MINERALNIE PO POLSKU


Zapraszam Was dziś na kolejny post makijażowy - tym razem będzie naturalnie, mineralnie.

Z pewnością nie każda z nas jest przekonana do kosmetyków mineralnych - czasami z braku wiedzy, umiejętności. Tak było w moim przypadku. Gdy czytałam o stosowaniu "proszku", który ma działać tak jak płynny podkład kręciłam głową z niedowierzaniem. Gdy w moje ręce trafił pierwszy podkład mineralny - przyznam, ąe nie potrafiłam się nim obsłużyć. Do jednorazowej aplikacji zużyłam zdecydowanie za dużo kosmetyku, na twarzy zrobiłam sobie "ciastko", wszystkie zmarszczki podkreśliłam tak, że mój makijaż wyglądał koszmarnie. Przyznam, że troche mnie to zniechęciło do stosowania tego typu kosmetyków. Wracałam do nich kilkakrotnie, aż w końcu zawzięłam się i stwierdziłam, że muszę się nauczyć. Nakładałam, zmywałam, próbowałam. Wielokrotnie, aby w końcu dojść do momentu, że z makijażu pojawiło się zadowolenie a ja zrozumiałam zachwyty nad podkładami mineralnymi.

Dziś chciałabym Wam pokazać podkład mineralny, polskiej firmy - który już od jakiegoś czasu gości w mojej kosmetyczce.


"Produkty Neauty posiadają wszystko, co najcenniejsze w kosmetykach mineralnych:
- nie zawierają szkodliwych substancji, takich jak: konserwanty, barwniki chemiczne czy też substancje zapachowe
- są pozbawione talku, tlenochlorku bizmutu, olejów, wosków i silikonów
- nie zatykają porów, przez co skóra może swobodnie oddychać
- ze względu na brak szkodliwych, drażniących czy komodogennych substancji są odpowiednie dla wszystkich typów cer, nawet najbardziej wrażliwych, atopowych czy trądzikowych
- zawartość tlenku cynku oraz dwutlenku tytanu sprawia, że stanowią naturalną barierę przed promieniowaniem UVA i UVB
- tlenek cynku dodatkowo posiada właściwości antybakteryjne oraz lecznicze – działa łagodząco na podrażnienia oraz ułatwia gojenie się ran
- na twarzy wyglądają naturalnie, nie powodują powstawania nieestetycznego efektu „maski”
- ze względu na swoja postać oraz sposób aplikacji są niezwykle wydajne"
źródło: Neauty Minerals




Długo i namiętnie przeglądałam ofertę podkładów dostępnych na stronie Neuaty. Szukałam idealnego odcienia dla mnie. Przeglądałam różne blogi w poszukiwaniu swatchy. Zaskakujące ale udało mi się trafić idealnie. Ale o tym za moment.
Wybór kolorów i odcieni dość szeroki, myślę, że każda z nas jest w stanie coś znaleźć dla siebie wśród asortymentu Neauty, tylko trzeba dobrze to przemyśleć - przejrzeć zdjęcia na różnych blogach.
Do wyboru mamy 3 rodzaje odcieni: NEUTRAL, GOLDEN i OLIVE. Każdy z nich ma 7 kolorów - od tych bardzo bardzo jasnych, po ciemne.
Aby upewnić się co do naszego wyboru, mamy możliwość zamówienia próbki o wadze 0,5g ( w woreczku strunowym, a mimo wszystko produktu jest tyle, że spokojnie wystarczy na kilka aplikacji ) za niespełna 4zł. Myślę, że to świetne rozwiązanie - zamawiamy kilka próbek, które być może mogą nam podpasować kolorystycznie a wśród nich na pewno trafimy już na ten idealny odcień i kolor.


Gdy wybierzemy już coś idealnego dla nas, zamówimy, opłacimy ( 44,90zł za 8g ) - otrzymamy przesyłkę z plastikowym, zakręcanym słoiczkiem. Opakowanie z zewnątrz wygląda bardzo prosto, wręcz ascetycznie - ale ja tak lubię. W środku mamy przekręcane sitko - na czas np. podróży możemy je zamknąć i nie obawiać się, że kosmetyk będzie "szalał" po całym opakowaniu.

Tak jak wspomniałam wcześniej, dzięki innym blogerkom i ich swatchom ( Asia dziękuję :* ) udało mi się znaleźć idealny kolor dla mnie - NEUTRAL LIGHT, neutralny odcień z brzoskwiniowymi tonami.

Skład:
Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Boron nitride +/- C.I. 77492, C.I. 77499, C.I. 77491



Podkład ten zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Przede wszystkim swoim kryciem - niespodziewałam się, że może być aż tak intensywne. Pamiętajcie jednak, że podkłady mineralne powinniśmy nakładać cieniutkimi, delikatnymi warstwami stopniując efekt, który pojawia sie na twarzy. Umiejętnie nałożony podkład nie podkreśla porów, suchych skórek, nie wchodzi w zmarczki ( nie podkreśla ich ). Nie ma mowy o zapychaniu skóry. 
Efekt na twarzy jest bardzo naturalny, nie pojawia się efekt maski ani te koszmarne "ciastko".
I coś o czym koniecznie muszę wspomnieć - trwałość. Podkład nałożony rano, trzyma sie na twarzy cały dzień. Fakt, ja w ciągu dnia muszę pozbyć się nadmiaru sebum, przy pomocy chusteczki matującej, ale nie mam żadnych zarzutów co do wyglądu makijazu przez cały dzień.


W związku z tym, że mam kilka próbek podkładów Neuaty Minerals, postanowiłam zamieścić w tym poście również moje swatche - może którejś z Was uda sie podpowiedzieć odpowiedni dobór koloru - jeśli nie to kliknijcie do Asi - tam macie pełną gamę odcieni i kolorów.








Na poniższym zdjęciu mam na twarzy podkład Neutral Light i puder rozświetlający - naprawdę próbowałam by cokolwiek było widać :)




I jak Wam się podobaja podkłady Neuty Minerals?
Stosujecie lub stosowałyście w ogóle kosmetyki mineralne? Jakie macie wrażenia?

BUZIAKI
OLA

27 komentarzy:

  1. ja jakoś nie przepadam za mineralnymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dlaczego?
      Miałaś jakieś i niesprawdziły Ci się?

      Usuń
  2. ja nie miałam jeszcze nic mineralnego chociaż kuszą... ale najpierw zapasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy podpasują Ci minerały.

      Usuń
  3. Nie miałam żadnych mineralnych kosmetyków i na razie mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego Cię nie kuszą? Trzeba spróbować i się przekonać :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tez mam takie wrazenie...troszke za zolty dla Ciebie

      Usuń
    2. Kurcze nie wiem sama - w lustrze wydaje się być idealny...

      Usuń
  5. nie miałam, jestem ciekawa tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli to o mnie chodzi, to nie ma za co :) ;) :*
    Mi bardzo przypadł do gustu puder transparentny, ale reszta też jest niczego sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podlinkowałam...pewnie, że o Ciebie :)

      Usuń
  7. Chętnie bym wypróbowała, zamówię sobie próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam raczej mineralnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu czy po prostu jeszcze nie próbowałaś?

      Usuń
  9. Ja nie umiem się obchodzić z mineralnymi kosmetykami. Jak nałożyłam podkład mineralny (według porad wizażystkiz YT) to wszystkie krostki maiłam podkreślone. Wole zostać przy tradycyjnych kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja i minerały i tradycyjne kosmetyki. I te i te się u mnie w miarę sprawdzają :) Są lepsze i gorsze jak wszedzie.

      Usuń
  10. Ooo widzę nawet kolory, które i u mnie spisałyby się calkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają trochę jasnych kolorów, jeśli to masz na myśli.

      Usuń
  11. Oj nie znam!
    Od lat kocham sie w lauressie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie znam tej firmy, koniecznie muszę o nich co nie co poczytać.

      Usuń
  12. Widać go na zdjęciu, trochę odznacza się od szyi, dlatego proponuję żebyś nakładają również tam podkład. Osobiście używam Annabelle Minerals i jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, dziękuję za radę.
      A podkładów AM nie znam w ogóle.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger