I NOWE I NATURALNE I POD OCZY. POLSKIE.


Z dzisiejszym bohaterem poznaję się już od jakiegoś czasu i nadeszła pora by w końcu i Wam go przedstawić. Zanim jednak do tego dojdzie - chciałabym zostawić Wam do przeczytania kilka słów na temat nowej marki, która pojawiła się na polskim rynku kosmetycznym.


Co piszą o sobie, o swojej Firmie i kosmetykach jej twórczynie - Aleksandra Paczkowska-Borkowska i Marta Wróbel?
"W wyjątkowej serii produktów do pielęgnacji twarzy i ciała połączyłyśmy wyciągi z roślin długowiecznych, wiecznie zielonych i przystosowanych do życia w ekstremalnych warunkach. Dodałyśmy certyfikowane naturalne oleje, znane ze swoich wyjątkowych właściwości odżywczych, i roślinne substancje tradycyjnie stosowane w łagodzeniu problemów skórnych, bezpieczne dla skóry wrażliwej i alergicznej. Zrezygnowałyśmy z wykorzystania składników syntetycznych, substancji pochodzenia zwierzęcego i testów na zwierzętach, a produkcję powierzyłyśmy certyfikowanej fabryce. Kosmetyki o przyjemnej konsystencji i delikatnych zapachach zamknęłyśmy w biodegradowalnych opakowaniach, by móc cieszyć się zmysłową przyjemnością nie rezygnując z troski o środowisko.
Tworząc be organic myślałyśmy o produktach, których same chciałybyśmy używać i które poleciłybyśmy przyjaciółkom i przyjaciołom – tak, jak czynimy to teraz.
Życzymy wielu miłych chwil z be organic i przyjemności z… bycia sobą!"
źródło: be organic


Czujecie się zaciekawione? Zapraszam więc do czytania kilku słów moich spostrzeżeń na temat kosmetyku, z którym miałam nieukrywaną przyjemność.


"Silnie regeneruje, nawilża i uelastycznia delikatną skórę wokół oczu. Dzięki zawartości ekstraktu z wąkroty azjatyckiej pobudza produkcję kolagenu, wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia mikrokrążenie, pozwalając uzyskać efekt liftingu już w ciągu 1 godziny od zastosowania."
źródło: be organic


Opakowanie: mój ulubiony sposób aplikacji - pompka. Początkowo działa bez zarzutów, jednak im mniej kosmetyku w opakowaniu tym bardziej się zacina i mimo iż w buteleczce mamy jeszcze serum, przy pomocy pompki nie da się go wydobyć ( trzeba odkręcić samą pompkę i wtedy wydobyć kosmetyk prosto na dłoń ). Samo opakowanie jest lekkie, plastikowe - a mimo tego wygląda całkiem porządnie, brak znamion taniości. Etykieta prosta, skromna - bez zbędnych obietnic - tak jak lubię.

Pojemność: 50ml

Cena: 45zł


Moje Wrażenia:
Przyjemna, lekka - trochę żelowa konsystencja, ledwo wyczuwalny zapach ( choć podejrzewam, że niektórzy mogliby stwierdzić, że serum jest prawie, że bezzapachowe ) i ekpsresowe wchłanianie. Tuż po nałożeniu, na skórze pojawia się lekko błyszcząca i klejąca warstewka, która po chwili znika do zera pozostawiając na skórze dziwne uczucie napięcia skóry. Nie jest to nieprzyjemne ani drażniące, w gruncie rzeczy ledwo wyczuwalne.
Producent zaleca stosowanie serum na okolicę oczu - u mnie jednak świetnie sprawdziło sie jako krem do całej twarzy, dekoltu. Mimo ego wyczuwalnego napięcia skóry, jednocześnie całkiem nieźle ją nawilża. Jest przyjemna w dotyku, dość gładka.
Serum jest delikatne dla cery - nie podrażnia, nie pojawiają się żadne zaczerwienienia i co ważne - nie zapycha ( więc bez obaw, możecie je tak jak ja, stosować na całą twarz i krzywdy na pewno Wam nie zrobi.
Ubolewam nad faktem, że już powoli dobijam dna jeśli chodzi o to serum - nieźle sprawowało mi się jako krem na noc - szybko, konkretnie a jednocześnie z oczekiwanym efektem ( bez mazania się 5 kremami naraz ).

Znacie markę BE ORGANIC czy to Wasza pierwsza styczność z tymi kosmetykami?

POZDRAWIAM
OLA

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Może jeszcze nie rzuciła Ci się w oczy bo to kompletna nowość na rynku. A kosmetyki warte zainteresowania.

      Usuń
  2. Nie znam marki, ale jako że cenię POLSKIE, to na pewno po nie sięgnę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej marce,będę musiała się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo iż asortyment nie jest jeszcze jakoś szczególnie rozbudowany to kosmetyki sa warte zainteresowania.

      Usuń
  4. podoba mi się wizualnie, a to pierwszy krok do zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę w takim razie, że mamy podobnie. Ja również zwracam uwage na to jak wygląda dany kosmetyk.

      Usuń
  5. Nie znam firmy ,ale podoba mi się ,że "nasza" polska i serum mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale jeżeli polska marka to chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. Myślę, że lada dzień pojawi sie w blogosferze więcej informacji na temat tej firmy.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że to nowość na rynku?

      Usuń
  8. O marce czytałam,serum wydaje sie być interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz czytam o tej marce. Serum pod oczy, które można stosować na twarz i dekolt - uniwersalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak wiele kosmetyków stosuję - szczególnie wtedy kiedy mi się śpieszy albo jestem już mocno zmęczona i nie mam siły ani chęci na jakieś szczegółowe zabiegi pielęgnacyjne.

      Usuń
  10. Jeszcze nie miałam nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą, marka dopiero pojawiła sie na rynku kosmetycznym.

      Usuń
  11. Słyszałam już trochę o kosmetykach tej firmy i bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który kosmetyk zaciekawił Cię szczególnie?

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger