KOLEJNY KĄPIELOWY UMILACZ


Macie czasami takie dni, że jedyne o czym myślicie to długa relaksująca kąpiel i możliwość zakopania się pod kołdrę?
Kołdra jak kołdra ale ta kąpiel...
Olejki, sole, kule i wszelkie inne umilacze to stały punkt każdej mojej kąpieli. Nie wyobrażam sobie moczenia się w wannie bez czegoś co pięknie pachnie, nawilża albo natłuszcza skórę albo powoduje "kilogramy" piany. 
Co jakiś czas pokazuję Wam kolejny kosmetyk, który oceniam w roli umilacza kąpielowego. I dziś będzie podobnie - z jedną różnicą - to nie jest kosmetyk dedykowany kąpielom. Czujecie się zaciekawione?


Prezentowanym dziś kosmetykiem jest OLEJEK DO MASAŻU o zapachu YLANG YLANG & LEMON.


"Olejek do masażu na bazie mieszanki olejów z pestek winogron i jojoba. Ta specjalnie dobrana mieszanka ułatwia masaż (ma dobry poślizg) oraz nadaje skórze gładkość i elastyczność. Ta wyjątkowa mieszanka olejków eterycznych ylang ylang i cytrynowego poprawia nastrój, pobudza zmysły, relaksuje i działa bakteriobójczo. Olejek ylangowy uważany jest za silny afrodyzjak."
źrodło: ZIELONA OLIWKA

Skład: vitis vinifera, simondsia chinensis, citrus limonum, cananga odorata, rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract

Opakowanie: zwykła przezroczysta butelka z korkiem zamykanym na klik - jak dla mnie duży plus: gdybym miała stosować ten kosmetyk zgodnie z jego zastosowaniem, nie wyobrażam sobie zakręcania korka tłustymi rękami, a pozostawienie butelki otwartej wiąże się z tym, że na 100% ją potrącę i wyleję ( a pewnie wiecie, że sprzątanie wylanego oleju nie należy do najprzyjemniejszych czynności, po za tym szkoda by mi go było )

Pojemność: 140ml
Cena: 19,50zł

Konsystencja: typowa dla olejków - wodnista ale tłusta

Zapach: intensywnie cytrynowy z jakąś dziwną, bardzo delikatną kwiatową nutą ( ledwie wyczuwalną )

Moje Wrażnia:
Olejki na skórę - owszem, ale nie zawsze. Nie każdy lubi czekać aż kosmetyk się wchłonie do zera, nie każdy ma możliwość chodzenia po domu w połowie ubranym, a szkoda by na ubraniu pojawiły się tłuste plamy.
Olejek do kąpieli - świetny pomysł! Odrobina wlana pod gorący strumień wody sprawia, że po całej łazience, w ekspresowym tempie zaczyna unosić się zapach egzotycznych, cytrusowych owoców. Zapowiada się miło. Niewielka pianka również robi niezłe wrażenie.
A jakie wrażenia po takiej kąpieli?
Skóra bardzo przyjemnie pachnąca - intensywny zapach cytrusów na skórze lekko łagodnieje ale nadal jest wyczuwalny.Gładkie w dotyku ciało, oprócz natłuszczenia ( którego oczywiście mogliśmy się spodziewać, w końcu używaliśmy olejku ) sprawia wrażenie jakby jędrniejszej w dotyku. Po takiej kapieli nie ma konieczności używania balsamu nawilżającego. Wanna też nie wymaga szorowania, wystarczy ją porządnie spłukać i nie ma śladu po tłustym olejku.
Mimo iż buteleczka jest niewielka, całe szczęście kosmetyk bardzo wydajny i dzięki temu mogłam się nim cieszyć przez dobrych kilka kąpieli. Mam teraz ochotę na jego jaśminową wersję.

Używacie olejków w kąpieli? Czy raczej stawiacie na kule i babeczki? A może macie do polecenia jakiś konkretny produkt?

BUZIAKI
OLA



38 komentarzy:

  1. Ja używam płynów do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj płynów do kąpieli również używam. Ja ogólnie lubię różne cuda do kąpieli :)

      Usuń
  2. Niestety obecnie nie mam wanny:(( wczesniej jak miałam to obowiązkowo musiał być olejek! Najbardziej polubiłam dwufazowe z bielendy;) polecam wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie wyobrażam sobie życia bez wanny, bez wylegiwania się z książką.. No i ta różnorodność kosmetyków kąpielowych..

      Usuń
  3. niezła recenzja rozmarzyłam się :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja obecnie nie mam wanny nad czym bardzo ubolewam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym ubolewała na Twoim miejscu, prysznic to nie dla mnie.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą, na rynku jest mnóstwo fajnych produktów kąpielowych :)

      Usuń
  6. Nie lubię leżeć w wannie. Wolę prysznic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Myślałam, że wszyscy lubią się powylegiwać :)

      Usuń
  7. to coś dla mnie ;) uwielbiam długie kąpiele w wannie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja..Długa i pachnąca kąpiel w wannie pełnej piany. Idealnie!

      Usuń
  8. Mam prysznic :) olejków trochę się obawiam i na razie nie stosowałam. Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się obawiać olejków - trzeba spróbować :)

      Usuń
  9. Ja niedawno dostałam olejek do kąpieli z Bielendy i obecnie go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jak już leżę w wannie to używam płynów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny, bomby i wszystkie cuda mile widziane!

      Usuń
  11. to coś zdecydowanie dla mnie, nie powiem zaciekawiłaś mnie nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo ja tak lubię czasem pokazać Wam coś naprawdę fajnego i skusić :)

      Usuń
  12. bardzo lubię olejki do kąpieli, a zapach to chyba w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś - jeśli lubisz takie różne kąpielowe cuda to spokojnie możesz tymi olejkami się zainteresować. Są również inne wersje zapachowe :)

      Usuń
  13. Ja akurat takich produktów nie używam, preferuję płyny, sole itp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu nie używasz olejków do kapieli?

      Usuń
  14. Czytałam i było mi smutno...bo nie mam wanny :( w domu mam ale zimno strasznie i kąpię się w tempie bardzo szybkim. A na akademiku prysznice...
    Uwielbiam olejki, miałam olejek do kąpieli raz...był super...miekka skóra tak fajnie :) też lubię jak kąpanie łączy się z ładnym zapachem albo zapachem szarego mydła - uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj olejki do kapieli, płyny, sole, bomby...Uwielbiam - rozumiem więc Twój ból w związku z brakiem możliwości korzystania z różnych kapielowych umilaczy :( Ale pod prysznic też można cos fajnego znaleźć - to tak na pocieszenie.

      Usuń
  15. Olejków raczej nie używam bo wanny nie mam :) Ale produkt wydaje się być bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie za to szalejesz z zapachami żeli pod prysznic?

      Usuń
  16. ja niestety wanny nie uzywam,ale nie widze przeszkod by stosowac pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O..masz rację! Rzeczywiście można i pod prysznic :)

      Usuń
  17. Ja używam zazwyczaj płynów i kulek, ale olejek zrobil na mnie wrazenie :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju umilacze kąpielowe :)

      Usuń
  18. wiesz, nigdy nie próbowałam olejku do masażu dodać do kąpieli :-) teraz wypróbuje bo mam cudowny olejek Love Me Green :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie dodaj sobie odrobinę a zobaczysz, że później skóra nie będzie domagała się żadnego nawilżacza a będzie przyjemnie pachnąca i natłuszczona.

      Usuń
  19. ja stawiam ogólnie na prysznic ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zdecydowanie kąpielowym zwierzakiem :)

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger