OCZYSZCZANIE + OCHRONA + PIELĘGNACJA

OCZYSZCZANIE + OCHRONA + PIELĘGNACJA



Dziś będzie intymnie, więc wrażliwców proszę o zrozumienie bądź zamknięcie oczu :)
( informacje dotyczące emulsjo pochodzą ze strony - http://www.provag.info )


Emulsja prOVag® oczyszcza + chroni + pielęgnuje okolice intymne
prOVag® emulsja to specjalistyczna emulsja do higieny intymnej dla kobiet i dzieci, która:
  • pomaga zapobiegać problemom intymnym,
  • delikatnie myje i pielęgnuje,
  • łagodzi podrażnienia, nawilża, przyspiesza regenerację,
  • eliminuje nieprzyjemne zapachy.
Wykazuje działanie hamujące rozwój niekorzystnych drobnoustrojów, przy jednoczesnej promocji wzrostu Lactobacillus.
prOVag® emulsja zawiera naturalne składniki aktywne w postaci metabolitów bakterii z rodzaju Lactobacillus. Bakterie te są nieodłącznym składnikiem prawidłowej mikroflory pochwy i stanowią naturalną barierę ochronną okolic intymnych.
Zawarte w emulsji metabolity baterii z rodzaju Lactobacillus działają przeciwdrobnoustrojowo i pomagają zapobiegać rozwojowi niekorzystnych mikroorganizmów.

JAJECZKOWO - CZĘŚĆ 2

JAJECZKOWO - CZĘŚĆ 2


Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami - dziś post o kolejnym jajeczku, tym razem czymś mini malutkim - tylko czy niezbędnym?


Gdy ten cudaczek pojawił się w wersji oryginalnej zaczęłam się zastanawiać - "po co?". Po co komu takie małe jajeczko, które i tak ledwo trzyma się w ręce. Więc gdy robiłam zamówienie w Born Pretty Store, nie mogłam sobie odmówić dorzucenia go do koszyka i sprawdzenia z czym to się je. Szczególnie, że jego cena to groszowe sprawy - 1,59$ ( klik ).
JAJECZKOWO

JAJECZKOWO


Dziś zapraszam Was na kolejny post o czymś co może się przydać każdej dziewczynie. Coś do makijażu, ale coś co kosztuje grosze. Bo czy tanie znaczy złe?


O gąbeczkach jajeczkach słyszało już chyba większość osób interesujących się choć trochę makijażem. Oryginał swoje kosztuje więc szukamy różnych, tańszych zamienników. Ja próbowałam już kilku różnych i jak do tej pory byłam prawie ze wszystkich zadowolona. trzeba przyznać, że makijaż zrobiony "jajeczkiem" zdecydowanie lepiej wygląda i dłużej się trzyma ( ja mam przynajmniej takie odczucia ).
Powyższy egzemplarz pochodzi ze sklepu Born Pretty Store ( klik ) i kosztował ciut ponad 2$ w promocji, w regularnej cenie to ledwie 3$. Cena wręcz nie istotna.
TAKIE ŁADNE, ZA KILKA GROSZY.. DLA DZIECI

TAKIE ŁADNE, ZA KILKA GROSZY.. DLA DZIECI


Grzecznie czekam na swoje zamówienie z tego sklepu, a dzisiejszy post nie jest ani formą wishlisty, ani warunkiem do rozpoczęcia współpracy.
Przeglądając asortyment hurtowni, by wybrać rzeczy do swojego zamówienia - trafiłam na dział BABY & KIDS, i przepadłam. Niektóre ubranka przyprawiają o palpitacje serca ale za to udało mi się znaleźc kilka prawdziwych perełek. Ciekawa jestem bardzo czy którakolwiek z Was kiedys zamawiała coś dla dziecka z tego sklepu? A może widziałyście gdzieś post albo film na YT na ten temat? Podrzućcie linki jakby co, bo poważnie zastanawiam się nad zrobieniem prywatnie zamówienia, bez żadnego związku ze współpracą.

Pokażę Wam co wpadło mi w oko. Jedyne co mi nie bardzo pasuje, to zdjęcia w których małe dziewczynki wystylizowane są jak stare baby.
( Mimo iż post nie jest związany ze współpracą, będę wdzięczna za kliknięcia - będą mieli informację o ruchu z mojego bloga, zanim jeszcze pojawi sie post z produktami wybranymi w ramach współpracy. )

No to zaczynamy :)
Najpierw coś kociego, a później to już będzie różowo, słodko i tak jak małe dziewczynki lubią najbardziej.















2 KOMPLETY:





No i teraz się zacznie..
Wiem, że nie kazdy lubi tego typu ubranka, ale moja córka jest właśnie na etapie - tiulowo, błyszcząco, brokatowo.. No i co? Mam jej odmawiać? No nie.. Szczególnie, że sama lubię małe dziewczynki w tego typu ubraniach.
Ale dość już tłumaczenia się - patrzcie!





Moje ulubione połącznie kolorystyczne: szary i róż.















I znowu szary i róż :)

I na koniec - hit mojej córy :)



No i to tyle.
Udało mi się trafić w Wasz gust czy jednak wolicie innego typu ubranka dla małych księżniczek?

POZDRAWIAM CIEPŁO PROSTO Z MAZUR
OLA
COŚ DO MAKIJAŻU PROSTO Z CHIN

COŚ DO MAKIJAŻU PROSTO Z CHIN


Ponad dwa tygodnie temu przyszła do mnie przesyłka ze sklepu Born Pretty Store ( na pewno większości z Was znany ), a w nim akcesoria do makijażu. Dzisiaj zapraszam Was na krótki post na temat pierwszego z nich.


Przyznajcie, że wygląda dość ciekawie..Występuje w dwóch albo trzech losowo dobieranych kolorach ( na stronie znajdziemy zdjęcia różowego i turkusowego, ja otrzymałam niebieski ). Taka przyjemność kosztuje grosze - w tej chwili w promocji około 4$ ( klik ).
TOŁPA BY MARIUSZ PRZYBYLSKI

TOŁPA BY MARIUSZ PRZYBYLSKI


Już po tytule wiecie o czym będzie dzisiejszy post :) 
Już od dłuższego czasu chciałam poznać kosmetyki z tej linii - tołpa by Mariusz Przybylski.
Linia ta podzielona jest na 3 części: kosmetyki przeznaczone dla kobiet, dla mężczyzn i unisex.

WOMEN
- dla kobiet, które są otwarte na zmiany, które odważnie i pewnie idą przez życie ale lubią czasami zwolnić. Ważna jest dla nich jakość a nie ilość. Także w pielęgnacji.
* balsam-olejek do demakijażu twarzy
* nawilżający krem-woda
* 360 krem aksamit
* 360 balsam aksamit pod oczy

MEN
- dla mężczyzn, którzy lubią poznawać nowości, eksperymentować, wychodzić poza schematy. I ważne jest dla nich dbanie o swoją skórę, bo lubią czuć się w niej dobrze. A kiedy wybierają coś dla siebie, to z przekonaniem, że dobrze wybrali.
* łagodząca pianka-żel do mycia twarzy
* kojący balsam-krem po goleniu 2w1
* oczyszczający żel-orzeźwienie do mycia twarzy
* nawilżający krem-orzeźwienie
* aktywny krem anti age
* aktywny balsam anti age pod oczy

UNISEX
- jest wiele rzeczy, które dzielą kobiety i mężczyzn, ale w niektórych kwestiach jesteśmy podobni. Dlatego powstał unisex, dla tych podobieństw w potrzebach skóry.
* nawilżająca maska komfort
* enzymatyczna maska-odnowienie




BALSAM OLEJEK DO DEMAKIJAŻU
skóra - wrażliwa, normalna i sucha, pozbawiona komfortu
KARDASHIAN BEAUTY BY CHI

KARDASHIAN BEAUTY BY CHI


Nie ma chyba osoby na tym świecie, która nie słyszałaby o siostrach Kardashian i ich obrotnej mamuśce. Jedni je uwielbiają, inni nie mogą na nie patrzeć. Ja z zaciekawieniem obserwuję jak budują swoje imperium: ciuchy, kosmetyki, muzyka...Jest wszystko.

I dziś właśnie chciałabym Wam pokazać jeden z kosmetyków, który został przez nie zaprojektowany we współpracy z firmą Farouk Systems Inc.


W skład całej linii Kardashian Beauty wchodzi kilka różnych kosmetyków:
- nabłyszczający lakier do włosów
- pianka do włosów ( objętość )
- odżywczo-regenerujący olejek
- krem wygładzający
- sucha odżywka
- suchy szampon
- usztywniający krem do stylizacji
oraz szczotki do włosów i sprzęt: prostownice, suszarki.


Kardashian Beauty Black Seed Dry Oil to doskonała odżywka regenerująca końcówki:
- zawartość naturalnego jedwabiu powoduje regenerację włosów i domknięcie łusek – matowe włosy odzyskują blask i łatwo się rozczesują,
- dzięki olejkowi z czarnuszki włosy zyskują niezbędny poziom nawilżenia – są miękkie i elastyczne; olej z czarnuszki ponadto ma właściwości przeciwłupieżowe i łagodzące podrażnienia skóry – posmaruj dłonie i przekonaj się o jego delikatności,
- ultralekka formuła olejku bardzo szybko się wchłania i wygładza włosy, nie obciążając ich – uzyskujesz idealną bazę do stylizacji.

Suchy olejek to bardziej nowoczesna, udoskonalona wersja olejków regenerujących włosy. Suchy olejek z czarnuszki z serii Kardashian zawiera składniki aktywne w postaci jedwabiu i oleju z czarnuszki, który jest jednocześnie składnikiem natłuszczającym, natomiast poza tym w składzie olejku zawarte są również suche emolienty, dzięki którym kosmetyk nie pozostawia wyczuwalnej tłustej warstwy.

Suchy olejek Kardashian Beauty Black Seed Dry Oil to:
- naturalny jedwab i olejek z czarnuszki
- nawilżenie, regeneracja i pogrubienie włosów
- miękkość i cudowny blask
- zdrowszy wygląd końcówek włosów
- zmysłowy zapach, komponowany przez znane siostry Kardashian.

Skład:
CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOTETRASILOXANE, CAPRYLYL METHICONE, CYCLOHEXASILOXANE, NIGELLA SATIVA (BLACK) SEED OIL, HYDROLYZED SILK, PHENOXYETHANOL, C12-15 ALKYL BENZOATE, FRAGRANCE (PARFUM), ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL SALICYLATE, BENZYL BENZOATE, EUGENOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, LINALOOL, YELLOW 11 (CI 47000), RED 17 (CI26100)

Pojemność: 15ml

Cena: 8zł ( tu )

Moje Wrażenia:
Pierwsze zaskoczenie dotyczyło opakowania. Jest to mała, plastikowa buteleczka ( standardowe opakowanie jeśli chodzi o jedwabie do włosów ) - wlew zabezpieczony jest srebrną folią, niestety brak jest jakiegokolwiek aplikatora, korka - więc przy odrobinie nieuwagi możemy wylać na dłoń zdecydowanie za dużo kosmetyku.
Drugie zaskoczenie to niesamowity zapach. Większość jedwabi i odżywek tego typu ma mocno słodki, wręcz oblepiający zapach, a tu: lekko orientalny aromat wieczorowych, ekskluzywnych perfum. Niesamowity zapach. W samym opakowaniu nie jest tak intensywnie wyczuwalny, natomiast po aplikacji na ciepłe dłonie, roztarciu i nałożeniu na włosy..bajka!
No i kilka słów na temat działania.
Olejek ten nałożony na końcówki, nie obkleja ich, nie obciąża - nie powoduje, że wyglądają na nieświeże czy brudne. Wręcz przeciwnie.. Olejek wmasowany w końcówki sprawia, że stają się przyjemnie gładkie, nie puszą się - pięknie błyszczą i wyglądają zdecydowanie lepiej. No i ten zapach!

Jeśli któraś z Was miała by chęć na wypróbowanie tego kosmetyku - poniżej znajdziecie zniżkę na jego zakup.

KLIK

P.S. Wyprzedzając wszystkie komentarze. Kosmetyk ten dostałam nowy i nieużywany i nikomu nie będę go przekazywać, sama zużyję do dna.

POZDRAWIAM
OLA
COŚ NA KONTUR...

COŚ NA KONTUR...


Tak! Tak! To już jutro!
Cały dzisiejszy dzień spędziłam na pakowaniu, układaniu i sprawdzaniu, z moją czarodziejską listą, czy o niczym nie zapomniałam. A teraz siedzę i czekam aż mój małżonek wróci z pracy..I nie wiem czy nie powinnam od razu, za wczasu - wezwać lekarza. Stan zawałowy murowany :) Od kilku dni żartował czy na moje kosmetyki ma wynająć przeczepkę. No i śmiał się i śmiał a ja widząc dzisiaj ilość rzeczy przygotowanych do spakowania, zastanawiam się jakim cudem upchniemy je do samochodu - przecież nie jeździmy TIRem.
Zawsze na każdy wyjazd biorę zdecydowanie za dużo rzaczy, jak to się mówi - "na wszelki wypadek", ale tym razem przeszłam samą siebie :) Uhuhu...trzymajcie kciuki żeby mąż nie kazał mi sie przepakowywać. Przecież wzięłam SAME NIEZBĘDNE rzeczy!

Dziś chciałabym Was zaprosić na krótki post, o niewielkim kosmetyku. Tylko 15ml ( niestety! ) a takie przyjemne działanie :)


TERPROLINE contour eyes & lips
Wskazania: 
-      poprawa wyglądu skóry wokół oczu i ust poprzez działanie wygładzające i uelastyczniające
-   przeciwdziałanie powstawaniu zmarszczek, spłycenie już istniejących, efekt liftingu górnej powieki
-       likwidacja cieni pod oczami
-   poprawa kondycji skóry przed i po zabiegach medycyny estetycznej np. plastyka powiek, złuszczanie chemiczne, laserowe etc. 

Sposób użycia: odpowiednią ilość produktu nakładać na skórę wokół oczu i ust delikatnie wmasowując do całkowitego wchłonięcia. Stosować dwa razy dziennie. 

Składniki aktywne: heterozydy kwasu azjatykowego i madekasowego, linolan proliny, glikopeptydy fibronektyny, kwas hialuronowy, izomerat sacharydowy, proteiny soi, MSM, ceramidy, cholesterol."
źródło: SYNCHROLINE
PRZED URLOPEM.. KOSMETYCZNIE

PRZED URLOPEM.. KOSMETYCZNIE


Witajcie Kochani!
Bez zbędnych wstępów, przejdę do konkretów. 
Dziś będzie o dwóch kosmetykach, z których jeden pomógł mi się przygotować do urlopu a drugi to coś dla przyjemności :)

Wspominałam Wam już pewnie o tym nie raz - ja się nie opalam. Mimo iż lubię poleżeć plackiem na leżaku to i tak nic z tego nie wychodzi. Mam jasną karnację i nie ma szans na brązową czy oliwkową opaleniznę. Przy solidnej dawce słońca moja skóra zmienia kolor z bardzo jasnego w "truskawki ze śmietaną" i wieczorem domaga się solidnej dawki nawilżenia i ulgi, bo po prostu najnormalniej w świecie jest "spalona". Po kilku takich przygodach, po prostu przestałam się opalać. Używam dużych filtrów i pilnuję by nie podrażnić sobie skóry. Ale opaleniznę też mam :) Dzięki różnego rodzaju produktom brązującym czy samoopalającym.
I dziś właśnie chciałabym Wam powiedzieć o jednym z takich produktów.


"Preparat w formie koncentratu, przeznaczony dla skóry szarej, zmęczonej, pozbawionej słonecznego blasku, o nierównym kolorycie, a także dla skóry trudno opalającej się i wrażliwej na słońce. Zawiera niezwykle efektywne połączenie składników brązujących i pielęgnujących, dzięki czemu nie wysusza skóry, nawilża ją, a jednocześnie zapewnia promienną i muśniętą słońcem skórę przez cały rok.
Specjalnie dobrana formuła szybko się wchłania, daje efekt satynowego wykończenia, przy jednoczesnej subtelnej poprawie kolorytu cery już po pierwszej aplikacji. Efekt jest możliwy do wzmocnienia z każdym kolejnym zastosowaniem, co pozwala na dobór i kontrolowanie stopnia opalenizny w zależności od karnacji skóry i preferencji, ograniczając tym samym ryzyko powstawania zacieków, smug i plam. 
COSMO.. COSMICZNY PEELING

COSMO.. COSMICZNY PEELING


Dziś będzie mocno słodko i kobieco :)
Będzie o ostatnim kosmetyku z serii Let's Celebrate. Mam nadzieję, że dzięki tym kilku słowom ode mnie udało Wam sie choć trochę poznać markę. Ciekawa jestem czy któraś z Was skusiła się na którys z tych kosmetyków? Dacie znać?

Cosmo - podobno ulubiony drink każdej kobiety...
COSMO - żurawina + cytryna
"Luksusowa linia kosmetyków do ciała o apetycznym słodkim zapachu koktajlu Cosmopolitan, doskonale pielęgnuje skórę oraz pobudza i zachwyca zmysły zapewniając doskonały nastrój przez cały dzień"



"Lubisz dobrą zabawę, poczucie prestiżu i luksusu?
Szukasz wyrafinowanej pielęgnacji oraz zniewalających, zmysłowych wrażeń?
Sięgnij po ekskluzywną serię kosmetyków do mycia i pielęgnacji ciała Let’s Celebrate.
Wyjątkowo bogate receptury, delikatne konsystencje oraz rozkoszne zapachy odkryją przed Tobą prawdziwą przyjemność oraz pozwolą delektować się kuszącą wonią luksusu."

COŚ DLA SKÓRY NADWRAŻLIWEJ..

COŚ DLA SKÓRY NADWRAŻLIWEJ..


Ojoj..urlop już za kilka dni :) Pewnie macie kompletnie dosyć mojego gadania o wakacjach - ale ja tak strasznie mocno się cieszę :) Nie mogę się doczekać aż będę mogła o poranku ( mam nadzieję, że słonecznym ) wypić w piżamie kawę na tarasie z najlepszą przyjaciółką :) Jupii!
Jak sobie pomyślę, że w sobotę wieczorem zasiądzemy do grila a w niedzielę rano dzieciaki będą szaleć na placu zabaw, może w basenie ( proszę o piękną pogodę i wysokie temperatury ) to buzia mi się na samą myśl uśmiecha :)

Dziś chciałabym powiedzieć o kosmetyku, którego juz drugie opakowanie leży i czeka aż zapakuje je do wakacyjnej kosmetyczki. I będzie to DERMEDIC TOLERANS SENSITIVE "Żel - syndet do mycia".


- Skutecznie oczyszcza, nie powodując podrażnień.
- Łagodzi i koi podrażnioną skórę, przywracając jej naturalną równowagę.
- Zapwenia właściwy poziom nawilżenia, chroniąc skórę przed przesuszeniem.
- Nie wysusza skóry jak inne środki myjące
- Wyjątkowo przyjemna, kremowa formuła
- Nie zawiera mydła, SLS i SLES
- Hypoalergiczny

MOJITO? TAK, ALE TYLKO W PŁYNIE..

MOJITO? TAK, ALE TYLKO W PŁYNIE..


Witam poniedziałkowo Kochani!
Jeszcze tylko 5 dni u urlop! Nie mogę się już doczekać! Nadchodzące kilka dni będę miała mocno zajęte: sprzątanie, pranie, prasowanie, pakowanie a w międzyczasie jeszcze wizyta u kosmetyczki ( 2x ) i farbowanie włosów - a po za tym codzienne obowiązki domowe. Ale to nie ważne! Ja lubię jak mi sie tak dużo dzieje.
Ostatnie kilka dni staram się przygotować kilka postów na zapas - tak by nie zostawić Was z pustym blogiem przez tydzień czasu. Na maile będę jak zawsze odpisywać na bieżąco, ale na Wasze komentarze pod postami odpiszę dopiero po powrocie z urlopu. Chociaż mam szczerą nadzieję, że w naszej mazurskiej głuszy będzie ciut lepiej z zasięgiem niż w zeszłym roku. No bo jak ja wytrzymam bez internetów?! :)

Dziś zapraszam Was na post o kolejnym kosmetyku z serii Let's Celebrate, tym razem z linii Mojito.
Napój, drink o tej nazwie - uwielbiam! Ciekawa więc byłam kosmetyku o takim zapachu.


"Ekskluzywne masło do ciała o pobudzającym zapachu kubańskiego koktajlu Mojito, dzięki bogactwu składników aktywnych doskonale pielęgnuje skórę, otulając orzeźwiającym zapachem, który energetyzuje ciało i pobudza wyobraźnię.
Bogata formuła z zielonymi perełkami intensywnie i głęboko odżywia skórę oraz poprawia jej jędrność i sprężystość, pozostawiając idealnie gładkie ciało. Dodatkowo jedwabista konsystencja delikatnie pięści skórę, a rozkoszny zapach zwiększa uczucie komfortu, zapewniając chwile prawdziwej przyjemności.
STYMULATOR WZROSTU RZĘS I BRWI - BANDI

STYMULATOR WZROSTU RZĘS I BRWI - BANDI


Piątkowo, weekendowo - zapraszam Was na krótki i lekki post o ciekawym kosmetyku, którego możliwości nie wykorzystałam do końca ale..no właśnie zaraz się dowiecie "co ale" :)


- serum wzmacnia strukturę rzęs i zapobiega ich wypadaniu
- wydłuża i pogrubia rzęsy na całej ich długości
- odżywka regeneruje i perfekcyjnie rozdziela rzęsy
- odżywka polecana również do pielęgnacji słabych i rzadkich brwi

I ZACZYNA ŻYĆ?

I ZACZYNA ŻYĆ?


Witajcie!
Bez zbędnych wstępów, przechodzę do konkretu - dzisiejszy post będzie o kosmetyku, który odżywia, dostarcza energii i sprawia, że nasza twarz wygląda zdecydowanie lepiej a i my same mamy lepsze samopoczucie.


"Energie Q10 
Maska energizująco - dotleniająca
Bogata, kremowa maska przeznaczona do pielęgnacji skór zmęczonych, niedotlenionych, pozbawionych blasku oraz narażonych na przedwczesne starzenie. Zawarte w preparacie składniki aktywne zapewniają nadzwyczajne działanie dotleniające oraz neutralizujące wolne rodniki. Systematycznie stosowana wygładza zmarszczki, poprawia elastyczność skóry i jej koloryt. Cera staje się jedwabiście gładka, miękka, „świetlista” i pełna blasku. Zanika typowy dla niedotlenionej cery szary, ziemisty koloryt. 

MUSE, NO MUSE I JUŻ!

MUSE, NO MUSE I JUŻ!


Używam różnych kosmetyków, niektóre poznaję i zostają ze mną na dłużej, inne po kilku użyciach idą w kąt albo komuś je oddaje. Dość rzadko zdarza się, że coś od pierwszego użycia zachwyca mnie na tyle, że nie wyobrażam sobie jak mogłam funkcjonować bez tej rzeczy. Ale dziś właśnie o takim kosmetyku będzie. O kosmetyku, który pokochałam od pierwszego użycia. I używałabym go prawie codziennie, gdyby nie to że szkoda mi będzie jak się skończy ( wiem, wiem..wariatka ze mnie - ale nie mówcie, że Wy tak nie macie?! ).


"Pomysł na stworzenie Marki Muse Cosmetics powstał w młodości jej Twórców, kiedy to zaczęli dostrzegać piękno otaczającego świata (a zwłaszcza otaczających ich kobiet)... Założyciele Muse Cosmetics od zawsze pasjonowali się estetyką oraz finezją, a ich życie jest tego potwierdzeniem. 


Hedonizm współczesnego świata ukształtował w nich pogląd, że najbardziej pasjonujące i zniewalające kobiety, to te, które świadome są swojego piękna i nim emanują. Pewność siebie jest przepustką do sukcesu, a Twórcy Marki chcieliby obdarować nią jak największą liczbę kobiet. 
Idea Marki oparta została na najwyższej jakości specjalnie dobranych składników, znanych ze swoich właściwości pielęgnacyjnych, potwierdzonych przez setki zadowolonych kobiet.
Obecnie produkty Marki Muse Cosmetics są dostępne dla wszystkich kobiet, które chcą wydobyć z siebie piękno, podkreślając tym samym swoją naturalność."
źródło: muse cosmetics
SUNRISE W KOSMETYKACH

SUNRISE W KOSMETYKACH


Przeraża mnie pogoda za oknem..Gdzie jest lato? Gdzie jest słońce i ciepełko? Na bieżąco śledzę prognozy pogody na stronie Instytutu Meteorologicznego i niestety nie zapowiada się to wesoło..Szczególnie okres mojego urlopu. W zeszłym roku pojechalismy na koniec sierpnia i pogoda była byle jaka - myśleliśmy, że jak pojedziemy w lipcu to będzie lepiej a tu wcale a wcale nie zapowiada się by miało być ciekawiej :( Jeśli ktoś z Was zna jakieś czarodziejskie zaklęcie na ładna pogodę to ja poproszę!

Po za tym jakoś zebrać się ze sobą z niczym nie mogę. Pamiętacie jak wspominałam Wam o kuferku na kosmetyki? Kupiłam, mam..i leży drugi tydzień w kartonie w szafie bo nie mogę się zebrać by poprzenosić do niego kosmetyki z pudełek i pudełeczek. Kompletnie nie moge się do tego zebrać. Może mnie ktoś zmotywuje co??

No to sobie pomarudziłam i przejdę do konkretów. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać dwa "słoneczne" kosmetyki. Będzie o balsamie do ciała i myjącym peelingu. Ta sama wersja zapachowa więc warto napisać o nich razem.
Pokazywałam Wam i na blogu i na facebooku i na instagramie - cudną przesyłkę od Farmony z kosmetykami z serii Let's Celebrate. I to właśnie o dwóch cudach z tego pudełka chciałabym Wam dziś opowiedzieć..

"Wyrafinowana linia kosmetyków do ciała o oszałamiająco romantycznym zapachu koktajlu Sunrise, doskonale pielęgnuje skórę oraz stymuluje pozytywną energię, która pobudza do działania i wyraźnie poprawia nastrój."



PURE COLLAGEN - TABLETKA MŁODOŚCI?

PURE COLLAGEN - TABLETKA MŁODOŚCI?


Pisałam Wam juz, że od dłuższego czasu oprócz różnych kosmetyków stosuję dodatkowo suplementację - na poprawę jakości skóry, na paznokcie, na wypadanie włosów. Jedne preparaty są lepsze, inne gorsze. Pojawia się jakis efekt, który znika a czasami w ogóle go nie ma.
Na poprzednim spotkaniu blogerek w moje ręce trafił suplement diety a o którym juz tyle się naczytałam, że głowa mała. Na wielu blogach można było znaleźć posty dotyczące tych rybich tableteczek - i nie da się ukryć, że zdecydowana większość była zachwycona.
No więc co? Ja nie spróbuję?


Pure Collagen - naturalny kolagen z ryb morskich wzbogacony o elastynę i antyoksydanty

"Kolagen jest najbardziej powszechnym białkiem, naturalnym budulcem tkanki łącznej. Wzbogace nie produktu o witaminy C i E oraz ekstrakt z pestek winogron chroni skórę dodatkowo przed stresem antyoksydacyjnym. Dodatkowo witamina C pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego fukcjonowania skóry, kości, zębów, dziąseł, chrząstki i naczyń krwionoścnych oraz pomaga w regeneracji zredukowanej formi witaminy E. Ponadto witamina C pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego i przyczynia się do zmniejszenia uczucia znużenia i zmęczenia. Utrzymanie prawidłowego poziomu nawilżenia jest kluczowe do osiągnięcia zdrowego i młodego wyglądu. 
KĄPIEL BOROWINOWA - SAMA ZNIKA?

KĄPIEL BOROWINOWA - SAMA ZNIKA?


Witajcie niedzielnie :)
Dziś bez zbędnych wstepów zapraszam Was na post o kosmetyku, który sam znika.. I jakim cudem? Zgadniecie jakim cudem?

Niecały miesiąc temu pisałam Wam o podobnym kosmetyku - BOROWINOWA KĄPIEL DETOKSYKUJĄCA. Byłam bardzo zadowolona ze stosowania tej kuracji. W domu miałam jeszcze inny kosmetyk tego rodzaju, również tołpy - KĄPIEL BOROWINOWA DO ODNOWY BIOLOGICZNEJ, z serii spa bio anti stress.
I to o tym kosmetyku chciałabym Wam krótko napisać - dlaczego krótko, to okaże się dalej.


spa bio anti stress
Kąpiel borowinowa do odnowy biologicznej
84% borowiny tołpa.®
hypoalergiczny

- w skład serii wchodzą: mydło borowinowe, peeling borowinowy i bohater dzisiejszego postu - kapiel ( w dwóch pojemnościach )

ŻURAWINOWE ROZŚWIETLENIE

ŻURAWINOWE ROZŚWIETLENIE


Ahoj! 
Doczekałam się upragnionej spotkaniowej soboty ( btw - mam dziś imieniny, więc podwójna przyjemność ). Córę upchnęłam Mamie, mąż w pracy ( uroki robienia dla siebie i na siebie: świątek, piątek, weekend w pracy ) a ja pewnie siedzę już z pierwszą kawą i plotkuje z dziewczynami ( tak..tak..post napisałam z samego rana i ustawiłam publikację na południe - co byście miały co weekendowo poczytać ).

Dziś będzie o kosmetyku Firmy, która przewija mi się już od jakiegoś czasu na liście obserwowanych blogów i z każdym postem z recenzją kosmetyku - zaciekawiała mnie coraz bardziej. Mowa o Laboratorium Kosmetyczne NOREL. Jest to firma z wieloletnią tradycją i doświadczeniem w dziedzinie profesjonalnej pielęgnacji twarzy i ciała. Naoglądałam się, naczytałam i wiedziałam, że muszę spróbować.



Face Rejuve 
Emulsja żurawinowa rozświetlająca pod oczy i na powieki
GARDENIA TAHITAŃSKA NA WŁOSY?

GARDENIA TAHITAŃSKA NA WŁOSY?


Czy Wy też tak macie, że jak na coś czekacie to czas Wam strasznie powoli płynie? Jutro Spotkanie Podlaskich Blogerek, na które czekałam już od jakiegoś czasu. Lubię te popołudnia z dziewczynami - pełne gadaniny, śmiechów i relaksu.
Teraz czekam na wyjazd urlopowy, który już za dwa tygodnie i mam wrażenie, że się nie doczekam, bo czas płynie straaaaasznie wolno..

Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny zestaw do pielęgnacji włosów. I nie będę uprzedzać faktów i nie powiem Wam czy jestem z niego zadowolona czy puściłam go w ludzi.
Wspólnie rozważmy wszystkie zalety i wady a podsumowanie stworzy się samo :)


WARTO SIĘ ZAINTERESOWAĆ CZY NIE?

WARTO SIĘ ZAINTERESOWAĆ CZY NIE?


Chyba większość z nas wie na czym polegają współprace z różnego rodzaju zagranicznymi hurtowniami. Część z nas próbuje, sprawdza czy to coś dla nas. Dzięki tego typu współpracy mamy możliwość sprawdzenia ubrań, pędzli, biżuterii - nie inwestując w to własnych pieniędzy.
I przyznam, że właśnie ta kwestia skusiła mnie by nawizać współpracę z SheIn (Shieinside) - poznać kilka rzeczy, sprawdzić i wiedzieć czy warto wydawać tam swoje własne pieniądze i polecać innym.

Dziś chciałabym Wam pokazać te rzeczy, które mnie zainteresowały. Ciekawa jestem czy któraś z Was miała z nimi styczność - może akurat okaże się, że macie w domu coś co mi wpadło w oko?! Koniecznie wtedy dajcie znać jak wrażenia. 
I oczywiście mam prośbę o kliknięcie w linki :) Będę wdzięczna!

Zaczynamy od tego co mnie najbardziej zainteresowało - pędzle.
Na stronie SheIn mamy do wyboru kilka solidnych ilościowo zestawów. Wiem, że część z Was wyznaje zasadę, że lepiej wydać większe pieniądze na kilka droższych i solidniejszych pędzli, a część z Was pewnie uważa tak jak ja - "na moje malowanie może coś z tego zestawu mi podpasuje".

Taki zestaw ( tylko w kolorze niebieskim ) zamówiłam kiedyś na E-bay za jakieś śmieszne pieniądze - razem z wysyłką coś około 50zł. I do dziś dzień bym ich używała, ale wymagają już wymiany na coś nowego. Te w SheIn kosztują około 17$ w obecnej promocji - PĘDZLE 5 SZTUK-ZŁOTE.

Takie same pędzle znajdziemy również w kolorze różowo-czarnym - PĘDZLE 5 SZTUK-RÓŻOWE.

Ciekawią mnie również zestawy 10 sztuk tego typu:
ZESTAW 1          ZESTAW 2          ZESTAW 3          ZESTAW 4          ZESTAW 5



Co do dużych 32 częściowych zestawów mam pewne wątpliwości. Pędzli jest mnóstwo ale mam wątpliwości czy bym chociaż połowy używała. Czy któraś z Was miała taki zestaw? Jak one się sprawdzają?
Dajcie mi znać co myślicie o tego typu zestawach. Czy jest w ogóle sens zawracać sobie nimi głowę?

Z ubrań interesują mnie raczej duże koszulki-tuniki, coś luźnego na co dzień.






Chyba jestem monotematyczna kolorystycznie?

OLA
ESSENCE - MAKE ME PRETTY

ESSENCE - MAKE ME PRETTY


Na przełomie sierpnia i września do drogerii trafi nowa trend edycja marki Essence. Nie będzie tu słodkich lakierów ani odjazdowo błyszczących cieni. Tym razem Essence postawiło na akcesoria kosmetyczne.
Ciekawa jestem czy coś z tych cudeniek wpadnie Wam w oko i czy będziecie miały chęć na coś zapolować.

Tę trend edycję spotkamy w krajach takich jak: Niemcy, Austria, Szwajcaria, Holandia, Belgia, Bośnia, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Węgry, Łotwa, Macedonia, Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Kazachstan, Rosja, Finlandia, RPA , Francja, Grecja, Włochy, Portugalia, Hiszpania, Brunea, Singapur, Tajwan, Tajlandia, Nepal, Chile, Ekwador, Meksyk, Panama, Paragwaj, Peru, Afganistan, Algieria, Bahrajn, Egipt, Indie, Izrael, Liban, Malta, Maroko , Oman, Palestyna, Katar i Tunezja.

źródło:
http://www.pinkmelon.de/
http://www.nihrida.com/














I jak wrażenia? Macie chęć na któryś pędzelek Essence?

BUZIAKI
OLA
BLONDIE TYLKO DLA BLONDIE? - LILY LOLO

BLONDIE TYLKO DLA BLONDIE? - LILY LOLO


Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z recenzja pierwszego z kosmetyków Lily Lolo jakie do mnie trafiły - będzie o podkładzie SPF15.
Dzięki nieocenionej pomocy Pani Aleksandry, udało nam się dobrać idealny kolorystycznie podkład dla mnie. I tak właśnie trafił w moje ręce podkład w kolorze BLONDIE. A do pomocy przy aplikacji - pędzel Super Kabuki.



"Podkład mineralny o jasnym odcieniu ze zbalansowanym kolorytem dla jasnej cery. Posiada naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15. 
- nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
- jest bezzapachowy
- zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15
- jest wodoodporny i niezwykle wydajny
- lekka, jedwabiście gładka konsystencja
- dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać
- nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień
- 100% naturalny
- może być używany przez wegetarian i wegan

NAFTA - WRAŻENIA Z TESTOWANIA.

NAFTA - WRAŻENIA Z TESTOWANIA.


Witam Was z w nowym tygodniu, nowym postem :)
Dziś jednak nie będzie ani mojej opinii, ani moich wrażeń..
Jakiś czas temu na blogu pojawiło się ROZDANIE-TESTOWANIE, w którym 3 osoby miały możliwość poznania 3-ech rodzajów Nafty Kosmetycznej firmy Kosmed.
Dziś chciałabym Wam krótko przedstawić wrażenia dziewczyn ze stosowania tego specyfiku.
Zapraszam więc na kilka słów od Darii, Anity i Kingi.


NAFTA Z CZARNĄ RZODKWIĄ - ANITA
"Nafta kosmetyczna z czarną rzodkwią- używałam jej dość często i jestem bardzo zadowolona. Moja skóra głowy ma skłonności do łupieżu i szybkiego przetłuszczania się włosów przy nasadzie. Używając nafty nie musiałam się martwić że już następnego dnia znowu będę musiała myć głowe, ponieważ zmniejszył się problem wydzielania łojotoku. Zauważyłam też znaczną poprawe z włosami, bo nie łamią się już tak bardzo. Bałam się na początku że będę miała problem z zmyciem nafty ale byłam mile zaskoczona gdy szybko i łatwo zeszła z włosów. Bardzo polecam :)"

NAFTA Z OLEJEM ARGANOWYM - DARIA
"Moim skromnym zdaniem...nafta stosowana sama musi być dawkowana z umiarem. Nie skleja ona włosów, nie ma efektu szorstkich włosów, ale ciężko się zmywa. Obciąża włosy i już na drugi dzień wyglądają mało przyzwoicie.
Stosowana przez miesiąc trzy razy w tygodniu spowodowała, że niesforne kosmyki dało się okiełznać. Nie elektryzowały się i nie miały efektu Push Up, który powodował, że moje włosy rozwiane każdy w innym kierunku, spadające na twarz, lejące się  doprowadzały mnie do szału.
Nafta skradła moje serce w formie maseczki ....
Zdecydowanie jestem na TAK !!!
Raz w tygodniu obowiązkowo jajo, cytryna i nafta. Wszystko razem w mise i na włosy, efekt ....
Niesamowity już po pierwszym razie.
Uwielbiam za gęstość u nasady
Za delikatność w dotyku, połysk i to jak się łatwo je układa."
( źródło: Life like a butterfly )

I na koniec, dość długa i opatrzona zdjęciami - relacja KINGI ze stosowania NAFTY Z OLEJEM RYCYNOWYM.
"O ile olej rycynowy od dawna gości w mojej kosmetyczce, z naftą nie miałam jeszcze do czynienia. Ucieszył mnie fakt, że będę mogła ją wypróbować, bo bardzo lubię testować nowe kosmetyki do włosów. Nafta znajduje się w wygodnym, plastikowym opakowaniu. Ma wodnistą konsystencję, i mdły zapach, który po wysuszeniu nie jest wyczuwalny na włosach. Według mnie aplikowanie przez wylanie niewielkiej ilości produktu na ręce i wcieranie jej we włosy powoduje nierównomierne rozprowadzanie nafty. W związku z tym przelałam ją do opakowania z rozpylaczem. 
Moje włosy jeszcze miesiąc temu były oklapnięte, cienkie, matowe, wypadające i okropnie się mierzwiły. Miałam również problem z suchymi, sianowatymi końcówkami. Naftę stosuję co 2-3 dni. Na początku używałam jej na całą długość włosów, jednak zauważyłam, że wysusza ona skórę głowy. Po tygodniu używałam jej mniej więcej od połowy długości włosów. W efekcie włosy zostały nawilżone, gładkie oraz nabrały objętości. Stały się bardziej puszyste, delikatne i miękkie w dotyku. Dzięki nafcie nie mierzwią się. Spokojnie mogę objechać w rozpuszczonych włosach na uczelnię, po drodze spotkać się z wiatrem i w domu rozczesać włosy bez szarpania i wyrywania ich. Zauważyłam również znaczną poprawę kondycji końcówek, które nie są już suche. Nie zauważyłam zmian w kwestii wypadania włosów. Na zdjęciach można zobaczyć, że moje naturalnie proste włosy zaczęły lekko falować na końcówkach, co optycznie również nadaje im większej objętości. Według mnie nafta jest produktem wartym uwagi i przetestowania. Z pewnością jeszcze po nią sięgnę."





Czujecie się skuszone na poznanie, któregoś rodzaju nafty? A może macie to już za sobą? Jakie są Wasze wrażenia?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger