KRYJE ALBO MATUJE - PHARMACERIS


Jak wiecie ( pokazywałam! ) w ostatnim czasie pojawiło sie u mnie kilka podkładów - wszystko to po to by znaleźć coś co się będzie sprawdzać, będzie ładnie kryło, nie zrobi mi maski na twarzy...ogólnie rzecz biorąc - wymagań dużo :)
W ciągu najbliższego czasu pokażę Wam te podkładowe nowości i opowiem Wam co nie co o moich spostrzeżeniach.
Zacznę od dwóch podkładów, które otrzymałam w ramach testów blogerek, od marki Pharmaceris.
Z możliwych dostępnych wybrałam dwa o działaniu takim, które najbardziej mnie interesuje - krycie i matowienie.





Zdecydowałam, że o obu podkładach opowiem Wam w jednym poście, na koniec porównując je i wybierając faworyta.
Zacznijmy jednak od kilku słów na temat każdego z tych produktów.

FLUID MATUJĄCY zwężający pory SPF 25 01 IVORY (kość słoniowa)
( to ten z zielonym paskiem )
"Fluid doskonale stapia się ze skórą zapewniając naturalny, długotrwały 10-godzinny makijaż z natychmiastowym efektem pudrowego zmatowienia. Zastosowanie nowego wysoko-skutecznego systemu matującego absorbuje nadmiar sebum, regulując aktywność gruczołów łojowych oraz zmniejszając tendencje do błyszczenia i powstawania niedoskonałości. Innowacyjna formuła Pore-Diminish wzmacnia włókna kolagenowe skóry wokół porów, zmniejszając ich widoczność oraz wielkość. Połączenie ekstraktu z owoców hiszpańskiej pomarańczy oraz składników antybakteryjnych (biotyna, ekstrakt z łopianu, cynk PCA) zmniejsza widoczność zmian trądzikowych. Fluid zapewnia wyrównanie kolorytu skóry oraz długotrwały efekt świeżego makijażu. Nie obciąża skóry, nie zatyka porów. Kryje niedoskonałości, nie powodując efektu maski. Fotostabilne filtry UVA i UVB wzmacniają mechanizmy obronne skóry, chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi."


DELIKATNY FLUID SPF20 01 IVORY (kość słoniowa) INTENSYWNIE KRYJĄCY
"Fluid doskonale maskuje wszelkie niedoskonałości skóry, zapewniając jednolity, wyrównany koloryt skóry. Kremowa, dermokosmetyczna konsystencja fluidu gwarantuje wygładzenie i efekt długotrwałego 10-godzinnego krycia. Fluid nie obciąża skóry, nie zatyka porów oraz nie powoduje efektu maski. Receptura wzbogacona o hialuronian sodu, wiciokrzew, witaminę B3 oraz działający przeciwrodnikowo wyciąg z ostropestu, korzystnie wpływa na odżywienie i elastyczność skóry. Zawarte w recepturze mikrokapsułki filtrów mineralnych chronią przed negatywnym wpływem promieni UVA i UVB. Produkt bardzo dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą."


Pojemność/Opakowanie: w przypadku obu podkładów jest to 30ml; opakowanie z pompką ( uwielbiam! ); 

Dostępność: pamiętajcie, że podkłady Pharmaceris znajdziecie tylko w aptece!

Cena: 30-40zł w zależności od miejsca zakupu

Dostępne kolory: oba podkłady dostępne są tylko w trzech kolorach, ale..



Oba podkłady mam w najjaśniejszym kolorze - kość słoniowa. Zacznę od tego, że nie jest to raczej najjaśniejszy podkład jaki w życiu miałam. Myślę, że osoby BARDZO blade będa miały problem z fluidami Pharmaceris. Kość słoniowa jest dość jasnym podkładem, ale nie aż tak jakbyśmy się spodziewały. 
Jak widzicie na powyższym zdjęciu, mimo iż oba podkłady są podobno ( wg prodecenta ) w tym samym kolorze - to wcale nie są identyczne. Wersja intensywnie kryjąca jest ( na swatchu ) zdecydowanie jaśniejsza i początkowo myślałam, że kolorystycznie, to z niej będę najbardziej zadowolona.
Mimo iż podkłady różnią się kolorystycznie i z założenia mają inne działanie - konsystencja przy obu nie sprawia żadnych problemów. Fluidy możemy bez problemu nałożyć i palcami i pędzlem, chociaż przyznam, że mam wrażenie, że przy nałożeniu pędzlem efekt jest delikatniejszy.
Początkowo nałożyłam każdy z podkładów na połowę twarzy aby zobaczyć różnicę - niestety na zdjęciach nie jestem w stanie jej uchwycić. Obawiałam się, że będzie różnica w kolorze jednak po aplikacji na twarz oba bardzo ładnie się stapiają ze skórą i różnica w kolorze jest nieuchwytna. 
Oba podkłady są matujące - przy czym ten o działaniu kryjącym sprawia wrażenie, że twarz jest bardziej rozświetlona. Krycie zdecydowanie lepsze ma ten intensywnie kryjący ( w końcu takie jego działanie ) - świetnie radzi sobiez ukryciem niedoskonałości i zaczerwienień, ale nie jest to efekt płaskiego krycia. Jego intensywnośc porównywalna jest do Revlona CS przy czym formuła fluidu Pharmaceris jest zdecydowanie delikatniejsza i podkład na twarzy nie robi maski, co czasami zdarza się w przypadku CS.
Ani fluid matujący ani ten kryjący nie powoduje zapychania się skóry, nie postają, tak nie lubiane przez kobiety, podskórne gulki. Nie ma też wysypu niedoskonałości jak to zdarza się w przypadku kryjących, ciężkich podkładów.
Wg mnie podkład intensywnie kryjący zdecydowanie lepiej trzyma sie na skórze i daje dłuższy efekt. Wieczorem po całym dniu noszenia - dalej był na twarzy ( ściera się dośc równomiernie ), co prawda krycie było już mniejszem, ale jednak było. 
Fluid matujący zaskakująco działa na skórę - po nałożeniu wygląda jakby dodatkowo była oprószona jakimś sypkim pudrem wykańczającym.
Ogromnym plusem obu podkładów jest nie utlenianie się. W trakcie noszenia nie zmieniają koloru. 

Na poniższym zdjęciu mam na twarzy nałożony podkład intensywnie kryjący, bez żadnego pudru wykańczającego.


Ukrył praktycznie do zera moje delikatne przebarwienia skóry, piegów również nie widać. Co ciekawe, poprzykrywał również pieprzyki. Jak da się zauważyć mam pieprzyk poniżek kącika ust - gdyby nie wybrzuszenie, kolorystycznie jest praktycznie niezauważalny. Rozszerzone pory ( moja zmora ) nadal są widoczne ale jednak mniej niż to bywa w przypadku innych, ciężkich, kryjących podkładów, które często zapychają mi pory.
Gdybym miała wybrać, który z tych podkładów jest ( wg mnie ) zdecydowanie lepszy, wybrałabym ten z powyższego zdjęcia - intensywnie kryjący. Spełnia wszystkie moje wymagania: świetnie kryje, dobrze trzyma się twarzy przez cały dzień ( dodam już tak na marginesie, że jednym z wyznaczników jakości podkładu jest u mnie również kwestia tego czy brudzi mi ekran telefonu. Śmiesznie, prawda? Ale niektóre podkłady po rozmowie telefonicznej, na ekranie zostawiają beżowe, tłuste plamy. Ten od Pharmaceris tak nie robi. ), ściera się dość równomiernie nie tworząc na twarzy nieestetycznych plam. Dodatkowo matuje skórę, ale daje jej efekt delikatnego rozświetlenia - przez co nie wygląda płasko i blado-niezdrowo. No i nie utlenia się - nie zmienia koloru w trakcie noszenia, przez co później nie mamy nieprzyjemnych niespodzianek w postaci odcięcia się koloru twarzy od szyji.

Mam nadzieję, że udało Wam się przebrnąć przez tego tasiemca i czujecie się zaciekawione fluidami od Pharmaceris? Ja z intensywnie kryjącym na pewno zaprzyjaźnię się na dłużej.

BUZIAKI
OLA

44 komentarze:

  1. Mój fluid z Dr Irena Eris też brudzi telefon ;/ A z Pharmaceris miałam jedynie podklad nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mojej szalonej cerze większość podkladow brudzi mi ekran telefonu

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zadowolona z tego kryjącego :)

      Usuń
  3. jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda Ci się w którejś aptece dostać jego próbki?

      Usuń
  4. Ten intensywnie kryjący bardzo lubię :) zużyłam kilka opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno zaprzyjaźnię się z nim na dłużej :)

      Usuń
  5. tak przebrnęłam przez tasiemca:P i wcale nie żałuję. Szkoda tylko, że te podkłady są dość ciemne, dla mnie żaden z nich by nie był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie zapowiada się więcej takich tasiemców..rozszalałam się z pisaniem :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bo te podklady są naprawdę godne uwagi:)

      Usuń
  7. zaciekawiłaś mnie podkładem intensywnie kryjącym, ale kolor wydaje mi sie nieco za ciemny dla mnie. może uda mi się zdobyć próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozglądaj się po aptekach, może trafisz akurat na jakąś dermokonsultantkę Pharmaceris - a jak masz chęć na odlewkę - zapraszam na @.

      Usuń
  8. wyglądają bardzo naturalnie, nie ma efektu maski, ale szczerze to nie wiem, czy moja bardzo jasna karnacja polubiłaby te odcienie. ja również mam problem z rozszerzonymi porami, ponadto mega cienie pod oczami i piegi. póki co jestem zadowolona z podkładu Rimmel Wake me up :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące ale jeszcze nie miałam kontaktu z Rimmelem WMU - chyba w końcu powinnam się nim zainteresować, ale najpierw powykańczam te podkłady, które mam, ale trochę sie u mnie ich ostanio pojawiło.

      Usuń
  9. wydaje mi się, że kolor troszkę nieodpowiedni dla Ciebie i nieco za ciemny, pewnie dla mnie też by taki był, bo jestem bladziochem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może na zdjęciu to tak wygląda? Na żywo, kolorystycznie jest ok:)

      Usuń
  10. Jestem ciekawa czy mnie kolory by pasowały. Na razie mam zapas podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam teraz taki zapas podkładów, że głowa mała - ale już wiem, że niektóry z nich się pozbędę bo mi nie bardzo pasują.

      Usuń
  11. Wcale nie śmieszne, bo ubabranego telefonu nie znoszę. Ja podkład nie emigruje to spory plus. Fakt, że nie oksyduje też doceniam, bo ostatnio kupiłam dwa podkłady pod rząd, które mają ten feler.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze co może być to podkłady, które znacząco ciemnieją..Wydaje się, że kolor jest w porządku a później wyglądamy jak w masce..Brr..

      Usuń
  12. Miałam kiedyś ten kryjący, ale się u mnie średnio sprawdzał, przez to, że szybko się świecił. Przy okazji chętnie wypróbuję wersję matującą, bo na tym mi najbardziej zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych dwóch ja wolę ten kryjący - jakoś bardziej podoba mi się jego efekt na twarzy.

      Usuń
  13. Ciekawi mnie ten matujący. Mam kłopot ze świecącym nosem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy by Ci się sprawdził i czy byłabyś z niego zadowolona.

      Usuń
  14. Miałam, ale się z nimi nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam podkład doskonały, więc nie eksperymentuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam te podkłady i czasami fajnie się spisywały w swojej roli a czasami ich nie cierpiałam... Zależało od dnia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie jestem zadowolona - są zaskakująco niezłe w swoim działaniu.

      Usuń
  17. ja szukam jakiegoś dobrego podkładu i nie mogę nic znaleźć, mam ochotę spróbować z vichy, ale teraz też skusiłaś mnie na ten podkład. eh ja juz sama nie wiem czym tą twarz maziać! haha ;) chyba zacznę swoje podkłady produkować, bo nie moge znaleźć nic fajnego ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę znaleźć nic idealnego i w związku z tym mam kilka podkładów, które lubię; kilka które są średnie i ze 2-3 które są kompletnie beznadziejne ( i tych się pozbędę ).

      Usuń
  18. widać,że daje takie pudrowe wykończenie
    niestety kolory dla mnie zdecydowanie za ciemne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Bardzo ładny efekt daje na twarzy.

      Usuń
  19. miałam kiedyś podkład od nich z laktoflawiną, ale niestety miał trochę za słabe krycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego podkładu - z Pharmaceris to moje pierwsze..

      Usuń
  20. Chętnie go wypróbuję :)
    http://koralfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  21. Nigdy nie miałam aptecznego fluidu, ale ten intensywnie kryjący mnie zaciekawił :) może znajdę w jakiejś aptece tester i sprawdzę czy podpasuje mi kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądaj do aptek - może trafisz na dermokonsultantkę Pharmaceris, która uraczy się próbkami tego podkładu.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger