BO CZARNE JEST BIAŁE


Dziś post o kolejnej, niezbędnej rzeczy w każdym domu. Bo nie da się żeby ktoś nie miał pasty do zębów prawda?
Pasta z dzisiejszego postu jest dość szczególna. Wybielająca a czarna jak węgiel. Do kompletu czarna szczoteczka. Istne czarne szaleństwo. Curaprox.


Produkty Curaprox znajdziecie w ich SKLEPIE bądź w aptekach internetowych. Taki zestaw jak ten powyżej kosztuje około 100zł.
Na rynku dostępne są dwie wersje tej pasty:
BLACK IS WHITE - o smaku limonki
WHITE IS BLACK - o delikatnym, łagodnym smaku ( dla tych którzy nie lubią konkretu smakowego w paście )




Wybielająca pasta do zębów Curapox Black is White z aktywnym węglem, który pochłania cząstki powodujące przebarwienia. Usuwanie przebarwień następuje w sposób łagodny i bezpieczny - bez ścierania czy stosowania niebezpiecznych związków chemicznych. Aktywny węgiel pochłania cząsteczki, które powodują przebarwienia i delikatnie je eliminuje.
Pasta jest bezpieczna dla szkliwa, ponieważ nie zawiera czynników ścierających i wybielających. Dzięki zawartości fluorku sodu oraz enzymów wzmacnia antybakteryjne i przeciwwirusowe działanie śliny.



Pierwszą rzeczą, która sprawia, że ta pasta jest inna niż wszystkie to jej kolor - czarny. Te z Was, które zaglądają na Kosmetyki Pani Domu, wiedzą, że to nie jest moje pierwsze spotkanie z takim kolorem pasty, ale nie ma co ukrywać - to nie jest normalny dla niej kolor. Większość jest albo biała, albo z błękitem. W Curaprox mamy do czynienia z kolorem czarnym jak noc.
Kolejną rzeczą, która zwróciła moją uwagę jeśli chodzi o ten produkt to jego smak. Większość past dla dorosłych ( te dziecięce mają całą gamę smaków ) jest po prostu o smaku-zapachu mięty. Curaprox to nie jest zwykła, miętowa pasta do zębów. Jest bardzo intensywna i orzeźwiająca, a spod aromatu mięty przebija się limonka. Ciekawy smak. Odświeżenie jest z tych, które czuć jeszcze przez długi czas po myciu zębów.



A co z wybielaniem?
Wiadomo, że pasta nie zmieni nam naturalnego koloru naszych zębów. To co zjadamy, pijemy ma wpływ na to co się z nim dzieje. Kawa, herbata, czerwone wino.. sprawiają, że kolor nam się odrobinę zmienia, pojawia się osad, odbarwienia.
Z Curaprox nie będzie to już dla nas problemem. Raz dwa radzi sobie z osadem z napojów i jedzenia. Znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dzięki temu różnica w kolorze zębów pojawia się praktycznie od razu. Przy regularnym stosowaniu efekt ten wydaje się być bardziej zauważalny. 
Tak jak już wspominałam, w którymś z wcześniejszych postów - gdyby odstawić kompletnie wszystkie rzeczy, które wpływają na "barwienie" nam zębów - efekt stosowania tego typu pasty byłby zdecydowanie bardziej zauważalny. Tylko czy znacie kawosza, który potrafi raz na zawsze pożegnać się z napojem bogów - kawą? Ja nie.. Pozostaje więc ratować się taką pastą jak BLACK IS WHITE i do następnej kawy cieszyć się śnieżnobiałym uśmiechem.

A już na sam koniec dodam tylko małą ciekawostkę.. Nie wiem czego to jest wpływ ale po myciu zębów ta pastą, nie mogę się powstrzymać przed dotykaniem językiem, zębów - są niewyobrażalnie wypolerowane. Przedziwne odczucie.

Jakie macie ulubione pasty? Używacie w ogóle tych wybielających? A może macie jakiś swój, czarodziejski sposób na idealną biel uśmiechu? Koniecznie dajcie znać!

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA




9 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt. Pewnie przy pierwszym użyciu bałabym się, że zamiast wybielić to przyciemni ząbki haha :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu się nad nią zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam czarną z Beverly Hills smile czy jakoś tak i sprawdziła się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszą ją w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi często po myciu zębów brakuje tej gładkości... Także ta pasta jest bardzo kusząca!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie pokazałaś zębów ;]

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger