BOROWINOWY RELAKS W KĄPIELI


Witajcie!
Bez zbędnych wstępów przechodzę od razu do konkretów :)
Jak część z Was się już pewnie zorientowała ( szczególnie te które zaglądają na mój instagram - zapraszam! ), że ostatnio trochę zmieniło się moje życie, zaczęłam bardziej o siebie dbać, chodzę na siłownię, mam zajęcia z trenerem personalnym, jestem na diecie. Cel jest i oby udało się go osiągnąć.
Dlaczego o tym mówię na samym początku? Albowiem przez kilka pierwszych dni tak wspaniale mi się ćwiczyło ( motywacja, pozytywna energia, endorfiny ), że po 3 dniach zaczęłam tak okrutnie cierpieć, że myślałam, że zwariuje. Bolał mnie każdy centymetr mojego "zasiedzianego" ciała. W ruch poszły maści z ibuprofenem ( że nie wspomnę o codziennym rozruszaniu ciała na siłowni, mimo bólu ), okazało się jednak, że największą ulgę przynosi mi coś innego - gorąca kąpiel.
Dziś chciałabym Wam przedstawić jeden z tych umilaczy-wspomagaczy w ostatnich czasach. Już teraz mogę Wam powiedzieć, że najlepiej mi się sprawdzają kąpielowe kosmetyki z borowiną. A że kilka z nich miałam już okazję poznać, więc wiedziałam za czym się rozglądać.
Dziś chciałabym Wam pokazać:




"Sól borowinowa do kśpieli, zabiegów SPA i okładów.
Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę przeciwdziałając starzeniu się skóry i poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.
Sól borowinowa BingoSpa wzbogacona jest ekstraktem z lawendy oraz przyswajalnymi związkami magnezu.
Stosowanie:
  • do kąpieli - do wody o temp. 40° C wsypać 2 płaskie nakrętki soli. Przebywać w kąpieli 20 minut. Następnie ciało spłukać wodą i zawinąć w ręcznik na kilka minut. Profilaktycznie stosować 2 razy w tygodniu.
  • do okładów: - dwie trzecie nakrętki soli uzupełnić gorącą wodą i wymieszać. Otrzymaną papkę nałożyć na wybrane miejsca ciała. Można stosować pod prysznicem. Profilaktycznie stosować raz w tygodniu.
  • do zabiegów SPA: do wanny z wodą wsypać 1 płaską nakrętkę soli. Kąpiel powinna trwać 15-30 minut. Następnie bez spłukiwania osuszyć ciało ręcznikiem. Zaleca się wykonywanie jednej kąpieli w tygodniu."

Skład:
SODIUM CHLORIDE, BOG MOSS EXTRACT, MAGNESIUM SULFATE, FERTILIZER UREA, AQUA, ALCOHOL DENAT., LAVENDER EXTRACT, CI19140, CI42080, CI15985, CI16255

Opakowanie: plastikowe przezroczyste pudełko, zakręcane grubą czarną nakrętką

Pojemność: 600g

Cena: 14zł ( sklep )


Moje Wrażenia:
Sól ma konsystencję bardzo drobnego ale dość miałkiego piaseczku, który pod wpływem ciepłej wody rozpuszcza się prawie całkowicie. Chwilę to jednak trwa.
Po całkowitym rozpuszczeniu drobinek, woda w wannie staje się lekko beżowa, ale nie jest to jakaś znacząca zmiana koloru ( jakby to co najmniej miało być istotne )  i delikatnie pachnie. Zapach jest dość przyjemny i nieuporczywy, lekko ziołowy.
Nie wiem czy to zapach czy sama sól działają na mnie niesamowicie odprężająco. Opuszczenie ciepłej i relaksującej kąpieli przychodzi mi bardzo ciężko - jest niesamowicie przyjemnie.
Działanie kosmetyku?
Zacznijmy od najważniejszego - nie wysusza skóry! Jest to chyba jeden z ważniejszych efektów/skutków działania. Nie pojawia się też nie wiadomo jakie nawilżenie. Lekko natłuszcza skórę - sprawia jest przyjemna w dotyku.
Ale to nie o tym chciałam Wam napisać.
Nie wiem co jest takiego w tej soli, że działa niesamowicie odprężająco na napięte mięśnie i sprawia, że bez bólu mogę iść spać, z nadzieją, że następnego dnia, rano - dam radę wstać z łóżka.

POZDRAWIAM
OLA

http://bingospa24.pl

9 komentarzy:

  1. mmm tez bym się tak zrelaksował ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie, po jakimś czasie już takich zakwasów po treningach nie będzie chyba że będziesz często zaskakiwać mięśnie ;).
    Tej soli nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeżeli chodzi o zakwasy to właśnie ciepło i borowiny je eliminuje :). Naukowo tego opisywać nie muszę:P ale sauna albo właśnie ciepła kąpiel pomagają zwalczyć ten nieprzyjemny ból mięśni po intensywnym treningu. Małego tego, borowiny są bardzo pro-zdrowotne właśnie wśród sportowców po treningu, albo wracających do formy, bo i one mają działanie kojące :). Kiedyś okłady z soli borowinowej stosowałam na kontuzjowane kolana (miałam dwa skręcone na nartach :/), to pozwoliło mi wszystko wrócić do życia :). Ponoć sok z wiśni też pomaga przy zakwasach... ale w sumie nigdy mi nie ulżył w bólu, a próbowałam kilka razy :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam czystą borowinę i czasami robię z niej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mam ochotę poleżeć w wannie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielkie zmiany w takim razie, zazdroszczę tej motywacji, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I co mnie w takich momentach boli ? Że nie mam wanny ;(

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger