OLEJKOWE OLIWKI W KĄPIELI


Jak ten post pojawi się na blogu - ja za pewne będę już na spotkaniu z dziewczynami - jeśli chcecie wiedzieć na bieżąco co się dzieje - zapraszam na INSTAGRAM :)

Jakoś mi się tak ostatnio nazbierało kosmetyków kąpielowo-prysznicowych w folderze ze zdjęciami i muszę Wam co nie co poopowiadać :) Może któryś z tych kosmetyków okaże się Waszym hitem?
Dziś zapraszam na kika słów o olejku pod prysznic.


"Olejek oliwkowy Barwy Harmonii GREEN OLIVE jest niczym płynne złoto, które po nałożeniu na wilgotną skórę zamienia się w lekką, kremową pianę. Połączenie osiągnięć współczesnej technologii z tradycyjnymi składnikami takimi jak: olejek z oliwek, naturalny olej ze słodkich migdałów i witamina E pozwoliło stworzyć unikalny produkt, który nie tylko dokładnie oczyszcza, ale przede wszystkim głęboko nawilża i pielęgnuje skórę."
źródło: BARWA
Skład:
OLEA EUROPAEA OIL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MIPA-LAURETH SULFATE, LAURETH-4, COCAMIDE DEA, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, PARFUM, OLEA EUROPAEA EXTRACT, AQUA, TOCOPHERYL ACETATE, BYTULENE GLYCOL, GERANIOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, HEXYL CINNAMAL, LIMONENE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE

Opakowanie: prosta, przezroczysta, plastikowa butelka - zakręcana, dodatkowo w środku jest korek z niewielką dziurką, który pozwala na dozowanie olejku bez chlupnięcia pół butelki na rękę; prosta etykieta bez zbędnych udziwnień solidnie wykonana - nie niszczy się pod wpływem wody, opakowanie olejku przez cały czas wygląda schludnie i porządnie

Pojemność: 200ml

Cena: około 21 - 30zł


Zastanawiałam sie od czego zacząć - chyba jednak od kwestii, które mnie najbardziej zaskoczyły. 
Po pierwsze - konsystencja. Spodziewałam się tłustej, oleistej zawiesiny - a tu bardzo delikatny olejek. Tłustości w nim niewiele.
Po drugie - zapach. Nie jestem pewna czy jest to aromat oliwek - natomiast jest bardzo przyjemny: pudrowy, delikatny, otulający. Idealny dodatek do wieczornej, wyciszającej kąpieli, która będzie zwieńczeniem intensywnego dnia. Jestem bardzo mile zaskoczona. Szkoda tylko, że aromat olejku dość krótko utrzymuje się na skórze - chociaż z drugiej strony..nie kłóci się przynajmniej z zapachem balsamu do ciała.

Olejek sprawdzałam na dwa sposoby - jako dodatek do kąpieli oraz jako kosmetyk myjący pod prysznic. W jednej i drugiej roli sprawdził się całkiem nieźle. Co prawda mam wrażenie, że stosowany jako dodatek do kąpieli strasznie szybko go zużyjemy co przy jego cenie może okazać się słabym interesem. Wlany pod strumień ciepłej wody sprawia iż woda lekko mętnieje i pojawia się delikatna piana. Niestety by odczuć jego nawilżenie i natłuszczenie po takiej kąpieli należałoby wlać do wanny całkiem solidną ilość. Zapach robi się intensywniejszy przez co sama kąpiel jest przyjemniejsza.
Pod prysznicem sprawdza się zdecydowanie lepiej. W kontakcie z wodą i skórą zamienia się w delikatną, białą emulsję. Nie podrażnia skóry, nie pojawia się żadna reakcja alergiczna - jest dla skóry wyjątkowo delikatny. Po prysznicu z tym kosmetykiem ciało jest przyjemnie natłuszczone, niestety ja muszę się wspomóc jakimś nawilżaczem - partie szczególnie problematyczne ( łokcie, kolana, stopy ) wymagają tego bezapelacyjnie. Ale ogólnie jeśli chodzi o kwestię nawilżenia i natłuszczenia nie jest źle - myślę, że większość osób bez problemu mocno suchej skóry, byłaby z niego zadowolona.

Myślę, że zainteresuję się drugim olejkiem z tej serii - różanym i zobaczę czy z niego również będę zadowolona.
Znacie olejki z tej serii? A może używacie jakiś innych kosmetyków tego typu? Koniecznie dajcie znać!

Z CIEPŁYMI UŚCISKAMI
OLA

28 komentarzy:

  1. Nigdy go jeszcze nie miałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z różanym się znacie? Czy w ogóle te kosmetyki nie są Ci znane?

      Usuń
  2. Olejki do kąpieli wręcz uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :)
      Olejki, płyny, babeczki - wszystkie kąpielowe umilacze mile widziane.

      Usuń
  3. jakoś mnie nie kusi, choć uwielbiam tego typu produkty :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tego olejku. Zacznijmy od tego, że ja żadnych olejków nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe?! Natalia - koniecznie musisz to nadrobić!

      Usuń
  5. Lubie tego typu produkty, najchętniej sięgam po ten z Isany, a teraz w planach mam nowy z Welness & Beauty ;) choć te z Barwy tez mnie zaintrygowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie lubie różnego rodzaju umilacze kąpielowe :)

      Usuń
  6. Oliwkowe oliwki - jakoś tak przyjemnie to brzmi:-)
    Nie spotkałam się z nim jeszcze ale 'brzmi' zachęcająco:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam i jakoś niespecjalnie kuszą te produkty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu? Chociaż ja wiem, że Ty się teraz całkiem na naturę przerzucasz, prawda?

      Usuń
  8. Ja lubię wlewać zwykłą oliwkę do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwki, sole, płyny, babeczki - wszystkie kąpielowe umilacze mile widziane.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Polecam i daj znać jak Ci się sprawdził i czy byłaś z niego zadowolona :)

      Usuń
  10. nie znam tych olejków, ale mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać w takim razie jak wrażenia :)

      Usuń
  11. miałam próbkę jego i różanego kolegi – oba zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie i chętnie kupię po flaszeczce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię olejki pod prysznic, bo nigdy nie chce mi się balsamować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chyba nie trafiłaś jeszcze na dobry balsam :) Takich aż chce się używać :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger