TAG ALFABET - KILKA CIEKAWOSTEK O MNIE


Do tego TAGu nominowała mnie jakiś czas temu Magda z bloga - Zdrowa i Piękna.
Postanowiłam więc pobawić się i odpowiedzieć na niego oraz nominować kolejne 3 osoby :)
A co! Jakaś odskocznia od kosmetyków musi być :)



Do zabawy zapraszam:
Reanimacja Blondynki - http://www.reanimacjablondynki.pl/
Kraina Urody - http://recenzjo-mania.blogspot.com/
Pani Malutka - http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

Jeśli zdecydujecie się na zrobienie tego TAGu - koniecznie podrzućcie później linki - chętnie poczytam :)




Haha..A jak ADIDASY! Liceum, studia - nie wyobrażałam sobie chodzenia w innych butach niż te na obcasie. Jedyne buty jakie kupowałam to te na obcasie - dopiero w ciąży, a później jako mama - doceniłam uroki płaskiego obuwia. No i właśnie tak padło na adidasy. Najczęściej kupuje te tzw. "joggingowe" - są wygodne, przewiewne i dość miękkie. Idealne do prowadzenia auta, do całodziennego biegania za dzieckiem po podwórku. Nobla dla tego kto wymyślił adidasy!



Blog. Tak pewnie napisałaby większość z Was? Zaczęłam pisać dwa lata temu - dla rozrywki, dla zabicia czasu, dla odpoczynku od codziennego życia. Nie sądziłam, że aż tak się w to wkręcę, że polubię blogowanie, że poznam tyle fajnych osób...no i kosmetyków. Czasami dopada mnie zwątpienie i myślę "A po co mi to?" - ale takie czarne myśli znikają po 2 dniach i nie mogę się doczekać aż siądę do komputera i coś nastukam :)



Czekolada. Cóż..czy muszę rozwijać temat i tłumaczyć?



Dom - miejsce niezwykle dla mnie istotne. Już dawno zakończyłam etap szalonych imprez, późnych powrotów do domu. Lubię być w domu, zdecydowanie wolę jak goście przychodzą do mnie ( niż ja do kogoś ) - obiad, ciasto albo po prostu spędzenie czasu przy kubasie kawy. Lubię popatrzeć na dzieci bawiące się wspólnie. No taka nieimprezowa bestia ze mnie. Ale dom zaczęłam doceniać niedawno - może z 4-5 lat temu. Wcześniej nie przywiązywałam do tego miejsca aż takiej uwagi i ciepłch uczuć.
A jeśli chodzi o dom - jako samo miejsce..Podobają mi się zdjęcia w katalogach, niesamowicie modny styl skandynawski - ale to wszystko podoba mi się tylko na zdjęciach albo u kogoś. W moim domu przeważają ciepłe kolory ( żółć, pomarańcz, zieleń ) - i na ścianach w na meblach. Drewniana podłoga, drewniane ciężkie meble, grube koce - i najważniejsze: ramki z naszymi wspólnymi zdjęciami. To jest dla mnie DOM, ale każdy ma inaczej..



Emocjonalność. Niestety taka jestem. W samotności beczę, w towarzystwie raczej staram się nie okazywać tych negatywnych emocji. Dużo analizuję, przeżywam - nawet te kompletnie nieistotne rzeczy. A później przez to nie śpię i znowu myślę..I takie błędne koło..



Facebook. Niestety nałogowo z niego korzystam - i z profilu prywatnego i blogowego. Sprawdzam co się dzieje na wallu, piszę, udostępniam, rozmawiam ze znajomymi. Ja naprawdę lubię tam spędzać czas. Wkurza mnie niewiele rzeczy ( a co mnie wkurza to ignoruję lub kasuję ) - udostępnianie jakichś spamów, zawalanie tablicy nieprawdziwymi informacjami - "Oddajemy 1000 ajfonów bo nie mają folii na wyświetlaczu." albo "Paczka słodyczy o wartości 1000zł" - naprawdę ktoś w to jeszcze wierzy? AA...i drażni mnie przeokrutnie to, że do znajomych zapraszaja mnie osoby, które w życiu widziałam może raz albo dwa, albo takie co na ulicy nie odpowiadają na przywitanie. Żenada..



G jak grudzień. Mój ulubiony miesiąc w roku. Urodziła się wtedy moja córa, mój mąż ( imieniny też obchodzą w grudniu ). W grudniu też mamy rocznicę ślubu ( w tym roku 6-stą! ), są Mikołajki i Święta, Sylwester a do kompletu choinka, zima i śnieg! Uwielbiam grudzień.



Humor - ogólnie jestem dość wesołą osobą - co chyba mogą potwierdzić osoby, które znają mnie na żywo. Lubię się śmiać, żartować - no bo ile można płakać?




Instagram. Trochę zdjęć wklejam, lubię oglądać te u innych. Ale zdecydowanie wolę te "kalkulatorowe" niż te dopieszczone na maksa w programach graficznych. Mało w nich prawdziwości..




Jedzenie. Cóż poradzę, że lubię jeść - co zresztą widać po mnie znakomicie. Lubię kuchnię polską ( chociaż nie wszystkie potrawy, gołąbki i pomidorowa rządzą! ) oraz włoską a raczej makaronową. Sama również lubię eksperymentować z tworzeniem różnych sosów do makaronu. Kto podrzuci mi jakiś fajny przepis na makaron?



Kosmetyki. Koty. Kawa. I pewnie jakbym się głębiej zastanowiła to znajdę więcej rzeczy bez których nie wyobrażam sobie życia.



Lekarze. Od 4 lat mam z nimi stały, wręcz zbyt częsty kontakt. I wiem, ze to tylko ludzie ale czasami nóż mi się w kieszeni otwiera - za brak kompetencji, za chamstwo w stosunku do pacjentów czy przerażonych rodziców, za olewanie i zbyt pobłażliwe traktowanie. Książkę mogłabym o lekarzach napisać. Tylko szkoda nerwów.. Doszłam już do momentu kiedy nie siedzę na krzesełku i nie potakuję - a pytam, dyskutuję. Bo lekarz to nie "drugi po panu bogu". I mam świadomość, że nie przez wszystkich jestem lubiana ( bo jeśli wiem, że ktoś popełnia błąd to mu to powiem - tylko niech tu się zaraz nie podniosą krzyki, że oni się kształcili, że wiedzą itp - uwierzcie mi, że jeśli od kilku lat ma się stały kontakt z jakąś chorobą czasami wie się na jej temat więcej niż lekarz ) - nie muszę. Oni są od tego by leczyć a nie się z nimi przyjaźnić.



Małżeństwo. Mimo, że część ludzi uważa, że to tylko instytucja, że to papierek, że to nic nie zmienia..dla mnie jest bardzo ważne. Cieszę się, że trafiłam na człowieka z którym zdecydowałam się spędzić życie, który chce je spędzić ze mną. Na dobre i na złe. To daje mi niesamowite poczucie bezpieczeństwa.



Nowe. Lubię nowe rzeczy, ale to nie o tym. Jestem osoba dośc poukładaną i dobrze zorganizowaną. Nie lubię nowych sytuacji, niespodzianek ( nie mam ty na myśli niespodzianek - prezentów ). Coż czego nie mam ogarnięte i zaplanowane przeraża mnie. Wszystkie nowe , zaskakujące sytuacje przerażają mnie i powodują, że czuje się zagubiona i nie do końca ogarnięta. A potrzebuje sporo czasu by się z czymś oswoić.



Ola. To ja. Całkiem niedawno zaczęłam na blogu podpisywać się własnym imieniem. I cieszę się, że część z Was kojarzy mnie już z imienia, że nie jestem anonimową "panią domu" a po prostu Olą. I przyznam Wam, że strasznie miło mi się robi jak któraś z Was pisząc do mnie używa mojego imienia - czy to w mailach czy na FB czy na blogu. Mam wtedy wrażenie jakbyśmy były sobie bliższe?




PANI DOMU. A dlaczego? Bo właśnie kimś takim jestem. Zajmuję się dzieckiem, domem..Sprzątam, gotuję, piorę - z wyboru. I dobrze mi z tym. Ciężkie do uwierzenia prawda? Ale prawdziwe!



Rodzina. Musiałam dojrzeć i wydorośleć by zrozumieć jak jest ważna. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niej. Lubię z nimi spędzać czas choć czasem doprowadzają mnie do pasji szewskiej, ale wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.



Samochód. Uwielbiam! Nie wyobrażam sobie życia bez auta - no może wyobrażam sobie, ale to byłoby okrutnie uciążliwe życie. Lubię sam moment jazdy autem, muzykę i słuchanie komentarzy mojego dziecka: "Jedź dziadzie! Zielone masz!" :) Dobrze, że tylko takich komentarzy uczy sie od mamy :) Po za tym nie oszukujmy się - przemieszczanie się autem jest nadwyraz wygodne - nie doceni tego ten kto nie próbował z dzieckiem w wózku, z zakupami wsiąść do starego autobusu, bez pomocy innych osób i cało i zdrowo dojechać na miejsce w godzinach szczytu. Mission Impossible!



Telefon. Kolejne uzależnienie. Pamiętam swój pierwszy sprzed 15 lat - ceglasty Siemens z jedną linijką seledynowego wyświetlacza. Ale była radość, że w ogóle jest.  A teraz - istne centrum dowodzenia - rozmowy, smsy, internet. Nie pamiętam już jak to było nie mieć komórki. Cieszę się ogromnie z tego dobrodziejstwa!



Uroda. Jasne, nie ma co zaprzeczać, że nie jest istotna. Ale wg mnie jest kompletnie nieważna jeśli chodzi o zawieranie nowych znajomości. I wiem, że to nudny, utarty slogan, ale "Liczy się to jakim jesteś człowiekiem a nie to jak wyglądasz".



Wakacje - najprzyjemniejszy czas w roku. Wolne od wielu spraw. Ludzie dzięki ładnej pogodzie w lepszych humorach. Wakacje to czas odpoczynku, relaksu i nabierania sił na kolejne dni.



Zabawki. Dzięki temu, że mam córkę - odkrywam w sobie małe dziecko. Kiedy ja byłam dzieckiem nie było takego wyboru zabawek - jeśli ktoś miał coś "firmowego" - kupione było w Pewexie albo Baltonie za grube pieniądze albo dostał od kogoś z zagranicy. Teraz wybór zabawek jest niesamowity - byleby tylko mieć pieniądze. Całe szczęście, że moja córka uwielbia Barbie - kupując jej zabawki spełniam swoje dziecięce marzenia. Ale radocha!



I tyle o mnie :)
Pora na Was!

BUZIAKI
OLA





41 komentarzy:

  1. aaale świetny TAG :) może kiedyś zrobię taki u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób i podeślij mi link do poczytania :)

      Usuń
  2. Dom, Rodzina, Emocjonalność - piękne słowa i przemyślenia. Widać,że Ola ma dobre, wrażliwe serduszko. Świetny TAG :) Bardzo miło się to czytało, jednym tchem! Buziaki!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa :*
      Trochę do poczytania było :)

      Usuń
  3. Ja też jestem nieimprezowa. Mój mąż czasem narzeka, że za rzadko wychodzimy. A mnie po prostu nie kręci włóczenie się nie wiadomo gdzie. Wole spędzać czas w domu, we dwoje - pogotować coś razem, obejrzeć film, ułożyć puzzle :-) albo po prostu poleżeć i potrzymać się za rękę. Co do zabawek to we mnie budzi się dziecko jak szukamy z mężem prezentów dla naszych dzieci chrzestnych :-) Masz rację - za naszych czasów takich zabawek nie było. Ja swoją pierwszą lalkę Barbie dostałam w wieku 10 - może 11 lat. I szanowałam ją jak największy skarb. Potem bawiła się nią jeszcze moja siostra cioteczna sporo ode mnie młodsza. Ale wiesz - przerażają mnie w tej chwili ceny (niektóre zabawki to kupa plastiku a kosztują krocie). Do tego tak duża ich ilość...dzieci w dzisiejszych czasach nie umieją szanować zabawek. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva - z tym nieimprezowaniem to jakbym czytała o sobie. Identycznie mam!
      A co do zabawek i dzieci. Wiesz jeśli od małego uczy się dziecko poszanowania rzeczy ( ogólnie, nie tylko zabawek ) a do tej dawkuje im sie ilość nie ulegając na każde jęknięcie - to jeszcze nie jest tak źle.
      Moja córka np nie urządza histerii w sklepie, próbując wymusić jakąś zabawkę na mnie ( ba..ona w ogóle nie wymusza rzeczy ) - ale jak widzę czasami taki cyrk przy półce z zabawkami i mamusię, która sięga po zabawkę i podaje ją dziecku to normalnie aż się we mnie gotuje. A później myślę - "sama babo robisz sobie krzywdę"

      Usuń
  4. zabawki i małe dziecko przebiły wszystko *-* :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rodzina jest dla mnie najważniejsza :) świetny tag :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego by docenić rodzinę trzeba dojrzeć, dorosnąć - dobrze jak człowiek cieszy się, że ich ma i wie że może na nich zawsze liczyć. Życze bez rodziny byłoby takie puste.

      Usuń
  6. Niektóre literki znaczą dla Ciebie to samo co dla mnie :) np: c,d,h,m,r,s,u,w :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie trochę uniwersalne odpowiedzi :) Pewnie wiele osób mogłoby się pod nimi podpisać :)

      Usuń
  7. świetny tag :) Kilka odpowiedzi udzieliłabym takich samych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się na zrobienie - chętnie poczytam!

      Usuń
  8. Świetny tag ! Zrobię go chyba u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też jestem uzależniona od telefonu :D Wiele literek oznaczyłabym tak samo.

    Zapraszam do mnie (nowy link):
    http://aleksandra-rutana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ..nie wyobrażam sobie teraz życia bez telefonu - a odkąd mam smarftona to już istne szaleństwo :)

      Usuń
  10. Świetny post, Olu :-) tez bez czekolady nie potrafilabym żyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* życie bez czekolady byłoby taaaakie smutne :)

      Usuń
  11. widzę,że podejście do imprez mamy takie samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba z wiekiem albo doświadczeniem życiowym przychodzi..

      Usuń
  12. U mnie też mnóstwo rzeczy by się zgadzało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co np ? Który punkt jest Ci najbliższy? :)

      Usuń
  13. Większość alfabetu jakby była spisana pode mnie :D A zwłaszcza grudzień z tym, że w tym miesiącu sama mam urodziny i imieniny, teraz czekam czy córcia bedzie się rwała na świat czy wytrzyma do stycznia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ESM Beauty - grudniowe dziewczyny są superowe :)
      Trzymam kciuki za rozpakowanie się w najlepszym dla Ciebie terminie!

      A w wolnej chwili zrób TAG i koniecznie podeślij mi link!

      Usuń
  14. Świetny TAG i chyba kiedyś zrobię go u siebie;) A co do Twoich odpowiedzi to z kilkoma zdecydowanie się zgadzam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób zrób! Koniecznie! To fajna zabawa i możliwość pokazania siebie swoim czytelnikom!

      Usuń
  15. Auto! nie wyobrazam soebie wgzystencji bez niego!! telefon to teraz jak ręka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pod wieloma rzeczami mogłabym się podpisać :D Facebook, telefon,samochód, jedzenie, czekolada, wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś była siostrą której nigdy nie miałam? :)

      Usuń
  17. Bardzo fajne i kreatywne odpowiedzi :) Zgadzam się z większością z nich :) Dzięki za nominację! W najbliższym czasie odpowiem na TAG i wrzucę tu linka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim blogu właśnie dzisiaj pojawił się ten TAG :)

      Usuń
    2. Lecę poczytać w takim razie :)
      Miło mi, że wzięłaś udział w zabawie :)

      Usuń
  18. Super pomysł na alfabet o sobie :))
    Zapraszam do mnie!
    Moze wspólna obserwacja?
    elkaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger