TYM RAZEM JESTEM NA...

Witam Wam ciepło i niedzielnie.
I powinno być miło, sympatycznie i "lajtowo".
A niestety nie będzie. Kosmetyk, który chciałabym Wam dzis krótko przedstawić - okazał się być nie dla mnie. Jednocześnie ciekawa jestem czym któraś z Was miała z nim do czynienia i jakie były wrażenia. Dajcie znać jeśli go znacie.


"Żel został stworzony do codziennej pielęgnacji i ochrony miejsc intymnych. Specjalnie opracowana formuła żelu zawiera naturalne ekstrakty z aloesu i kwiatu piwonii, które łagodzą podrażnienia i kojąco wpływają na miejsca intymne. Regularne stosowanie żelu pozwala utrzymać prawidłowy odczyn pH oraz pozwala zachować równowagę naturalnej flory bakteryjnej, zapobiegając rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za infekcje. Żel łagodnie myje i neutralizuje przykry zapach. Zapewnia wielogodzinne uczucie czystości i świeżości w okolicach miejsc intymnych."
źródło: ŚWIT PHARMA

Skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCAMIDE DEA, PROPYLENE GLYCOL, PAEONIA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE, ALLANTOIN, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT, LACTIC ACID, DISODIUM EDTA, SODIUM CHLORIDE, PARFUM, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE


Opakowanie: dośc standardowe dla tego typu produktów: przezroczysta butelka z pompką. Nie ma z tym opakowaniu nic szczególnego czy innego.

Pojemność: 250ml

Cena: około 7zł czyli bardzo niewiele


Moje Wrażenia:
To, że na początku zapowiedziałam, że kosmetyk nie jest dla mnie nie oznacza, że traktuję go jako bubla. Po prostu czegoś innego szukam jeśli chodzi o higiene okolic intymnych. Ale zacznę od początku..
Żel ma delikatny, kwiatowy aromat - co akurat uważam za jego plus. Zapach jest subtelny, nie wchodzi w nos i nie mamy wrażenia, że po użyciu tylko nim pachniemy. 
Zaskakująco słabo się pieni i już tu średnio mi to pasuje. Jednak tego typu zachowanie w kosmetykach ( pienienie się ) kojarzy mi sie z porządnym myciem, oczyszczeniem.
Trzeba mu przyznać, że odświeża i to tego momentu nie mam mu nic do zarzucenia.
Problem pojawia się dopiero po użyciu. Nie wiem co jest takiego w składzie, że żel strasznie przesusza skórę. I pewnie wiecie co może być dalej? Podrażnienie, zaczerwienienie..Brr..
Niestety moja skóra okazała sie byc zbyt wrażliwie reagująca na ten kosmetyk i odpuściłam sobie jego stosowanie.

Tak jak prosiłam na początku postu - jeśli któraś z Was miała z nim styczność - koniecznie niech da znać jak wrażenia.

POZDRAWIAM
OLA

14 komentarzy:

  1. Nigdy się z nim nie spotkałam, ale to raczej i nie dla mnie produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety też nie jestem z niego zadowolona.

      Usuń
  2. Używam odkąd pamiętam żeli do higieny intymnej z Ziaji. Nie zamienię ich na inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób poleca te żele - są tanie i podobno nieźle działają.

      Usuń
  3. Ja mam z Ziaji i jestem mega zadowolona ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która poleca te żele.

      Usuń
  4. Nie miałam, ale polecam żel Facelle jest naprawdę bardzo przyjemny dla skóry i nie podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy wcześniej go nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I raczej nic nie straciłaś. To nie kosmetyk dla mnie.

      Usuń
  6. Nie zauważyłam go nigdzie stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze to ja też nigdzie go stacjonarnie jeszcze nie spotkałam.

      Usuń
  7. Jeśli przesusza skórę to raczej nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger