ZAPACHOWO Z MASŁEM SHEA


Witajcie Kochani!
Dziś zapraszam Was na bardzo króciutki post, dosłownie kilka słów na temat kosmetyku, który już dawno zużyłam, a jego zdjęcia całkiem niedawno odkopałam wśród innych.
A że jest to bardzo przyjemny kosmetyk, to warto napisać o nim te kilka słów. Balsam ten trafił do mnie na którymś spotkaniu podlaskich blogerek.



Balsam z masłem shea - MANGO
"Pyszny, aromatyczny owoc mango zawiera wiele składników pozytywnie wpływających na zdrowie i urodę, w postaci witamin, flawonoidów, polifenoli, minerałów i karotenoidów. 
Karotenoidy pochłaniają nadmiar promieniowania UV, wiążą wolne rodniki i nadają skórze ładny koloryt. 
Balsam do ciała zawiera masło shea, masło kakaowe, olejek z migdałów, masło kokosowe i olejek z pestek winogron. Przeznaczony jest do nawilżenia i natłuszczenia skóry suchej, wrażliwej i podrażnionej. Likwiduje zmarszczki, działa jako inhibilator wolnych rodników i aktywator krążenia krwi o działaniu opóźniającym procesy starzenia."

Opakowanie..No cóż mogę powiedzieć. Jest wstążeczka, etykietka z logo sklepu, dodatkowo karteczka z wydrukowanym opisem kosmetyku..no i plastikowy, przezroczysty, giętki pojemnik. Kojarzy mi się z niewielkimi, jednorazowymi opakowaniami na żywność. Macie podobne skojarzenia? W każdym bądź razie - balsam przełożyłam i już mogę się cieszyć jego działaniem.

Zapach. Mimo iż nie jestem jakąś straszną fanką owocowych zapachów, ten mnie zachwycił na całego. Bardzo intensywny, mocny zapach dojrzałego mango. Przewspaniały. Aż ma się chęć spróbować i sprawdzić czy smakuje tak samo wspaniale jak pachnie.

Mocno zbita, twarda konsystencja sprawia, że pojawiają się obawy jeśli chodzi o aplikację. Nic z tych rzeczy - balsam pod wpływem ciepła i tarcia "rozpuszcza się" i bez problemu daje się rozsmarować na skórze. Niestety jest bardzo tłusty ( oleje! ) przez co jego wchłanianie trwa i trwa, a na skórze pozostaje mocno tłusta warstwa.

Balsam jest świetnym nawilżaczem i natłuszczaczem. Bez problemu radzi sobie nawet z tymi najbardziej newralgicznymi miejscami jak łokcie czy kolana. Długotrwale je natłuszcza, sprawiając, że skóra robi się przyjemnie gładka. 

Uważam, że jest to świetny sposób na wieczorną pielęgnację - nawilżyć i natłuścić skórę przed snem, tak by rano była idealna.


Lubicie tego typu balsamy, masełka? Czy wolicie raczej coś standardowego, drogeryjnego?

BUZIAKI
OLA




6 komentarzy:

  1. OMG musi pachnieć obłędnie! Uwielbiam zapach mango :3

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie masełka przed spaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna konsystencja - już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger