TYDZIEŃ Z LILY LOLO: ROZŚWIETLACZ


Dziś część trzecia i chyba mój najulubieńszy kosmetyk z tych, które dane mi było poznać jeśli chodzi o Lily Lolo.
W asortymencie znajdziemy tylko jeden rozświetlacz i w sumie po co więcej, skoro właśnie ten jest idealny? Ha..i spaliłam całą recenzję, pisząc już na początku jak zachwycona jestem. Ale może jednak skusicie się na poczytanie i pooglądanie?
Te z Was, które są ze mną tu na blogu i na fb, od dłuższego czasu - wiedzą jak uwielbiam rozświetlacze/ I te sypkie i w kuleczkach i w kamieniu. Wszyyystkie!
A tu kolejny..


Star Dust to połyskujący puder rozświetlający, który idealnie sprawdzi się, gdy będziesz chciała podkreślić kości policzkowe lub łuk brwiowy. Mineralny rozświetlacz to kosmetyk wielofunkcyjny – by rozświetlić dekolt lub ramiona wystarczy, że wymieszasz go ze swoim ulubionym kremem nawilżającym.
źródło: COSTASY.PL 

    • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
    • bezzapachowy
    • wymieszany z kremem nawilżającym może być użyty do rozświetlenia ramion i dekoltu
    • jedwabiście gładka konsystencja
    • 100 % naturalny
    • może być używany przez wegetarian i wegan 
     

"Puder Star Dust jest doskonałym wielozadaniowym rozświetlaczem. Można go używać na ramionach, dekolcie i kościach policzkowych dla osiągnięcia pięknego blasku. Puder rozświetlający może być również oszczędnie zaaplikowany jako wykończenie makijażu lub użyty w kącikach oczu dla uzyskania efektu świeżości."
źródło: COSTASY.PL


Opakowanie: identyczne jak w przypadku pozostałych kosmetyków: mleczno-biały plastikowy słoiczek z czarna matową zakrętką, w środku przesuwane siteczko. Fajnie, że marka utrzymuje jedność jeśli chodzi o opakowania ( przez co stają się bardziej charakterystyczne ). Tak naprawdę, słoiczki różnią się tylko pojemnością.

Pojemność: 6g w 40ml słoiczku z sitkiem, 0,75g w słoiczku - wersja mini

Cena: 10,90zł albo 72,90zł ( sklep )

Moje Wrażenia:
Cóż mogłabym Wam powiedzieć, skoro już od samego początku wiecie, że jestem zachwycona tym kosmetykiem? Może tym razem zacznę od zdjęć?



Część z nas lubi te rozświetlacze wchodzące w żółć i złoto, inne wolą te z różowym połyskiem. A ja przyznam Wam, że najbardziej lubię te beżowe, szampańskie. Według mnie są najbardziej uniwersalne i bez problemu można nimi rozświetlać twarz, jak i uzupełniać np makijaż oka. I taki jest ten rozświetlacz - jest neutralny kolorystycznie więc będzie bez problemu dopasowywał się do każdego typu urody, tworząc na skórze piękną, lekko połyskującą, satynową taflę ( bez obaw! nie zaznacie tu brokatowych drobinek! ). Na skórze pojawia się jedwabisty pyłek, który nie robi nam efektu "bombki choinkowej".

Star Dust jest dość sypkim proszkiem, chociaż nie do końca, ale nie pojawia się tu miałkość jak w przypadku np. korektora. Bez problemu współpracuje nie tylko z pędzlami dedykowanym kosmetykom mineralnym. 
Niesamowicie napigmentowany, sprawia, że używamy go w niewielkiej ilości - wydajność takiego słoiczka jest niesamowita. Ciekawa jestem czy kiedykolwiek uda mi się w nim dobić dna?

A Wy lubicie rozświetlacze? A może macie jakiś NAJ NAJ do polecenia? Jeśli nie to ja zdecydowanie zwracam Waszą uwagę na kosmetyk Lily Lolo - warto!

POZDRAWIAM CIEPŁO!
OLA

10 komentarzy:

  1. Mam ten produkt i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że sama nie wybrałam go do testów :-) Ale pewnie prędzej czy później go kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię rozświetlacze :) Ale z tej firmy nie miałam jeszcze ani jednego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo jestem ciekawa efektu na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozświetlaczy zbyt nie lubię na twarz, ale już widzę, jak pięknie rozjaśnił by oko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam okazji używać tego typu kosmetyków, aczkolwiek od jakiegoś czasu poważnie się nad tym zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękny, mam go na oku już jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger