B.APP I NASZE WŁOSY BĘDĄ JAK Z REKLAMY?


Witajcie!
Trochę się ogarnęłam, nafaszerowałam się lekami i zaczynam funkcjonować. Po raz kolejny moje zatoki cierpią. Chyba w końcu będę musiała wybrać się do jakiegoś specjalisty. No przecież tak być nie może, że co 2 miesiące mam zawalone zatoki na amen. A może znacie w ogóle jakieś domowe sposoby by chociaż na chwilę sobie ulżyć? Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Wracając jednak do tematu.
Mam nadzieję, że uda mi się wrócić do regularnego blogowania.Mam Wam tyle do pokazania..
I właśnie dziś zaczynamy od nowości - czegoś do włosów.
Od jakiegoś czasu coraz częściej noszę rozpuszczone włosy. Przy ich długości szkoda mi jest je wiązać ( uwierzycie, że sięgają mi już mniej więcej do połowy pleców? ). Tylko by rozpuścić włosy muszą być w takim stanie by się ich nie wstydzić, prawda?
Mi zależało na tym by były wygładzone i by nie wyglądały jak kurzy puch. A czy to mi się udało?
Na co dzień stosuję na włosy oleje, mieszanki: olej + maska; a od jakiegoś czasu mam nowy zestaw do włosów.
Kosmetyki B.app były mi kompletnie nie znane, jednak ta keratyna w nazwie robi swoje. Kusi by sprawdzić czy na moich włosach podziała.
"B.app to rewelacyjna kuracja, która daje gwarancję znacznej poprawy włosów; kuracja keratynowa. Stosowanie B.app pozwala odzyskać siłę i naturalne piekno włosa w rozsądnej cenie."
Brzmi nieźle prawda?


Mam 3 kosmetyki z tej serii, ale by poznać prawdziwe działanie kuracji nie można napisać o każdym oddzielnie, bo razem są nierozerwalnym zestawem. I tak, używam od jakiegoś czasu:
- szamponu keratynowego
- odżywki 5 działań
- sprayu keratynowego
I to właśnie o tych kosmetykach chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć.


Zacznę oczywiście od podstawy pielęgnacji włosów - szamponu.


"Szampon keratynowy odbudowujący z keratyną, nie zawiera siarczanów. Skutecznie oczyszcza włosy i przywraca im zdrową strukturę, zdecydowanie zwiększa objętość, przywraca siłę i blask."

Skład:
AQUA (WATER), AMMONIUM LAURYL SULFATE, SODIUM MYRETH SULFATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, MIPA LAURYL SULFATE, SODIUM CHLORIDE, GLYCOL DISTEARATE, PARFUM (FRAGRANCE), CITRIC ACID, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, COCAMIDE MEA, LAURETH-10, BENZYL ALCOHOL, LINALOOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, HYDROLYZED KERATIN, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE

Pojemność: 500ml

Opakowanie: duża, solidna, plastikowa butelka - z pewnością była pełna po brzegi bo swoje na początku ważyła. Zakończona aplikatorem w formie pompki - już "na dzień dobry" wielki plus. Pompka działa bez zarzutu - nie zacina się, nie rozpryskuje szamponu. Wygląd opakowania - czarna butelka z białymi i srebrnymi elementami - nie ma tu za dużo napisów, nic nie błyszczy i nie "krzyczy" do nas. Jak dla mnie jest bardzo ok.

Cena: 18zł ( teraz jest w promocji - 13zł, do kupienia na BOSCO DESIGN )


Kolejnym kosmetykiem z zestawu jest odżywka 5 działań.


"Odżywka keratynowa w sprayu bez spłukiwania. Keratynowa formuła wnika dogłębnie w strukturę włosa, zapobiegając skręcaniu. Odbudowuje od zewnątrz i wewnątrz, chroni przed ciepłem i doskonale nawilża."

Skład:
AQUA (WATER), CETEARYL ALCOHOL, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, QUATERNIUM-82, METHOXY PEG/PPG-7/3 AMINOPROPYL DIMETHICONE, PARFUM (FRAGRANCE), STEARAMIDOPROPYL DIMETHYLAMINE, ISOPROPYL ALCOHOL, CITRIC ACID, LINALOOL, BENZYL ALCOHOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, GERANIOL, CITRONELLOL, HYDROLYZED KERATIN, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE

Pojemność: 250ml

Opakowanie: podobna jak w przypadku szamponu ( tylko mniejsza ) czarna, solidna butelka. Wizualnie ( oprócz aplikatora, ale o tym za moment ) wygląda identycznie jak szampon. Aplikator to przyciskana całą dłonią pompka ( coś jak w przypadku płynu do szyb - wybaczcie skojarzenie, ale nie wiedziałam jak najłatwiej Wam opisać ten aplikator ).

Cena: 17zł ( teraz jest w promocji - 14zł, do kupienia na BOSCO DESIGN )


I na sam koniec najciekawsze - nawilżający spray do włosów.


"Natychmiastowo nawilżający spray keratynowy z azotem. Wspaniale wzmacnia i dodaje energii włosom. Dyscyplinuje i nabłyszcza kręcone włosy. Zniszczone włosy stają się silniejsze, bardziej witalne, grubsze i o większej objętości. Nie obciąża włosów."

Skład:
AQUA (WATER), HYDROLYZED KERATIN, NITROGEN, BENZYL ALCOHOL, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, POLYAMIDE-2, PPG-BUTETH-26, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM LAUROYL LACTYLATE, CERAMIDE 3, CERAMIDE 6 II, CHOLESTEROL, PHYTOSPHINGOSINE, CARBOMER, XANTHAN GUM, CERAMIDE 1

Pojemność: 150ml

Opakowanie: tu również mamy czarno-biały desig, z niewielkim dodatkiem srebra ( na moim sprayu jest również różowa naklejka - na stronie nie widziałam jej na opakowaniu tego kosmetyku ). Butelka typowo aerozolowa - aluminiowa z aplikatorem jak w lakierach do włosów. Warto wspomnieć, że aplikator nie moczy włosów, rozpyla kosmetyk bardzo delikatną mgiełką.

Cena: 21zł ( do kupienia na BOSCO DESIGN


MOJE WRAŻENIA:
Wyjątkowo przyjemne kosmetyki w stosowaniu. Przy tak niskiej ich cenie, to duże zaskoczenie.
Szampon pachnie jak kosmetyki fryzjerskie, całkiem nieźle sprawuje się w wymywaniu z włosów środków do stylizacji, codziennego brudu. Co ważne - nie plącze włosów podczas mycia, wręcz przeciwnie - mamy wrażenie, że je wygładza. Nawet bez użycia później jakiejkolwiek odżywki i maski, bez problemu dają się rozczesać.
Jeśli chodzi o odżywki - zdecydowanie bardziej podpasował mi nawilżający spray do włosów, chociaż na początku miałam wrażenie, że działa na nich jak lakier ( okazało się jednak, że to mój błąd bo rozpylałam go na włosy z za bliskiej odległości i było go na włosach zdecydowanie za dużo ).
Odżywka ( ta z 5-tką ) to świetny produkt dla osób, które borykają się z mocno puszącymi się włosami. Ja tak na przykład mam. Kosmetyk wygładza puch, lekko dociąża włosy ale nie powoduje ich przetłuszczania ( bez obaw o "brudny look" ). Po wysuszeniu włosy są bardzo gładkie, wręcz aksamitne. Znacie te uczucie, kiedy nie możecie przestać ich dotykać?

Na sam koniec zostawiłam jednak coś co mnie tak zaskoczyło, że nadal zastanawiam się jak to możliwe.
Od jakiegoś czasu regularnie używam powyższego zestawu ( odżywkę wybieram naprzemiennie ). Myję włosy szamponem, lekko je podsuszam ( ręcznikiem ), nakładam odżywkę i po chwili zaczynam zabawę prostownicą ( tak, tak..wiem, że to nie zdrowe dla włosów ale ja nie znoszę swojego naturalnego skrętu ). O ile zawsze po prostowaniu mam wrażenie, że moje włosy są jeszcze cieńsze niż zawsze, tu tego nie było. Wręcz przeciwnie - miałam wrażenie, że są jakby "nadbudowane". Nie wiem jak Wam to wyjaśnić - ale wydawały się grubsze i jakby było ich więcej. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale nie powiem, efekt mi się podoba :)


Jeśli jesteście ciekawe pozostałych kosmetyków B.APP - zajrzyjcie na Bosco Design.
Ciekawa jestem czy któraś z Was miała może do czynienia z tymi kosmetykami. Jak wrażenia? Koniecznie dajcie znać.

POZDRAWIAM
OLA

10 komentarzy:

  1. Ciekawiły mnie te produkty, sama jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować....ale kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych kosmetyków, ale z zatokami mam podobnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący zestaw. Chętnie poznałabym go bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie je nadbudowuje i to dlatego są takie miłe w dotyku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie taki szampon jest za ciężki, włosy po 1 dniu mam przetłuszczone :( Ale ten spray brzmi baaardzo ciekawie...coś dla mojego puchu na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe produkty :D pierwszy raz o nich czytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień idzie to i zatoki dają o sobie znać. Wystarczy, że się zrobi ciut chłodniej. Też tak mam niestety. A co do kosmetyków, to nie znałam dotąd marki. Ich właściwości odbudowujące przydadzą się po lecie :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger