STAPIZ SLEEK LINE REPAIR & SHINE SHAMPOO

STAPIZ SLEEK LINE REPAIR & SHINE SHAMPOO


Dawno, dawno temu..Za górami, za lasami..
A dokładniej na moim blogu, jeszcze w 2012 roku - na blogu pojawiła się recenzja pewnej maski..Znanej większości - przez jednych uwielbianej, przez innych znienawidzonej. Nie podlinkuję Wam tego wpisu bo aż mnie wstyd ogarnia za niego..Brrr..I aż 1 komentarz :)
Tak czy siak - maska była i się skończyła a ja byłam bardzo zadowolona z jej stosowania.
Jakiś czas temu, w jednej z białostockich galerii otworzył się sklepik z całkiem ciekawym asortymentem ( jeśli ktoś by był zainteresowany namiarami - zapraszam na @  - I ZAZNACZAM! nie mam ze sklepem żadnej umowy, współpracy itp ): kosmetyki fryzjerskie - szampony, maski, farby.., kosmetyki pielęgnacyjne kilku marek z linii professional..
Wdepnęłam do sklepu w dniu otwarcia, dziewczyny jeszcze rozkładały towar a ja..ja musiałam pogrzebać w ich półkach i zobaczyć co za dobroci tam znajdę.
I tak trafiłam właśnie na:


Jeśli jesteście ciekawe co sądzę o bracie maski, którą bardzo polubiłam - zapraszam do czytania :)

ISANA - OCH JAK MNIE ZAWIODŁAŚ..

ISANA - OCH JAK MNIE ZAWIODŁAŚ..


Pierwszy raz w życiu wyrzuciłam cały kosmetyk do śmieci. Nie nadawał się kompletnie do niczego, mimo, że nie jego data ważności była bez zarzutu.


Nie ma co się tu rozpisywać..I opowiadać, że może komuś ten krem by podpasował. Nie uwierzę w to!
Za 100ml tubkę kremu zapłacimy ( tylko w Rossmanie ) niewiele ponad 3zł i tak jak krem "owoc pomarańczy" naprawdę polubiłam tak ten aloes..brrr..KOSZMAR!
KOLEJNY ZAWÓD - TYM RAZEM DROGERYJNE KREMY BB

KOLEJNY ZAWÓD - TYM RAZEM DROGERYJNE KREMY BB


Witam Was weekendowo
Trochę się już pozbierałam ze swoimi sprawami i mam nadzieję, że nowy tydzień zacznę ze zdwojoną siłą i energią :) Życzę sobie tego :)

Już kilkakrotnie zdarzało mi się pisać o drogeryjnych kremach BB i niestety zawsze okazywało się, że to nie to. No oprócz kremu tonującego Olay, który niestety już dawno mi się skończył.
I dziś chciałabym Wam pokazać kolejne dwa BB kremy, które wg mnie do niczego się nie nadają..


NA GORĄCO..

NA GORĄCO..


Post pisany na gorąco - w dosłownym i przenośnym, tego słowa znaczeniu..

Do tej pory, wszystkie kosmetyki marki Eveline, spisywały się u mnie lepiej lub gorzej - ale żadne reakcje alergiczne czy podrażnienia się nie pojawiały. Moja skóra traktowała te kosmetyki neutralnie w tej kwestii. 
Wraz z przesyłką z drogerii wymagajaca.pl oprócz kosmetyków do testów otrzymałam również po kilka próbek dwóch kosmetyków, z linii Dermapharm ( już tak na marginesie zaznaczę, że nigdy nie widziałam ich stacjonarnie - a Wy? ).

1. DERMAPHARM Koncentrat antycellulitowy
poj. 200ml - ok. 20 - 23zł


DEMAKIJAŻ Z tołpa

DEMAKIJAŻ Z tołpa


Witajcie w nowym tygodniu :)
Ja od samego rana jestem na nogach :) Ogarnęłam moją kuchnię - bo w końcu, po tygodniu oczekiwania będę miała podłączoną zmywarkę. Już nie mogę się doczekać :)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o kosmetyku, który trafił do mnie na początku grudnia - w związku z DDD . Od tamtej pory był w stałym użyciu i całkiem niedawno dobił dna. Podjęłam więc decyzję, że warto dodać do tych wszystkich opinii o nim - kilka słów od siebie.


PACHNĄCA KWIATAMI I WANILIĄ

PACHNĄCA KWIATAMI I WANILIĄ


Znacie kobietę, która nie lubi ładnie pachnieć? Perfumy, wody toaletowe, mgiełki..Podejrzewam, że każda z nas ma taki mały zapachowy arsenał w domu. Jedne lubią kwiatowe zapachy, inne cytrusowe. Ja kocham słodycz. Wanilia, kokos, czekolada - to moje ulubione nuty zapachowe.
Pamiętam, że jako bardzo młoda nastolatka miałam wodę toaletową o zapachu czekolady ( już nie pamiętam czy był to jakiś Avon czy inny Oriflame ) - pachniała cudnie - jak mleczna czekolada. Używałam jej rzadko, bo najnormalniej w świecie było mi szkoda..A woda strasznie szybko znikała i nie wiedziałam dlaczego?! Przecież nie wyparowała..Ale odkryłam tajemnicę szybkiego dobijania dna..Mój kochany, młodszy brat wpsikiwał ( jakie dziwne słowo mi wyszło ) ją sobie do kapieli! Wyobrażacie sobie? Moje czekoladowe perfumy do wanny pełnej wody? Bo mu ładnie pachniało..Pamiętam to do dziś ( i na pewno przy najbliższej okazji zapytam go czy on też to pamięta ) i ten żal jaki do niego o to miałam - 20 lat temu moje kieszonkowe było niewielkie i nie stać mnie było na kupowanie sobie perfum..

Uwielbienie do zapachowej słodyczy zostało mi do dziś. Więc jak miesiąc temu zostałam przesyłkę niespodziankę ( Pani Iwonko :* ) i była to waniliowa słodycz - byłam zachwycona. Tym razem nowy kosmetyk nie musiał "nabierać mocy ustawowej" ( też tak macie, że nowy kosmetyk musi u Was swoje odleżeć zanim zaczniecie używać? przyznajcie się :) ) i stanął na półce w łazience, a ja prawie od razu przestawiłam się na używanie tylko jego.


Na tę wodę toaletową trafiłam w sklepie BIOPERLA i byłam ciekawa jej zapachu - pytałam Was nawet na FB czy ktoś z Was nie widział jej stacjonarnie ( ciężko jest mi kupować zapachy w ciemno ). Kosztowała naprawdę baaardzo mało ( niespełna 30zł za 100ml butelkę ) i miałam chęć na skuszenie się na nią.

VICHY NUTRIextra ( KREM DO CIAŁA )

VICHY NUTRIextra ( KREM DO CIAŁA )


W związku, że, ostatnio opisywany, balsam Eveline, nie do końca się sprawdził w roli nawilżacza - w międzyczasie w użyciu miałam również jeszcze jeden produkt. Musiałam mieć coś co pozwoli, że komfort nawilżenia, natłuszczenia skóry będzie trwał dłużej niż kilkanaście minut. I bardzo żałuję, że specyfik, którego używałam - dobił już dna. 
Mimo wcale nie małej pojemności - 200ml - skończył mi się w niespełna miesiąc ( zaczęłam stosowanie pod koniec grudnia a już w 3 tygodniu stycznia sięgnęłam dna ). Strasznie żałuję.



Przyznam, że półki apteczne z kosmetykami Vichy raczej omijałam. Cena tych kosmetyków raczej skutecznie mnie odstraszała, po za tym w znajomej aptece ( gdzie kosmetyki były na wyciągnięcie ręki, można było oglądać, czytać ) była tak niesamowicie nachalna pani dermokonsultantka, że wcale nie zachęcała mnie do zainteresowania się tą marką.
Później zaczęłam się nimi bardziej interesować - szukałam informacji na blogach, czytałam różne recenzje. W końcu przy jakiejś wizycie w aptece dostałam porządną garść próbek tych kremów i zaczęłam wąchać, smarować, sprawdzać..I zastanawiać się nad tym czy nie warto by było spróbować i wyrobić sobie zdanie.

WYNIKI ARMED

WYNIKI ARMED


Jako, że niespełna pół godziny temu otrzymałam wyniki konkursu od przedstawicielki marki ARMED, od razu zasiadłam do komputera by Wam je ogłosić. Mam nadzieję, że te wyniki umilą Walentynki osobom, które wygrały.





Powyżej wymienionym osobom GRATULUJĘ i zapraszam do kontaktu na:
panidomunazakupach@gmail.com 
oraz podanie adresów do wysyłki nagród.
Po otrzymaniu wszystkich 3 adresów, niezwłocznie kontaktuję się z ARMED :)

BUZIAKI
OLA
KREM-MASKA DO DŁONI I PAZNOKCI

KREM-MASKA DO DŁONI I PAZNOKCI


Serduszek, misiaczków itp u mnie nie zastaniecie dzisiaj..No ile można? Z każdej strony atak czerwieni i różowości..Ja naprawdę lubię Walentynki - nie jako święto do okazywania miłości ( bo to można i powinno się robić przez cały rok ) - raczej jako dzień w którym powinniśmy trochę zwolnić naszą codzienność i zwrócić wyjątkową i szczególną uwagę na naszą drugą połówkę. Wiem, że są ludzie, którzy lubią celebrować to święto - i NA ZDROWIE :)

Dziś przychodzę do Was z krótką recenzją kolejnego kremu do rąk..I znowu marka Eveline..Nie macie jeszcze dość?Tym razem tanio - i wcale nie jest źle :)

GLICERYNOWY SUPERSKONCENTROWANY 
KREM-MASKA DO RĄK I PAZNOKCI 5W1


KRYJE, MATUJE I MAŁO KOSZTUJE :)

KRYJE, MATUJE I MAŁO KOSZTUJE :)


Ostatnio dużo u mnie kosmetyków tej marki - zużywam zapasy, bo zaczynają mnie przerażać. Mowa o kosmetykach Eveline - tanie, w większości fajnie działające.
Dziś będzie o podkładzie - wyjątkowo tanim, a jakże zaskakująco dobrym w działaniu.

EVELINE DOUBLE COVER
PODKŁAD KRYJĄCO-MATUJĄCY


Ponad miesiąc temu trafiły do mnie m.in. próbki tego podkładu z drogerii wymagajaca.pl i wtedy przypomniałam sobie, że w zapasach mam pełnowymiarowe opakowanie tego podkładu. Wygrzebałam go z pudełek i pierwsze co to musiałam sprawdzić który kolor będzie dla mnie bardziej odpowiedni..

EVELINE BIO HYALURON 4D - KREMOWY BALSAM DO CIAŁA SOS "MAKSYMALNE NAWILŻENIE"

EVELINE BIO HYALURON 4D - KREMOWY BALSAM DO CIAŁA SOS "MAKSYMALNE NAWILŻENIE"


Zacznę znowu od kilku słów prywaty..Nie pamiętam gdzie i kiedy czytałam o prezentach mężczyzn dla kobiet, o tym, że są to praktyczne prezenty typu patelnia. Mnóstwo osób komentujących, pełnych oburzenia "no że jak można dać taki prezent"..Nie wypowiadałam się wtedy, bo nie chciałam niepotrzebnie wszczynać dyskusji..Kurcze a ja bym się cieszyła z takiego prezentu..No ale do czego zmierzam?
Wczorajszego wieczora dowiedziałam się, że mój mąż spełni moje duże domowe marzenie..Dostanę zmywarkę! Myślałam, że zaściskam go na śmierć ze szczęścia! Mój mąż wie, że ze wszystkich czynności domowych najbardziej nie lubię zmywać naczyń, a jednocześnie nie jestem w stanie przetrawić leżących w zlewie naczyń ( czy Wy też macie wrażenie, że jak coś leży w zlewie to kuchnia wygląda na brudną? )..W związku z tym dostanę sprzęt, który mnie wyręczy w nielubianej czynności a zarazem w domu będzie czysto :) No to teraz czekam na polecenie jakiś konkretnych kostek do zmywarki i czegoś co pozwoli zachować jej higienę. Piszcie, piszcie bo ja jestem laikiem w tej kwestii..

Wracam jednak do kosmetycznej części tego postu :)
Ostatnim kosmetykiem jaki otrzymałam od firmy Eveline jest balsam do ciała. Już wcześniej na moim blogu mogłyście przeczytać recenzje innych balsamów z tej serii z pompką:

Dziś pora na kolejny "pompkowy" specyfik:

EVELINE  bioHYALURON 4D 
KREMOWY BALSAM DO CIAŁA SOS "MAKSYMALNE NAWILŻENIE"


ANTYCELLULITOWO Z EVELINE - RECENZJA GOŚCINNA

ANTYCELLULITOWO Z EVELINE - RECENZJA GOŚCINNA


Jestem! Jestem!
Mówiłam, że będę grzeczna i wracam do normalnego blogowania :)
Od wczorajszego południa mam świetny humor bo dostałam niesamowicie dobrą wiadomość i uśmiech nie schodzi mi z twarzy! Jupi Jupi!
Ale nie o tym dzisiaj chciałam..Chociaż nie mogłam się powstrzymać by Wam się nie ucieszyć :) 

Znacie moje podejście do kosmetyków obiecujących cuda, prawda? Balsam nie odchudzi, nie usunie cellulitu..Dlatego jak otrzymałam kosmetyk antycellulitowy ( w ramach współpracy ) od Eveline nie byłam zadowolona. Ale tym razem miałam plan i wyjście awaryjne ( no bo ile mogę pisać, że to balsam, że nie odchudza itp.. ). Moja kochana bratowa ( pozdrawiam :* ) dba bardzo o linię i zależy jej na pięknej sylwetce. Stara się pilnować tego co zjada i ćwiczy. Okazała się być idealnym królikiem doświadczalnym.
Kosmetyk, który jej dałam był jej znany i co ciekawe - na stałe był zadomowiony się w jej łazience. Pomyślałam, że coś w tym musi być. Trafiła do niej kolejna tubka a ja dostałam obietnicę solidnych testów i wyczerpującej rozmowy na temat serum..
A no właśnie, bo kosmetykiem o którym mowa jest:


 INTENSYWNE SERUM REDUKUJĄCE TKANKĘ TŁUSZCZOWĄ
SLIM EXTREME 4D


NIE MÓJ ZAPACH, NIE MOJE DZIAŁANIE..

NIE MÓJ ZAPACH, NIE MOJE DZIAŁANIE..


Wracam do regularnego blogowania. Ogarniam się z codziennymi sprawami, mam mnóstwo planów na przyszłość - i moje ukochane listy pomogą mi w realizacji!
Mam nadzieję, że moja nieobecność z ostatnich kilku dni będzie mi przez Was wybaczona?

Dziś chciałabym Wam powiedzieć kilka słów na temat kosmetyków do mycia uwielbianych przez większość osób, które miały z nimi styczność. Bo niewielka cena, bo cudowne zapachy..I ja też je uwielbiam, oprócz tych dwóch ancymonków o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć..

Będzie o Original Source..O żelu pod prysznic i płynie do kąpieli.

Original Source - Lemon & Tea Tree


CUDNY, SŁODKO PACHNĄCY..

CUDNY, SŁODKO PACHNĄCY..


Muszę Was przeprosić za moją nieregularność w pisaniu postów o kosmetykach ( na FB staram się bywać, pokochałam za to INSTAGRAM ). Odkąd Mała poszła do przedszkola, moje życie wywróciło się do góry nogami - nie mogę się z niczym ogarnąć, mam wrażenie, że mam wiecznie mało czasu, cały czas czuję się zmęczona, bez humoru. Obiecuję, że pozbieram się do kupy tylko musicie dać mi jeszcze kilka dni - ten tydzień zaczął mi się bardzo pracowicie i pewnie taki cały będzie. Lodówka już jest obwieszona kartkami z listami organizacyjnymi ( też tak macie, że wszystko zapisujecie a później wieszacie w widocznym miejscu? ) a ja mam nadzieję, że szybko uda mi się wszystko powykreślać..

Ale ale..
Jakiś czas temu w Biedronkach pojawiły się kosmetyki marki DeBa BIO Vital - były to bodajże szampony i odżywki..Ja chciałabym Wam pokazać balsam do ciała tej firmy, który otrzymałam na spotkaniu blogerek od Pani Iwony z firmy BIOAREA. Zaraz będzie o balsamie jednak nie mogę nie wspomnieć o jednej rzeczy. Mam świadomość, że wszelkie współprace czy kontakty nawiązywane z firmami w związku ze spotkaniami blogerek to tak naprawdę kontakty biznesowe. Jakby tego nie nazwał to właśnie o to chodzi. Pani Iwona jednak zaskoczyła mnie taką przyjacielskością - wyobraźcie sobie, że wyjeżdżając na urlop otrzymałam od niej nawet życzenia miłego odpoczynku. No kurcze, kto w dzisiejszych czasach tak robi? Przemiłe!

No, ale ale..Wracamy do balsamu..


Walentynkowy Konkurs z ARMED ( 02.02 - 13.02.2014 ) ZAMKNIĘTE

Walentynkowy Konkurs z ARMED ( 02.02 - 13.02.2014 ) ZAMKNIĘTE


Ledwo skończył się jeden konkurs, a już kolejna firma chce obdarować moich czytelników - walentynkowo!

Pamiętacie moje wpisy o kosmetykach firmy Armed? Dla przypomnienia linki poniżej:
KREM DO RĄK I MASKA DO DŁONI I STÓP
DWUFAZOWY OLEJEK
BALSAM
SÓL DO STÓP I ŁYDEK

Firma ARMED chciałaby Was obdarować swoimi produktami :)
I co najfajniesze?! WYGRYWAJĄ 3 OSOBY!
A co wygrywają? WYBRANY PRZEZ SIEBIE KOSMETYK :)

Także nie zwlekajcie, zajrzyjcie na ARMED - wybierzcie wymarzony kosmetyk i spełnijcie poniższe warunki :)



Aby wziąć udział, należy wypełnić formularz wg podanego wzoru:

1. Obserwuję www.kosmetykipanidomu.pl jako:
2. Lubię ARMED na FB jako:
tu macie link do ich fanpage na FB: ARMED
3. Umieścić baner konkursowy na swoim blogu i podać link ( NIEOBOWIĄZKOWE, ale mile widziane :) )

Ale żeby nie było za łatwo, jest punkt 4 - obowiązkowy! Ale chyba nie jest przerażająco trudny?

Jaki kosmetyk Armed chcesz wygrać i dlaczego?

Może być krótko w dosłownie 1-2 zdaniach, ale możecie się rozpisać.


No i standardowo - REGULAMIN :)

1. Organizatorami rozdania-konkursu jest firma Armed oraz autorka bloga Kosmetyki Pani Domu - znaczy się ja.
2. Fundatorem nagród jest firma Armed.
3. Rozdanie-konkurs trwa od 02.02.2013 r. do 13.02.2014 r. do godz. 23:59. Po tej godzinie zgłoszenia nie będą uwzględniane.
4. Nagrodą są wybrane przez zwycięzców kosmetyki marki Armed.
5. Konkurs wygrywają 3 osoby.
6. Ogłoszenie wyników nastąpi dnia 14.02.2014 -  w Walentynki.
8. Aby wziąć udział w konkursie należy napisać komentarz pod postem wg podanego wzoru.
9.  Jeżeli w przeciągu 2 dni od wyłonienia zwycięzcy dane adresowe nie będą wysłane, zostanie wyłoniony kolejny laureat.
10. Nagroda zostaje wysłana bezpośrednio przez sponsora, czyli firmę Armed.
11. Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie.
12. Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
13. Do konkursu nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).



Zapraszam do zabawy!


Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger