TAG: CZY WOLAŁABYŚ...

TAG: CZY WOLAŁABYŚ...


Kolejny z fajnych TAGów z kosmetycznym światkiem, związanych.
Może któraś z Was też się na niego skusi???
Znalazłam kilka wersji tego TAGu i połączyłam go w jeden :)



1. Wolałabyś wyjść z domu z nieułożonymi włosami i w pełnym makijażu czy ułożonymi włosami ale bez makijażu?
Chyba w pełnym makijażu z nieułożonymi włosami. Zawsze można je na szybko związać gumką albo udawać, że rozczochrana fryzura to taki "wietrzny look". A zapuchnięte oczy raczej niczego udawać nie mogą :)

2. Wolałabyś by zgolono Ci brwi czy żeby wypadły Ci rzęsy?
Chyba wolałabym nie mieć brwi. Zawsze można coś pokombinować z kredką i cieniami. Chociaż rzęsy można zastąpić sztucznym wachlarzem i też będzie dobrze prawda?

3. Wolałabyś do końca życia robić zakupy w MAC czy w Sephorze? 
Ani tu ani tu. Do Sepory wchodzę do słownie na kilka chwil i zaraz wychodzę bo mam nieodparte wrażenie, że zainteresowanie Pań rośnie wraz z wyglądem świadczącym o zawartości portfela. A pozory przecież mogą mylić..
A MACa nie znam bo nie mam do niego dostępu.

4. Wolałabyś mieć stały makijaż ust polegający na nałożeniu ciemniejszej konturówki niż szminka czy trwałą ondulację w stylu lat 80-tych?
Chyba wolałabym trwałą ondulację. Ciemna konturówka + jasne wypełnienie = szczyt bezguścia.

5. Wolałabyś wyjść z domu ze źle nałożonym podkładem czy przesadną ilością różu na policzkach?
I tak źle i tak niedobrze. Sama nie wiem co gorsze - placki an twarzy od podkładu czy placki z różu a'la rosyjska babuszka.

6. Wolałabyś pomarańczową opaleniznę czy dziwnie wyglądającą opaleniznę w jednym miejscu, którego nie można zakryć?
Olaboga! Kto wymyśla te pytania? Chyba wolałabym pełną marchewę :)

7. Wolałabyś mieć źle obcięte włosy czy zły kolor włosów?
Zdecydowanie źle obcięte włosy. Zawsze można je związać i nie widać dzieła nawiedzonego fryzjera. A beznadziejny kolor ciężko ukryć i jeszcze ciężej zafarbować na coś normalnego.

8. Wolałabyś być na zawsze pozbawiona dostępu do youtube czy facebooka?
Bez youtuba dam radę żyć..Ale bez facebooka??? I nie mieć z Wami bieżącego kontaktu?? NIE!

9. Wolałabyś zrezygnować na zawsze z używania pędzli czy mascary?
Bez pędzli dam radę żyć bo są "narzędzia zastępcze" - ale czym pomaluję rzęsy bez tuszu?

10. Wolałabyś wyjść z domu z przesadzonym makijażem oczu czy z za mocno wyszminkowanymi ustami?
Chyba wolałabym mieć za mocno wyszminkowane usta. Chyba nie rzucałoby się to w oczy aż tak niż mocny ( np. czarny ) makijaż oczu.

11. Czy wolałabyś w lato "przepalić się" na słońcu czy wyglądać jak marchewka po źle rozprowadzonym samoopalaczu?
Na słońcu spaliłam się już nie raz i wiem, że prędzej czy później rakowa czerwień znika. A pomarańczka i plamy od samoopalacza - oj same to sobie wyobraźcie..

12. Czy wolałabyś pokazać się na plaży z niewydepilowanymi nogami czy pachami?
Blee...obrzydliwe jedno i drugie, ale z dwojga złego wolałabym mieć chyba zarośnięte pachy na plaży i starać się nie podnosić rąk do góry..

13. Czy wolałabyś zainwestować w jeden drogi kosmetyk czy w kilka tańszych?
Jako kosmetoholiczka..Oczywiście, że KILKA :)

14. Czy wolałabyś mieć przetłuszczone włosy czy przepocone pachy?
Jeeeejuuu..Ani jedno ani drugie.Nie jestem w stanie zdecydować się co gorsze.

15. Jeśli miałabyś wybierać to wolałabyś pozbyć się wszystkich kosmetyków do makijażu czy tych do pielęgnacji?
Chyba tych do makijażu. Co z tego, że będę umalowana jak nie będę mogła się domyć i będę brzydko pachnieć i mieć przesuszoną skórę.

16. Wolałabyś mieć połamane tipsy czy poobgryzane paznokcie?
Z krótkimi ( ale niepoobgryzanymi ) paznokciami żyłam wiele lat więc może jakoś to bym przetrawiła ale połamane tipsy??

17. Czy wolałabyś stracić swoje wszystkie mascary, eyelinery, pomadki i błyszczyki czy wszystkie swoje palety cieni?
Oj Sleeków byłoby mi strasznie szkoda ale jakoś dałabym radę bez nich żyć. Ba..żyłam do momentu nie zostania blogerką. Ale bez całej reszty po prostu się nie da!

18. Czy wolałabyś zgolić głowę na łyso czy musieć nigdy nie obcinać włosów?
Nie obcinać włosów.

19. Wolałabyś mieć koralowe czy różowe policzki?
Koralowe :) ale z umiarem.

20. Gdybyś miała 1000 złotych do wydania to wydałabyś je na kosmetyki czy ubrania?
Kosmetykowe szaleństwo!

21. Czy wolałabyś nałożyć pomadkę jako eyeliner czy eyeliner jako pomadkę?
Różowa kreska na oku jeszcze jakoś by przeszła, ale czarne usta? Albo granatowe?

22. Czy wolałabyś do końca życia używać tylko jednego koloru cienia czy jednego koloru pomadki?
Jeden kolor pomadki wystarczyłby, pod warunkiem, że byłby świetnie dobrany kolorystycznie.

23. Czy wolałabyś żyć bez makijażu czy bez pomalowanych paznokci?
Bez pomalowanych paznokci. Nie wyobrażam sobie życia bez makijażu - człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego.

24. Czy wolałabyś nie móc nigdy pomalować paznokci czy ust błyszczykiem?
Odpuściłabym sobie błyszczyk - bez tego da się żyć.

25. Czy wolałabyś nosić włosy związane w kucyk czy w byle jaki koczek?
W byle jaki koczek. Bo i tak taki zdarza mi się nosić, ale włosów w sam kucyk raczej nie wiążę bo wyglądam źle w takiej fryzurze.

A Wy co byście wolały??


BUZIAKI
OLA
LATO W PEŁNI, A PSZCZOŁY LATAJĄ MI WOKÓŁ TWARZY..

LATO W PEŁNI, A PSZCZOŁY LATAJĄ MI WOKÓŁ TWARZY..


Ciepło, słonecznie - u Was podobna pogoda?
Przyznaję, że jak dla mnie jest znacząco za ciepło - kilka stopni mniej i byłoby idealnie.
Ale ja nie o pogodzie miałam dzisiaj napisać.
Czas najwyższy podzielić się z Wami moją opinią o pozostałych kosmetykach z jadem pszczelim.
TU znajdziecie post o serum, a dzisiaj będzie o kremie pod oczy i masce. Czy okażą się tak rewelacyjne jak wcześniej wspomniane serum?
ZAPRASZAM!


MAŁY, ALE... ( PRZYGOTOWANIA DO URLOPU )

MAŁY, ALE... ( PRZYGOTOWANIA DO URLOPU )


O oleju arganowym pisałam Wam całkiem niedawno. Ten, który miałam był w plastikowej butelce ( o pojemności 50ml ) z atomizerem. Niby nie duża butelka, ale gdy dochodzi do wyjazdu ( szczególnie z dzieckiem ) liczy się każdy wolny milimetr. A jak tu na wyjazd nie brać ze sobą tego cuda?
Z pomocą przyszło mi Cosmospa, gdzie znalazłam małą, szklaną buteleczkę, która na pewno pojedzie ze mną na Mazury.
A po co?
Na stronie sklepu możecie co nie co doczytać na temat samego olejku, jego różnych zastosowań..


pojemność: 10ml
opakowanie: malutka buteleczka z ciemnego szkła z plastikową zakrętką
cena: około 6zł

PIĘKNIEJĘ STRASZĄC RODZINĘ..

PIĘKNIEJĘ STRASZĄC RODZINĘ..


Ciekawa jestem czy po tytule spodziewacie się o czym będzie dzisiejszy post? Czym najczęściej straszycie rodzinę? Z kosmetycznych rzeczy oczywiście? MASECZKI!


Przecież taki kolagenowy płat wcale nie jest twarzowy. Tzn. jest, tylko mało uroczo w nim wyglądamy.
Ale on nie jest po to by w nim wyglądać, on ma podziałać tak by po użyciu zachwycać. A czy w przypadku tego cuda tak jest?

NATURALNIE ZAPACHOWO...

NATURALNIE ZAPACHOWO...


Pozostańmy w sferze zapachów..Tym razem będzie naturalnie, mocno orientalnie..


OGRODY SUŁTANA
"Ogrody Sułtana to olejek orzeźwiający - rześki i ożywczy - typowy na dzień. Można w nim wyczuć zapach róży i jaśminu oraz tropikalnych kwiatów i owoców. Jest przyjemny, lekki, nie duszący. Nadaje się dla każdego wieku, jak i do perfumowania ciała dla tych co nie mogą lub nie lubią używać perfum na bazie alkoholu a wybierają naturalne zapachy pochodzące z ziół, kwiatów i skórek cytrusów. Olejek można dodawać też do kąpieli lub kominka zapachowego."

ZAPACHOWO..DLA NIEJ I DLA NIEGO

ZAPACHOWO..DLA NIEJ I DLA NIEGO


Nie wyobrażam sobie życia bez zapachów. Lubię słodkie i intensywne zapachy kremów, na mojej półce w łazience zawsze stoi kilka "psikadeł" do wyboru: perfumy, woda toaletowe i perfumowane, mgiełki..
Nie ważne czy na dzień czy na wieczór - preferuje słodkie i dość intensywne zapachy, raczej mocne. I mam świadomość, że nie każdemu coś takiego pasuje, że większość osób na dzień wybiera zdecydowanie lżejsze aromaty. Ale każda z nas jest inna i każda lubi coś innego.

Byłam mile zaskoczona, gdy okazało się, że Pani Anastazja z firmy Carlo Bossi, wg moich wytycznych, opisów - idealnie dobrała zapach dla mnie.
I tym sposobem na moją półkę trafił kolejny lokator: zapach z serii Carlo Bossi - Inside.


"Świeży, kwiatowo - orientalny zapach, pełen wyrafinowania i tajemniczości. Zapach dla kobiety silnej, zmysłowej, spełniającej swoje marzenia."
źródło: CARLO BOSSI

Z GLINKĄ WE WŁOSACH...

Z GLINKĄ WE WŁOSACH...


Pamiętacie mój post o SAYATNOVA? O tym jak odwiedziłyśmy z Magdą orientalnie pachnące miejsce na mapie kosmetycznej Białegostoku? Jeśli komuś trzeba odświeżyć pamięć - zapraszam TUTAJ.
Ale nie o tym..W sklepie można znaleźć mnóstwo ciekawych i przede wszystkim świetnych kosmetyków. Dosłownie 2 dni temu dowiedziałam się, że będzie u nich dostępny asortyment marki FITOMED - wyobrażacie sobie moje szczęście? Będę miała dostęp do mojego ukochanego płynu oczarowego z kwiatem pomarańczy - teraz na te upały będzie idealny!
Wracając jednak do meritum..
W moje ręce trafił przedziwny marokański specyfik i przyznam Wam, że miałam ogromne obawy przed pierwszym użyciem. W ogóle nie wiedziałam czego mogę się spodziewać..


KOSMETYCZNE NOWOŚCI

KOSMETYCZNE NOWOŚCI


Dawno nie było u mnie postu z nowościami - i dlaczego? BO ZAKUPÓW NIE ROBIŁAM! Wręcz niemożliwe - aż sama jestem zdziwiona.
Nadszedł jednak czas, kiedy moje chciejstwo osiągnęło poziom hard i musiałam, no musiałam sobie coś kupić. Kilka nowych rzeczy się pojawiło, a że sama lubię u innych blogerek oglądać posty z nowościami, z zakupami - stwierdziłam, że sama również pochwalę się Wam co nowego mam :)
I od razu zapytam - chciałybyście co jakiś czas tego typu posty do pooglądania??

Zaczniemy chyba chronologicznie :)
Farba, a dokładniej pianka..Mam dość rudego - mimo, że sama się sobie w nim podobam i najbliżsi mówią, że to mój kolor - blaknięcie i wypłukiwanie się koloru oraz bardzo szybko widoczne odrosty skutecznie mnie do niego zniechęcają. Jako, że pianka Wella jest już sprawdzona, to właśnie po nią sięgnęłam. Lada dzień nałożę na włosy i zobaczymy ile z wypłukanego rudego przykryje. AAA..dlaczego pianka? Bo to jedyny produkt do farbowania włosów, który jestem w stanie obsłużyć sama i nie prosić nikogo o pomoc. Niestety obecnie jestem trochę uwiązana w domu więc radzić sobie jakoś trzeba :)
Koszt - ok. 20zł w Auchan - była w promocji.



MASKA NA WŁOSY, MASKA NA TWARZ..

MASKA NA WŁOSY, MASKA NA TWARZ..


Mamy wieczór: dziecko śpi, mąż zajęty swoimi sprawami, w domu wszystko zrobione. Idealny moment by zająć się sobą. Pierwszy pomysł jaki wpada mi do głowy: maseczki! Będzie opis i wrażenia na gorąco..Pora za wczesna by straszyć maską z płatem, robimy coś normalnego.
Jednak najpierw włosy, bo to zawsze trzeba potrzymać trochę dłużej niż na twarzy. Grzebię w pudełku z maseczkami i szukam czegoś odpowiedniego. Pierwsza myśl: "Muszę uszczuplić te zapasy!"

Maska na włosy jest! Maska na twarz jest!

WŁOSY


TAG: "ILE KOSZTUJE MOJA TWARZ? - MAKIJAŻ CODZIENNY"

TAG: "ILE KOSZTUJE MOJA TWARZ? - MAKIJAŻ CODZIENNY"


Witajcie..
Ten post siedzi w roboczych już chyba od pół roku i zebrać się nie mogę by porobić zdjęcia i opisać to trochę. Ale w końcu zebrałam się do kupy. Trochę podzieliłam ten post i sam TAG i zaraz Wam wyjaśnię dlaczego i jak :) Mam nadzieję, że wytrwacie - i przyznam sama, że jestem ciekawa tej wartości :) Pewnie nie będzie źle :)


TAG - ILE KOSZTUJE MOJA TWARZ?

Mój makijaż dzienny ma 2-3 opcje i właśnie w ten sposób będę chciała przedstawić jego wartość. Kosmetyki przedstawione na zdjęciach to te których często używam, co nie znaczy, że za każdym razem przy tego typu makijażu sięgam tylko po nie.

OPCJA 1 - wstałam w ostatniej chwili, mam bardzo mało czasu, a w gruncie rzeczy to już jestem spóźniona


BEAUTY O'ZONE - SERUM I ŻEL DO REGENERACJI SKÓRY TWARZY

BEAUTY O'ZONE - SERUM I ŻEL DO REGENERACJI SKÓRY TWARZY


Nowy tydzień, nowa energia - prawda?
Jeszcze miesiąc i urlop! Jeju..nie mogę się doczekać..I mam nadzieje, że będzie wspaniała pogoda. Po za tym cieszę się, że swoje 30-ste urodziny obejdę na Mazurach, w gronie rodzinnym...No ale nie o tym.
Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny kosmetyk z ozonem. Jest to również wytwór firmy Metrum Cryoflex, ale tym razem z serii Beauty O'zone.




Seria Beauty O'zone to gama pielęgnacyjna, wyprodukowana "zgodnie z naturą". W swoim składzie zawiera najlepszej jakości ozonowaną oliwę z oliwek ( 5% ), bogatą w składniki pobudzające metabolizm komórkowy. Ta niezwykle cenna oliwa, wykazuje właściwości: antyseptyczne, regenerujące, odmładzające, przeciwbakteryjne oraz odbudowujące naturalną barierę ochronną skóry. Niezwykle szybko i skutecznie przywraca witalność i komfort skóry.
Serum do regeneracji skóry twarzy - dzień po dniu pozwala odzyskać komfort i równowagę bariery skórnej. Skóra jest gładka, jędrna i właściwie nawilżona.

MYDŁO Z MASŁEM SHEA I ZIELONĄ GLINKĄ

MYDŁO Z MASŁEM SHEA I ZIELONĄ GLINKĄ


Wiecie, że nie przepadałam za mydłami w kostce. Francuskie mydła marsylskie trochę mnie do nich przekonały. Zakupiłam zamykaną mydelniczkę i mogłam cieszyć się higienicznie przechowywaną kosteczką.
Dlatego, gdy pojawiła się okazja sprawdzenia kolejnego kostkowego mydła - skrzętnie z niej skorzystałam. I tak w moje ręce trafiło:



"Mydło w kostce na bazie masła karite z glinką zieloną. Moc oczyszczająca i antybakteryjna glinki zielonej zapewnia idealnie gładką skórę. Glinka ma działanie złuszczające i matujące. Polecane szczególnie dla skóry tłustej. Masło shea ma bardzo korzystny wpływ na skórę. Nawilża, zmiękcza, chroni i upiększa dzięki bogatej kompozycji witamin ( A, D, E, F ). Codzienne stosowanie mydła ożywia skórę."
źródło: MAGVITA

OLIWA OZONOWANA - A CO TO JEST?

OLIWA OZONOWANA - A CO TO JEST?


Dziś post informacyjny - przyznam szczerze, że do niedawna, o tym kosmetyku, bardzo niewiele wiedziałam. Być może wśród Was są takie osoby, które zaciekawi oliwa ozonowana i chętnie się czegoś o niej dowiedzą.

Produkt, który dziś chcę Wam zaprezentować stworzony został przez firmę METRUM CRYOFLEX, producenta urządzeń medycznych stosowanych w lecznictwie publicznym, prywatnym, w poradniach rehabilitacyjnych, w ośrodkach spa. Lata pracy i doświadczenie zebrane podczas współpracy z lekarzami specjalistami - skierowało zainteresowanie firmy, w stronę kosmetyków. Kosmetyków pomagających w różnych problemach skórnych. 

Kosmetyki ozonowe - OZONOSEPT, oparte są na czystych i naturalnych składnikach: bez alkoholu, konserwantów i aldehydów. 

Oliwa ozonowana jest produktem kosmetycznym, który poza działaniem antybakteryjnym, przeciwzapalnym i przeciwgrzybiczym, skutecznie opóźnia procesy starzenia, także na poziomie komórkowym. Ujędrnia, oczyszcza i wygładza skórę.



GLINKOWO... VOL. 2

GLINKOWO... VOL. 2


Na początku roku pokazywałam Wam maseczki do twarzy firmy Dermaglin. Jakby ktoś chciał nadrobić to zapraszam - GLINKOWO.. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejne glinkowe upiększacze.
Ale zanim przejdę do konkretów..
Kuszą mnie zakupy, szczególnie te z listy chciejstwa ( a nie jest ich przecież tak dużo?! ), tylko musze uszczuplić swoje zbiory. Koniecznie! Co się dało - rozdałam najbliższym ( chociaż myślę, że jeszcze bym się czegoś dogrzebała ), intensywnie zużywam maseczki..Przykład miałyście zresztą przy pojawieniu się opisów maseczek w ramach Maseczkowego Tygodnia - zachęcam do kontynuacji!
W związku z tym zużywaniem dziś będzie o 3 cudakach:
- Maseczka oczyszczająco - odżywcza
- Maseczka przeciwzmarszczkowa
i...uwaga!
- Maseczka do skóry głowy.

Zanim jednak przedstawię Wam poniższe kosmetyki - mam pytanie, bo zwrócił mi ktoś na to uwagę w Ankiecie Czytelniczej - jak jest z oglądaniem maseczek na twarzy? Jedna z osób zwróciła mi uwagę na to, że nie zawsze pokazuję maseczkę na swojej twarzy i że to dobrze, bo zdjęcia glinki na twarzy to obrzydliwy widok i nie każdy ma chęć to oglądać. Jak uważacie - takie zdjęcie powinno się pojawić czy lepiej je sobie odpuszczać? Ja nie mam do końca przekonania - czasami pokazuję, czasami nie - ale nie wiem czy w ogóle ma to dla Was znaczenie?


Zacznijmy od oczyszczania i odżywiania:



OLEJ TU, OLEJ TAM - NATURALNE OLEJE MAM!

OLEJ TU, OLEJ TAM - NATURALNE OLEJE MAM!


W moje ręce ponad miesiąc temu trafiły dwie buteleczki z ze złotym płynem i dziś chciałabym Wam powiedzieć czy znalazły u mnie miejsce na stałe.
Kosmetyki z olejem arganowym , to te które najbardziej przyciągają nasz wzrok na półkach drogeryjnych. Prawie każda firma wydała jakiś kosmetyk z tym cudem w składzie. Szkoda tylko, że czasami tego arganu to jak ze świecą szukać..
U mnie pojawił się prawdziwy, najprawdziwszy arganowy olej kosmetyczny..A do kompletu jego brat - olej jojoba.
Z góry chcę Was przeprosić za średnio wyglądające etykiety - okazało się, że czarne mydło trochę rozlało się po przesyłce przez co zabrudziło pozostałe kosmetyki - jakoś dało się je domyć, ale niestety troszkę się podniszczyły. Mam nadzieję, że jakoś mi to wybaczycie?


Dwie niewielkie buteleczki ze złocistymi płynami a ile szczęścia.

Naturalny olejek jojoba w 100ml buteleczce z atomizerem. Doskonale nawilża i regeneruje skórę.
Koszt takiego opakowania to 40zł.

Olejek arganowy - ja mam 50ml ( dostępne pojemności: od 50-1000ml ) - i kosztuje 25zł. Tu również mamy buteleczkę z atomizerem.

BEE PURE ( SERUM ) - BEZIGŁOWY BOTOKS?

BEE PURE ( SERUM ) - BEZIGŁOWY BOTOKS?


Witajcie Kochani :)
Pewnie część z Was słyszała już o tych kosmetykach, pewnie widziałyście ogłoszenie na moim FB o promocyjnej akcji próbkowej. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o moich wrażeniach po stosowaniu tych innowacyjnych mazideł.

W skład tego zestawu Bee Pure wchodzą 3 kosmetyki, te najbardziej istotne dla pielęgnacji odmładzającej naszej twarzy:

I dziś będzie o 3-cim z tych kosmetyków, ale najpierw chciałabym Wam powiedzieć kilka rzeczy na temat tego innowacyjnego składnika, jakim jest jad pszczeli. U niektórych wywołuje on reakcje alergiczne, dla innych jest skutecznym substytutem drogich kosmetyków i botoksu, w staraniach o zachowanie młodzieńczego wyglądu. Udowodniono klinicznie, że składnik ten powstrzymuje i zwalcza niszczące skutki starzenia się skóry, działając jak naturalny botoks. Pobudza skórę do produkcji kolagenu i elastyny - dzięki czemu staje się bardziej ujędrniona i wygładzona. Zatrzymać uciekający czas - coś dla mnie :)

Ciekawe jesteście jak jad pszczeli sprawdził się u mnie?


LOVENUE - O DWÓCH PRODUKTACH: USTA + OCZY

LOVENUE - O DWÓCH PRODUKTACH: USTA + OCZY


Jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę od sklepu LOVENUE, reklamującego się jako sklep z ekskluzywnymi, markowymi kosmetykami. Dziś chciałabym Wam pokazać oba kosmetyki, które otrzymałam i powiedzieć Wam jakie mam wrażenia po ich stosowaniu.
Coś na co chciałabym zwrócić uwagę to opakowanie przesyłki. Była oczywiście standardowa, pocztowa koperta bąbelkowa a w niej - sztywna, ale również z zabezpieczeniem bąbelkowym, czarna koperta z logo Lovenue. Plus za dbałość o tego typu szczegóły.

Zacznę od kosmetyku, który bardzo polubiłam i cieszę się, że miałam możliwość wypróbowania go.


"Markowy błyszczyk to podstawa zawartości każdej kobiecej kosmetyczki. Ten proponowany przez LIPFUSION podbije serca zwłaszcza tych miłośniczek codziennej pielęgnacji, które pragną optycznie powiększać usta, nadać im jedwabistej gładkości, a jednocześnie zadbać o nawilżenie. LIPFUSION XL stworzony został w oparciu o nowatorską formułę wzbogaconą kolagenem i kwasem hialuronowym, dzięki której efekt "wydatnych warg" uzyskać można bez ingerencji skalpela. Wiążąc cząsteczki wody, błyszczyk zapewnia długotrwały połysk i ochronę delikatnego naskórka. Stosowany na noc przyczyni się do poprawy wyglądu oraz kondycji ust. Kosmetyk można także nakładać na szminkę, by wydobyć jej kolor , chronić przed ścieraniem, a przede wszystkim pielęgnować to co nadaje zmysłowość i powab kobiecej twarzy."
źródło: 

KREM DO TWARZY Z CZERWONYM KAWIOREM

KREM DO TWARZY Z CZERWONYM KAWIOREM


Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który powoli, powoli już mi się kończy - a że jest dość ciekawy - warto o nim wspomnieć.
Jest to ukraiński kosmoceutyk, który trafił do mnie  wprost od polskiego oddziału ukraińskiej korporacji Biosfera Corp. - BIOSFERA POLSKA. Nie wiem czy wiecie, ale większość kosmetyków zza wschodniej granicy trafia do Polski właśnie za sprawą tej firmy.

Przejdźmy jednak do konkretów.


Kilka słów o samym kosmetyku:
"Krem - balsam z ekstraktem z czerwonego kawioru do codziennego stosowania zapewnia intensywną pielęgnację cery.
Przeznaczony jest do pielęgnacji skóry mocno zniszczonej, przesuszonej, grubszej, która straciła swoja pierwotną elastyczność. Posiada wyjątkowe właściwości przeciwzmarszczkowe, regenerujące, odmładzające, ujędrniające i nawilżające. Chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, pobudza wytwarzanie kolagenu przez organizm. Likwiduje zmarszczki i zapobiega ich powstawaniu.
Kawior to antyoksydant o zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów, które regenerują uszkodzoną barierę naskórka, przyspieszają odnowę komórek i umożliwiają wnikanie do skóry białek i enzymów.
Kawior zawiera bogactwo związków mineralnych i substancji organicznych:
- fosfor, który odżywia i wzmacnia skórę
- mikroelementy ( m.in. cynk, jod, magnez ), które nawilżają i pobudzają do pracy komórki skóry
- fosfolipidy - zapewniające ochronę hydrolipidową skórze - odpowiedzialne za kontrolę nawilżenia oraz przeciwdziałające parowaniu wody ze skóry ( dzięki nim skóra staje się gładsza i bardziej elastyczna )
- białka, które dostarczają składników niezbędnych do prawidłowego wzrostu i spójności tkanek oraz poprawiają jędrność cery
- witaminy A, D i E - chronią skórę przed wolnymi rodnikami odpowiedzialnymi za proces starzenia się skóry
Ze względu na bogactwo protein, witamin i mikroelementów kawior służy do produkcji kosmetyków do pielęgnacji ciała, a gabinety kosmetyczne oferują zabiegi z kawiorem w przypadku, kiedy skóra traci jędrność i blask, gdy pojawiają się oznaki starzenia się skóry.
Kawiorowe kosmetyki polecane są głównie paniom po 30 roku życia, kiedy skóra zaczyna się starzeć."

* pojemność: 100ml

* producent: Elixir, Ukraina

*cena: 27-40zł ( w zależności od sklepu )

*zapach: bardzo delikatny kremowe zapach - nie obawiajcie się: nie czuć go kawiorem!

*konsystencja: niby lekka, ale konkretna i treściwa - bez tępego poślizgu; 


Skład:
aqua, mineral oil, olive oil, corn oil, butter of nut makadamii, extract of red caviar, an extract of horse-chestnut, extract of pips of greasy tree, glyceryl stearat, stearic acid, glycerine, triethanolamine, cetearyl alcohol, provitamin B5, allantoin, methylparaben, propylparaben, perfume

Moje Wrażenia:
Przyjemny delikatny zapach nie drażni nosa, więc bez problemu możemy stosować krem na noc i nie obawiać się, że aromat nie pozwoli nam zasnąć.
Przedziwna konsystencja: gęsta i treściwa a zarazem dość lekka. Krem bez problemu rozprowadza się po skórze, ładnie się wchłania. W przypadku cienkiej, delikatnej warstwy na dzień - nie pozostawia na skórze nic tłustego więc bez problemu możemy nałożyć makijaż, nie obawiając się, że zaraz spłynie nam z twarzy. W przypadku warstwy na wieczór, solidniejszej i grubszej - kawiorowy krem wchłania się ale zostawia na skórze błyszczący, lekko tłustawy film.
Nie podrażnia ani nie uczula, nie zapycha skóry i nie powoduje wzrostu wydzielania sebum.
Solidnie odżywia skórę, powodując, że jest gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Zaraz po wchłonięciu się kremu - twarz wydaje się świeższa i rozświetlona.
Porządnie nawilża - nadaje się też do przesuszonej skóry rąk, przynosi natychmiastową ulgę.
Teraz kiedy kwestia nawilżenia mojej skóry odrobinę się uregulowała - okazuje się być świetnym kosmetykiem. Nie wiem czy na zimę byłby odpowiedni, czy nie za lekki. Jednak na tyle go polubiłam, że na pewno wrócę do niego jesienno-zimową porą i sprawdzę.




BUZIAKI
OLA
W WALCE Z CELLULITEM..

W WALCE Z CELLULITEM..


Przyszło lato, pogoda zdecydowanie lepsza: i wyższa temperatura i słoneczko..Z czym to się wiąże? Rozbieramy się, odsłaniamy więcej ciała i nagle......STOP..."No przecież nie odsłonię nóg! Mam cellulitis!". Przyznajcie się same przed sobą - która nigdy tak nie pomyślała? Chociaż nawet przez chwilkę?

Kosmetyków do walki z cellulitem jest MNÓSTWO! Większość firm produkujących kosmetyki pielęgnacyjne ma w swojej ofercie tego typu specyfiki. Nie raz i nie dwa wspominałam Wam o tym, że kosmetykiem niewiele zdziałamy i będzie to ewentualnie efekt na chwilę i bardzo powierzchniowy. Gdy do regularnego stosowania kosmetyków dodamy odpowiednią dietę i ćwiczenia - no wtedy możemy coś osiągnąć!

Od jakiegoś czasu pokazuję Wam na blogu kosmetyki marki EQUILIBRA, jeśli któraś z Was zainteresowana jest obejrzeniem i poczytaniem o tych kosmetykach, zapraszam tutaj - EQUILIBRA.
A dziś - kolejny kosmetyk tej marki..





APN BOX - 4. BALSAM DO CIAŁĄ

APN BOX - 4. BALSAM DO CIAŁĄ


Mimo iż seria ( Amazonia ), która trafiła do mnie okazała się być nie do końca wpasowana w moją ulubioną nutę zapachową - czuję się zaciekawiona tymi kosmetykami. Fajne jest to, że w danej linii zapachowej jest kilka kosmetyków zapewniających nam podstawową pielęgnację, ceny są bardzo przyzwoite. Czekam tylko aż pojawią się w sprzedaży stacjonarnej - bo Karaiby i ten kokos na opakowaniu bardzo mnie kuszą.

Jakby któraś z Was była zaciekawiona poprzednimi recenzjami kosmetyków z APN BOX:



Dziś ostatni kosmetyk Amazonia - balsam do ciała.


Balsam ze względu na swój dość intensywny i charakterystyczny, ja bym powiedziała "męski", zapach - używany był przez mojego męża. Ja użyłam go dosłownie kilka razy by co nie co o nim wiedzieć i jakoś weryfikować to co małżonek będzie próbował powiedzieć, opisać :)

ESSENCE -  ''New in Town'' Trend Edition

ESSENCE - ''New in Town'' Trend Edition

źródło: pinkmelon.de

sierpień 2014 ( na stałe w ofercie )
dostępne: Niemcy, Austria, Szwajcaria, Węgry, Czechy, Słowacja, Słowenia, Bułgaria, Chorwacja, Bośnia, Macedonia, Czarnogóra, Rumunia, Hiszpania, Grecja, Turcja, Francja, Polska, Kazachstan, Izrael, Algieria , Indonezja, Bangladesz, Indie, Japonia, Paragwaj, Panama, Meksyk, Urugwaj i Kolumbia













Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger