MAKE ME BIO - MIGDAŁOWY SCRUB

MAKE ME BIO - MIGDAŁOWY SCRUB


Dziś kolejny "twarzowy" post - zgodnie z wczorajszą zapowiedzią - taki będzie ten tydzień :) Ostrzegałam!

Gdy widzę w nazwie kosmetyku wanilię, migdały i tym podobne słodkości - cóż..nie będę ukrywać..moje chciejstwo wzrasta do niebezpiecznie wysokiego poziomu "MUSZĘ". Też tak macie? Na co Wy reagujecie? Co sprawia, że widzicie kosmetyk i wiecie już, że musi być Wasz? Dajcie koniecznie znać! Ciekawa jestem czy ktoś też tak ma jak ja :)

No i dziś będzie właśnie o kosmetyku z migdałami :)


Znacie kosmetyki Make My BIO? Polskie, naturalne kosmetyki. I wcale nie kosztują majątku!
EFEKT PIĘKNEJ SKÓRY

EFEKT PIĘKNEJ SKÓRY


Witam Was w nowym tygodniu :) 
Mam nadzieję, że poniedziałek rozpoczęłyście z uśmiechem na twarzy?
Ten tydzień będzie właśnie o twarzy - zebrało mi się kilka zaległych recenzji kremów, kosmetyków służących do pielęgnacji twarzy - i właśnie ten tydzień chciałabym poświęcić na zaprezentowanie Wam produktów, które gościły u mnie w ostatnich tygodniach. Będzie o kremach, serum, peelingu. Ciekawa jestem czy któryś z tych kosmetyków jakoś szczególnie Was zaciekawi.

Zaczynamy z "grubej rury" - dziś chciałabym Wam zaprezentować bio-kosmetyk dla kobiet w wieku 35-45 lat. Nie zniechęcajcie się jednak  tymi granicami wiekowymi. Nie od dziś wiadomo, że krem powinnyśmy dostosowywać do potrzeb naszej skóry a nie do cyferek napisanych na pudełku, prawda? Każda z nas jest inna, nasza skóra w różny sposób reaguje na stres, zmęczenie, na warunki w których żyjemy. Geny też swoje tu robią. Inaczej się starzejemy. Nie będzie tak, że przy przekroczeniu np. magicznej 30-stki każdej z nas w tym samym miejscu pojawi się taka sama zmarszczka.
Jak w takim razie wybrać krem najodpowiedniejszy dla nas?
Część z nas przez całe swoje życie ma kontakt z różnymi mazidłami - jedne są lepsze w działaniu, inne gorsze - trafienie na ideał jest bardzo trudne. Niektóre kobiety wybór kremu uzależniają od ładnego słoiczka, od ceny a inne od reklam w mediach, jeszcze inne ufają koleżankom lub np blogerkom. Reklamy w gazetach, recenzje na blogach to miejsca gdzie możemy poznać produkt, dowiedzieć się o nim co nie co ale tak naprawdę dopiero gdy same wypróbujemy krem na naszej twarzy będziemy wiedziały czy to jest właśnie to.
Decydując się na zakup kremu powinnyśmy zastanowić się czego od niego oczekujemy - czy ma być to działanie nawilżające, czy liftingujące czy może regulujące wydzielanie sebum. Owszem są kremy, które pomagają nam w kilku problemach naraz - ale czy one na wszystko działają w 100%-tach? Pamiętajmy również o tym jaki mamy rodzaj cery i szukajmy produktów dedykowanych takim potrzebom. Co innego potrzebne jest cerze suchej a całkiem co innego tej tłustej.

źródło
"Ekia Cosmetiques została stworzona w wyniku dwuletnich badań klinicznych przeprowadzonych przez duży szpital uniwersytecki. Uważana jest obecnie za eksperta w pielęgnacji przeciwzmarszczkowej BIO we Francji. Ekia Cosmetiques, początkowo specjalizująca się w pielęgnacji skóry dojrzałej, rozciągnęła swoją ekspertyzę na dużo młodsze skóry i dziś przeznaczona jest dla wszystkich kobiet powyżej 35-tego roku życia, które poszukują fachowo opracowanej i skutecznej pielęgnacji z gwarancją Ecocert.
Carine Mudry, założycielka marki Ekia Cosmetiques, pojechała do serca dżungli amazońskiej, aby pozyskać cenny dla marki składnik aktywny o legendarnej nazwie Smocza Krew. Rregeneracja Twojej skóry przy pomocy aktywnego składnika, soku z drzewa Sangre de Drago, pochodzącego z Amazonii, używanego od wieków przez lokalnych mieszkańców dla jego doskonałych właściwości leczniczych. Jeszcze niedawno w ogóle nieznany w kosmetyce składnik pozwala na szybszą regenerację komórek skóry + 40 %.
Rezultaty badań przyjęte przez środowiska naukowe dowodzą, iż sok pozyskany ze smoczego drzewa jest najpotężniejszym antyoksydantem w świecie. Doskonale regeneruje komórki oraz wspomaga tworzenie kolagenu i elastyny: + 40 % komórek w ciągu 24 godzin!"
źródło: EKO-PROFIT


ZŁOTY OLEJ DO KĄPIELI

ZŁOTY OLEJ DO KĄPIELI


Wczoraj było o dłoniach, dziś zapraszam Was na złoty, kąpielowy post.
O serii Golden Oils Bielendy pisałam Wam już kilkakrotnie, dla przypomnienia:

Dziś zapraszam Was na post z recenzją kolejnego kosmetyku z tej serii - olejek do kąpieli i pod prysznic. Także tym razem nikt nie będzie mógł mi napisać, że nie ma wanny i nie może czegoś używać. Ten olejek nadaje się również do stosowania pod prysznicem. Coś miłego dla każdego.

GOLDEN OILS Ultra nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic z drogocennymi olejkami 
(olejek makadamia, marula, kukui)


KREMOWE MAZIDŁA DO RĄK

KREMOWE MAZIDŁA DO RĄK


Część z Was pewnie zauważyła brak postu wczoraj..Niestety czasami są takie sytuacje w życiu, że choćby człowiek stanął na głowie - to się nie da..Całe szczęście wszystko poukładało się pomyślnie..
No i jestem :)
Już jakiś czas temu pokazywałam Wam kosmetyki Kamill jakie otrzymałam od przedstawicielki tej marki. Część z nich trafiła do 3 osób, które brały udział w rozdaniu. Część używałam ja - ale takiej ilości kremów do rąk nikt nie jest w stanie przerobić. W związku z tym podzieliłam się z najbliższymi - pod warunkiem podzielenia się wrażeniami.
Zapraszam Was dzisiaj na post o kremach do rąk marki Kamill i na wrażenia kilku osób, z różnych grup wiekowych. Mam nadzieję, że dacie radę przeczytać to wszystko. Może któryś z tych kremów okaże się Waszym ulubieńcem?

No to co? Zaczynamy?
Zaznaczę, że wszystkie kremy pochodzą z serii specjalistycznej.

Zacznę od kremu, który najmniej polubiłam z całej piątki.

MINERALNE NOWOŚCI

MINERALNE NOWOŚCI


Całkiem niedawno w moje ręce trafiły kolejne mineralne kosmetyki. Były to nowości od Neauty Minerals
Dla przypomnienia - MINERALNIE PO POLSKU.
Dziś chciałabym Wam pokazać nowość w asortymencie tej firmy - 4 kolory z 22 dostępnych. Wybrałam takie najbardziej neutralne - bez żadnych szoków kolorystycznych :)


Zauroczyły mnie te mini pudełeczka. Wyglądają jak dużo mniejsza wersja ich starszych braci - podkładów. Mamy tu białe zakrętki z logo firmy a w środku plastikowe siteczka, które przed pierwszym użyciem zabezpieczone są folią. Mimo iż dziurki w sitku są niewielke - nie ma problemu z wydobyciem z nich kosmetyku - ja jednak całkiem pozbyłam się tych siteczek - tak jest mi wygodniej z nich korzystać. 

MARCHEWKA, PŁATKI OWSIANE... KOSMETYCZNE SZALEŃSTWO!

MARCHEWKA, PŁATKI OWSIANE... KOSMETYCZNE SZALEŃSTWO!


Witajcie Kochani!
Dziś chciałabym Wam pokazać ostatni, posiadany przeze mnie kosmetyk firmy Zielone Laboratorium. Przyznam, że chyba jego byłam najbardziej ciekawa i nie zawiódł mnie, bo okazał się być kosmetykiem całkiem innym niż wszystkie do tej pory mi znane. Pierwszy raz spotkałam się z takim kosmetykiem, innym w użytkowaniu, w działaniu.
Zapraszam Was na kilka słów na temat peelingu z marchewki i płatków owsianych. Ciekawe połączenie, prawda?


„Peeling solny przywracający skórze gładkość na bazie naturalnych olejów: słonecznikowego, marchwiowego i oliwy z oliwek. Peeling usuwa martwe komórki i wyrównuje koloryt skóry. Naturalne oleje ze słonecznika, marchwi oraz oliwek intensywnie natłuszczają i regenerują. Pobudza proces odnowy komórkowej i poprawia wchłanianie innych produktów kosmetycznych. 2-3 razy w tygodniu nałóż na suche lub zwilżone ciało.”

LET'S CELEBRATE!

LET'S CELEBRATE!


Dzisiaj chwila odpoczynku od recenzji - ale też będzie kosmetycznie: trochę zdjęć, trochę różnych informacji. Może być? :)
W piątek pochwaliłam Wam się cudną niespodzianką od firmy Farmona ( instagram, facebook ). Dziś chciałabym Wam pokazać zawartość tego pudełka i ogólnie przedstawić serię LET'S CELEBRATE.

"Lubisz dobrą zabawę, poczucie prestiżu i luksusu? Szukasz wyrafinowanej pielęgnacji oraz zniewalających, zmysłowych wrażeń? Sięgnij po ekskluzywną serię kosmetyków do mycia i pielęgnacji ciała Let’s Celebrate. Wyjątkowo bogate receptury, delikatne konsystencje oraz rozkoszne zapachy odkryją przed Tobą prawdziwą przyjemność oraz pozwolą delektować się kuszącą wonią luksusu."


Seria Let's Celebrate to 4 linie kosmetyków, nazwane jak najpopularniejsze, najwspanialsze kobiece drinki: Sunrise, Mojito, Pinacolada oraz Cosmo.

WCALE NIE ZIELONY BALSAM

WCALE NIE ZIELONY BALSAM


Witajcie w nowym tygodniu i w pierwszym tygodniu wiosny!
Mam nadzieję, że radośnie zaczęliście poniedziałek, a teraz jesteście już w domu, po obiedzie - i macie chwilę przykomputerowego relaksu.
Zapraszam więc na kilka słówo kosmetyku pewnej zielonej firmy.
Pamiętacie jak pokazywałam Wam żel pod prysznic z drobinkami żurawiny? Dla przypomnienia odsyłam Was do POSTU.

Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny kosmetyk z asortymentu firmy Zielone Laboratorium. Tym razem będzie to balsam do ciała.


"Lekki, szybko wchłaniający się balsam do ciała, dodający energii komórkom skóry. Wzmacnia i ujednolica koloryt oraz wspiera cykl odnowy komórek. Pozostawia skórę gładką, nawilżoną i promienną."

BAZA POD PODKŁAD - NIEZBĘDNA?

BAZA POD PODKŁAD - NIEZBĘDNA?


Jak spędzacie niedzielę? Już po rodzinnym obiedzie i leżycie brzuchami do góry? A jutro znowu poniedziałek, znowu nowy tydzień i dla większości - mnóstwo roboty.
I pewnie część z Was/Nas wstanie jutro, skieruje swoje kroki do łazienki i będzie kombinować z makijażem - tak aby wyglądał jak najlepiej i by wytrwał na naszej twarzy jak najdłużej, w nienaruszonym stanie. Producenci kosmetyków ułatwiają nam to produkując bazy pod podkład, cienie - produkty, które mają utrwalić nasz makijaż.
Na początku lutego firma Verona Products Professional wypuściła na rynek 3 nowe produkty - bazy pod makijaż.

źródło
Zastanawiałam się, która z nich będzie dla mnie najodpowiedniejsza.
MATUJĄCA
szczególnie polecana dla skóry z nadmiernym wydzielaniem sebum, tj. tłustej, łojotokowej, mieszanej (na strefę T)
wyrównuje nierówności skóry, ujednolica ją i wygładza
zmniejsza pory, niweluje nadmierne świecenie cery
zapewnia matowe i aksamitne wykończenie makijażu
wygładza drobne zmarszczki
ROZŚWIETLAJĄCA
idealna dla suchej, dojrzałej, zmęczonej skóry, której brakuje blasku
przywraca zdrowy połysk, nie powodując nadmiernego świecenia się skóry
niweluje zmęczenie, ukrywa zmarszczki, dodaje świeżości
zawiera cząsteczki odbijające światło, co wpływa na optyczne wygładzenie i odmłodzenie cery
KORYGUJĄCA
zawiera dodatkowy pigment, przez co jest odpowiednia dla skóry z niejednolitym kolorytem
może zastąpić korektor korygujący, często można stosować ją samodzielnie
zwęża pory, koryguje niedoskonałości, ujednolica koloryt cery
BEZZAPACHOWO Z PALMER'S

BEZZAPACHOWO Z PALMER'S


Sobotnio, weekendowo - będzie lekko i przyjemnie :)
Po za tym mam Wam do pokazania mnóstwo fajnych kosmetyków - nie ma więc na co czekać :)
Zacznijmy od żelu do mycia twarzy - oprócz różnego rodzaju serum i kremów antyaging, najwięcej mam kosmetyków do mycia twarzy. Myję, oczyszczam, peelinguję - tak by skóra twarzy wyglądała jak najlepiej, by wszelkiego rodzaju kremy jak najlepiej się wchłaniały i działały!
Dziś będzie o kosmetyku marki Palmer's. Nie wiem jak Wam ale mi ta firma kojarzyła się raczej z kremami, balsamami, emulsjami - początkowo nawet nie wiedziałam, że mają w swojej ofercie coś takiego jak żel do mycia twarzy. No ale jest - i to o nim dzisiaj przeczytacie.


Niewiele wyczytamy o tym kosmetyku: ani na stronie producenta ani na stronie sklepu Powerlook, z którego pochodzi mój egzemplarz. Nie ma tu ogromu obietnic, które ciężko byłoby spełnić kartonowi kosmetyków, a co dopiero jednej niewielkiej buteleczce.
ESSENCE "BRIT-TEA"

ESSENCE "BRIT-TEA"


Tym razem na przełom kwietnia i maja 2015 Essence przygotowało dla nas niesamowicie słodką kolekcję - różowo, pastelowo..Zresztą same zobaczcie.

Kosmetyki dostępne będą w krajach takich jak: Niemcy, Austria, Szwajcaria, Czechy, Łotwa, Litwa, Polska, Słowenia, Rosja, Australia, Francja, Grecja, Włochy, Hiszpania, Filipiny, Singapur, Tajlandia, Nepal, Chile, Paragwaj, Algieria , Bahrajn, Jordania

źródło:
http://www.pinkmelon.de/
http://www.nihrida.com/
























I co? Wpadło Wam coś w oko? Skusicie się na coś z tej kolekcji?

POZDRAWIAM
OLA
CUDNE, RÓŻOWE, POLSKIE..

CUDNE, RÓŻOWE, POLSKIE..


Już jakiś czas temu pokazywałam Wam te cuda i na FB i na Instagramie - czas najwyższy pokazać je również czytelnikom na bloga i dowiedzieć się co Wy o nich myślicie.
Dziś będzie o pomadkach WONDER SHINE FULL COLOR marki Ingrid.
Jak zobaczyłam swatche tych pomadek wiedziałam, że muszę, po prostu muszę spróbować jak będą się u mnie sprawdzały.


"Pomadka Wonder Shine Full Color INGRID kondycjonuje delikatny naskórek i sprawia, że usta stają się miękkie, elastyczne i odporne na pierzchnięcie. Lekka, aksamitna konsystencja pozwala na idealne rozprowadzenie pomadki na ustach, a trwałość pigmentów daje gwarancję koloru i eleganckiego wyglądu przez wiele godzin."

NOWOŚCI OD EQUILIBRA

NOWOŚCI OD EQUILIBRA


Pisałam Wam jakiś czas temu, że z niespodzianki Pani Sylwia - przedstawicielka marki Equilibra, podesłała mi ich dwa najnowsze produkty - Szampon Restrukturyzujący oraz Olejek z Jojoby.
Dziś chciałabym Wam przedstawić oba te produkty i napisać o nich kilka słów moich spostrzeżeń.
Zanim jednak przejdziemy do konkretów - dwie krótkie informacje.
Equilibra w końcu pojawiła się na FB i w końcu mamy możliwość kontaktu z marką poprzez ten portal społecznościowy. A druga sprawa - jest sklep on-line! I nie trzeba wyszukiwać kosmetyków Equilibra po różnych aptekach - wszystko jest w jednym miejscu.

A teraz - kilka słów o samych kosmetykach.


SZWAJCARSKIE ZIOŁOWE

SZWAJCARSKIE ZIOŁOWE


Witajcie!
Po wczorajszym bardzo długim poście o kosmetykach spotkaniowych - dziś coś krótszego, taka chwila wytchnienia.
Będzie o dwóch kosmetykach, które otrzymałam od szwajcarskiej marki JUST. Pokazywałam Wam już krem do stóp tej firmy i sól - KĄPIEL I PIELĘGNACJA - STOPY. Dziś będzie o czymś do rąk i do ciała.
Zapraszam!

Rumiankowy krem do rąk


UPOMINKI. WIOSENNE SPOTKANIE BLOGEREK - BIAŁYMSTOKU

UPOMINKI. WIOSENNE SPOTKANIE BLOGEREK - BIAŁYMSTOKU


"Przyszła kryska na matyska"..
Dokończyłam pisanie postu o upominkach od sponsorów - przyszłam Wam pokazać czy mnie obdarowano. Na pewno o kilku rzeczach przeczytacie na blogu coś więcej - ciekawa jestem, które kosmetyki Was zainteresują - chętnie dowiem się o czym chcecie jak najszybciej przeczytać. Dajcie znać koniecznie!

Tradycją jest również robienie wspólnych zakupów i wymianka. Tym sposobem - udało mi się w sklepie Bioema zrobić "niemieckie" zakupy - trafiłyśmy dodatkowo na bardzo fajną zniżkę i w sumie okazało się, że płacimy 15% mniej - lubię takie zakupy. Obkupiłam się w Balea jak szalona, a podowem zakupów tak naprawdę miało być tylko jajeczko Ebelin :)

KOSMETYKI BALEA
UJĘDRNIANIE NA ZAWOŁANIE (?)

UJĘDRNIANIE NA ZAWOŁANIE (?)


Dziś kolejny post z recenzją..
Mam nadzieję, że wybaczycie mi brak postu z upominkami ze spotkania - obiecuję, że pojawi się na blogu już jutro..Chwilę jednak zajmuje przygotowanie a wiecie, że ja nie lubię robić czegoś na tempo i po łebkach..Także oby do jutra!


Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny indyjskie mazidło, którego opakowanie zachwyciło mnie od pierwszego spojrzenia na zdjęcia. A czy zawartość jest równie zachwycająca jak pudełko? Tego dowiedzie się niżej :)


niestety podróż spowodowała delikatny uszczerbek na kartoniku
"Zawierający ashwagandghę ( indyjski żeń-szeń) i gotu kolę (brahmi) krem pod oczy intensywnie nawilża okolice oczy, redukując zmarszczki i cienie.
Przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry.
 Wyjątkowe połączenie naturalnych ekstraktów redukuje cienie i opuchnięcia, energizując komórki. Zwiększa elastyczność delikatnej skóry pod oczami, jednocześnie relaksuje cerę dzięki zawartości czynników chłodzących.
Niewielką ilość kremu należy delikatnie wmasować opuszkami palców w skórę wokół oczu."
źródło: KHADINDIA

SIARKOWA OCZYSZCZANIA MOC

SIARKOWA OCZYSZCZANIA MOC


To mój pierwszy kontakt z kosmetykiem z serii siarkowej..
Używa go również mój mąż i chyba już całkiem przechwycił te mydło - dawno nie był zadowolony tak z kosmetyku do mycia. Ciekawe dlaczego?


co robi?
- dokładnie oczyszcza
- zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum
- łagodzi objawy trądziku i podrażnienia
- pomaga zachować naturalne pH skóry
- przywraca zdrowy wygląd
- nie podrażnia, nie uczula

RZĘSY AŻ DO NIEBA?

RZĘSY AŻ DO NIEBA?


Chwila odpoczynku po spotkaniowych wrażeniach, post o upominkach od sponsorów się przygotowuje, a dziś coś innego..
Ale zacznę od kilku słów wprowadzenia, nie na temat samego produktu..

Natura niestety nie obdarowała mnie długimi i ciemnymi rzęsami. Moje są jasne i bardzo delikatne. Przy jasnej karnacji i ciemnych włosach, prawie w ogóle nie widać ich na oku, więc chcę czy nie - muszę wspomagać się tuszami, nawet przy najdelikatniejszym makijażu.
Te z Was, które śledzą Kosmetyki Pani Domu od dłuższego czasu, z pewnością zauważyły moją walkę o piękne rzęsy. Olejki, odżywki..Pomagały na krótko albo w ogóle. Zaczęłam się również zastanawiać nad przedłużaniem rzęs u kosmetyczki, i w końcu się na to zdecydowałam - ale to już temat na inny post.
W międzyczasie zdecydowałam się jednak na wypróbowanie sztucznych rzęs, doklejanych jednorazowo-jednodniowo. I to o nich dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć. Musicie jednak pamiętać, że nie jestem ani specjalistką od makijażu ani niewiadomo jakim znawcą - dziś zaprezentuję Wam spostrzeżenia kompletnego laika.
Będzie o produktach firmy Neicha.


Firma w swoim asortymencie ma mnóstwo rodzajów rzęs, kleje, zmywacze do kleju, szczoteczki, pensety - wszystko co niezbędne by mieć piękne rzęsy.

WIOSENNE SPOTKANIE URODOWYCH BLOGEREK W BIAŁYMSTOKU

WIOSENNE SPOTKANIE URODOWYCH BLOGEREK W BIAŁYMSTOKU


Pewnie część z Was widziała już relacje na blogach pozostałych uczestniczek spotkania, ale mam nadzieję, że mimo to zajrzycie i do mnie, poczytacie i pooglądacie.
Jakoś nie mogłam się szybko ogarnąć po spotaniu - mnóstwo emocji, wrażeń.. Pora jednak napisać i Wam co nie co..
Ostrzegam z góry - będzie dużo oglądania, trochę moich spostrzeżeń i wrażeń. Przysiądźcie z herbatą - zapraszam!


7 marca okazał się być dla mnie wolną sobotą - miałam wychodne :) Mąż w pracy, córa u Babci a ja w taksówkę i pędem do restauracji..
Tym razem nasze spotkanie odbyło sie w restauracji Kawelin ( Białystok, ul. Legionowa 10 ).
BALNEA MYDŁO REGENERUJĄCE

BALNEA MYDŁO REGENERUJĄCE


Do mycia twarzy stosuję różne produkty, cały czas poszukując tego najlepszego. Mydła, żele, emulsje..Różne specyfiki sprawdzam czasami z gorszym a czasami z lepszym efektem.
Jednak raz w miesiącu moja skóra wymaga szczególnej troski i opieki. Jest szczególnie wrażliwa, pojawia się na niej więcej niedoskonałości. Z pomocą przychodzi mi mydło Balnea..


"Regenerujące mydło cynkowe polecane jest dla osób, które:
- posiadają drobne niedoskonałości skórne
- mają częsty kontakt z detergentami
- mają podrażnioną skórę w wyniku opalania
Co robi?
- dokładnie oczyszcza
- regeneruje oraz koi przesuszoną skórę także w wyniku opalania
- zmiękcza, wygładza i łagodzi podrażnienia
- zmniejsza skłonność do pojawiania się odparzeń"
źródło: BARWA BALNEA

CUD (?) OD SALLY HANSEN

CUD (?) OD SALLY HANSEN


Wiecie dobrze, że nie jestem blogerką, która pięknie prezentuje lakiery, której paznokcie są takie, że aż wzdychamy z zazdrości..Nie umiem ani zrobić ładnych zdjęć, ani pokazać kolor tak by powalał na kolana. A jednak jak większość kobiet - lubię kolorowe paznokcie..Nie, nie kolorowe - zdecydowanie najbardziej lubię mocno błyszczące - brokatowe..

Jakiś czas temu trafiły do mnie lakiery Sally Hansen z najnowszek kolekcji Miracle Gel i chciałabym Wam je krótko dziś przedstawić, napisać kilka słów moich spostrzeżeń.
W pewnym momencie na blogach pojawiło się mnóstwo recenzji i zdjęć tych lakierów, sama z zaciekawieniem oglądałam i czytałam na temat Miracle Gel. 
A dlaczego?
Moje własne paznokcie mam bardzo słabe - łamią się i kruszą. Wiecie również, że przedłużam je żelem. Niestety na moich naturalnych paznokciach lakiery wytrzymują bardzo krótko, a nie zawsze jest czas i chęci by bawić się w zmywanie, poprawianie, malowanie od nowa. Dlatego wydawało mi się, że nowość od Sally Hansen może być dla mnie idealna.

Po za tym kolejnym argumentem, który może przekonać część kobiet jest sama formuła, działanie tych lakierów. Producent obiecuje nam 14 dniową trwałość i piękny wygląd - bez wizyty u kosmetyczki ( bo kto ma czas na wędrówki po gabinetach kosmetycznych? a wieczorem prawie każdy znajdzie czas na pomalowanie sobie paznokci ), bez nakładania cudów na paznokcie i naświetlania ich lampami.


Prawdziwy żelowy manicure, który możesz wykonać w domu. 2 proste kroki bez lampy UV. 

BURSZTYN I KAWIOR W PIELĘGNACJI TWARZY

BURSZTYN I KAWIOR W PIELĘGNACJI TWARZY


Witam Was w nowym tygodniu Kochane Kobietki!
Jak spędziłyście wczorajsze święto? Kwiaty i czekoladki były? Podzielcie się swoimi wrażeniami z Dnia Kobiet :)

Święto Kobiet było a dziś u mnie kosmetyk - dla kobiet.
"Polecany do pielęgnacji cery suchej, zmęczonej, wy­ma­ga­ją­cej regeneracji i na­wil­że­nia oraz dojrzałej. Odpowiedni do cery wrażliwej i skłonnej do podrażnień."

Zapraszam Was na kilka słów o kremie odżywczo-regenerującym firmy Luxorya. Misją Firmy jest dostarczanie najwyższej jakości kosmetyków naturalnych, zawierających wszystko co niezbędne dla naszej skóry i ciała. Używane do produkcji surowce są naturalnego pochodzenia, a ich stosowanie bezpieczne dla zdrowia oraz pięknego i naturalnego wyglądu.
Brzmi ciekawie prawda? Zapraszam więc do czytania na więcej wrażeń.


ODKRYJ ODŻYWCZO-REGENERUJĄCĄ MOC NATURY

BĘDZIE MIŁOŚĆ CZY NIE? ORLY.

BĘDZIE MIŁOŚĆ CZY NIE? ORLY.


Dziś kilka słów o lakierach, które gdzieś tam za mną zawsze chodziły, chciałam sprawdzić czy są warte swojej ceny i czy rzeczywiście są tak niesamowite jak o nich mówią..
ORLY.. Na pewno znacie tę marke lakierów i nikomu nie trzeba ich przedstawiać..
Ja chciałabym Wam opowiedzieć o dwóch produktach
- lakierze z jesiennej kolekcji Surreal
oraz o czymś co mnie zachwyciło i na pewno zostanie u mnie na dłużej i zużyję go do ostatniej kropelki, choćbym miała wydrapywać resztki z dna opakowania.



No to chyba zaczniemy od tego białego cuda, które zaczęłam zachwalać juz po pierwszych kilku linijkach tego postu.

OLEJKOWE OLIWKI W KĄPIELI

OLEJKOWE OLIWKI W KĄPIELI


Jak ten post pojawi się na blogu - ja za pewne będę już na spotkaniu z dziewczynami - jeśli chcecie wiedzieć na bieżąco co się dzieje - zapraszam na INSTAGRAM :)

Jakoś mi się tak ostatnio nazbierało kosmetyków kąpielowo-prysznicowych w folderze ze zdjęciami i muszę Wam co nie co poopowiadać :) Może któryś z tych kosmetyków okaże się Waszym hitem?
Dziś zapraszam na kika słów o olejku pod prysznic.


"Olejek oliwkowy Barwy Harmonii GREEN OLIVE jest niczym płynne złoto, które po nałożeniu na wilgotną skórę zamienia się w lekką, kremową pianę. Połączenie osiągnięć współczesnej technologii z tradycyjnymi składnikami takimi jak: olejek z oliwek, naturalny olej ze słodkich migdałów i witamina E pozwoliło stworzyć unikalny produkt, który nie tylko dokładnie oczyszcza, ale przede wszystkim głęboko nawilża i pielęgnuje skórę."
źródło: BARWA
ESSENCE LOVE & SOUND ( LE ) - ZAPOWIEDŹ

ESSENCE LOVE & SOUND ( LE ) - ZAPOWIEDŹ


Dziś krótko i konkretnie - przyszłam pokazać Wam zapowiedź kolejnej edycji limitowanej marki Essence. Jest to kolejna limitka, która mnie osobiście nie zachwyciła i w gruncie rzeczy nic nie chciałabym mieć z tych kosmetyków, ale może którejś z Was wpadnie coś w oko?

Kosmetyki dostępne będą w drogeriach w kwietniu 2015 i znajdziemy je w takich krajach jak: Niemcy, Szwajcaria, Austria, Chorwacja, Czechy, Polska, Serbia, Kazachstan, Rosja, Australia, Holandia, Belgia, Włochy, Portugalia, Filipiny, Afganistan, Algieria, Indie, Oman, Pakistan, Katar.

źródło: 
http://www.pinkmelon.de/
http://www.nihrida.com/






















I jak wrażenia? Wpadło Wam coś w oko czy jesteście zawiedzione tak samo jak ja?
A już jutro..spotkanie z moimi wspaniałymi babeczkami! Aż się doczekać nie mogę!

POZDRAWIAM
OLA
GUMA BALONOWA DO MYCIA GOTOWA

GUMA BALONOWA DO MYCIA GOTOWA


Dziś kolejny post z cyklu - kosmetyk dla dziecka. W ogóle zastanawiam się nad wprowadzeniem na stałe takiego cyklu, z dodatkową zakładką. Wiem, że jest mnóstwo blogów dla kobiet z dziećmi, gdzie również opisywane są kosmetyki dla dzieci. Ale może na Kosmetyki Pani Domu też naleźliby się chętni do poczytania raz na jakiś czas na temat czegoś dla naszych najmłodszych? Co Wy na to? Koniecznie dajcie znać!

A ja wracam do bohatera dzisiejszego postu..

SZAMPON I PŁYN DO KĄPIELI DLA DZIECI 2W1 GUMA BALONOWA


"Delikatny kosmetyk o wystrzałowym zapachu gumy do żucia, przeznaczony dla dzieci powyżej 1 roku życia, a także dorosłych o szczególnie wrażliwej skórze. Dzięki recepturze opartej na niezwykle łagodnych składnikach, delikatnie myje i pielęgnuje skórę, nie podrażniając oczu. Kremowa piana nadaje włosom naturalną puszystość i ułatwia ich rozczesywanie."
źródło: BARWA
ZIELONE LABORATORIUM

ZIELONE LABORATORIUM


Zapowiadam od razu w pierwszym zdaniu - to będzie kolejny tasiemie - z dużą ilością zdjęć, trochę moich wrażeń. No przygotujcie się w każdym razie.

Te kosmetyki, a raczej ich oprawa ujęła mnie od pierwszego spojrzenia. Lubię takie drobiazgi, które sprawiają, że mam przyjemność z odpakowywania przesyłki, a czasami szkoda jest mi się do czegoś dorwać, skoro tak ładnie wygląda. Tak miałam z paczką z kosmetykami firmy Zielone Laboratorium - wszystko tak ładnie wyglądało, tak grało ze sobą - że szkoda było mi rozrywać opakowania, a później wszystko wyrzucić do śmieci a sobie zostawić tylko kosmetyki.
Zresztą jeśli chcecie zobaczyć co mam na myśli - zapraszam do oglądania poniższych zdjęć.



OPALENIZNA ZIMĄ? + KILKA WSPOMNIEŃ

OPALENIZNA ZIMĄ? + KILKA WSPOMNIEŃ


Zapewne część z Was czytała już o tych kosmetykach i albo jest zainteresowana albo to całkiem nie ta bajka. Zapraszam Was jednak na moje 3 grosze na ich temat. Ostrzegam - post będzie raczej z tych dłuższych.

Zacznę jednak od kilku wspomnień.
Samoopalacze, balsamy brązujące są nie dla wszystkich. A do pewnego czasu na pewno były nie dla mnie. 
Moje pierwsze wspomnienie z tego typu produktami to: twarz wysmarowana samoopalaczem w kolorze pomarańczowo-brązowym i blada jak u córki młynarza, szyja. Podejrzewam, że większość z Was parsknęła teraz śmiechem..No cóż - tak było. I nie pytajcie co mnie natchnęło?!
Później pamiętam jak z koleżanką wysmarowałyśmy sobie samoopalaczem brzuchy - szkoda, że tylko brzuchy. Wyglądało to przekomicznie i do dziś dzień nie jestem w stanie uwierzyć, że zrobiłam cos takiego. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że miałam wtedy ze 12 lat może. Pamiętam też okrutne problemy z pozbyciem sie tego koloru - samoopalacz schodził plamami, nierówno.
Kolejna przygoda z sztucznym opalaniem - końcówka liceum: solarium + środki brązujące. Ciało było opalone w całości, kolor nie schodził plamami. No ale..kolor był typowo solaryjny. Ponad 12 lat temu..moda na opaleniznę, na solarium. Większość moich koleżanek tak sie opalała, ja też. Gdybym jednak miała cofnąć czas, z wiedzą jaką mam na temat opalania się i ze świadomością jak to wygląda - nigdy w życiu bym tego nie zrobiła. Cóż, człowiek uczy się na błędach.
Macie jakieś tego typu przygody z samoopalaczami, środkami brązującymi? Czy to tylko ja byłam taka postrzelona jako nastolatka?

Jako, że nawet latem, przy pieknym słońcu nie opalam się na ładny brązowy kolor, a raczej wyglądam jak spieczona truskawka ze śmietaną - szukam produktów, które mogą pomóc wyglądać mi LEKKO brązowawo, ale nie sztucznie.



MINERALNIE PO POLSKU

MINERALNIE PO POLSKU


Zapraszam Was dziś na kolejny post makijażowy - tym razem będzie naturalnie, mineralnie.

Z pewnością nie każda z nas jest przekonana do kosmetyków mineralnych - czasami z braku wiedzy, umiejętności. Tak było w moim przypadku. Gdy czytałam o stosowaniu "proszku", który ma działać tak jak płynny podkład kręciłam głową z niedowierzaniem. Gdy w moje ręce trafił pierwszy podkład mineralny - przyznam, ąe nie potrafiłam się nim obsłużyć. Do jednorazowej aplikacji zużyłam zdecydowanie za dużo kosmetyku, na twarzy zrobiłam sobie "ciastko", wszystkie zmarszczki podkreśliłam tak, że mój makijaż wyglądał koszmarnie. Przyznam, że troche mnie to zniechęciło do stosowania tego typu kosmetyków. Wracałam do nich kilkakrotnie, aż w końcu zawzięłam się i stwierdziłam, że muszę się nauczyć. Nakładałam, zmywałam, próbowałam. Wielokrotnie, aby w końcu dojść do momentu, że z makijażu pojawiło się zadowolenie a ja zrozumiałam zachwyty nad podkładami mineralnymi.

Dziś chciałabym Wam pokazać podkład mineralny, polskiej firmy - który już od jakiegoś czasu gości w mojej kosmetyczce.


"Produkty Neauty posiadają wszystko, co najcenniejsze w kosmetykach mineralnych:
- nie zawierają szkodliwych substancji, takich jak: konserwanty, barwniki chemiczne czy też substancje zapachowe
- są pozbawione talku, tlenochlorku bizmutu, olejów, wosków i silikonów
- nie zatykają porów, przez co skóra może swobodnie oddychać
- ze względu na brak szkodliwych, drażniących czy komodogennych substancji są odpowiednie dla wszystkich typów cer, nawet najbardziej wrażliwych, atopowych czy trądzikowych
- zawartość tlenku cynku oraz dwutlenku tytanu sprawia, że stanowią naturalną barierę przed promieniowaniem UVA i UVB
- tlenek cynku dodatkowo posiada właściwości antybakteryjne oraz lecznicze – działa łagodząco na podrażnienia oraz ułatwia gojenie się ran
- na twarzy wyglądają naturalnie, nie powodują powstawania nieestetycznego efektu „maski”
- ze względu na swoja postać oraz sposób aplikacji są niezwykle wydajne"
źródło: Neauty Minerals

ZŁOTE OLEJE - MLECZKO DO CIAŁA

ZŁOTE OLEJE - MLECZKO DO CIAŁA


Witajcie!
Pierwszy dzień marca - do kalendarzowej wiosny zostało już tylko 20 dni. Oby ta wiosna przyszła i już została na stałe :)
W świetnym nastroju przychodzę do Was z recenzją świetnego kosmetyku. Pamiętacie jak jakiś czas temu pokazywałam Wam peeling Bielendy z serii Golden Oils? ( dla przypomnienia KLIK ). Część z Was była zaskoczona w związku z niezłym składem, ja byłam bardzo zadowolona z jego działania.
Wraz z peelingiem używałam również balsamu z tej samej serii i to właśnie o nim dziś chciałabym Wam opowiedzieć. To drugi z kosmetyków, których obecnie używam do nawilżania ciała.
Zapraszam!

GOLDEN OILS 
Ultra nawilżające mleczko do ciała z drogocennymi olejkami 
(olejek makadamia, marula, kukui)


"Zawiera w sobie prawdziwą moc drogocennych olejków piękna. Nawilżająca formuła bazuje na połączeniu pielęgnujących,  odżywczych i poprawiających kondycję skóry właściwości szlachetnych olejków z najdalszych zakątków świata:
- olejek makadamia  – nawilża, odżywia  i regeneruje skórę suchą i łuszczącą się, odżywia skórę w witaminy: A, B, E oraz składniki mineralne.
- olejek marula – niezwykle ceniony za swoje właściwości przeciwstarzeniowe i antyrodnikowe, uzupełnia płaszcz lipidowy naskórka
- olejek kukui – łagodzi podrażnienia, zmiękcza naskórek, odżywia skórę i zwiększa jej odporność na czynniki zewnętrzne."
źródło: BIELENDA
Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger