niektóre kwestie związane z tym tematem i jest po prostu luz.. Długo by o tym mówić, ale nie chcę bo musiałby powstać cały post na ten temat a już chyba wszystko zostało powiedziane w tym temacie, więc nie będę swoich trzech groszy dokładać :)

Pominę więc tę kwestie i przejdę do przedstawienia Wam dzisiejszego bohatera.


SPRAY ROKITNIKOWY DO STYLIZACJI WŁOSÓW - MOCNE UTRWALENIE
NATURA SIBERICA
"Rokitnikowy spray do stylizacji włosów zapewni długotrwałe utrwalenie fryzury oraz ochronę włosów przed gorącym powietrzem używanym przy stylizacji. Idealny do układania włosów suszarką, tworzenia sprężystych i naturalnych loków przy wykorzystaniu wałków, lokówki a także prostowania włosów z pomocą prostownicy.
Wchodzące w skład witaminy i aminokwasy odżywiają i regenerują włosy. Oleje ałtajskiego rokitnika i szarłatu przyczyniają się do powstawania keratyny, która zapewnia włosom wytrzymałośc i blask. Miodunka plamista i olej cedrowy zachowują wilgoć w strukturze włosa."
źródło: ecoVita

Z ZIELONĄ HERBATĄ W KĄPIELI

Z ZIELONĄ HERBATĄ W KĄPIELI


Witajcie Kochani!
Oczy na zapałkach, kolejna kawa w kubku - można coś postukać :)
Przyznajcie się - grzebiecie już w internecie, w poszukiwaniu prezentów świątecznych? A może skorzystaliście z wczorajszego DDD i już macie tę kwestię z głowy?
U mnie prezenty dla córki są już schowane w szafie ( wszystko co różowe nadal na topie ), został mi tylko mąż - ale on akurat jest kompletnie bezproblemowy jeśli chodzi o jakiekolwiek prezenty :) Uff..
Dajcie koniecznie znać jak u Was wyglądają kwestie prezentowe.  

Dziś chciałabym zaprosić Was na krótki post o kolejnym umilaczu kąpielowym. Wiecie nie od dziś, że lubię różne cuda, które uprzyjemniają kąpiel a dodatkowo pielęgnują. I takim kosmetykiem jest:


Zielona, musująca kula do kąpieli, w której składzie znajdziemy 100% naturalny olej arganowy i masło shea. Jest to kosmetyk idealny do domowego spa. Delikatny, świeży zapach zielonej herbaty, zielono-turkusowa woda i przyjemne natłuszczenie skóry - sprawiają, że człowiek nie ma ochoty wychodzić z wanny.
Kula podzielona jest na dwie części - więc spokojnie wystarczy na dwie, relaksujące kąpiele. 
Jest to "kosmetyk-umilacz" bardzo delikatny dla skóry - zero podrażnień czy jakichkolwiek nieprzyjemnych niespodzianek. Po kąpieli nie ma mowy o jakimkolwiek przesuszeniu skóry. Wręcz przeciwnie - dzięki zawartości ( wspomnianego wcześniej ) oleju arganowego i masła shea skóra jest bardzo przyjemnie natłuszczona, gładka - nie wymagająca jakiejś szczególnej, dodatkowej pielęgnacji nawilżającej.
Lubię tego typu kosmetyki kąpielowe: nie dość, że umilają zapachowo kąpiel to jeszcze działają pielęgnacyjnie na naszą skórę.

Skład:
SODIUM BICARBONATE, CITRIC ACID, ZEA MAYS (CORN) STARCH, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, ASCORBYL PALMITATE, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, CI 75815

Cena: 10,90zł ( sklep iMAXi )

Lubicie tego typu umilacze kąpielowe? A może macie do polecenia coś innego co świetnie się u Was sprawdziło? Ja po tej kuli o zapachu zielonej herbaty, mam jeszcze chęć na malinową kulę i przede wszystkim na kulę o zapachu pomarańczy z wanilią ( miałam kiedyś balsam do ciała o takim zapachu i pachniał jak sernik mojej babci...mmm... ).

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
ZAPACHOWO NIESPODZIANKOWO

ZAPACHOWO NIESPODZIANKOWO


Mamy grudzień! A co to znaczy? Święta lada dzień :)
Już nie mogę się doczekać :) Co prawda jeszcze zanim zaczniemy świętowanie, czekają nas trudne dni ale damy radę :)

Jakiś czas temu, mimo iż to nie święta i nie pora na prezenty - trafiła w moje ręce paczuszka niespodzianka. Przyznam, że byłam mocno zaskoczona bo nie spodziewałam się jej kompletnie - nie zgłaszałam się do żadnych testów, nikt się ze mną nie kontaktował w sprawie przesyłki, a tu bach! I kolejny zapach Nicole Cosmetics u mnie. Tym razem w nowym opakowaniu. I powiem Wam już na samym początku, że te nowe opakowanie ( mimo mniejszej pojemności ) zdecydowanie bardziej mi pasuje pod względem wizualnym.


Tym razem mamy papierową-kartonikową szufladkę a w środku szklana fiolka. Tym razem jest to również mrożone szkło, ale mamy już złotą ( matową ) zatyczkę. Taka niewielka zmiana w opakowaniu a według mnie zdecydowanie lepiej się to prezentuje. Przy okazji październikowego rozdania buteleczki perfum Nicole - jedna z Was - moich czytelniczek, wspomniała o zmianie nakrętki na złotą ( Lakierkowo :* - klik ) i o tym, że wtedy opakowania będą się prezentować bardziej elegancko. No cóż..nie da się ukryć, że miała rację :)

Tym razem w moje ręce wpadł zapach o numerze 157 ( Nicole chyba wie co lubię :) ), z linii kwiatowej.
Jakie nuty w nim znajdziemy? CYTRYNA, JAŚMIN, PACZULA, HERBATA, PIWONIA, PIŻMO, ŻURAWINA. Po takim opisie zapachu spodziewałam się czegoś świeżego i mocno cytrusowego ( ta cytryna na samym początku i żurawina.. ), ale nie.. Jeśli chodzi o ten zapach nie czuję w nim żadnej nuty kwaskowatości. Najbardziej wyczuwalny jest chyba jaśmin w połączeniu z piżmem, przebija się też lekko herbaciana nuta. Zapach zdecydowanie należy do tych słodkich, otulających. Takich jak lubię najbardziej.


Miałyście możliwość poznać jakiś zapach Nicole? Ciekawa jestem jaki i jakie są wasze wrażenia.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger