POLSKI LUSH? - SZAMPON W KOSTCE


Witajcie Kochani :)
Lubię takie dni jak dzisiaj - godzina 13 a ja mam wszystko zrobione: mieszkanie wysprzątane, pranie, zmywanie, dwudaniowy obiad i jeszcze na sałatkę starczyło mi sił i czasu. UWIELBIAM. 
Jest po 16, ja za godzinkę ruszam z Małą na rehabilitację a teraz mam spokojnie czas dla siebie na popołudniową kawę. Żyć nie umierać.
A Wy lubicie takie dni? Takie w których od samego rana wszystko Wam się układa i idzie jak z płatka? Jak wtedy spędzacie wolne popołudnie?

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który trafił do mnie na marcowym spotkaniu blogerek i przyznam, że byłam nim mocno zaciekawiona.
Będzie to szampon do włosów w kostce. Która z Was ma nieodparte skojarzenie z firmą Lush? Ale będzie po polsku. Kosmetyk, o którym chcę Wam dziś opowiedzieć to SZAMPON DO WŁOSÓW W KOSTCE DO WŁOSÓW SUCHYCH firmy VALENTINA SAVON.


"Naturalny szampon w kostce przeznaczony jest do pielęgnacji i mycia włosów suchych porowatych. dzięki temu, że w swoim składzie zawiera oleje przywracające włosom sprężystość i blask. Regenerują od środka i dożywiają cebulki włosowe. Sklejają końcówki dzięki czemu włosy ładnie się układają i prezentują."

Cena: 15zł za 60gr

W skład kostki szamponu wchodzą: olej lniany, olej konopny, olej ryżowy, olej konopny, olej z pestek winogron, olej sezamowy, olej rycynowy, olej kokosowy, masło shea, olejek eteryczny, tinct. zioła szwedzkie, ziele z korzenia mydelnicy lekarskiej, khadi, ocet, ekstrakt z nasion grejpfruta.


Po pierwszym użyciu pomyślałam - "co za dziad!".  Już podczas mycia włosy sprawiały wrażenie dość szorstkich i splątanych. Pokiwałam głową myśląc, że z tym kosmetykiem to ja się raczej nie zaprzyjaźnię. Po wysuszeniu - włosy okazały się być miękkie i dość przyjemne w dotyku, splątania się jednak nie pozbyłam, a że nie przepadam za kołtunami :) na głowie - czekało mnie kolejne mycie włosów i pomoc czegoś co wygładzi mi włosy i sprawi, że nie będę się bała sięgnąć po szczotkę do włosów by je rozczesać. Kolejne podejście było podobne - włosy puszyste i bardzo miękkie, porządnie oczyszczone - ale niestety na długości splątane.
Niestety okazało się, że ten typ szamponu nie jest odpowiedni do moich włosów, bo co z tego, że są czyste i miękkie skoro z tyłu głowy mam je strasznie splątane ( a nie wyobrażam sobie za każdym razem próbować rozczesać włosy, a przy tym je swobie wyrywać ).
Nie wiem - być może ja nie umiem się obsłużyć taką kostką, ale efekt, który pojawiał mi się po jej uzyciu..hm..nie do końca mnie zadowalał..

A Wy miałyście może styczność z tego typu kosmetykiem? Ciekawa jestem jak Wasze wrażenia. Koniecznie dajcie znać!

BUZIAKI
OLA

26 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa ta kostka, nawet bym się na nią pokusiła mimo wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznam, że nie jestem z niej zadowolona niestety. Wypróbowałam i wiem, że to nie dla mnie.

      Usuń
  2. Takie dni uwielbiam, rzadko ich doświadczam ale kiedy się zdarzają cieszę się jak dziecko ;)

    Co do szamponu to nie jestem przekonana do takich produktów, może niesłusznie ale to raczej nie jest produkt dla mnie.
    Czy próbowałaś używać odżywki, może to by pomogło rozczesać Ci włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka czy maska - na pewno pomogłyby w rozczesaniu ale te splątanie od szamponu dyskwalifikuje go na pełnej linii

      Usuń
  3. A płukałaś włosy po myciu w wodzie z octem ?

    OdpowiedzUsuń
  4. A dobra odżywka/maska? U mnie zawsze to załatwia sprawę bo szamponach, które lubią plątać włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości przypadków właśnie tak się ratuje gdy szampon plącze mi włosy, ale tutaj to była istna sodoma i gomora.

      Usuń
  5. Jeszcze nigdy nie miałam takiego specyfiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sprawdziłabym jeszcze jak działa oryginalny Lush - tak z ciekawości.

      Usuń
  6. Ja kocham taką porę jak u Ciebie....gdy wszystko ogarnięte, nikt nic ode mnie nie chce, a ja mam czas dla siebie czyli na....nic nie robienie. Ach jakie to przyjemne.
    Co do kostki....warte wypróbowania. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie dni gdzie wszystko szybko mam zrobione i z głowy.
      A kostka? Wg mnie nie warta wypróbowania.

      Usuń
  7. pierwszy raz słyszę o szamponie w kostce ;p
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz jakich ciekawostek można się dowiedzieć z blogów :)

      Usuń
  8. nienawidzę jak szampon mi plącze włosy ;/ aczkolwiek ciekawa jest taka kostka, tylko szkoda, że się nie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety mnie nie przekonała do siebie..Pozostanę przy tradycyjnych szamponach w płynie.

      Usuń
  9. Szkoda, że plącze włosy. Ja mam z tym problem, więc podejrzewam, że ten szampon to raczej nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znoszę jak się okazuje, że po myciu włosów mam na nich jeden wielki kołtun. To nie dla mnie - szczególnie, że mam dość słabe swoje włosy - nie chcę ich sobie wyrywać próbując je rozczesać.

      Usuń
  10. Miałam kiedyś szampon w kostce ale z bardzo nienaturalnym składem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę szampon w mydle. Ciekawy produkt, szkoda tylko, że plącze włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety - mimo tego iż szampon i jego forma i skład bardzo ciekawe - nie dla mnie.

      Usuń
  12. Zawsze chciałam wypróbować szampon z Lush. Boję się że po takim myciu nie rozczesałabym włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja prawdziwego Lusha chyba bym wypróbowała - tak z ciekawości.

      Usuń
  13. Po szamponie w kostce z Lush, włosy świetnie się rozczesują, sprawdzony polecam.
    http://allegro.pl/lush-szampon-w-kostce-super-seanik-naturalne-i5367596006.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Dobrze poznać opinię kogos kto zna oryginał.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger