DWUFAZÓWKA - LUBIĘ CZY NIE?


Witajcie w nowym tygodniu!
Zaczęliście poniedziałek pełni energii i werwy czy raczej ledwo zwlekliście się z łóżka? U mnie jak co poniedziałek, czasu zdecydowanie za mało na wszystko - szczególnie o poranku: kawa, ogarnąć się, obudzić męża, kawa dla męża, pobudka dziecka, ogarnąć dziecko, śniadanie i do przedszkola.. I wbrew pozorom to wszystko zajmuje strasznie dużo czasu. Znacie to?

Dobra, dobra - nie marudzę już, bo mi tu ktoś zaraz powie, że jak zaczynam poniedziałek od marudzenia to tak Wam będę przynudzać przez cały tydzień :)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o kolejnym kosmetyku marki Ikarov, który już od jakiegoś czasu gościł w mojej łazience.


"Dwufazowy płyn do demakijażu Ikarov jest kosmetykiem w 100% naturalnym. Posiada dwufazową formułę (tzw. dwa w jednym). Zawiera jednocześnie olejek jojoba i wodę różaną (pochodzącą z najszlachetniejszego gatunku róży – tzn. z róży damasceńskiej). Te dwa optymalnie dobrane komponenty, skutecznie zmywają każdy rodzaj makijażu – zarówno przygotowany przy użyciu kosmetyków klasycznych, jak i wodoodpornych.
Nie podrażnia oczu, zaś zawarty w nim olejek jojoba, doskonale odżywia i wzmacnia rzęsy. Zapewnia skórze uczucie świeżości i komfortu. Płyn tworzy na powierzchni skóry delikatną warstwę o działaniu odżywczym i nawilżającym. Po jego zastosowaniu nie ma więc konieczności aplikowania na cerę kremu. Pozostawia cudowny, kuszący zapach róży, o działaniu odprężającym i relaksującym."
źródło: NATURPOLSKA


Skład: AQUA, SIMMONDSIA CHINENSIS OIL, ROSA DAMASCENA DISTILLATE

Opakowanie: to kolejny raz kiedy zachwycam się niebieską buteleczką kosmetyków marki Ikarov i ubolewam nad tym, że jest plastikowa a nie szklana. Proste, zwykłe opakowanie - bez żadnych krzyczących napisów obiecujących złote góry.

Pojemność: 125ml

Cena: ok. 24zł


Moje Wrażenia:
Zacznę od takich kilku ogólnych kwestii, by na końcu odpowiedzieć na pytanie zadane w tytule: LUBIĘ CZY NIE?
- intensywny różany zapach: nie każdemu może pasować. Przyznam, że jak dla mnie jest za mocny.
- po wymieszaniu obu faz ma lekko żółtawy kolor i tłustawą konsystencję
- nie ściąga, nie napina i nie wysusza skóry
- natłuszcza miejsca, na których go zastosowałyśmy
- nie uczula i nie podrażnia - nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne ani zaczerwienienia
- jest bardzo delikatny dla oczu, nie pojawia się uczucie szczypania ani nieprzyjemne łzawienie
- jest bardzo wydajny: wystarczy niewielka ilość wylana na wacik kosmetyczny by pozbyć się całkowicie pełnego makijażu oka
- świetnie radzi sobie ze zmyciem makijażu, nawet wodoodpornego: wystarczy chwile przytrzymać wacik na oku ( bez pocierania! ) a tusz zostaje rozpuszczony i znika z rzęs

Brzmi idealnie prawda?
Niestety ja użyłam go dosłownie kilka razy i "puściłam dalej w ludzi". Fakt kosmetyk działa świetnie - z każdym makijażem poradzi sobie bez problemu, ja niestety nie jestem w stanie znieść tego dziwnie tłusto-suchego odczucia na skórze po użyciu dwufazówki. Takie dziwne odczucie jak po użyciu suchego olejku - niby tłuste ale dziwnie tępe w dotyku odczucie. Wiem, że to jedne z lepszych kosmetyków ( te dwufazowe ) jeśli chodzi o pozbycie się makijażu wodoodpornego, ale po użyciu jej muszę od razu iść myć twarz tonikiem albo wodą z jakimś żelem do mycia twarzy.
Zdecydowanie bardziej wolę płyny micelarne :)

A jak u Was wygląda kwestia kosmetyków do demakijażu? Czego używacie? Co najbardziej lubicie: micele czy dwufazówki? A może mleczka?
Koniecznie dajcie znać - może macie jakieś idealne kosmetyki do polecenia?
Ja na razie pozostaję przy płynie micelarnym, o którym całkiem niedawno Wam pisałam.

BUZIAKI
OLA

28 komentarzy:

  1. Ja używam dwufazowych, miceli, jednofazowych :) nie znam tego produktu. Że względu na cenę i tą tłustą warstwę się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie jestem za micelkami - chociaż kiedyś nie wyobrażałam sobie demakijażu bez mleczka i toniku.

      Usuń
  2. Wygląda bardzo interesująco, ale mi też przeszkadzałby tłusty film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie za tym odczuciem nieprzepadam :( i ze względu na to oddałam tę dwufazówkę..

      Usuń
  3. Dwufazówki lubię zwłaszcza te od Bielendy, które służą moim oczom i jako jedynie nie podrażniają. Ten produkt, jednak widzę po raz pierwszy a kusi mnie do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz tego typu kosmetyki do demakijażu mogłabyś być z Ikarov zadowolona.

      Usuń
  4. miałam 2 czy 3 preparaty dwufazowe i żaden mi nie podpasował, własnie z tego samego, co u Ciebie powodu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to dość istotna kwestia, która najbardziej przeszkadza mi w tego typu kosmetykach.

      Usuń
  5. Ja bardzo nie lubię dwufazowek
    Preferuję micele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę micele, ale próbuję różnych produktów.

      Usuń
  6. Ja preferuję mleczka i śmietanki. Niestety płyny słabo radzą sobie z makijażem oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też wolałam zestaw mleczko + tonik, a później poznałam micele i pokochałam całym sercem.

      Usuń
  7. Jeśli chodzi o zapach róży to lubię. Tylko nie wiem, czy przy twarzy ta intensywność by mi nie przeszkadzała. Bo zwykle jak kosmetyk mocno pachnie, to tak mnie wierci w nosie, że muszę odstawić. Co do dwufazówek, to nie używam. Raczej po micele sięgam. Ale ten produkt mimo wszystko jest dość ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że większość z nas woli płyny micelarne :)

      Usuń
  8. zdecydowanie mleczka :) nie wiem dlaczego obawiam się 2-fazówek :) chyba z czysto chemicznego poglądu, że się nie mieszają :D nie lubię niejednolitej konsystencji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dwu-fazówek nie używałam tym bardziej zaciekawiłaś mnie postem

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś bardzo lubiłam tą formę, teraz już po nią nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerzuciłaś się na płyny micelarne czy stosujesz jeszcze coś innego?

      Usuń
  11. Ja obecnie używam płynu mic z Garniera niebieskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys przymierzę się do któregoś micela Garniera - ciekawa jestem jak mi się sprawdzi bo wiele osób go zachwala.

      Usuń
  12. U mnie do tej pory musiała być dwufazówka. Zawsze zawsze. Do oczu- tusz, cień, eyeliner itd itp. Ale od jakiegoś tygodnia- dwóch używam samego micela. Przestawiam się na jak najmniejsze tarcie i ingerowanie w skórę. Tym bardziej, że teraz zdałam sobie sprawę, że dwufazówka (chyba) robiła mi krzywdę. Wagry i te sprawy ...
    Mam nadzieje, że pomoże..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia - zobaczysz, że dobry micel zdziała lepsze cuda niż dwufazówka. A na jaki micel zdecydowałaś się jako swój pierwszy?

      Usuń
  13. ja nie za bardzo lubie takie dwufazówki- uzywam tylko jak musze czymś w lecie zmyć tusz wodoodporny. na codzień uwielbiam płyny micelarne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zdecydowaną fanką płynów micelarnych!

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger