NAWILŻANIE PEŁNĄ PARĄ


Można krzyczeć..Wiem, wiem..Dałam ciała. 9 dni bez postu. Straszna posucha..
Mam nadzieję, że wybaczycie. 
Postaram się jednak zebrać w sobie i coś zacząć pisać. Folder robocze rośnie w siłę, zdjęcia zalegają na komputerze..No muszę się wziąć za siebie..
Macie czasami taką niemoc? Taką absurdalna sytuację, że coś co sprawiało Wam kiedyś mnóstwo frajdy, teraz tylko trochę cieszy? Jak sobie radzicie z takimi sytuacjami? Macie może jakiś złoty środek?

No ale jak już przysiadłam do klawiatury to wypadałoby napisać co nie co, prawda? A że nie chcę zaczynać od marudzenia, będzie o bardzo fajnym kosmetyku, którego stosowanie przyniosło mi wiele przyjemności, a moja skóra wręcz za niego dziękowała. Ubolewam nad tym, że słoiczek został "wylizany" do dna i jak tylko będę miała możliwość wybrać się na zakupy - na pewno na mojej półce w łazience zawita po raz kolejny.
 Ciekawe jesteście o kim mowa?




"Idealny nawilżacz do każdego rodzaju skóry.
Lekki, nietłusty krem-żel, to ulga dla suchej skóry, odczuwalna przez 48 godzin po zastosowaniu. Dzięki innowacyjnej formulacji stworzonej z najskuteczniejszych substancji nawilżających skórę, utrzymuje właściwy poziom wody w naskórku przez wiele godzin.
Kompleks składników AQUALARE uzupełnia niedobory wody w skórze, jednocześnie ograniczając jej transepidermalną utratę.
Krem-żel przez dostarczenie witamin i minerałów wzmacnia i regeneruje skórę, co sprawia, że odzyskuje ona zdrowy i promienny wygląd. Kwas hialuronowy zawarty w kremie-żelu tworzy barierę ochronną naskórka i zabezpiecza przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych oraz działaniem wolnych rodników.
Podstawowa i niezbędna pielęgnacja skóry twarzy przy użyciu kremu-żelu zapewnia spektakularną, potwierdzoną badaniami poprawę stanu skóry już po tygodniu codziennego stosowania. Dzięki lekkiej konsystencji i doskonałej wchłanialności idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż."



Skład:
AQUA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, UREA, GLYCERIN, METHYLPROPANEDIOL, ISOCETYL STEARATE, SODIUM HYALURONATE, BETAINE, CETYL ALCOHOL, SQUALANE, TOCOPHERYL ACETATE, POLYARCYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, TRIETHANOLOAMINE, DMDM HYDANTOIN, IODOPROPYNYL BUTYLCARBAMATE, PARFUM, CI 42090

Opakowanie: biały kartonik z delikatnym błękitnym akcentem, a w środku mleczno-biały, szklany, zakręcany słoiczek. Wszystko jest proste, klasyczne, bez zbędnych udziwnień.

Pojemność: 50g

Cena: ok. 38zł ( do kupienia w aptekach - lista dostępna TU )




Moje Wrażenia:
Kosmetyk ten zaskoczył mnie już od otwarcia. Kremowo-żelowa, bardzo lekka konsystencja i bardzo delikatny, przyjemny zapach ( dość charakterystyczny dla kosmetyków marki Dermedic ).
Przy aplikacji na twarz, kosmetyk ten okazuje się niesamowicie "mokry", co nie przeszkadza w tym by się wręcz ekspresowo wchłaniał. Moja skóra wręcz go pije i nawet nie zauważam, kiedy znika po nim na niej ostatni ślad. 
Po wchłonięciu się kremu-żelu na skórze nie ma żadnego filmu, nie błyszczy się ona jak oszalała natomiast odczuwalna jest natychmiastowa ulga. 
Już od jakiegoś czasu wspominam Wam o tym, że moja skóra bardzo reaguje na zmiany wody, że szybko się przesusza ( aż do tego stopnia, że jest bardzo nieprzyjemna w dotyku, ściągnięta, szorstka ). Szczególnie odczuwalne jest to teraz jak zaczął się okres grzewczy ( kaloryfery i suche powietrze w domu! ). Krem ten prawie natychmiast niweluje mi te nieprzyjemne odczucia. Nie ma mowy o jakimkolwiek napięciu skóry, szorstkości, wysuszeniu. Pojawia się za to przyjemna gładkość, odczuwalne jest solidne nawilżenie.
Dzięki temu, że Hydrain 3 Hialuro wchłania się do zera, bez problemu możemy po aplikacji zająć się robieniem makijażu. Nie ma mowy o widocznych suchych skórach, szybszym przetłuszczaniu się skóry, a tym samym mniejszej trwałości makijażu.

Jeśli któraś z Was czuje się skuszona na ten krem - lećcie kupić, jeśli jednak pojawiły się jeszcze jakieś wątpliwości - na stronie Dermedic trwa właśnie nabór testerek - zgłoszenia.

Chętnych zapraszam też do udziału w konkursie #MYDERMEDICSKIN.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

15 komentarzy:

  1. U mnie największym problemem w pisaniu postów jest brak zdjęć - zazdroszczę Ci pełnego folderu ze zdjęciami;). Kiedy już robię sesję, staram się, by ogarnąć za jednym razem więcej fot, by później mieć spokój;). Nie martw się 9 dniami bez postu, ale gdy masz wenę, napisz więcej na zapas;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też ostatnio dopada leń ;) przez tydzień nic nie napisałam, ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej, czego i Tobie życzę :)
    Dermedic bardzo lubię, choć tego kremu jeszcze nie miałam, to wydaje mi się, że przypadłby mi do gustu :) pewnie wkrótce się z nim spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj ja też ostatnio walczę z regularnością, ale znów blogowanie wchodzi mi w krew po przerwie ;)
    Jeśli chodzi o Dermedic to bardzo lubię tą serię więc może w przyszłości wypróbuję go :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego czytałam na temat tych kosmetyków,więc coraz bardziej kuszą mnie by je kupić 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten krem-żel i podoba mi się jego działanie. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm wydaje się super produktem ratunkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Solidne nawilżenie to coś co lubię najbardziej w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja cera też strasznie teraz zaczyna się przesuszać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam krem pod oczy z tej serii i wg mnie jest zbyt lekki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę,że leń krąży ;) i umnie zagościł,oczytałam o nim same dobre recenzje,niewykluczone,że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam bardzo suchą skórę, więc może ten kosmetyk będzie ratunkiem dla mnie :)

    Zapraszam do mnie :) Ja dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się konsystencja tego kremu, zwłaszcza że Dermedic jeszcze mnie nie zwiodło :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger