POMADKI OCHRONNE SYLVECO


Dzisiejszy post będzie pewnie kijem w mrowisko - chociaż nie taki jest mój cel. Chciałabym krótko opowiedzieć o kosmetykach, które większości osób pasują, które zachwycają..A u mnie niestety zonk..



Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki. Masło Shea (karite) i masło kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta, natomiast olej sojowy, jojoba i wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.  Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznymi. Aktywny składnik - betulina - działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki

Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu. Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne. Aktywny składnik – betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki. Pomadka posiada delikatny zapach cynamonu. 

Skład ( z betuliną ):
BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), CERA FLAVA, GLYCINE SOYA (SOYBEAN) OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, OEONTHERA BIENNIS (EVENING PRIMROSE) SEED OIL, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, BETULIN, CERA CARNAUBA

Skład ( rokitnikowa ):
GLYCINE SOJA OIL, CERA FLAVA, LANOLIN, SEA BUCKTHORNOIL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, OEONTHERA BIENNIS (EVENING PRIMROSE) SEED OIL, THEOBROMA CACAO SEED BUTTER, BETULIN, CERA CARNAUBA, CINNAMONUM CASSIA OIL


Cena: niespełna 10zł za sztukę ( przydatność 12M od momentu otwarcia )

Opakowanie: plastikowe - jak w przypadku większości pomadek ochronnych, z którymi miałam styczność. Dość skromne i nie wyróżniające się niczym - bez zbędnych napisów obiecujących złote góry. Sztyft z pomadką umieszczony jest w papierowym kartoniku - tu już całkiem coś innego.

Moje Wrażenia:
Eh..aż nie wiem od czego zacząć, by nie było, że od początku jestem negatywnie nastawiona. Zacznę więc od plusów jakie zdołałam zauważyć.
Obie pomadki solidnie natłuszczają usta, świetnie radzą sobie z codzienną pielęgnacją, całkiem niegłupio im idzie jeśli chodzi o regenerację i odżywienie wysuszaonych i spierzchniętych ust.
I w gruncie rzeczy tyle. Nie jestem w stanie więcej napisać, bo dośc krótko ich używałam.
Dlaczego?
Najgorszą rzeczą, która niestety skreśla kompletnie u mnie te pomadki, i powoduje, że nie używałam ich długo i raczej do nich nie wrócę - to zapach. Ziołowe zielsko. Inaczej nie jestem w stanie opisać tego aromatu. Kompletnie nie moja bajka. Zniechęca mnie przez to do używania tych szminek - mimo iż mają świetny skład i nieźle działają. Jestem osobą, która zwraca uwagę na zapach kosmetyków, których używa i ma to dla mnie ogromne znaczenie. Niestety nie jestem w stanie przemóc się i używać czegoś co pachnie zielem. Chociaż mam świadomość, że niektórzy lubią takie aromaty...Nie ja.

Ciekawa jestem czy któraś z Was miała do czynienia ze szminkami ochronnymi Sylveco i jakie ma wrażenia?

POZDRAWIAM
OLA

41 komentarzy:

  1. Nie miałam z nimi styczności, ale chętnie bym się przekonała, jak sprawdziłyby się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonaj się. Część osób jest z nich bardzo zadowolona - może nie będziesz tak wrażliwa na zapachy jak ja.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować - może ich zapach nie będzie Ci tak przeszkadzał jak mnie.

      Usuń
  3. Ja też jestem zapachowcem :) a z Sylveco mam problem w postaci właśnie zapachu - nie wszystkie kosmetyki przekreśliłam, ale te pomadki tak :) zgadzam się z Tobą, nie powalają zapachem, i to je z góry przekreśla :) podobnie zresztą jak lekki krem brzozowy, którym wszyscy się zachwycają :) OK, jest fajny, ale zapach go u mnie przekreśla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety właśnie z tym mam problem jeśli chodzi o kosmetyki tej marki. Przyzwyczaiłam się do słodkich zapachów, które uwielbiam, a ziołowo po prostu mnie drażnią i przeszkadzają na tyle, że nie jestem w stanie używać danego kosmetyku. A szkoda bo podobno kosmetyki Sylveco są świetne.

      Usuń
  4. Ja miałam peelingującą i brzozową - lubiłam je choć zapachy mogłyby być inne;) szkoda, ze Tobie nie pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również żałuję, bo wszędzie czytam o tym jakie to są świetne kosmetyki a ja nie jestem w stanie ich używać właśnie przez zapachy.

      Usuń
  5. nie miałam styczności, aczkolwiek lubię ziołowe zapachy. chyba przetestuję na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..jeśli lubisz ziołowe zapachy te pomadki mogą Ci podpasować :)

      Usuń
  6. Ola, u mnie jest podobnie, kupiła niedawno tymiankowy żel do mycia twarzy Sylveco no i po prostu mnie odrzuca, tak śmierdzi :-( wiem że to naturalny kosmetyk, że super marka, no ale nie mogę tego ziołowego smrodu znieść, jakbym sobie torebkę przypraw wysypała na twarz :-( aż się boję napisać posta o tym żelu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz w takim razie podobny problem do mnie z tymi kosmetykami. Widocznie nie są dla nas stworzone - niestety.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Wypróbuj - może akurat trafisz na fajny kosmetyk.

      Usuń
  8. Zależy jakie zapachy kto lubi, ja ziołowe uwielbiam a nie lubię słodkich i sztucznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc właśnie - nie moja bajka ale komuś innemu mogą pasować.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Niestety nie lubię tego typu zapachów, ale jak widać każdy ma inny nos i nie każdy może być tak wrażliwy na zapach jak ja.

      Usuń
  10. Ojj ja też nie lubię takich zielarskich zapachów, ale z drugiej strony jakby coś miało pomóc moim nagminnie wysuszonym ustom to wszystko przeżyję ;D Jeszcze ich nie wypróbowałam, także jeszcze się zastanowię w sumie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztują niewiele więc możesz zaryzykować i spróbować. Może akurat okaże się, że są to kosmetyki dla Ciebie.

      Usuń
  11. Od kilku lat używam pomadek Sylveco. Polubiłam je za świetne działanie, a ich zapach przypadł mi do gustu. Swoją drogą należę do miłośniczek wszelkiej maści zielsk, w zielarni mogłabym spędzić cały dzień:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz takie zapachy to i pewnie z pozostałych kosmetyków tej marki jesteś raczej zadowolona? Niestety nie moja bajka zapachowa - ja zdecydowanie wolę kosmetyczną słodycz.

      Usuń
  12. Ja odkręciłam ich peeling też uderzył mnie ten zielskowy zapach, za którym nie przepadam, ale jakoś muszę ścierpieć, ale mieć to na ustach- o łe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co kto lubi, prawda? Ja nie przepadam za takimi zapachami więc nie raczej nie używam tego typu kosmetyków. A tracę czasami przez to..

      Usuń
  13. Ja chciałam tę z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ją kupisz - daj znać jak z zapachem...

      Usuń
  14. hmmm... szkoda, że tak działają na Ciebie ziołowe zapachy. Ja bym się pokusiła tu o małe eksperymenty. Nie wiem jak się zachowują takie pomadki ale może spróbuj je wydobyć i rozpuścić (nie wiem jak, może pod wpływem ciepła?) i dodać jakiś olejek kosmetyczny o pieknym zapachu i jakoś wsadź je później do opakowań spowrotem. Może wlej je do tego i bedzie siędało je wykrecić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj...takie eksperymenty nie wiem czy są dla mnie..

      Usuń
  15. z sylveco tych pomadek nie miałam, ale bardzo podobają mi się ich kremy i żel rumiankowy do twarzy. mam ogromną ochotę spróbowac tych pomadek, ale jakoś tak zawsze rezygnuję z zakupu, bo uważam że alterra rumiankowa za 5 zł ma tak samo dobry skład i jest o połowę tańsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące - ale np z kosmetyków Alterry nie miałam chyba nic..

      Usuń
  16. Tę peelingującą uwielbiam, natomiast betulinowa nie powaliła mnie. Nie mogę jednak powiedzieć, że zapach którejś mi przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natomiast rokitnikowej nie miałam i chyba się nie skuszę raczej.

      Usuń
    2. No ja niestety mam problem z zapachem, przez co nie mogę docenić działania.

      Usuń
  17. Lubię takie aromaty ziołowe, więc u mnie powinny się sprawdzić ;) mam też ochotę na ich pomadkę peelingującą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz tego typu zapachy - spokojnie możesz zaryzykować kupno tych pomadek. Zauważyłam, że raczej są chwalone na blogach, więc mogą Ci się sprawdzić.

      Usuń
  18. Ja chcę zakupić, ale tą z peelingiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam peeling do ust w Full Mellow i z niego byłam bardzo zadowolona. Miałam swoja słodycz.

      Usuń
  19. ja miałam od nich tylko tą z peelingiem, ale na inne mam też ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się spisuje wersja peelingująca?

      Usuń
  20. Ja znam jedynie pomadkę peelingującą Sylveco, ale lubię tę markę generalnie, więc na pewno wypróbuje też te pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli lubisz kosmetyki tej marki i pasują Ci ich zapachy - spokojnie możesz ryzykować zakup tych szminek. podobno są bardzo dobre w działaniu.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger