YLANG YLANG W OLEJKU


O kosmetykach Mokosh Cosmetics wspominałam Wam już jakiś czas temu. Dla przypomnienia poniżej linki do moich recenzji tych kosmetyków:

A dziś chciałabym Wam opowiedzieć o maleństwie, które trafiło do mnie na spotkaniu blogerek ( wiem, wiem...kolejny kosmetyk ze spotkania - no ale jeśli coś jest warte tego by o nim napisać...no rozumiecie..).


"Olejek eteryczny ilangowy jest uważany za jeden z najsilniejszych olejków o działaniu uspokajającym. Obniża ciśnienie krwi, działa regenerująco, znosi napięcia nerwowe i frustrację. Łagodzi stany depresyjne, drażliwość, niecierpliwość i nadpobudliwość. W terapii antystresowej działa relaksacyjnie. Umożliwia lepsze zasypianie."
źródło: mokosh.pl

Wykorzystanie w aromaterapii:
Kąpiel, aromatyzacja powietrza, masaż i okłady w celu zmniejszenia napięcia. W medycynie tradycyjnej olejek ilangowy jest stosowany jako afrodyzjak w leczeniu impotencji u mężczyzn i oziębłości u kobiet. Wykazuje działanie tonizujące i harmonizujące.

Skład:
CANAGA ODORATA FLOWER OIL, LINALOOL, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, FARNESOL, GERANIOL, BENZYL ALCOHOL, EUGENOL, ISOEUGENOL

Opakowanie: szklana, mała buteleczka ( apteczna :) ), zakręcana - nic szczególnego, niec co by jakoś przyciągało uwagę

Pojemność: 10ml

Cena: około 32zł ( moim zdaniem dośc wysoka cena jak za 10ml olejku eterycznego )


Moje Wrażenia:
Działania jako afrodyzjak - nie próbowałam, za to zaciekawiło mnie jego działanie wyciszające i uspokajające.
Doczytałam jednak, że ze względu na jego mocne skoncentrowanie - nie nadaje sie do stosowania bezpośrednio na skórę. Zaczęłam się więc zastanawiać z jakim olejkiem go najlepiej połączyć. Co będzie pasowało do tego kwiatowego, orientalnego zapachu? Coś co nie będzie się gryzło z aromatem ylang ylang i nie będzie przez niego przebijał. Idealny okazał sie olej jojoba.
Taka mieszanka dodawana do kąpieli okazała się być idealna.
Kąpiel z tym dodatkiem ylan ylan okazuje sie być bardzo relaksująca i wyciszająca - w sam raz wieczorem przed snem. Olej jojoba wpływa na natłuszczenie i nawilżenie skóry. Niewielka mieszanka - dosłownie kilka kropli a potrafi zdziałać cuda. Skóra jest natłuszczona a zarazem pięknie pachnie, a my czujemy się odprężone.
Myślę, że taki olejek to fajny gadżet..no tylko ta cena..Chociaż jak zerkniemy na wydajność to może nie jest tak źle?


OLA

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Wygląda jak wygląda, ale za to jak pachnie :)

      Usuń
  2. W prezencie pewnie bym się ucieszyła, ale sama bym nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy ten olejek, ale cena już mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Jak za taki mały olejek cena jest..ciut wygórowana.

      Usuń
  4. Cena nie zachwyca do końca. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam i niestety w kąpieli też bym nie użyła, brak wanny robi swoje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...a ja korzystam - mam wannę więc wszystkie umilacze kąpielowe są moje :)

      Usuń
  6. Ja bym go dolala odrobine do antyperspirantu ktory musze w koncu sama zrobić !

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem złym człowiekiem i wypróbuję go jako afrodyzjak :D:D:D haha

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię takie olejki, ale cena faktycznie wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety...niektóre kosmetyki tak mają...:(

      Usuń
  9. to coś dla moich skołatanych nerwów po pracy :D szkoda że cena dosyć wysoka

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger