MORELOWO - ORZECHOWY, ALE CZY DZIAŁA?

MORELOWO - ORZECHOWY, ALE CZY DZIAŁA?


Już po spotkaniu, relacja zrobiona, nasza cegiełka już w siedzibie Hospicjum - czas najwyższy wrócić do normalnego blogowania. Muszę się przestawić z rytmu spotkaniowego na rytm blogowo-recenzjowy. 
Ten tydzień, blogowo, zaczął mi się MEGA pozytywnie - najpierw Ranking u Lusterko a wczoraj liczba obserwatorów bloga przekroczyła magiczny 1000. Nawet nie wiecie jak wielka jest to radość. Pięknie Wam dziękuję :)

No ale koniec ględzenia. Czas na konkrety :)
Dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć o kosmetyku, który zna pewnie większość z Was, a jeśli nawet nie zna to gdzieś tam coś słyszała.


Kilka słów od producenta o samym kosmetyku:
So Pretty - Piękna cera
Peeling Orzechowo-Morelowy
"Ten orzechowo-morelowy peeling sprawi, że Twoja skóra stanie się aksamitnie gładka, czysta i świeża. Zredukuje niedoskonałości, rozprawi się z zaskórnikami i rozszerzonymi porami. Poczujesz jakbyś miała zupełnie nową skórę, jaśniejszą, zdrowszą, bardziej promienną. Produkt rekomendowany dla młodej cery. 

III SPOTKANIE PODLASKICH BLOGEREK URODOWYCH - "SPOTKANIE PRZY JAJECZKU" ( BIAŁYSTOK, 26.04.2014 )

III SPOTKANIE PODLASKICH BLOGEREK URODOWYCH - "SPOTKANIE PRZY JAJECZKU" ( BIAŁYSTOK, 26.04.2014 )




Sobota minęła tak szybko, nawet nie zauważyłam kiedy..
Przyszła pora by pokazać Wam, opowiedzieć jak wyglądało nasze spotkanie. Sama chętnie czytam takie posty, oglądam zdjęcia - Wy pewnie też?
Z góry ostrzegam - post jest długaśny - zdjęć będzie dużo.
Same przygotowanie spotkania było bardzo emocjonujące - czy się uda? czy zdążymy na czas? czy dziewczyny dotrą? jak będzie? No i najważniejsze - czy nasza akcja charytatywna wypali?! Przyznam Wam szczerze, że ta ostatnia kwestia zaprzątała mi głowę najbardziej. Wiedziałam, że cel jest szczytny, że koszt w gruncie rzeczy niewielki - ale czy ktoś będzie chciał się dołączyć?

tołpa - UJĘDRNIAMY POD PRYSZNICEM?

tołpa - UJĘDRNIAMY POD PRYSZNICEM?


Ojoj..Ale mam motyle w brzuchu :) Znacie to uczucie, że czekacie na coś, nie możecie się doczekać i czujecie takie dziwne podekscytowanie? To ja tak mam od dwóch dni i z każdą godziną to uczucie wzmaga się coraz bardziej.
Już jutro po 13 spotkam się z moimi kochanymi "starymi" blogerkami i poznam nowe..AAA...Normalnie czuję się jak nastolatka a nie stara 30-letnia baba. Ciekawa jestem czy pozostałe dziewczyny mają tak jak ja? Czy Ola z Warszawy też się denerwuje? Czy Ala wytrwa te 8 godzin drogi do nas? Czy wszystkie dziewczyny dotrą: Ewa, Eliza, Paula, Marlena, Marta, Karolina, Michasia, Bogna, Magda i Zuzia? Oby oby!
AAAAAAAAAAAAAAA...Ale się stresuję :)


A w ramach odstresowania, kilka słów o kosmetyku, który miał być zwykłym żelem pod prysznic a już przy pierwszym użyciu bardzo mnie zaskoczył.
Mowa o:


Kosmetyki marki tołpa zagościły w mojej łazience na dobre - ten powyższy dostałam od Eweliny
I nie ukrywam, że bardzo polubiłam się z tą firmą.
Ale po kolei:

WIOSNA - GŁADKIE NOGI NIEZBĘDNE!

WIOSNA - GŁADKIE NOGI NIEZBĘDNE!


Zaczęłyście już odsłaniać nogi? Temperatury, które się pojawiły od kilku dni zachęcają do zakładania sukienek, spódniczek. Ale przecież z "dywanem" na nogach nie pokażemy się ludziom.
Jako, że jestem okrutnym strachliwcem - wosk, depilator - nie wchodzą w grę. Prędzej ucieknę niż dam radę przetrwać ten ból. W związku z tym co 2-3 dni wyciągam maszynkę i piankę i golę i golę i golę..Uciążliwe prawda? Nie dość, że trzeba poświęcić na to trochę czasu to jeszcze efekty są na krótko.

W moje ręce jakiś czas temu trafił krem do depilacji miejsc wrażliwych - jako, że bałabym się zastosować nowy kosmetyk w takich miejscach postanowiłam, że najpierw podziałam na nogach.


Kilka informacji o samym produkcie:
Łagodny krem do depilacji miejsc wrażliwych. Z kolagenem, elastyną i allantoiną. 
Unikalna formuła pozwala na delikatną depilację miejsc wrażliwych jak pachy i okolice bikini. Zapewnia skuteczne i delikatne usunięcie zbędnego owłosienia. Produkt zawiera substancje nawilżające i zmiękczające dzięki którym skóra staje się gładka i miękka, dobrze nawilżona.
źródło: BEAUTIK.BIZ

MELISOWY DEMAKIJAŻ + INFO O PROMOCJI

MELISOWY DEMAKIJAŻ + INFO O PROMOCJI


Po dwudniowym świętowaniu zapraszam Was na chwilę kosmetycznego relaksu relaksu.
Pewnie już większość z Was wie o zbliżającej się promocji w Rossmanach - ta jest potwierdzona ( reklamy pojawiły się już w TV ), podobno zapowiada się również promocja w Drogeriach Natura - ale tu są to na razie domysły internautek.
A co do Rossmana - uraczą nas 49% promocją. WOW! 


Wiecie już na co zapolujecie?
Ja wiem, że róży, pudrów i korektorów to mam pod dostatkiem. Bronzery - czekoladki Bourjois - mam :) Nad podkładem się zastanawiam ale pewnie sobie odpuszczę.
Część promocji na kolorówkę "naoczną" kompletnie mnie nie interesuje - wszystkiego mam pod dostatkiem a nawet w nadmiarze.
Za to czekam na promocję szminek - tu na pewno będę nurkować w rossmanowskich szafach i już od wczoraj rozglądam się po blogach w poszukiwaniu jakiś ładnych kolorów. Może macie coś do polecenia?? Namiary mile widziane w komentarzach :)

ZŁOTE, MIODOWE MASEŁKO DO CIAŁA - DELAWELL

ZŁOTE, MIODOWE MASEŁKO DO CIAŁA - DELAWELL


Pierwszy dzień świąt za nami, obżarstwo przeogromne..
Wy też macie problem z tym, że w święta niektóre rzeczy smakują Wam dwa razy bardziej niż w ciągu roku? A może to kwestia towarzystwa i spędzania czasu z rodzina?

Z rodziną posiedzieliśmy, zajączek prezenty przyniósł. Mam wolny wieczór i stwierdziłam, że zacznę nadrabiać blogowe zaległości. Cała moja lista czytelnicza to tylko i wyłącznie posty z życzeniami świątecznymi a człowiek by coś poczytał. Jeśli u Was jest podobnie - zapraszam :)

Kilka dni temu pokazywałam Wam scrub marki Delawell, którym byłam zachwycona. Wraz ze scrubem w moje ręce trafiło masełko z tej samej serii. Byłam do niego nastawiona bardzo pozytywnie - no bo skoro peeling tak świetnie się sprawdził...
A jak było z masełkiem? 


DENI CARTE - O KILKU PRODUKTACH, BO TAK BYĆ MUSI

DENI CARTE - O KILKU PRODUKTACH, BO TAK BYĆ MUSI


O kilku produktach, bo tak być musi - i wcale tu nie chodzi o to, że ktoś mi kazał. Także łowcy afer muszą się czuć okrutnie zawiedzeni.
Ale już wyjaśniam dlaczego będzie o kilku produktach a nie o jednym. A to dlatego, że udało mi coś coś tam zmalować ( Pierwszy raz pokazuje moje "arcydzieło" - problem ze zrobieniem chociaż w miarę wyraźnego zdjęcia był przeokrutny; po za tym moje zdolności makijażowe nie dorównują nawet do pięt niektórym dziewczynom. Także proszę o wielka wyrozumiałość - wszelkie rady mile widziane ).
Będzie o cieniach, o kredce i o bazie pod cienie. 3w1. Będzie więc dłuuuugo.

Kosmetyki jakich użyłam do poniższego "zmalowańca" to:
BAZA POD CIEŃ - 8,70zł
CIEŃ TRIO MAT 2 - 12,50zł


APN BOX JUŻ U MNIE :)

APN BOX JUŻ U MNIE :)


Pewnie większość z Was widziała już u innych blogerek box jaki otrzymałyśmy od marki APN COSMETICS . Do mnie dotarł już przedwczoraj, ale w związku z tym, że wczorajszy dzień spędziłam podróżując do i z Warszawy, dopiero dziś mogę Wam pokazać co trafiło w moje ręce.


TAKIE SAME A CAŁKIEM INNE? - PORÓWNANIE TUSZY DO RZĘS

TAKIE SAME A CAŁKIEM INNE? - PORÓWNANIE TUSZY DO RZĘS


Dawno temu ogłaszany post, wyczekiwany przez Was - dostałam nawet kilka wiadomości z pytaniem: KIEDY?
No więc jest. Pamiętajcie, że jest to moja całkowicie subiektywna opinia - każda z Was po wypróbowaniu któregoś z tych dwóch produktów może mieć całkiem inne odczucia niż ja :)
Dodatkowo będzie ciut długawy wstęp - ale być musi :)

Już dawno temu wygrałam w rozdaniu u Kornelii ( dziękuję :* ) tusz, który siedział mi w głowie już od dłuższego czasu. Napaliłam się na niego już ze dwa lata temu ale moje zapasy tuszowe są OGROMNE a po za tym - ok. 50zł za tusz do rzęs - no same wiecie - ciężko wydać.
No ale mam! Mam mój wymarzony L'oreal Volume Million Lashes Mascara - ten w klasycznej, podstawowej wersji. Oj jak się cieszyłam jak do mnie dotarł. Swoje w zapasach musiał odleżeć i nabrać mocy urzędowej.
I druga część historii. "Zwiedzając" lokalny bazar poszukiwałam marmurkowych cudaków lakierowych i w oczy wpadło mi..mh..znajome opakowanie? Pomyślałam - VML na bazarku? Niemożliwe?! Moja ręka sięgnęła po złote, błyszczące opakowanie..ii..Ale o co chodzi? Vollare Golden Line? Nie L'oreal?
Zresztą same zobaczcie skąd moje zdziwienie!


Podobieństwo wręcz uderzające!
Musiałam mieć ten tusz Vollare aby zobaczyć co to za cudo..No i kosztował raptem 8zł - pomyślałam, że nawet jeśli okaże się być bublem to nie będzie mi żal tych pieniędzy.

OIL FREE - ALCOHOL FULL ( UWAGA BUBEL! )

OIL FREE - ALCOHOL FULL ( UWAGA BUBEL! )


Od bubla zaczniemy nowy tydzień? Może tak być?
Już od jakiegoś czasu zbierałam się do recenzji tego kosmetyku, dawałam mu szansę ale nie ma co. Jest bublem nad buble i warto Was przed nim ostrzec.


Jak widzicie po zużyciu - ja naprawdę dawałam mu szansę..Ale to nie ma sensu. Tylko kupa nerwów i ...łez..A dlaczego - zapraszam do czytania..

ZBĘDNE CZY NIEZBĘDNE?

ZBĘDNE CZY NIEZBĘDNE?


Dziś weekendowo - o dwóch kosmetycznych gadżetach - nie są to niezbędniki, ale takie przyjemne małe coś.
Będzie krótko :) co byście się nie umęczyły - w weekend trzeba odpoczywać, prawda?
Po za tym u mnie się tyle dzieje, że mam problem z ogarnięciem własnych myśli - całe szczęście, że na razie jest pozytywnie :)


Chciałabym Wam pokazać masełko do paznokci i skórek z Essence i scrub do ust z Catrice. Pewnie gdzieś Wam się rzuciły w oczy podczas przeglądania skarbów w szafach tych dwóch firm, nie są to jednak kosmetyki, o którym myśli się - MUSZĘ TO MIEĆ!

GOLD WATER BLUE - GEN FACTOR 04

GOLD WATER BLUE - GEN FACTOR 04


Zanim jeszcze w blogosferze zaczęło być głośno o firmie Gold Water Blue, spotkałyśmy się z jej szefostwem w lipcu, na naszym pierwszym spotkaniu blogerek. Pan Wojciech długo i wyczerpująco opowiadał nam o misji swojej firmy, o kosmetykach - niestety czas nas ograniczał i pewnie niektóre z nas czuły niedosyt informacji. Po za tym pasja z jaką właściciel opowiada o swoim "dziecku" jest niesamowita - człowiek mógłby słuchać i słuchać.
Ale oprócz opowieści, każda z nas miała moment na krótką rozmowę, na doradzenie w konkretnym problemie skórnym..Ja również..
Ponad 2 lata temu, latem okrutnie pogryzły mnie meszki, na które pojawiło się uczulenie - całe ręce miałam w czerwonych kropkach. Peelingi, kremu nawilżające, kremy rozjaśniające, maści na blizny..Czego ja nie próbowałam by chociaż odrobinę pozbyć się tej kropkowej przypadłości. Fakt, z czasem jaśniało - ale jak tylko pojawiało się słońce a ja zaczynałam chodzić z odkrytymi ramionami - plamki zaczynały się robić czerwone i swędziały przeokrutnie.
Przyznam, że myślałam, że sprawa już jest stracona.

Przydługi wstęp..Ale tak trzeba było.
Pan Wojciech poradził mi na moją przypadłość produkt jego firmy..Stwierdziłam - "cóż, spróbować nie zaszkodzi, a może?" - i tak trafił do mnie Gen Factor 04.


AGENT SPECJALNY WŚRÓD PEELINGÓW - GOLD SUGAR SCRUB DELAWELL

AGENT SPECJALNY WŚRÓD PEELINGÓW - GOLD SUGAR SCRUB DELAWELL


Przepraszam Was za te przerwy ale trochę inne rzeczy pochłaniają mnie na amen..Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie się układać a ja będę miała czas na normalne i regularne blogowanie. Mam tyle do nadrobienia, że głowa mała..

I dzisiejszym postem zaczynam..
Jakiś czas temu pisałam Wam o malinowym peelingu, który okazał się być zwykłym, codziennym zdzieraczkiem. I wspominałam Wam wtedy o kosmetyku, który okazał się prawdziwym agentem do zadań specjalnych. Właśnie o nim dzisiaj będzie.
Panie i Panowie..

GOLD SUGAR SCRUB - DELAWELL


Ciekawe jesteście skąd moje zachwyty nad tym kosmetykiem? Zapraszam więc do czytania i oglądania.

BIONAWILŻAJĄCY ŻEL POD OCZY FLOSLEK

BIONAWILŻAJĄCY ŻEL POD OCZY FLOSLEK


Witam Was w nowym tygodniu.
Mam nadzieję, że odpoczęłyście w weekend i nabrałyście energii na kolejne 5 dni?

Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyk, który miał się okazać zbawieniem dla mojej "starzejącej się" skóry wokół oczu :)
Żele Floslek przeznaczone do pielęgnacji okolicy oczu zawsze świetnie się u mnie sprawdzały i ZAWSZE jakiś stoi na mojej półce w łazience. Taki złoty środek na opuchnięte, niewyspane oczy.
Dlatego też bez wahania zaczęłam używać żelu bionawilżającego.


ROZDANIE Z JP COSMETICS - 5 NAGRÓD!

ROZDANIE Z JP COSMETICS - 5 NAGRÓD!


Kilka dni temu pokazywałam Wam cienie marki L'oreal - a już dziś chciałam Was zaprosić na rozdanie!
Nagrody zostały ufundowane przez drogerię JP COSMETICS - i jest ich nie jedna, nie dwie a PIĘĆ :)




Co trzeba zrobić by wziąć udział w rozdaniu?

Koniecznie!
1. Polubić profil JP COSMETICS na FB - KLIK KLIK
2. Być publicznym obserwatorem bloga KOSMETYKI PANI DOMU

Dodatkowo:
1. Można zamieścić na swoim FB, BLOGU  - powyższy baner z linkiem odsyłającym do postu o rozdaniu ( dodatkowy punkt )


WZÓR ZGŁOSZENIA:
1. Lubię JP COSMETICS jako:
2. Obserwuję blog Kosmetyki Pani Domu jako:
3. Do wygrania wybieram cień:
dodat. Udostępniłam/em: TAK/NIE ( link )



I tyle szczęścia jeśli chodzi o zasady.
Pewnie ciekawią Was nagrody?


e8-bleu-mariniere

p2-tresors-caches

s3-disco-smoking

p3-baie-demeraudes

s4-tropical-tutu


Coś co być musi - REGULAMIN!
1. Organizatorami rozdania-konkursu jest firma JP COSMETICS oraz autorka bloga Kosmetyki Pani Domu - znaczy się ja.
2. Fundatorem nagród jest firma JP COSMETICS.
3. Rozdanie trwa od 06.04.2014 r. do 06.05.2014 r. do godz. 23:59. Po tej godzinie zgłoszenia nie będą uwzględniane.
4. Nagrodą są wybrane przez zwycięzców kosmetyki marki L'oreal.
5. Konkurs wygrywa 5 osób - każda po jednym zestawieni cieni.
6. Ogłoszenie wyników nastąpi w przeciągu 7 dni od daty zakończenia konkursu.
8. Aby wziąć udział w konkursie należy napisać komentarz pod postem wg podanego wzoru.
9.  Jeżeli w przeciągu 14 dni od wyłonienia zwycięzcy dane adresowe nie będą wysłane, zostanie wyłoniony kolejny laureat.
10. Nagroda zostaje wysłana bezpośrednio przez sponsora, czyli firmę JP COSMETICS - przesyłką ekonomiczną poleconą.
11. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie.
12. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
13. Do konkursu nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


ZAPRASZAM DO ZABAWY!
AVON NATURALS MASECZKA DO WŁOSÓW: OWOC ACAI I OLEJEK SHEA

AVON NATURALS MASECZKA DO WŁOSÓW: OWOC ACAI I OLEJEK SHEA


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kosmetyk marki, która za bardzo nie przepadam, ale może jest to spowodowane tym, że bardzo ciężko jest mi trafić w ich katalogu na produkt ( szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację ) który mnie zadowoli.
Po za tym ja jestem okrutnym niecierpliwcem i jak chcę coś mieć to na już, nie znoszę czekania na wysyłkę, na dojście paczki..O nie, to nie dla mnie niestety.

Będzie krótko, bo nie ma się nad czym rozwodzić..


MALINOWY ZDZIERACZEK

MALINOWY ZDZIERACZEK


Jak Wam mija początek wiosny? Was też natchnęło na zmiany?
Za mną od kilku dni "chodzi" zmiana koloru włosów na...RUDY! Kilka dni temu na próbę kupiłam dwie szamponetki w obłędnym kolorze MIEDZIANY KASZTAN..Miało być pięknie rudo..Niestety szampon zrobił mi żarcik prima aprilisowy i w ogóle nie zmienił mi koloru włosów..Zła byłam przeokrutnie. 
Skończy się pewnie w sklepie z artykułami fryzjerskimi i doborze profesjonalnej farby. Może któraś z Was może coś polecić z profesjonalnej półki? A może macie coś sprawdzonego rudego z drogerii?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Po paru dniach bez recenzji pora na kilka słów o kolejnym kosmetyku. Jestem pewna, że go znacie.
Jakiś czas temu dobił dna, więc przyszła kolej na przedstawienie Wam moich wrażeń o nim.


Nie jest to kosmetyk, którego nikt nie zna, który jest niesamowity - wspaniały i same ochy i achy. A jaki jest? O tym poniżej :)

Catrice - Haute Future ( edycja limitowana )

Catrice - Haute Future ( edycja limitowana )


Nowa kolekcja Catrice na lato 2014 ( w drogeriach na przełomie kwietnia i maja 2014 ). Niestety dostępna tylko na terenie: Niemiec, Austrii, Szwajcarii, Czech, Hiszpanii, Włoch, Holandii, Belgii, Litwy, Łotwy, Rosjii, Tajlandii, Singapuru i Chile.

źródło: http://www.chicprofile.com/2014/02/catrice-haute-future-collection-summer-2014.html#more-89138








Mnie nic nie powaliło na kolana..No tylko te kuleczki są fajne ( chociaż chyba opakowanie bardziej mi się podoba niż sam kolor kulek )..


Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger