PIĘKNE STOPY Z BEAUTY FEET


Wielkimi krokami zbliża się lato, podobno czerwiec ma być słoneczny i upalny.. Będziemy się rozbierać, więcej odsłaniać. Półbuty, tenisówki, baleriny ustąpią miejsca sandałkom i klapkom. Tylko jak tu odsłonić stopy, których wygląd nie do końca nas satysfakcjonuje? Pumeksy, peelingi, balsamy pójdą w ruch a my będziemy starały się zrobić jak najwięcej by nie wstydzić się popękanych pięt, suchej skóry.
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, urządzeniu, które może skutecznie pomóc nam w uzyskaniu idealnego wyglądu stóp. Będzie o Beauty Feet Calypso.


Ostrzegam od razu - post będzie długi. Będzie dużo zdjęć, dużo do czytania - mam nadzieję, że przetrwacie do samego końca. Chciałabym jednak jak najszczegółowiej opisać Wam moje spostrzeżenia jeśli chodzi o działanie i efekty po Beauty Feet.
No to zaczynamy :)


"Beauty Feet - elektryczny zestaw do pielęgnacji stóp 3 w 1, który pozwala zadbać o stopy poprzez szybkie usunięcie martwego naskórka oraz twardej skóry pozostawiając stopy miękkie, delikatne i zrewitalizowane.
Trzy wymienne końcówki (delikatna końcówka ze stali nierdzewnej, końcówka do usuwania martwego naskórka, polerka do wygładzania) oraz dwie prędkości, pomogą szybko i efektywnie usunąć suchy, martwy oraz twardy naskórek.
Cicha praca silniczka oraz ergonomiczny kształt zapewnią przyjemne, wygodne i łatwe używanie.
Urządzenie posiada także wbudowany higieniczny pojemnik zbierający martwy naskórek w trakcie zabiegu."
źródło: BEAUTY FEET


Zanim jednak przejdę do opisywania samego urządzenia, kilka szczegółów:
- Beauty Feet kosztuje niespełna 100zł w regularnej cenie, w tej chwili na stronie producenta można go kupić za 65zł
- zasilany jest przy pomocy dwóch baterii, tzw. "paluszków"; nie ma tu ładowarki ani akumulatora - szkoda, ale myślę, że przez to jego cena by wzrosła
- brak mi również jakiegoś woreczka, opakowania do przechowywania urządzenia - samo pudełko jest mało poręczne
- nie znalazłam również informacji na temat tego czy będzie, czy jest możliwość dokupowania samych nakładek, które przecież pędzej czy później się zużyją
- Beauty Feet nie jest urządzeniem wodoodpornym - nie powinnyśmy brać go do wanny pełnej wody i tam go używać
- nakładki przyczepiamy do głównej części na kliknięcie, które trzyma całkiem solidnie i nie ma obaw, że podczas pracy cokolwiek odpadnie albo się poluzuje
- samo urządzenie ma dwa tryby pracy ( prędkości ) - przy czym ja tej wolniejszej w ogóle nie używałam



Z takich podstawowych informacji to chyba tyle - pora na kilka słów o samym urządzeniu i oczywiście o efektach jego działania.

Kupując Beauty Feet otrzymujemy zwykłe pudełko a w środku jeszcze jedno, plastikowe i dość giętkie opakowanie z przykrywką, gdzie we wgłębieniach umieszczone są różne części urządzenia. Do przechowywania przydałoby się jednak inne opakowanie.



W skład zestawu wchodzi:
- główna część urządzenia: owalny, poręczny kształt - trochę jak spłaszczone jajko, trochę jak myszka komputerowa. Dobrze leży w ręce, nie wyślizguje się z niej, nie wypada.
- 3 nakładki: delikatna końcówka ze stali nierdzewnej, końcówka do usuwania martwego naskórka, polerka do wygładzania ( ale o nich szczegółowo będzie za moment )
- 2 nakładki ochronne ( do stosowania na te części ze stali )
no i oczywiście instrukcja obsługi.
Cały zestaw wygląda dość solidnie, nie bałam się, że po pierwszym użyciu rozpadnie mi się na części pierwsze i tyle będzie z mojego domowego pedicuru :)



Urządzenie uruchamiane jest za pomocą niewielkiego, białego, silikonowego guziczka: 1 kliknięcie - wolniejsza prędkość, 2 - szybsza.

Pora na kilka słów o samych nakładkach. Te dwie, ze stali nierdzewnej, składają się z dwóch części: ścierającej oraz przyczepionego ( odkręcanego ) pojemniczka na starty naskórek. Także spokojnie możemy używać Beauty Feet, nawet oglądając telewizję i nie ma obaw, że będzie czekało nas sprzątanie i odkurzanie podłogi.


KOŃCÓWKA ZE STALI NIERDZEWNEJ DO USUWANIA MARTWEGO NASKÓRKA



Ta końcówka przerażała mnie najbardziej i obawiałam się używania jej na swoim ciele. Jak sie jednak okazało - całkiem bezpodstawnie. Jest bardzo delikatna dla skóry i prawidłowo używana ( delikatne, okrężne ruchy ) pomaga się pozbyć twardego naskórka, który sproszkowany zbiera sie w pojemniku pod nakładką. Obroty samego urządzenia są bardzo spokojne - nie wiem co trzeba by było zrobić by skaleczyć się tą końcówką. Mi sie nie udało :)
Mówiłam o tym już wielokrotnie, że mam problemy z suchą skóra na stopach, z szybko rogowaciejącym naskórkiem - dlatego od dłuższego czasu o stopy dbam szczególnie i staram sie nie dopuszczać do takich momentów, że na piętach pojawia się twardy, szorstki naskórek. Ta końcówka pomogła mi pozbyć się tych najgorszych miejsc, najtwardszych, tych przy których zawsze pumeksem musiałam solidnie podziałać.


DELIKATNA KOŃCÓWKA ZE STALI NIERDZEWNEJ


Jest zdecydowanie delikatniejsza niż jej poprzedniczka. Jej wygląd również nie jest już tak przerażający. Jej zadaniem jest usuwanie szorstkiej skóry. Bez problemu można używać jej do codziennych zabiegów pielęgnacyjnych stóp. Mimo swojej ostrości jest dość delikatna w użyciu, nie podrażnia skóry a skutecznie radzi sobie z usunięciem delikatnie zrogowaciałego naskórka i niewielkich odcisków.


POLERKA DO WYGŁADZANIA



Według zaleceń producenta powinna być używana za każdym razem, gdy Beauty Feet zajmuje się naszymi stopami. Jej zadaniem jesy wygładzenie skóry po wcześniejszych ścieraniach naskórka, i sprawienie, że pięty będą gładkie i przyjemne w dotyku.
Jej struktura kojarzy mi się z bardzo drobnym pumeksem albo z pilnikiem do paznokci.


Pora na kilka słów podsumowania i wrażeń z używania Beauty Feet.

Za pierwszym razem spróbowałam użyć urządzenia "na sucho" - nie ma to jednak kompletnie sensu. Tarki działają słabiej, delikatniej ścierają naskórek, no i zdecydowanie dłużej to wszystko trwa.
Spróbowałam jednak użyć tej cudnej maszyny, po kapieli i solidnym odmoczeniu stóp. I to był strzał w 10. Juz po pierwszym użyciu można zauważyć efekty. Pięty wydają sie byź delikatniejsze, na pewno przyjemne w dotyku, krem lepiej sie wchłania. Nie jest to jednak ten efekt, którego możemy spodziewać sie od tego urządzenia. Przy codziennym, regularnym stosowaniu, przy poświęceniu dosłownie kilku chwil codziennie wieczorem efekty moga być powalające. Stopy miękkie, pięty gładkie i bardzo przyjemne w dotyku, bez śladu szorstkości. Do tego wszystkiego krem, którego zadaniem jest nawilżenie skóry i moje stopy są gotowe na nadejście lata :)
60-kilka złotych, możliwość wielokrotnego używania i takie efekty? Ja jestem za i zdecydowanie polecam osobom, dla których istotny jest wygląd stóp i komfort chodzenia z odkrytymi stopami, bez grama wstydu.

Czy któraś z Was miała styczność z tym lub tego typu urządzeniem? Czy uważacie to raczej za zbędny gadżet? Jak sobie w takim razie radzicie z tym by doprowadzić stopy do ładnego wyglądu i pełnej gładkości?


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA



22 komentarze:

  1. ŚWIETNE URZĄDZENIE: * ALE mi się nie przyda, regularnie staram się dbać o stopy i są w bardzo dobrej kondycji *.*

    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja regularnie dbam o skórę stóp - czasami mam wrażenie, że aż za bardzo ale niestety - genów nie da sie oszukać. I właśnie Beauty Feet wspiera mnie w walce z suchą skórą i rogowaciejącym naskórkiem. Po za tym nie lubię zwykłych pumeksów.

      Usuń
  2. coś dla mnie, bardzo lubie tego typu urządzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze tego typu urządzenie i już jestem zachwycona.
      Teraz mam w domu jeszcze szczoteczkę do twarzy tej firmy i ciekawa jestem jak będzie mi sie spisywała.

      Usuń
  3. ooo sporo różnych końcówek nawet na bardzo twarde i zaniedbane stopy ale na mokro. gdy namiękną.
    chciałabym wypróbować to urządzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Szczególnie, że wcale nie kosztuje majątku i można sobie odłożyć na nie pieniądze.

      Usuń
  4. Przydałoby mi się to urządzenie. Wydaje się byc dla mnie idealne. Pomimo regularnego dbania o stopy, mam duże problemy z twardym naskórkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borykam się z podobnym problemem. To geny. Dlatego od zawsze dość szczególnie dbam o skórę stóp a one odpłacają mi się ładnym, zdrowym wyglądem.

      Usuń
  5. brzmi super :) mi się by coś takiego przydało, tylko szkoda-jak pisałaś, że jest na baterie.. I też trochę nie fajnie, że boi się wody. Ale ogólnie brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był wodoodporny i miał wbudowany akumulatorek - byłby ideałem! No tylko podejrzewam, że cena nie byłaby tak przyjemna dla portfela.

      Usuń
  6. Widziałam go w promocji w Carrefour,żałuje,że się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę poszukać go w swoim carrefourze jak nie to zamówię w necie podoba mi sie to ze ma tyle końcówek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i cena jest bardzo przyjemna - 65zł i mamy całkiem fajne urządzenie.

      Usuń
  8. Bardzo mi się ten produkt podoba, moja mama pewnie też byłaby nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś dla mnie, bo mam problemu z naskórkiem na stopach :( I cena nawet przystępna.

    Zdrowotnieiradosnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie urządzenie + dobry kosmetyk do stóp i można cieszyć się ich pięknym wyglądem i nie wstydzić się zakładać japonki albo inne sandałki.

      Usuń
  10. Nie przepadam za takimi maszyneriami, tarkami itd, wydają mi się zbyt agresywne. Ograniczam się do peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące ale tu jest dość delikatnie. Nie wiem co trzeba by było robic by zrobic sobie tym urządzeniem krzywdę.

      Usuń
  11. Pierwsza końcówka faktycznie wygląda na niebezpieczną. Ale jak widać jest dobrze przemyślana skoro krzywdy nie robi. Co do urządzenia, to czuję się zainteresowana. Jednak brak akumulatora postrzegam jako minus. Ale masz rację, przez to cena jest pewnie niższa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam kilka komentarzy wyżej, do Kasi - akumulator i wodoodporność a Beauty Feet byłby ideałem, tylko wtedy cena podejrzewam, że nie byłaby już taka niska.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger