HIGIENA RĄK Z KRÓLOWĄ


Witajcie weekendowo!
Było kilka dni przerwy. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Niestety ciężko przysiąść na spokojnie do komputera ( tak by móc się skupić ) przy chorym dziecku. Taa...znowu dopadła nas choroba i tym razem nie udało się uniknąć antybiotyku. Także siedzimy w domu i Mała się kuruje. A ja..cóż..pełen wachlarz zabaw. A wieczorem kiedy teoretycznie rzecz biorąc mogłabym siąść i pisać - nie jestem w stanie już się na tyle skupić by wskrzesić w sobie energię do napisania czegoś konkretniejszego.

No ale przejdę do konkretów.
Wiecie, no wiecie, bo pisałam o tym nie raz, że mam świra jeśli chodzi o czystość rąk. Pisałam Wam o myciu i mydłach, o żelach antybakteryjnych.
Dziś kilka słów o kompletnej nowości dla mnie - spray antybakteryjny.
Markę Pure Queen, jeśli znacie to pewnie dzięki ich odplamiaczowi kieszonkowemu. Ha! Przechodzi u mnie szkołę przetrwania i za kilka dni dam Wam znać czy w ogóle warto się nim zainteresować.
Ale dziś nie o nim..
Pure Queen ma w swoim asortymencie również spraye antybakteryjne do rąk. I to właśnie o nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć kilka słów.


W moje ręce trafiły wszystkie 3 wersje zapachowe ( koszt jednego takiego sprayu to niespełna 13zł - sklep ) i przyznam Wam, że ciężko było mi się powstrzymać by zużywać je po kolei - więc naraz poszły w ruch.
Do wyboru mamy zapach:
Będzie jeszcze spray o zapachu mango, dla miłośniczek owocowych słodkości.





Jest WOW! Bo na opakowaniach mamy skład..

ALOES - etanol, aqua, parfume, glycerin, tocopherol acetate, aloe barbadensis leaf juice, propylene glycol, camellia sinensis leaf extract, alpha-isomethyl ionone, benzyl alcohol, benzyl salicylate, citronellol, d-limonene, geraniol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, linalool

OLEJ ARGANOWY - etanol, aqua, glycerin, argania spinosa kernel oil, tocopherol acetate, propylene glycol, camellia sinensis leaf extract

KOKOS - etanol, aqua, parfume, glycerin, tocopherol acetate, propylene glycol, cocos nucifera fruit extract, camellia sinensis leaf extract, coumarin, d-limonene


Nie jestem w stanie stwierdzić naocznie ich antybakteryjnego działania, tak jak i zresztą w przypadku innych tego typu produktów. Wierzę jednak, że tego typu kosmetyki działają tak jak powinny.

Przejdę jednak do napisania kilku moich spostrzeżeń jeśli chodzi o te produkty.
- niewielka pałeczka z mleczno-białego plastiku o perłowym połysku; do tego przezroczysta zatyczka ( na opakowaniu logo + logo określające zapach, skład i dane teleadresowe dystrybutora - to co powinno być, to jest )
- atomizer: obawiałam się, że będzie bardzo moczył skórę, okazało się jednak, że moje obawy są kompletnie bezpodstawne. Po naciśnięciu, wydobywa się z niego mokra ale bardzo drobna mgiełka, która w ciągu kilku sekund wysycha
- po użyciu dłonie są odświeżone i czyste
- spray na skórze nie pozostawia klejącej ani tłustej warstwy, nie wysusza skóry (!)
Coś co mnie zachwyca jeśli chodzi o produkty to zapach. Myślałam, że to kokos będzie moim ulubieńcem, teraz jednak nie jestem w stanie zdecydować, który mi najbardziej odpowiada.
Oczywiście, tuż po aplikacji czuć alkoholowy aromat, który jednak bardzo szybko się ulatnia i pozostaje nam zapach aloesu i kokosa. Jak dla mnie spray z olejem arganowym nie pachnie w ogóle, nie ma zapachu. Jednak jeśli chodzi o pozostałe dwa spraye jestem zaskoczona trwałością ich nuty zapachowej. Nie znika po kilku minutach i słodki zapach kokosa lub zielony odświeżający aloes jest dość długo wyczuwalny. Zaskakujące. Całe szczęście oba zapachy są bardzo przyjemne, nie czuć w nich alkoholu. Mojego nosa nie drażnią.

Ciekawa jestem czy któraś z Was miała styczność z tymi sprayami czy wszyscy są zafiksowani na tę inną firmę?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

10 komentarzy:

  1. Na kokosowy bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o takich sprayów jeszcze nie widziałam, całkiem ciekawe rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie. Musze sobie w końcu taki produkt kupić, bo na pewno się przyda

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisałam o nich kilka postów wstecz :) Polubiłam je bardzo, też poszły wszystkie w ruch :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie Ty jedna masz fioła na punkcie czystości, zwłaszcza rąk;). Pewnie kupimy to sobie z meżem;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Już na jakiś z blogów słyszałam o tym. Muszę je wypróbować z chłopakiem! ;)

    U MNIE NOWY POST! ZAPRASZAM! :D
    Komentarze i obserwacje mile widziane ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Spreje cudo! Kupiłam w Superpharm wszystkie możliwe wersje i nie mogę się doczekać nowego zapachu mango.

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger