NAWILŻAJĄCA MOC OWOCÓW


Jakiś czas temu mogłyście przeczytać na blogu o olejku EVREE - Magic Rose, dzisiaj chciałabym pokazać Wam i opowiedzieć o cudzie, które nazywa się POWER FRUIT.
O tym kosmetyku pewnie niektóre z Was już czytały, ale ja od siebie też chciałabym dołozyć 3 grosze na jego temat.
Po co są takie olejki, balsamy do ciała? Po pierwsze ma nawilżać, a po drugie - ładnie pachnieć. Czy ten olejek spełnia e dwa punkty?


Power Fruit - nawilżająca specjalistyczna kuracja do ciała do wszystkich rodzajów skóry
DZIAŁANIE:
- intensywnie nawilża
- rewitalizuje i odżywia
- odpręża i łagodzi skórę
- nadaje sprężystość i gładkość


Skład: 
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Glycerin, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Simmondsia Chinesis (Jojoba) Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Chloride, Disodium EDTA, BHA, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde 


Opakowanie: niewielka ale poręczna buteleczka z przezroczystego, średnio twardego plastiku; zamkniecie typu "press" - działa bez zarzutów, nic nie przecieka. Etykieta utrzymana w takich samych kolorach jak kartonowe pudełko, w którym pierwotnie umieszony jest olejek.

Pojemność: 100ml

Cena: ok.30zł

Moje Wrażenia:
Coś co zwraca uwagę, coś nowego, coś innego to dwufazowa formuła tego kosmetyku. Zanim zaaplikujemy kosmetyk na skórę, należy całkiem solidnie wstrząsnąć buteleczką by obie fazy przemieszały się ze sobą. 
Olejek bez problemu daje się rozprowadzić na skórze, dość szybko się wchłania pozostawiając po sobie jakby lekką warstwę. Mam skojarzenie z suchymi olejkami. W przypadku Power Fruit - nie musimy obawiać się niczego tłustego i klejącego co wybrudzi nam ubranie.
Pora na kilka słów o zapachu. Po nazwie tego kosmetyku spodziewałam sie orgii owocowych aromatów, a tu okazało się, że jest bardzo delikatnie, lekko pudrowo. Olejek bez problemu można stosować na noc, ten zapach jest na tyle delikatny, że nie będzie drażnił ani przeszkadzał. Chociaż jakby pachniał słodkimi owocami..nie miałabym nic przeciwko.
Skóra, już po kilku użyciach, robi sie niesamowicie przyjemnie gładka i nawilżona. Nie ma mowy o jakichkolwiek szorstkościach, suchej i nieprzyjemnej w dotyku skórze.

Ciekawa jestem czy któraś z Was miała do czynienia z tym olejkiem i jakie ma wrażenia? Wpisujecie go na listę swoich ulubieńców?


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

28 komentarzy:

  1. Czytałam już sporo recenzji tego olejku i większość dziewczyn sobie go chwali. Ja nie przepadam za takimi produktami, ale gdyby faktycznie pachniał owocami to na pewno miałabym na niego chrapkę.
    Dawno mnie u Ciebie nie było.. buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu nie lubisz tego typu kosmetyków? Chodzi o tę olejkowatość? Oj ja też ubolewam nad brakiem słodkiego, owocowego aromatu.

      Zapraszam częściej...

      Usuń
  2. Witam. Również dużo czytałam i muszę powiedzieć,że coraz bardziej mnie kusi żeby go kupić. Ty moja droga też kusisz.... :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam go, mam kilka olejków które teraz stosuję, ale te z evree są na mojej liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że Evree i ich olejki szturmem wdarły się na rynek kosmetyczny i nie ma co ukrywać, robią furorę :)

      Usuń
  4. Na najbliższych zakupach na pewno się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij co jeszcze ciekawego mają w ofercie :)

      Usuń
  5. Mam ten olejek i to kolejny produkt Evree który pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że to olejki wyjątkowo im sie udały.

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z Evree, ale zachęciłaś mnie :) Jak zużyję swoje zapasy to chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz poznać ich kosmetyki :)

      Usuń
  7. bardzo mnie zaciekawiłaś tym olejkiem i jak będę planować zakupy urodowe to się nad nim zaastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zobaczysz, że będziesz z niego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  8. już zużyłam ten fantastyczny olejek, aż mi żal. świetnie nawilżał a formuła była ciekawa,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udały im się te olejki pierwszorzędnie.

      Usuń
  9. Ja z moją mieszaną cerą boję się używać olejków, ale ostatnio użyłam olejku z Bielendy i jestem z niego zadowolona ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja równiez, to wyjątkowo udany kosmetyk.

      Usuń
  11. tego jeszcze nie miałam :) póki co zapoznaję się z różanym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zużyłam pół i zostawiam na jesień. Nie jest zły, ale w upały czuję się od niego brudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja tez przy mocno plusowych temperaturach nie lubię tego typu kosmetyków..

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger