INTENSYWNA REGENERACJA


Dziś zapraszam Was na post o dwóch kosmetykach - jeden pewnie jest Wam świetnie znany, a drugi - dla niektórych może być kompletną nowością.
Będzie o maśle shea i o oleju z baobabu.


Masło shea, inaczej masło karite, to cenny tłuszcz roślinny pozyskiwany z nasion drzewa masłowego. Wytwarzane jest ręcznie, zgodnie z wielowiekową, tradycyjną recepturą, w jednej z wiosek w Ghanie. 
Co decyduje o unikalnych właściwościach tego kosmetyku? Oczywiście bogactwo naturalnych składników! Należą do nich m. in.:
- kwasy tłuszczowe – nawilżają, wzmacniają i chronią skórę przed szkodliwymi czynnikami,
- fitosterole – działają przeciwzapalnie, wspomagają gojenie i regenerację skóry,
- allantoina – zmiękcza, nawilża, wygładza i doskonale zmiękcza naskórek,
- witamina E – odmładza, chroni przed wolnymi rodnikami powstającymi np. w wyniku opalania,
- prowitamina A – działa przeciwzmarszczkowo, przyspiesza regenerację naskórka.


Masło shea polecane jest dla:
- skóry dojrzałej – kosmetyk opóźnia procesy starzenia się skóry, a także wspomaga redukcję istniejących zmarszczek, poprawia jędrność, elastyczność skóry, a także zapewnia efekt liftingu,
- skóry suchej – naturalne lipidy „łatają” uszkodzenia cementu międzykomórkowego, który jest swoistą „uszczelką” naskórka, zapobiegającą utracie wody – szczelny cement utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry, dzięki temu zmniejsza się problem suchości,
- skóry wrażliwej, podatnej na uszkodzenia – tłuszcze zawarte w kosmetyku wzmacniają również naturalną ochronę naskórka, dzięki czemu ograniczają problem podrażnień i wspomagają procesy związane z gojeniem się skóry,
- skóry uszkodzonej – np. po opalaniu – masło shea przyspiesza regeneracją poparzonej skóry i pozwala zminimalizować negatywny wpływ promieni słonecznych na włókna kolagenowe i elastynowe – zapobiega fotostarzeniu się skóry,
- skóry objętej rozstępami – masło shea doskonale nawilża i ujędrnia skórę ciała, wspomagając walkę z rozstępami – przyspieszenie regeneracji skóry i doskonałe właściwości nawilżające, znacznie zmniejszają widoczność rozstępów będących w fazie gojenia.

Skład INCI: Butyrospermum parki (Shea butter)* (100%)
*pochodzi z ekologicznych upraw, posiada certyfikat organiczny

źródło: MASŁO SHEA

cena: 29zł za 100ml

Kilka słów ode mnie:
Masło shea uwielbiam od dawna i nie wyobrażam sobie by nie mieć go w użyciu i dodatkowego opakowania w zapasie. Używam go i ja i moja 4-latka. Jako balsam-nawilżacz - stosowany bezpośrednio na ciało, dodawany jako natłuszcz do ciepłej kąpieli. Dzięki niemu skóra jest odpowiednio nawilżona - nie ma mowy o jakimkolwiek przesuszeniu czy szorstkości. Świetnie radzi sobie również z łagodzeniem wszelkich podrażnień, odparzeń. Natłuszcza skórę i wspomaga jej regenerację. Hit nad hity! I to w dodatku bez chemii.


Olej z baobabu jest lekki i nie powoduje nadmiernej produkcji sebum. Łatwo się wchłania i nie pozostawia na powierzchni skóry nieprzyjemnej, tłustej warstwy. Wspomaga procesy gojenia i regeneracji, dlatego dermatolodzy często polecają go osobom ze skórą ekstremalnie przesuszoną, wrażliwą, a także zmienioną chorobowo – m.in. przy łuszczycy, egzemie i atopowym zapaleniu skóry. To niezwykle delikatny, ale jednocześnie mocno odżywiający kosmetyk. Doskonały na blizny i rozstępy – zastosowanie na świeże zmiany, może znacznie zmniejszyć ich widoczność, a nawet doprowadzić do całkowitego wygojenia. Kosmetyk reguluje wytwarzanie sebum, wygładza, głęboko nawilża i opóźnia procesy starzenia. Doskonale pielęgnuje skórę, paznokcie i włosy! 

Działanie oleju z baobabu:
- uszczelnia naturalne bariery ochronne skóry,
- zabezpiecza przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych, również przed negatywnym wpływem warunków atmosferycznych,
- neutralizuje wolne rodniki,
- głęboko nawilża – zatrzymuje wilgoć w skórze, ogranicza przeznaskórkową ucieczkę wody,
- odżywia, regeneruje i wygładza naskórek,
- ujędrnia, uelastycznia i poprawia gęstość skóry,
- chroni przed przedwczesnym starzeniem, skuteczny antyoksydant,
- redukuje drobne zmarszczki i zapobiega powstawaniu kolejnych,
- normalizuje produkcję sebum – pozwala przywrócić odpowiedni poziom natłuszczenia skóry, dzięki czemu sprawdza się zarówno w pielęgnacji skóry suchej, jak i mieszanej,
- ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza gojenie blizn i rozstępów,
- łagodzi objawy oparzeń słonecznych,
- łagodzi podrażnienia, nadaje się do pielęgnacji skóry zmienionej chorobowo (np. łuszczyca, egzema, atopowe zapalenie skóry - po konsultacji z lekarzem),
- wzmacnia, odżywia i nawilża paznokcie,
- odżywia, wzmacnia, nawilża i wygładza włosy.

Olej z baobabu możesz stosować jako:
- krem do twarzy,
- balsam do ciała,
- balsam na podrażnienia, oparzenia słoneczne,
- krem do rąk i stóp,
- odżywkę do paznokci,
- odżywkę do włosów,
- olejek do masażu.

Skład INCI: Adansonia digitata seed oil* (100%)
*pochodzi z ekologicznych upraw, posiada certyfikat Ecocert

ŹRÓDŁO: OLEJ Z BAOBABU

cena: 58zł za 50ml

Kilka słów ode mnie:
Przyznam, że to moja pierwsza stycznośc z tym olejem i moja wiedza na jego temat była wręcz nikła. Zanim zabrałam się za poznawanie tego kosmetyku - dokształciłam się by wiedzieć jaki sposób jego stosowania będzie dla mnie najlepszy, by móc docenić jego właściwości.
Jest niesamowitym nawilżaczo-natłuszczaczem. Wspomaga nas w regeneracji skóry bardzo suchej, szorstkiej, nieprzyjemnej w dotyku. Łokcie, kolana - ten olej sprawia, że stają się zdecydowanie bardziej przyjemne w dotyku, napięta i szorstka skóra znika. Świetnie radzi sobie z łagodzeniem podrażnień - wspomaga gojenie się skóry w miejscach, gdzie pojawiają nam sie niedoskonałośi. Przyspieszają gojenie i znikanie zaczerwienienia. 
Całkiem nieźle radzi sobie również z regeneracją skóry po zbyt mocnym nasłonecznieniu. Pierwsze mocno ciepłe dni bardzo odbiły się na twarzy mojej córki ( 2 godziny dziennie spędzone na nasłonecznionym placu zabaw, w ruchu, w trakcie zabaw - w przedszkolu ) - pojawiły się mocne wypieki, zaczerwienienia. Olej z baobabu złagodził zaczerwienienia i przyniósł ulgę spierzchniętej skórze. Na pewno wezmę go na urlop - bo ja sama ( wstyd się przyznać ) mam niesamowity problem z pamiętaniem o filtrach. Na wszelki wypadek wolę mieć coś co nie pozwoli mi wyglądać jak dojrzały pomidor.

Macie któryś z tych produktów w swojej kosmetyczce? 

BUZIAKI
OLA

12 komentarzy:

  1. Olej z baobabu mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądaj..konkurs jakiś może się wyszykuje :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że ja nawet nie wiedziałam, że takie cudo jest.

      Usuń
  3. Również testuję ten olejek (właśnie przygotowuje się do napisania o nim) jak dla mnie jest rewelacyjny, a zanim go dostałam nie wiedziałam nawet o jego istnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie podrzuć link - chętnie poczytam o Twoich wrażeniach.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą - zagladaj, jakiś konkurs się szykuje :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz słyszę o oleju z baobabu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam zaskoczona, że w ogóle coś takiego istnieje.

      Usuń
  6. Masło shea uwielbiam od dawna, a oleju z baobabu nie znam... jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem osoby, która nie byłaby zachwycona działaniem masła shea. CUD!

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger