PRAWDA CZY FAŁSZ? PĘDZLOWO..


Najprawdopodobniej będzie to ostatni post, w którym będę pisała o produktach z chińskich sklepów, hurtowni. No bo nie będzie pozytywnie - raczej mnóstwo wątpliwości. No chyba, że im zależy tylko na kliknięciach? W razie czego - poniżej zostawiam linki jakbyście miały chęć poklikać i dzięki temu umożliwić mi zamówienie kolejnych kosmetycznych akcesoriów, które będę mogła Wam pokazać.


Ostrzegam, że zdjęć będzie dużo a ode mnie tylko kilka słów. Dlaczego? Zaraz się dowiecie..

Na poniższe pędzle nakręciłam się przez youtuberki. Pokazywały je, mówiły, że fajne, że to chyba oryginały prosto od producenta. Przyznam, że ciężko było mi w to uwierzyć. Różnica w cenie - kolosalna. 6$ zamiast 18$? 1/3 ceny?
Dostałam kupon na zakupy od Dresslink i skorzystałam. W związku z tym, że ani nie jestem blogerką modową, a i rozmiary w tych sklepach to nie moja bajka - zamówiłam te reklamowane pędzle.





Dwa zestawy - jeden jak oryginalny core collection i drugi - travel essentials.
Pędzle okazały się mięciutkie, przyjemne w dotyku. Włosie nie wypada i nie drapie. Każda sztuka wykonana jest solidnie i precyzyjnie. Nie ma mowy o jakiś niedoklejeniach czy krzywych sklejeniach, śladach po kleju. Nic nie jest pościerane ani porysowane.








Pierwszy set składa się z 3 pędzli:
- pędzel do pudru lub konturowania ( różowy )
- pędzelek do cieni lub korektora ( fioletowy )
- pędzelek płaski, języczkowy do podkładu, różu w kremie, rozświetlacza ( złoty )







Zestaw drugi to 4 pędzle:
- pędzel do podkładu lub pudru
- pędzel płaski języczkowy mały do pomadki lub korektora
- pędzel płaski języczkowy do aplikacji podkładu w trudno dostępnych miejscach
- pędzel w kształcie jajeczka, do konturowania, różu lub rozświetlacza 

Pędzelki fajne. Ładnie wyglądają, są mięciutki i jak na moje zdolności makijażowe są aż nadto wystarczające.
Nurtowała mnie tylko jedna kwestia. Czy są to oryginalne pędzle? Czy najnormalniejsze w świecie podróbki? Nie byłoby problemu, gdyby były to pędzle "inspirowane" RT ( jakiś czas temu pojawiały się na beauty blogach tego typu pędzle - ja również je miałam ). Tu mamy jednak do czynienia z produktem wyraźnie podpisanym jako REAL TECHNIQUES.
W poszukiwaniu prawdy, przegrzebałam internet wzdłuż i wszerz. 
Oprócz wcześniej wspomnianych filmów na YT, trafiłam na posty blogerek przekonanych w 100%-tach o tym, że mamy do czynienia z oryginałami: "prosto od producenta więc tańsze", "z niezauważalnymi usterkami więc sprzedawane za bezcen", "bo RT ich nie chciał ze względu na braki więc wróciły do producenta a ten je sprzedaje", trafiłam również na jeden film porównujący oryginalny STARTER SET z tym z chińskiego sklepu ( FokusowanA ), w którym okazuje się jednak, że to nie takie same pędzle. Na Wizażu przemknęła mi również informacja o tym, że to nie oryginały i że informacja niby pochodzi od RT ( nie mogę teraz znaleźć postu z tymi wieściami ). Na stronie RT pośród sprzedawców pędzli również nie znalazłam sklepu, z którego ja mam swoje sety ( chociaż to średni wyznacznik, bo nie ma tam również umieszczonych polskich drogerii online, w których oryginalne pędzle można zakupić ).
Mam ogromne wątpliwości jeśli chodzi o oryginalność tych pędzli z Dresslink. Wolałabym mieć 100%-tową pewność, że to oryginały i cieszyć się z okazji dzięki, której udało mi się je nabyć, albo mieć pędzle no-name ale ze świadomością, że nie jest to żywa podróbka i oszustwo.

Zapytałam u źródła i dostałam taką odpowiedź:
"To ensure that you are purchasing genuine Real Techniques brushes, please purchase only from our list of authorized resellers. Please view our Where to Buy page for a list of authorized resellers in your area. While this list outlines which retailers are authorized to carry our products, we cannot guarantee that any one location will have the specific items you are looking for at any given time. If you are looking for a specific product, we would recommend that you call your local retailers to ensure they do have it in stock."

 Wnioski musicie wyciągnąć same..

Ciekawa jestem czy któraś z Was ma lub miała oryginalne pędzle RT i te z chińskich sklepów? Jak to wygląda w naocznym porównaniu?

POZDRAWIAM
OLA





14 komentarzy:

  1. Nie miałam pędzli ani z RT ani tych przez ciebie przedstawianych także nie mam porównania <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam oryginały RT i chociażby po budowie trzonka, łączeniu tej części metalowej z nazwijmy to "gumową" widzę, że te pędzle się różnią.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tych pędzli, ale te które masz Ola, wyglądają całkiem fajnie, musiałabym je wypróbować, żeby się wypowiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych pędzli:(
    Ale bardzo fajnie prezentują się

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o tej akcji z pędzlami, głosy podzielone... tak czy inaczej pędzle prezentują się całkiem fajnie. Sama się nawet nad nimi zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam cały post z uwagą, bo również mnie to ciekawiło, czy to mogą być oryginały. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd się przyznać, ale w ogóle nie używam pędzli do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje zdanie jest takie, że za oryginał trzeba swoje zapłacić, jeżeli rzecz sprzedawana jest za bezcen to według mnie coś tu śmierdzi. Poza tym nie ukrywajmy, dresslink czy allexpress to największe siedlisko 'podróbek'. Swoją drogą jeżeli jestes zadowolna z jakości to i tak nie jest źle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm... Aż myślę, czy nie zamówić tych podrób i porównać do moich oryginałów RT...

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie dotarły do mnie te same dwa sety z Dresslink, mam dwa oryginalne pędzle RT i w oryginałach czarna rączka jest jakby gumowa, tu przedłużenie plastiku. Jestem niemal pewna ze to podróbka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam tych pędzli, ale Chiny to kopalnia podróbek, więc zdziwiłabym się jakby to były oryginały.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie od dawna ciekawią te pędzle :) Jakoś nie miałam okazji ich jeszcze zamówić ;) Jednak muszę stwierdzić tak jak Anita napisała: "Chiny to kopalnia podróbek". Wszystko jest możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam ani oryginalnych ani podróbek, ale nawet z tych drugich bym się ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tych pędzlach z chińskich stron słyszałam wiele, wszyscy jednogłośnie twierdzą, że to podróbki, ale jedni, że bardzo dobre inni mówią, że tragedia...

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger