WODA MICELARNA - DZIECKO


Już jakiś czas temu dotarła do mnie przesyłka od Pana Grzegorza z Bio-Beauty i czas najwyższy zacząć dzielić się z Wami moimi wrażeniami.
Kosmetyki - kompletne nowości, tym razem jednak będzie coś typowego dla dzieci. Mam nadzieję, że jednak to Was nie zniechęci i zerkniecie na to co się pojawi. Szczególnie, że są to kosmetyki EKO :)

Co prawda upały już chyba powoli odchodzą w zapomnienie ( wczoraj na Podlasiu było wietrznie i znacząco chłodniej niż przez ostatnie tygodnie ), ale chcę Wam dziś pokazać ciekawy kosmetyk, który idealnie nam się sprawdził przy tych wysokich temperaturach.

Płyn micelarny znany jest chyba każdej kobiecie, która robi makijaż. Ideałem jest taki co zmywa bez problemu makijaż, nie rozmazując go, nie podrażnia oczu, ładnie pachnie i dodatkowo niewiele kosztuje. A i najlepiej jeszcze żeby miał super skład. Taki kosmetyk idealny..
Ciut jednak odbiegłam od tematu..
Dziś zapraszam Was na kilka słów o WODZIE MICELARNEJ BIO - firmy BORN TO BIO - kosmetyku, z którym zaprzyjaźnić się może każda kobieta od tych całkiem małych po te dorosłe.


WODA MICELARNA BIO DLA NIEMOWLĄT I DZIECI
"Woda micelarna o naturalnym zapachu, na bazie świeżego soku z organicznego aloesu, delikatnie myje ciało dziecka zapewniając mu optymalną świeżość. Woda kwiatowa z organicznej sosny doudlas łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Jego bardzo delikatna konsystencja odpowiada zarówno noworodkom, dzieciom jak i mamom. Jest hipoalergiczna. W 100% naturalny zapach. Nie zawiera: parabenów, glikolu, sztucznych barwników, silikonu, Phenoxyethanolu, PEG i SLS. Fizjologiczne pH. Testowana dermatologicznie."


Skład:
Aqua (WATER), Sodium cocoamphoacetate, Glycerin, Lauryl Glucoside, Sodium cocoyl glutamate, Sodium lauryl, Glucose carboxylate, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice*, Pseudotsuga menziesii (Balsam Oregon) water*, Caprylyl capryl glucoside, Glycerin, Xanthan gum, Sodium chloride, Lactic acid, Potassium sorbate, Parfum (FRAGRANCE), Dehydroacetic acid, Prunus amygdalus dulcis (Sweet almond) oil*, Helianthus annuus (Sunflower) seed oil, Calendula officinalis (Calendula) flower extract*.
*) składniki organiczne (19,9%) na 99,3%  składników naturalnych.


Opakowanie:
Zaskakująca jest wielkość opakowania - to niespełna 500ml - nie mam zielonego pojęcia kiedy z córą zużyjemy ten kosmetyk, ale...całe szczęście mamy na to rok od momentu otwarcia. Nie znoszę wyrzucać kosmetyków. Mamy tu butelkę z pompką, która ma dodatkowe zabezpieczenie przed rozlewaniem się wody ( np. w podróży ). Etykieta bardzo przyjemna dla oka ( dziecięca ) - w różnych odcieniach błękitu, z morskimi elementami. No i jest dzidziuś!

Pojemność: 475ml

Cena: około 31zł ( sklep )


Moje Wrażenia:
Przyznam Wam, że już od dłuższego czasu ciekawił mnie tego typu kosmetyk. Woda micelarna. Cóż to za cudo? Musiałam to sprawdzić.
Woda micelarna BORN to BIO to zwykły przezroczysty płyn ( gdzieś ktoś pisał o brązowym kolorze - nie mam zielonego pojęcia dlaczego? ), który ledwo wyczuwalnie pachnie. Ten zapach to świeżo cięte, białe kwiaty. Nie czuć w ogóle słodkości, raczej kwiatową świeżość. Jest przyjemnie. Zapach szybko się ulatnia: jest wyczuwalny tylko podczas aplikacji, później na skórze ledwo ledwo go czuć i z każdą chwilą staje się coraz delikatniejszy - tak by po prostu zniknąć. Jeśli chodzi o mnie to ten aromat w ogóle mi nie przeszkadza, jednak jeśli chodzi o dziecko - zdecydowanie bardziej wolę jej naturalny, dziecięcy zapach. Duży plus za brak intensywności zapachu w ten wodzie micelarnej.
Lecimy dalej :)
Po zapachu czas na konsystencję i wchłanianie. Mamy tu do czynienia ze zwykłą wodą, która..mh..i tu właśnie mam problem z określeniem, bo ona nie wysycha lecz natychmiastowo-ekspresowo wchłania się w skórę ( duże zaskoczenie! ). I ciąg dalszy też jest ciekawy bo na skórze pojawia się taki film jak po wysmarowaniu rąk kremem, który znika z każdą minutą by po chwili skóra była MEGA nawilżona. Czysta, delikatnie pachnąca, gładka. Rewelacja. Nie spodziewałam się takiego efektu. Kremy i balsamy niepotrzebne.
Mycie, odświeżanie - czasami nie mamy możliwości kontaktu z wodą ( chociażby w podróży ) - tu woda micelarna sprawdza się idealnie. Mycie twarzy, rąk ( chociaż na ręce szkoda mi trochę tego cuda ), mycie ciała ( np. u zapampersowanych maluchów mamy możliwość przy każdej zmianie pampersa umyć dziecko płatkami nasączonymi wodą micelarną - zamiast chusteczkami nawilżanymi ).
Nam woda micelarna sprawdziła się świetnie ( całej naszej trójce ) jako odświeżacz dodający powera, w te upały. Kupiłam w drogerii buteleczkę ze sprayowym rozpylaczem, wlałam do niech trochę produktu BORN to BIO i włożyłam po prostu do podręcznej torebki. Dziękowałam sobie za ten pomysł, kiedy mogłam sobie czy córce nawilżyć tą wodą twarz i przynieść jej trochę ulgi.

Na zakończenie dodam iż jest to bardzo delikatny kosmetyk, nie powodujący żadnych reakcji alergicznych, wyprysków czy zaczerwienień. Idealnie sprawdza się zarówno u dzieci, jak i u dorosłych.
Zdecydowanie polecam!

Ciekawa jestem jakie kosmetyki EKO możecie polecić z pełną odpowiedzialnością. Dacie znać w komentarzach?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

7 komentarzy:

  1. nie no cudo :) całkiem fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, zaskoczyłaś mnie (jak zwykle zresztą)
    produkt niewątpliwie wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że się tak fajnie sprawdziła:)Pierwszy raz widzę dla dzieci taką wodę

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę taki produkt. Ciekawe, że się tak szybko wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt. Nie słyszałam jeszcze o wodzie micelarnej,ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć, że coś tak fajnego istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie powiem bardzo mnie zaciekawił .

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger